Dodaj do ulubionych

Elokwencja 5-latki

IP: *.* 10.04.02, 08:26
Moja corcia wlasnie skonczyla 5 lat i mowi bardzo ladnie.Ma bogate slownictwo i niezle sobie radzi zwlaszcza jak na dziecko z 2-jezycznej rodziny. Na nasze pytania odpowiada prosto i jasno. Jednak sek w tym,ze np przy obcych stara sie chyba przybrac ton `oficjalny` i ubarwia swoje odpowiedzi wplatajac rozne madre slowka zaslyszane tu i owdzie ,ktorych znaczenie nie zawsze zna. I tak na jakies pytanie potrafi odpowiedziec czasami tasiemcem zaczynajacym sie od `Well,I should think..........i tu nastepuje kaskada przeroznych slowek a posrod nic ta wlasciwa odpowiedz.Efekt czasem jest przesmieszny ale najczesciej niezrozumialy.:( Powiedzcie co o tym myslicie. A moze znacie to z wlasnego doswiadczenia. Ja rozumiem,ze dziecko, tak jak kazdy zaczyna dostrzegac roznice miedzy jezykiem naturalnym stosowanym np w relacji z bliskimi osobami a tonem oficjalnym w obecnosci obcych.Reagowac na to czy nie? Dodam,ze rozmawiajac z dziecmi nie stosuje tej `metody`. Tu chodzi raczej o osoby dorosle. Czasem gdy sie bawia i nasladuje np tatusia rozmawiajacego przez telefon to tez wplata takie kwiatki.Pamietam,ze pare lat temu, gdy sie jeszcze poslugiwala wlasnym jezykiem,tez wyglaszala czasem takie `elaboraty` w tym swoim jezyku oczywiscie. No i co ja mam zrobic.:what:?
Obserwuj wątek
    • Gość: Adzia Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 10.04.02, 09:18
      Bogusiu, nie wiem czy to ten sam przypadek, ale znam - w lustrze ją widzę codziennie ;-) Moi rodzice do dziś śmieją się, jak to chodziłam po pokoju i mówiłam "psecies to tseba uwzględnić" (2 latka) i generalnie, jak zadawałam szpanu posługując się słowami, których nie rozumiałam a gdzieś zasłyszałam i mnie zafascynowały - jako dziecko kilkuletnie, a nawet podstawówkowicz. I podobnie - najczęściej odbywało się to w szerszym towarzystwie.Hihi, a teraz jak widzę mojego małego (1,5 roczku) łysielca, jak lata po domu i powtarza "ewakuować, ewakuować" to mi się historia przypomina. Też bez przerwy gada, rozumiejąc z tego może pięć procent.Może Twoja córcia jest słuchowcem, tak jak ja i - chyba - moja Dominika i po prostu mile w jej uszach brzmią takie skomplikowane sformulowania, wiesz, bawi się słowami, jednocześnie popisując się przed towarzystwem (bo to chyba częste u śmiałych kilkulatków). No i - jak piszesz - nasladuje dorosłych, co jest chyba jeszcze częstsze ;-)Myślę, że to nic groźnego. Co najwyżej może spróbujecie uświadomić jej, żeby nie używała słów których nie zna, pytając o znaczenie tego czy owego fragmenty jej wypowiedzi...I znów się mądrzę ponad stan ;-) Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 09:43
        Adziu.:lol:ale sie ubawilam no i przestaje sie przejmowac.Skoro Ty tez bylas takim przypadkiem to moge tylko sie spodziewac,ze moje dzeiecko pojdzie w Twoje slady i bedzie mialo duzo do powiedzenia w przyszlosci.:lol: Napewno kiedys na podforum `edzieci` dogadaja sie z Twoja szczebiotka.:lol:Czasem tylko wymiekam gdy widze troche oglupiale spojrzenia sluchaczy probujacych rozpracowac nabita superlatywami,neologizmami i innymi takimi tworami jezykowymi swoista mieszanke wybuchowa w ktorej jeden do drugiego tak sie ma jak piesc do nosa. Fakt,ze najczesciej przypisuja to jej dwujezycznosci.:) ale z drugiej strony jest Ella,ktora pieczolowicie wywaza slowa i buduje zdanka. Prawdziwa analityczka.;)Masz racje,ze u Glorii to jest chyba zabawa jezykiem. Jej bardziej chyba zalezy na tym jak cos brzmi niz co to oznacza. Intonacja i gestykulacja to jej konik.Moze i ma to cos wspolnego z jej sluchem bo ten odziedziczyla po tacie (jako ze po mamie nie miala czego dziedziczyc.;)Spiewa pieknie i,kiedy mowi, to tez `spiewajaco` to brzmi tyle,ze czasem bez sensu.;) No chyba,ze jej zalezy na porozumieniu to wtedy komunikacja nagle okazuje sie prosta i zgrzebna.:)Jeszcze raz dzieki i musze Ci powiedziec,ze Twoja Dominia podbila mi serce ta `ewakuacja`.:lol:
        • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 10:46
          Cieszę się, że Cię pocieszyłam w niedoli ;-)I wiesz, może warto małą poobserwować pod kątem zdolności językowych tudzież słuchu muzycznego - te rzeczy często idą w parze.Tylko hihi, uważajcie, bo może w towarzystwie użyć, jak ja kiedyś, na przykład słowa "pornografia" - ładnie mi brzmiało, więc się zapytałam na imieninach cioci, to właściwie oznacza to słowo....Dzieci są genialne w swej prostocie, prawda?Pozdrawiam
          • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 11:20
            Adzia napisała/ł:> Cieszę się, że Cię pocieszyłam w niedoli ;-)> I wiesz, może warto małą poobserwować pod kątem zdolności językowych tudzież słuchu muzycznego - te rzeczy często idą w parze.Taaaaaaaaaaaaaak.Tatusia juz teraz musze powstrzymywac od przegladania rubryki muzycznej i dobierania dziecku instrumentow. Na szczescie trafil na jakas madra ksiazke, w ktorej zalecaja by poczekac przynajmniej do 8go roku zycia a pozniej zaprowadzic dziecie do duzego sklepu muzycznego i niech samo przez pare godzin poprzymierza sie do roznych rzeczy i dobierze cos odpowiedniego do swojego charakteru i predyspozycji fizycznych.Ale i tak facet wyszukal szkolke baletowa na `tymczasem` i wpadl na pomysl,ze `A co? Niech dzieci poprobuja!` No niech mu bedzie. W koncu czemu nie.Posmakowac mozna roznych rzeczy.> Tylko hihi, uważajcie, bo może w towarzystwie użyć, jak ja kiedyś, na przykład słowa "pornografia" - ładnie mi brzmiało, więc się zapytałam na imieninach cioci, to właściwie oznacza to słowo....Nie strasz mnie!!!!!!!.:ouch:.;)Ona i tak juz podjela pierwsze proby tyle ze uswiadamiala ciocie jakie wspolne cechy maja nasz pies,koziol i tatus. Ciocia(polskojezyczna)pokiwala glowa,a,ze wspolna cecha byla wypowiedziana bardziej jak `tesco`s to ewentualne watpliwosci przypisala swojej niedoskonalosci lingwistycznej.;)Zwlaszcza,ze skrupulatna Ellunia potakiwala w miedzyczasie a na koniec uzupelnila:`I oni to chyba kupili w `Tesco`.:jap:
            • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 11:42
              Hihi, wiem o jakie słowo chodziło...i jeśli Gloria używa już takich określeń, nonono, to rzeczywiście jest nad wiek wygadana :-)
              • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 12:10
                No niestety.Tatus uznaje tylko slownictwo fachowe a w tym przypadku anatomiczne.:)A z tym wygadaniem to nie wiem co bedzie dalej bo Ollie juz chodzi po domu z obcykanym do perfekcji terminem: `business` i innymi z gatunku profesjonalnych.Coz, przyklad idzie z gory.:)
    • Gość: Gosia1 Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 10:26
      Bogusiu, odnoszę wrażenie, że rośnie Ci mały mówca!!!! I dobrze! Będzie zbierać nagrody na olimpiadach, będzie może w przyszłości politykiem........ :lol: Nie martw się, ja byłam taka sama, dokładnie. A teraz zarabiam na życie pisaniem i - z tego co widzę - wychodzi mi to całkiem nieźle, zważywszy, że przybyło wpłat na konto....... Pozdrawiam Gosia :hello:
      • Gość: guest Re: Elokwencja 5-latki IP: *.* 11.04.02, 11:06
        mama Ani i Krzysia napisała/ł:> Bogusiu, odnoszę wrażenie, że rośnie Ci mały mówca!!!! I dobrze! Będzie zbierać nagrody na olimpiadach, będzie może w przyszłości politykiem........ :lol: Nie martw się, ja byłam taka sama, dokładnie. Oj Gosiu, jesli moje dziecko jeszcze i po Tobie cos odziedziczylo to do pary z adzina sposcizna bedzie geniuszem.:) A,a propos polityki to mi sie przypomnial Churchill,ktory podobno nie mowil ludzkim jezykiem do 5go roku zycia ale za to wyglaszal cale przemowienia w swoim wlasnym.:) A pozniej jaki zdolny chlopak z niego wyrosl.:pO rany!!!! A nie wiecie przypadkiem jak to z Hitlerem bylo w dziecinstwie?.:ouch:.:).:hello:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka