Gość: guest
IP: *.*
22.07.02, 19:44
Moje dziecko (17 mc-y) dotychczas spało 8.00-22.00 (z różnymi nocnymi przerwami). W ciągu dnia drzemka przedpołudniowa ok. 1,5 max 2 h. Nagle taki plan dnia jej się znudził i zarządziła zmiany. W żadnej sposób nie dało jej się położyć spać w godzinach dotyczasowej drzemki ryk i wrzask. Dopiero pada po godz. 16.00 i zasypia jak kamiań i z trudnością ją mogę obudzić nawet po ok 3 h. Każda próba obudzenia kończy się wyciem dziecka, łzami. Kłopot jest taki, że potem wieczorem dziecie spać już nie chce w żaden sposób. Naprawdę sporo czasu ok 1 h i energii muszę włożyć by zasnęło. W nocy jest coraz częściej się budzi. Próbowałam wcześniej obudzić rano nic to nie zmieniło, "wykatować" z rana na placu zabaw i spacerku bez zmian. Co z tego, że widać, że jej zmęczona, marudna spać się nie położy i już .. Dziecko od niedawna ma miłą, młodą opiekunkę z którą się świetnie bawi. Czy może żal jej tego czasu na spanie ? Poradźcie co robić jak jej przestawić porę snu ? Serce mi krwawi, kiedy ona tak szlocha jak ją budzę ....Ania