Dodaj do ulubionych

Dziecko i nocnik

IP: *.* 04.08.02, 18:07
Ciągle od babć słysze jak to było jak my byliśmy mali i mając 8 miesięcy załatwialiśmy się do nocnika. Teraz czytam na forum, że dziwczyny uczą dzieci korzystać z nocnika jak dziecko ma ok. 2 lat. Jak to jest z tymi załatwianiem się do nocnika ? Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 04.08.02, 20:32
      No wiesz, nasze babcie nie miały pampersów, więc nie dziwię im się, że uczyły dzieci jak najsZybciej załatwiania swoich potrzeb do nocnika. My jesteśmy w lepszej sytuacji, więc możemy poczekać, aż dziecko będzie do tego gotowe i wykaże zainteresowanie nocnikiem.
    • Gość: arka321 Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 09:48
      Witaj.Też o tym dużo słyszałam. Ale z własnego doświadczenia wiem, że im szybciej nauczymy dziecko siadania na nocnik, tym prędzej pozbędziemy się pieluch. Wiem to, ponieważ mam dwoje dzieci. Syn ma już prawie 14 lat, a córeczka 8 miesięcy. Właśnie przerabiamy cały czas temat nocnika. Używamy go od 4-go miesiąca jej życia. Było to spowodowane kłopotami z zatwardzeniem, kiedy przechodziła na sztuczne mleko. Na początku było ciężko, cały czas ją trzymaliśmy. Potem coraz lepiej, kiedy zaczynała już siadać. Dawała nam nawet znać,że to lubi. Faktycznie siedziała jak "na tronie". Teraz siedząc na nocniku doskonale się bawi i bardzo się porusza, dlatego trzeba ją pilnować. Bardzo polubiła tę czynność i już się przyzwyczaiła. Ma swoje pory załatwiania, zwłaszcza jeśli chodzi o poważne sprawy. Robi to zawsze po porannym karmieniu. Raz dziennie lub dwa (czasem także po obiedzie).Oczywiście siku robi jeszcze w pieluszki, ale stolec prawie zawsze do nocnika.Pozycja siedząca jest najlepszą fizjologiczną pozycją ciała do załatwiania się. Dlatego dobrze jest jak najszybciej nauczyć dziecko, że w tym celu trzeba zająć "specjalne miejsce". Są DWIE PODSTAWOWE KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z WCZESNEGO UCZENIA DZIECKA SIADANIA NA NOCNIKU:1. wyrobienie nawyku załatwiania się w prawidłowy sposób2. pupa naszego bobasa jest w dużo lepszej kondycjiMam nadzieję, że moje informacje będą pomocne.Życzę powodzenia Bożka
      • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 10:18
        Jestem ciekawa a jakie są wady wczesnej nauki korzytania z nocnika ? Ania
      • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 10:25
        A ja sie tak do końca z tym nie zgadzam. Z wielu względów (brak czasu rodziców przede wszystkim) walkę z pieluchami przełozylismy na po-rehabilitacji. Przychylam się do nowoczesnych porad w stylu-lepiej jak dziecko dorosnie do tego psychicznie niz fizycznie (np. umiejętność siadania). Nasi synowie (w listopadzie 3 lata) Na początku lipca rozpoczęli próby-po dwóch tygodniach chłopcy wołali bez problemów - po prostu zrozumieli w czym rzecz i nikt ich nie musi przytrzymywać, zabawiać itd. Robia swoje i już. Wiedzą, że jak nie ma nocnika to na trawkę, spią bez pieluch bo zrozumieli że jak się chce to trzeba zawołać rodziców. Nawet jak baliśmy się na początku i zakładalismy im pampersa np. na drogę to nie robili do niego tylko czekali na zdjęcie pieluchy :)Jednym słowem szybko i bezboleśnie.Pozdrawiam Ewa :hello:
      • Gość: AneczkaG Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 06.08.02, 11:50
        > Pozycja siedząca jest najlepszą fizjologiczną pozycją ciała do załatwiania się. I jak to mawiał mój profesor z anatomii patologicznej: I dzięki temu mamy hemoroidy! A w ogóle pozycja fizjologiczna do załatwiania się to dwa drągi: na jeden się siada, a drugi służy do odganiania wilków ;) Dzięki temu nie siedzi się dwie godziny na muszli i nie czyta książek. Dlatego uważam, że przetrzymywanie malutkiego dziecka na nocniku to głupota. Bo popierwsze się przyzwyczai, że TAM się długo siedzi, zanim się coś zrobi (to a propos pkt.1.) > Są DWIE PODSTAWOWE KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z WCZESNEGO UCZENIA DZIECKA SIADANIA NA NOCNIKU:1. wyrobienie nawyku załatwiania się w prawidłowy sposób2. pupa naszego bobasa jest w dużo lepszej kondycjiA a propos pkt. 2 pupa mojego małego wtedy bobasa była odciśnięta od nocnika i było to jedyne "zniszczenie" jakiego się dorobiła w ciągu 26,5 miesiąca użytkowania. I Mała nauczyła sie skać na nocnik zaraz jak skończyła 2 lata, od razu z wołaniem, z trzymaniem itp. Ostatnio robi też kupkę (też z wołaniem, a w zasadzie bez, przynosi nocnik i oświadcza, że teraz robi kupę )Aneczka
    • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 10:55
      zgadzam się z Ewą - nie ma co tak wcześnie uczyć dziecka siadania na nocnik. Moja Zuzia siadała, jak skończyła 8 mieś (głównie za sprawa babci....). ale uważam, że to bez sensu.Co z tego, że córcia nie uciekała z nocnika, że lubi na nim siedzieć, skoro nie rozumie, co tam robi? Teraz ma 21 mieś. i próbowalismy ją "odpieluchować". Nic z tego. Zuzka po prostu jeszcze nie kojarzy, że jak czuje parcie na pęcherz, t musi zawołać. Biegała 4 tyg. bez pampersów i dalej siurała w majtki. Owszem jak ja przypilnowaliśmy, to siku i kupę robiła do nocnika, ale sama nie zawołała. A nie - sorki, zawołała, jak juz zrobiła :). Stwierdziłam więc, że musi dorosnąć i juz, to samo przyjdzie...KIKA
    • Gość: Kryszka Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 13:25
      Również zgadzam się w zupełności z Ewą. Na wszystko przychodzi odpowiednia pora. Dziecko musi samo dojrzeć i kontrolować zwieracze. Na temat treningu czystości i wielu innych problemów wychowawczych rozmawiają A. Samson i W. Eichelberger w książce "Dobra miłość". Polecam.Napisałam post o tej książce na forum "wychowanie"PozdrawiamKrystyna
      • Gość: lea Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 05.08.02, 15:58
        Kochane, dopiero kiedy dziecko jest w wieku ok. 2 lat tak naprawdę, zaczyna się kontrola pęcherza moczowego. Wcześniejsze sadzanie nie ma sensu. Może nawet spowodować zniechęcenie.pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce z nocnikowaniempa :lol: lea
    • Gość: Anna72 Re: Dziecko i nocnik - no dobra... IP: *.* 05.08.02, 20:16
      No dobra, a co powiecie o dziecku, które ma 2 lata i 8 miesięcy i w dalszym ciągu nie wykazuje zainteresowania nocnikiem? Jedyny postęp, jaki osiągnęliśmy w ciągu ostatnich miesięcy to ten, że na chwilę da się na nim posadzić, co na wiosnę było niewykonalne. Nie wzrusza go, że ma mokre majtki, nie trafiają do niego moje opowieści o nocniku ani próby przekupstwa. Nie ma stałych pór robienia kupy, a siku najlepiej mu się robi jak śpi. I co ja mam z nim zrobic? Poza tym rozwija się jak najbardziej prawidłowo. Tylko, że ja się już nie mogę doczekać pożegnania z pampersami...Kiepska ze mnie matka, czy trafiłam na wyjątkowo oporny egzemplarz? Podrawiam, Anka.
      • Gość: Mariola4 Re: Dziecko i nocnik - no dobra... IP: *.* 05.08.02, 22:35
        Może spóbuj od razu po "dorosłemu" czyli na "stojaka" prosto do muszli ?Mikołaj skończył 4-latka gdy powiedział mi ,że nie chce już pampersa. Choć zdarza mu się posikać w nocy.Cierpliwości życzę - mama Mikołaja
        • Gość: Anna72 Re: Dziecko i nocnik - no dobra... IP: *.* 10.08.02, 21:26
          Ja mogę spróbować, ale ile on może stać nad tą muszlą :lol: . Gość wogóle nie sygnalizuje potrzeby, bo go to nie interesuje... Cierpliwość... to jest to czego mi duuuużo potrzeba... Pozdrawiam, Anka.
    • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 10.08.02, 16:08
      Kocham Was wszystkie dziewczyny. Przeczytałam wszystkie posty i jestem szczęśliwa. Mieszkam z rodzicami i presja na mojego 13-sto miesięcznego synka jest ogromna.Specjaliści firmy Pamters twierdzą, że dziecko musi najpierw dobrze chodzi, ja myslę, że jeszcze powinniśmy się z nim dobrze komunikować. Mój synek gada jak najęty, ale nie wiem co. Fakt, tato mówi do niego w innym jezyku niż mama.Myślę, że nie powinnam się stresować i poczekać aż oboje do tej decyzji dorośniemy. Bez stresów i to dzięki Wam.
    • Gość: janeczka Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 12.08.02, 15:26
      Mnie nikt nie uczył, gdy byłam taka mała. W naszej rodzinie dzieci uczy się, gdy przyjdzie na to pora-po ukończeniu półtora roczku-2 lat.Ciocia wysadzała bardzo wczęśnie-zakończyło się to wypadaniem jelita u dziecka. Więcej nikt maluszków nie będzie sadzał.Ja nie wiem, dlaczego ludzie ciągle się śpieszą i chcą czegoś od dzieci na siłę! Na wszystko przychodzi czas. Dlaczego niektórzy chcą ten czas prześcignąć? Spokojniej...A nasze mamy nie miały pampersów i automatów. Kupę trzeba było wytrzepać, pieluchę wypłukać, ustać się w kolejce cały dzień po proszek, potem pieluchę gotować, prać we Frani albo w rękach, niektórzy nie mieli nawet bieżącej wody, więc naszym mamom, wcale się nie dziwię.
      • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 12.08.02, 22:28
        Ja też myślę, że należy czekać na odpowiedni stopień dojrzałości dziecka i bez sensu jest "wysadzanie" na siłę i dłuuugie czekanie na efekt. Ale znam dziecko, któremu rodzice kupili nocnik i obrazowo pokazali do czego on służy bez specjalnej nadziei na sukces i udało się. Mała zaczęła wołać, a konkretnie stękac przed oddaniem siusiu i kupki bez żadnego nacisku w wieku 10 miesięcy, gdy jeszcze nie chodziła. Nocnikowy geniusz! A co do specjalistów z Pampersa: jakoś nie chce mi się wierzyć w ich obiektywizm.aga
    • Gość: bati Re: Dziecko i nocnik - jak długo zwykle trwa przyuczenie ? IP: *.* 13.08.02, 23:28
      Moja Natalka ma obecnie 17 m-cy. Robiliśmy już parę podejść do załatwiania się na nocnik, wykorzystując sprzyjającą pogodę, ale na razie bez rezultatu. Myślę, że jak nie nauczy się tego lata, to "załapie" o co chodzi dopiero w przyszłe lato, a będzie już wtedy miała ponad 2 lata (urodziła się w marcu). Wiem, że teraz bardzo liberalnie podchodzi się to tego tematu i czasami dopiero w wieku 2 lat (lub później) zaczyna się naukę, ale mi jakoś nie "pasuje" ponad 2-latek z pieluchą, zwłaszcza dziewczynka (ponoć dziewczynki wcześniej zaczynają załatwiać się na nocnik). Ostatnio postanowiłam być bardziej konsekwentna -puszczać małą na golaska i tłumaczyć, tłumaczyć tłumaczyć ... Biega tak od tygodnia, wie że siusiu ma być do nocniczka a nie na podłogę (pokazuje), nawet chętnie siada na nocniku (wcześniej nie chciała)po czym wstaje i ... załatwia się na podłogę. Całe mieszkanie zasikane - po prostu opadają ręce. Demonstrowałam i tłumaczyłam jej "problem" na wiele sposobów, w tym na siusiającej lalce - jak zrobiła do nacnika(lalka), to była chwalona, jak na dywan - tłumaczyłam, że tak nie wolno i Natalka z zapałem mi przytakiwała (bardzo jej się ta zabawa podobała). Niby wszystko rozumie, a nocnik ciągle pusty. Jak długo taka nauka może (powinna) trwać ? Czy ciągnąć to dalej, czy przerwać i spróbować znowu za jakiś czas, ale w chłodne dni nie będzie to już takie proste, dojdzie przebieranie i pranie spodni, mała jest na codzień z opiekunką i nie wiem czy ona będzie do tego chętna. Opiekunka twierdzi, że Natalka nie nauczy się załatwiać na nocnik dopóki nie zacznie wołać, że chce siusiu (mała wymawia ok. 15 wyrazów, ale "si" akurat nie), ale przecież swoją potrzebę można sygnalizować w różny sposób - moja siostra np. wołała e-e, a jak się biega z gołą pupą, to chyba najprościej jest usiąść na nocnik i zrobić co trzeba, nie trzeba nawet wołać. Proszę doradźcie mi co mam robić.Basia - może zbyt wymagająca ?
      • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik - jak długo zwykle trwa przyuczenie ? IP: *.* 14.08.02, 08:17
        Dziewczyny, ja mam w ogóle spore wątpliwości co do tego, jaki wiek jest odpowiedni do przyuczania. Opiniami sponsorowanymi przez firmę produkującą pieluszki jednorazowe raczej bym się nie sugerowała - z wiadomych względów. I, jak widać, dzieci załapują w różnym wieku - a jeszcze niektóre załapią same, a niektórych trzeba tego nauczyć. Może po prostu napiszę o sobie. Moja córcia miała 19 miesięcy, kiedy słonko wyszło na dobre, i postanowiliśmy skorzystać z pogody i ciepełka, więc zdjęliśmy pieluszkę na dobre. I załapała, a wiecie po jakim czasie - po dwóch miesiącach. Przez te dwa miesiące chodziliśmy i ściaraliśmy kałuże. Naprawdę byliśmy zdeterminowani, bo mieszkamy w szeregówce, gdzie jesienią i zimą jest po prostu zimno i nie da się tej nauki przeprowadzić. Teraz Dominisia ma 22 miesiące i zawsze zawoła siku. Ale nie było to łątwe, oj nie (a kto powiedział że będzie łatwo ;-) Dziewczyny, my po prostu byliśmy uparci i wytrwali i metoda się sprawdziła. Może komuś się przyda? :-)Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość: Orcia Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 14.08.02, 18:30
      Moja corcia majac 8 miesiecy usiadla pierwszy raz na nocniczek i tak sie jej to spodobalo ze teraz juz codzienne robi kupke do nocniczka.
    • Gość: guest Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 14.08.02, 19:11
      No to ja się pochwalę! Mojego Mateusza (2 lata i 3 miesiące)sadzaliśmy (fakt, nie bardzo konsekwentnie - cierpliwości nie starczało ;) ) od miesiąca. Wcześniej też, ale sporadycznie (nocnik twoj wróg :) ). Efekty - zasikane majtki, dywany itp. Kupa na środku pokoju. Synek niezrażony. Mokre majtki nie przeszkadzały.Prężył się i płakał, za nic nie chciał usiąść na nocnik. Na muszli też nie. wołał siku po fakcie.I dzisiaj szok - po prostu nie wiem co się stało ale od rana biega na nocnik, sika, wstaje i bawi się dalej. Ja tego nie rozumiem, mam tylko nadzieję że to już tak zostanie bo byłam o krok od ciężkiej nerwicy. I pare razy "wyszłam z nerw" (Mateuszu przebacz :( ). Więc trzymajcie kciuki. ja też trzymam, życzę konsekwencji i pozdrawiamAgnieszka mama Mateusza i Emilki
      • Gość: mono Re: Dziecko i nocnik IP: *.* 19.08.02, 10:20
        Moją córkę (16 miesięcy) postanowiłam nauczyć robić siusiu do nocniczka za namową teściowej. Moja mama też uważała, że już najwyższy czas. Ja byłam innego zdania. Wydawało mi się, że Kasia jeszcze nie jest gotowa. Zdjęłam jej pieluchę i posadziłam na nocnik. Na nocniczku posiedziała 3 sekundy i uciekła. Jak zrobiła siusiu na podłogę to owszem potrafiła mi pokazać, brała chusteczkę i wycierała. Odniosłam jednak wrażenie, że była tym faktem trochę przerażona. A kiedy zdarzyło jej się zrobić kupkę na dywan to strasznie płakała i nie mogła się uspokoić. Dałam sobie spokój. Co prawda nocnik stoi w pokoju ale służy jako zabawka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka