Dodaj do ulubionych

Śmierć ulubieńca

02.11.07, 23:14

Witam, jestem mamą dwóch urwisów. Dzisiaj odszedł od nas nasz
kochany kocur, nie wiem jak powiedzieć o tym synkowi, ma trzy latka.
Drugi ma 9 miesięcy, więc nie jest świadomy, tego że już nie będzie
dotykał futerka, które robi miau. Martwię się o starszego synka, bo
wieczorem spytał się gdzie jest kotek, a ja mu powiedziałam, że w
szpitalu i że nie wiem kiedy wróci. Synek prosił mnie żeby kotek
wrócił jak najszybciej, bo on lubi jak miauczy i że bardzo za nim
tęskni. Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Jak powiedzieć dziecku, że
kotek już nie wróci???
Obserwuj wątek
    • ola1027 Re: Śmierć ulubieńca 02.11.07, 23:54
      mojemu 4.5 letniemu synkowi zdechla rybka. placz i lament byl cały dzien. poszli
      z mezem nawet ja zakopac w ziemi.maly plakal i plakal. wieczorem kupilismy mu
      zółwia i sie rozweselil. ale wiem co czujesz i dziecku nie wytłumaczysz ze tak
      musialo sie stac. pozdrawiam
    • kanaviosta Re: Śmierć ulubieńca 03.11.07, 00:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=851&w=69038850&a=69038850
    • ka-ka Re: Śmierć ulubieńca 08.11.07, 10:58
      u nas byla rybka Dorotka i jak zdechla to powiedzialam corci ze
      wyjechala nad morze do swojej mamy smile
      co jakis czas dostawała kartke od Dorotki
      niedawno Dorotka wrociła ale juz nie mieszka z nami tylko ze swoja
      rodzina w zoologicznym czasami chodzimy ja odwiedzac i juz
    • ella53 Re: Śmierć ulubieńca 09.11.07, 14:20
      Wydaje mi się, że o ile w przypadku rybki, można dziecku wmówić
      wyjazd nad morze, to z kotkiem taki przekręt nie przejdzi. Ja
      powiedziałabym prawdę, może trochę bym złagodziła opowieścią o tym,
      że wszystkie zwierzątka po śmierci idą na drugą stronę tęczy i tam
      czekają na swoich właścicieli. Ale mówienie, że kotek wyjechał...,
      No cóż może się skończym tym, że zapyta "wyjechał, bo mnie nie
      lubił?" albo "dlaczego mnie zostawił" i zacznie się maluch
      zamartwiać, że skoro ulubiony kotek go zostawił, to może i mama
      gdzieś pojedzie, to co wtedy zrobisz? A co zrobisz wtedy, gdy
      faktycznie będziesz musiała wyjechać gdzieś na kilka dni, a w głowie
      synka zalęgnie się myśl, że nie wrócisz tak jak kiedyś kotek...
      Strach pomyśleć...
      • maga785 Re: Śmierć ulubieńca 09.11.07, 17:14
        Myślę, że najlepiej powiedzieć prawdę.Możesz powiedzieć ze kotek był bardzo
        chory,lekarze nie mogli mu pomóc i żeby nie cierpiał poszedł do krainy wielkich
        tłustych myszeksmile
        Jak twój synek tak bardzo pokochał zdechłego kotka to pozwól mu wybrać jak
        najszybciej kolejnego kotka...Kolejny kotek pewnie bardziej złagodzi jego ból.
        • majenkir Re: Śmierć ulubieńca 13.11.07, 00:26
          3-latek wybierajacy zwierze??? Nie dajmy sie zwariowac!
          To rodzice wybieraja, najlepiej stad:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
          Wspolczuje z powodu smierci zwierzaka. Jesli chodzi o dziecko, to
          nie przejmuj sie tak bardzo - dzieci nie przezywaja smierci tak jak
          dorosli.
          • mw144 Re: Śmierć ulubieńca 13.11.07, 08:07
            Myślę, że jesli 3-latek nie jest całkowicie sparaliżowany i nie leży
            w śpiączce, to może jednak samodzielnie wybrać sobie zwierzę. Nie
            wiem, co w tym widzisz dziwnego.
            • majenkir Re: Śmierć ulubieńca 13.11.07, 20:23
              mw144 napisała:
              > Nie wiem, co w tym widzisz dziwnego.

