IP: *.* 22.10.02, 10:52
Ratunku! Moja Madzia, 2 latka i trzy miesiące, zaczęła nam urządzać sceny histerii. Byle drobiazg - nie jest to nigdy spowodowane niczym konkretnym - wyprowadza ją z równowagi do tego stopnia, że przez 2 godziny krzyczy i płacze. Nie można jej niczym uspokoić, każda próba tylko zaostrza sytuację. Co robić? Zostawić samą sobie? Przytulać na siłę? Strasznie mi jej żal jak tak wrzeszcy a ja nie umiem jej pomóc. A z drugiej strony tak trudno zachować spokój, gdy widzi się taki bezsensowny atak złości, niczym nie uzasadnionej. Czy ktoś to już przeżył, może coś poradzić? Proszę o wsparcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ruda Re: Histeria IP: *.* 22.10.02, 11:30
      Raczej zostawić, niech się wykrzyczy. Chyba, że da się przytulić, ale wątpię. JA staram się zachować spokój i mówię lub krzyczę jak delikwent nie słyszy mówienia, że niech przyjdzie, jak się wywrzeszczy. Przytulanie może rozwścieczyć, a wasze zmienne zachowania wydłużyć histerię (kiedy nie wiecie, jak pomóc i próbujecie róznych metod, np zabawić, przytulić, rozśmieszyć.Taaak, tylko skąd tens pokój brać???
    • Gość: MałgośkaR Re: Histeria IP: *.* 22.10.02, 20:08
      Witam!Nie dawnoo na forum-wychowanie-zamieściłam post "nagła kłótliwość i agresja", gdyż ten sam problem mamy z naszym prawie trzyletnim synkiem. Odezwało się kilka osób, dzięki którym można się pocieszyć i znależć rozsądne rozwiązanie.Wiem, że to bardzo trudne ale należy nie reagowąć histerycznie na zachowanie dziecka i dać upust jego uczuciom. A ha najważniejsza rada jaką dostałam to pić herbatki uspokajające-naprawdę pomaga.Pozdrawiwm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka