Witam

Kochani mam do Was pytanie ; Czy miewacie czasem czarne myśli dotyczące Waszych dzieci?Pytam bo może jest coś ze mną nie tak.Od kilku już miesięcy przewijają mi się czarne myśli dotyczące mojego synka Pawełka, np coś się stało, albo stanie, jak jakaś choroba jest groźna to na pewno Pawełek ją bedzie miał, jak synek przewróci się i walnie główką o podłogę to mam wrażenie, że wstrząs mózgu albo coś innego, że może złamie rączkę albo nóżkę, mam wrażnie że nie może byc on chyba całkowicie zdrowy a jak narazie jest wszystko w należytym porządku.Nieraz sobie wyobrażam jak by to było gdyby Pawełek umarł, serce by mi pękło, ale myśli mam takie jakie mam . Pawełek jest zdrowy i nic mu nie dolega, ale ja nie moge się pozbyć tych czarnych myśli i nie wiem dlaczego takie zatruwają mi umysł.Może ktoś powie że nie kocham swojego Pawełka ale to nie prawda, kocham go nad życie i nie chciałbym aby mu się coś stało, jest moim oczkiem w głowie, straty jego chyba bym nie przezył.Kochani Poradźcie, może już Ktoś to przechodził i wie jak sobie z tym poradzić.Pozdrawiam Dragon.