              A to, ze decydujac sie na jakiekolwiek zwierze zwracamy uwage na
              rzeczy, o ktorych 3-latek nie ma zielonego pojecia.
          • blueluna Re: Śmierć ulubieńca 13.11.07, 20:21
            majenkir napisała:

            > 3-latek wybierajacy zwierze??? Nie dajmy sie zwariowac!

            A dlaczego trzylatek ma nie brac udzialu (moze nie powinien miec
            ostatniego slowa, ale uwazam ze jego zdanie bedzie bardzo wazne) w
            wyborze zwierzecia - skoro to bedzie mialo byc dla niego
            przyjacielem przez prawdopodobnie najblizszych kilkanascie lat?
            Jesli ten wybor bedzie - to uwazam ze wziecie pod uwage zdania
            dziecka bedzie nie tylko bardzo dobra decyzja ze strony rodzicow (bo
            da to wieksza szanse na silna wiez dziecka ze zwierzakiem) ale takze
            wyrazem ich szacunku dla niego.
            W domu mojego dziecinstwa bylo bardzo wiele zwierzat i odkad
            pamietam bardzo sie ze mna liczono przy wyborze tychze - jesli wybor
            byl. Do teraz to pamietam i bardzo dobrze wspominam, oraz stosuje to
            samo przy wychowywaniu swojego synka.

            > Wspolczuje z powodu smierci zwierzaka. Jesli chodzi o dziecko, to
            > nie przejmuj sie tak bardzo - dzieci nie przezywaja smierci tak
            jak
            > dorosli.

            I co z tego?
            Ale przezywaja, na swoj sposob. Odczuwaja strate, tesknia.
            W dodatku jest to doskonala okazja zeby z dzieckiem porozmawiac
            pierwszy raz o smierci, o odchodzeniu, czasem o chorobie.
            Oraz o milosci do zwierzecia, odpowiedzialnosci.
    • ysabella70 Re: Śmierć ulubieńca 13.11.07, 19:03
      my w lipcu uspilismy nasza sunie, starszy synek 3,5 roku , młodszy
      1,5 roku wiec nie bardzo pamieta, szczesliwie sie zlozylo, ze
      starszy ogladal film 'moj brat niedzwiedz', wiec powiedzialam,ze
      myszka nasz pies,była chora i poszla na tecze, tak jak w filmie
      niedzwiedzica po zorzy polarnej, i teraz biega tam z
      pieskami ,czasem synek pyta czy ona tam biega i czy wroci
    • mama007 Re: Śmierć ulubieńca 14.11.07, 10:36
      zawsze mówię prawdę. niestety trochę tych śmierci już było, bo przez
      nasz dom przewija się trochę zwierząt...
      rozmawiamy o tym, tłumaczę, że czasem nie udaje się wyleczyć, że
      staramy się, ale nie zawsze można pomóc. smutno, ale nie wyobrażam
      sobie kłamać..
    • przeciwcialo Re: Śmierć ulubieńca 14.11.07, 11:16
      Trzeba powiedziec. Jak bedziesz opowiadac o szpitalu to dziecko
      bedzie czekac. Powiedz że umarł, że jego czas z wami sie skończył.
      Za jakis czas wexcie nowego kota może jakas bidulke ze schroniska?
      Syn skorzysta i młody kot tez. Bedzi miał towarzystwo.
    • zaba133 Re: Śmierć ulubieńca 14.11.07, 13:53
      chyba trzeba powiedzieć prawdę, ze kotek np. poszedł do nieba
      nie wiem jak jest w przypadku 3 latków, nam zdechła papuga , potem
      piesek, małej ( 2 latka, ale rozgarnięta i rozgadana), powiedziałam
      ze poszły do nieba ,,,,,, chyba dziecko bedzie sie spotykało z taka
      sytuacją jeszcze nie raz, mała nieraz wspomina zwierzaki ,ze poszły
      do nieba.....
      • lynette Re: Śmierć ulubieńca 15.11.07, 15:32
        Po śmierci króliczka powiedzieliśmy synkowi, że zwierzaczek był już
        stary i chory i poszedł do nieba dla króliczków.
        Teraz jest z nami kot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka