Dodaj do ulubionych

Dwulatek w wózku?

IP: *.* 03.04.02, 13:39
Czy Wasze dwulatki jeżdżą jeszcze w wózkach? Bo u nas sprawa już jest chyba przegrana, na widok wózka jest ryk, płacz i nici ze spaceru. A małe nózki są jeszcze bardzo malutkie i ią trzy razy wolniej niż my. Z taką zazdrością patrzę na "duże" dzieci w wózeczkach...Jak sobie radzicie z buntem wózkowym? Chowacie wózki czy staracie się przeforsować powrót do "czterech kółek"?Aneczka
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiap. Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 14:05
      Niech chodzi ile wlezie!Jak mu sie powtornie za bardzo spodoba, to potem bedziesz miala czteroletnie wozkowe dziecko, a to juz gruba przesada.To prawda, ze bardzo wygodnie jest isc na zakupy z dzieckiem w wozku a nie za reke... i wszystko mozna zrobic o wiele szybciej... ale juz za pare miesiecy docenisz wygody prowadzenia dziecka za reke - bez klamotu typu wozek latwiej przeciez wsiasc do autobusu, wejsc po schodach, do sklepu, tylko oczy trzeba miec naokolo glowy...Moja Tania byla wozkowym dzieckiem, przedstala jezdzic z koniecznosci, bo razem z Alusiem przestali sie miescic w wozku (on jest mlodszy o 1,5 roku), ale potem ciagle ladowala sie na rece. Teraz wreszcie jej przeszlo i jest z niej calkiem dobry piechur (ma prawie 4 lata). A Alus wozek lekcewazy od momentu, jak skonczyl 1,5 roku (ale z koniecznosci jezdzimy sporadycznie wozkiem do tej pory).Wesolego tuptania i uwaznej uwagi (te oczy woko? g?owy...)Kaska
      • Gość: AneczkaG Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 19:22
        Faktycznie Kasiu, jeździmy gdzie się da autobusami (jeszcze mam zniżkę!) i nie mamy problemu rzędu wózek. Ale z tym chodzeniem za rączkę to straszna klapa - da się tylko przez ulicę, po chodniku ój Potworek idzie "siama".
        • Gość: Mika_P Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 19:55
          Moje pisklę tez chcialo samo, ale nie pozwoliłam. Szalone toto było i od razu puszczało sie biegiem. Pozwalałam tylko tam, gdzie było daleko od jezdni, w środku osiedla na przykład. Buntował się, ale w końcu przywykł. Zawsze miał dużo wolności, bo wolę ustąpić, niż na siłe przeprowadzać swoją wolę w duperelach. A duperelami jest prawie wszystko, poza zdrowiem i BHP. Chba on też woli czasem ustapć, kiedy wie, ze przeprowadzi swoja wolę gdzie indziej.
    • Gość: klaudianka Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 17:36
      Moja dwulatka nie jeździła w wózku. Nie było takiej potrzeby. Ale jeśli wyjątkowo wybieralismy sie gdzieś dalej i zależało mi na czasie, to wyciągałam wózek. Ale może zdarzyło sie to ze dwa razy.
      • Gość: paloma Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 04.04.02, 23:10
        Praktycznie wszędzie zabieram Małą ze sobą wiec czesto potrzebujemy wózka. Mamy umowę, ze gdy idzie ona ze mną na spacer to w wózku bo mamy coś załatwić, a gdy ja z nią to na piechotkę ...i w każdą dziurę gdzie zachce...To jednak zajęło mi troche czasu :Czasem musiałam ją włożyć na środku ulicy - te spojzenia ciekawskich dlaczego to dziecko tak się niemiłosiernie drze!!!???? POtem nosiłam chrupki kukurydziane, lub zrywałam jakiś listeczek gdy chciałam ją wsadzić nagle na ulicy.albo wkładamłam Małą już w domu i znosiłam tak. Dziś jakoś jej przeszło...i nawet się dogadujemy...
    • Gość: Elik Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 17:43
      Moja córa teraz 2,2 latka zrezygnowała z wózka jak miała ok 1,5 roku. Teraz praktycznie go nie używamy, no ale ja jestem w tej dobrej sytuacji, że właściwie nie robię z mał zakupów, chyba, że kilka bułek w pobliskim sklepie. Olik na codzień do 15 jest z nianią, więc tuptają sobie do woli, a jak mał się zmęczy to odpoczywają. Widzę co prawda widzę chłopczyka 2,5 letniego , z sąsiedniego bloku, jak jedzie w wózku, tak więc każde dziecko, jest inne.
    • Gość: AnitaP Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 03.04.02, 21:20
      Mój kochany dwulatek w dzień zasypia tylko w wózku! (Pewnie gdzieś kiedyś popełniłam jakiś błąd!)Jak się już na dworze wybiega i wyszaleje, to wsadzam go do wózka, robię rundkę po osiedlu i śpi. Przy wnoszeniu do domu i rozbieraniu nie budzi się, a ja mam wtedy 1-2 godz. spokoju, żeby ugotowaś obiad i odpocząć. Poza tym wózek traktujemy w czasie spaceru jako podręczny magazyn wszelkich zabawek, jedzenia i picia - nie muszę nosić tego wszystkiego w plecaku. Gdy czasem wybierzemy się gdzieś dalej bez wózka, to mam jak w banku, że będę musiała go nieść (13,5 kg szczęścia!)Anita
    • Gość: 102 Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 05.04.02, 14:09
      Witam! Tez jakis czas temu mialam ten dylemat (Weronika 2,3) i dopiero moja mama mnie uswiadomila, ze powinnam sie cieszyc i absolutnie nie namawiac jej do wozeczka, wrecz go ukryc gleboko, zeby go nie widziala. Ponoc potem jest nagly nawrot i chec podrozowania wozeczkiem (pewnie malenstwo sie juz nacieszy bieganiem) i za nic w swiecie nie jestesmy w stanie sklonic go do chodzenie. I efekt jest taki, jak juz ktos wspomnial, ze widzimy w wozkach wyrosniete czterolatki (w dodatku ze smoczkami). Wiec ponac nalezy sie cieszyc. Pozdrawiam.
    • Gość: Anna72 Re: Dwulatek w wózku? IP: *.* 05.04.02, 14:51
      My ( ja i mój prawie 29 miesięczny syn ;-)) jeszcze sporadycznie używamy wózka, ale naprawdę bardzo rzadko. Kamil po skończeniu 1.5 roku odmówił współpracy, teraz łaskawie w przypadku konieczności daje się wsadzić do wózka bez większych awantur. Ale nie nadużywam tego, raczej chodzimy na piechotkę. :hello: Anka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka