Dodaj do ulubionych

Ogórek, cytryna...

IP: *.* 11.01.03, 16:15
Moja mala (15 m-cy) ciagle chodzi i jak tylko zobaczy ze ktos cos wcina zaraz wola "mniam mniam". Ostatnio dalam jej na "odczepnego" polizac kiszonego ogorka i co mnie ogromnie zdziwilo jak sie do niego dorwala to nie chciala oddac. Wyssala z niego wszystkie soki i nawet wziela sie do odgryzania! strasznie plakala jak jej w koncu go zabralam. Potem przyszla kolej na cytryne. Dalam jej pare kropli i juz tylko chodzila z otwarta buzka i chciala by wyciskac do niej kwasny soczek. Nie robilo to na niej zbytnio wrazenia, tylko otrzasnela sie komicznie i zaraz z powrotem otwierala dziobek. Pol cytryny "wypila". tak sie zastanawiam czy jej przypadkiem czegos nie brakuje w organizmie skoro tak łasa jest na kwasne produkty.Co myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: magamaga0 Re: Ogórek, cytryna... IP: *.* 11.01.03, 19:03
      Moja córka (2 lata i 2 m-ce) uwielbia wszystko to, co kwasne.. na czele z ogorkami kiszonymi i rzeczoną cytrynkąsmile. Pozwól dziecku na eksperymenty, ale upwnij sie czy przypadkiem żadne z podawanych jej smakołykow nie uczulają. Moja potrafi wsunąc 4 ogorki kiszone na raz (domowej roboty), zyje i miewa sie bardzo dobrze.Zyczę smacznego córeczce i powodzenia w odkrywaniu nowych smakówMarghe
    • Gość: guest Re: Ogórek, cytryna... IP: *.* 11.01.03, 19:24
      To ja jeszcze dodam żurek śląski (możliwie najkwaśniejszy) i kapustę kiszoną. :lol: Żurkiem moje dziecię zaczęło się objadać, ku mojemu zgorszeniu, przed upływem roku. Ale skoro jej smakowało i przeżyła, to czemu nie? To chyba dzieci tak mają. Może dlatego, że takie kwaśne to jakiś konkretny smak, tak jak słodka czekoladka czy słona sól. Np. większość znanych mi dzieci wylizywało korek po maggi. Aneczka
    • Gość: guest Re: Ogórek, cytryna... IP: *.* 13.01.03, 17:03
      Moja prawie dwuletnia córeczka uwielbia tego typu smaki: ogórek kiszony, cytryna, kapusta kiszona, szczypiorek (potrafi zjeść pęczek dziennie), surowa cebula itp.- to same przysmaki. Myślałam że to trochę dziwne, ale teraz widzę, że nie ona jedna. Mniam mniamAnia z Justynką
      • Gość: AnetaLelonek Re: Ogórek, cytryna... IP: *.* 13.01.03, 20:22
        I ja dołańczam do grona dzieci- kwasowych :) W menu Kacpera( 22m-ce) musi się dziennie znaleźć pół cytryny ! na widok kapusty aż drży żeby mu dać :):hello:
    • Gość: agnes Re: Ogórek, cytryna... IP: *.* 13.01.03, 20:33
      Cześć.Nic jej nie brakuje, nic jej nie jest...To właśnie myślę :-)Dzieci mają jeszcze "nieskażone" smaki i wg mnie moga zareagować na nowy smak - wszystko jedno jaki - zarówno zachwytem, jak i dezaprobatą. Dużo zależy też od aktualnego nastroju dziecka, a także od tego, czy ktoś z rodziny też to je.Przykładowo mój synek (19 m-cy) zje wszystko, co tylko je mój mąż, natomiast nigdy nie chce tego, co ja jem. Takie jego widzimisię. A ostatnio gdy kroiłam cebulę też mi marudził i też dałam mu tę cebulę "na odczepnego"... i oczywiście całą zjadł, nawet się nie skrzywił.Moim zdaniem mozna się tylko cieszyć, że dzieciaczki lubią takie zdecydowane smaki, można więcej rozmaitych dań skomponować.Pozdrawiam.jaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka