Dodaj do ulubionych

Koty w przedszkolu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 16:03
W przedszkolu, do którego uczęszcza moje dziecko są koty. Przebywają
w tych samych pomieszczeniach co dzieci, no i wychodzą też na
zewnątrz, jak to koty chodzą własnymi drogami. Podobno są szczepione
i rzeczywiście widać, że są zadbane. Nie mam nic przeciw
integrowaniu dziecka ze zwierzęciem, wręcz przeciwnie, ale czy
koniecznie w przedszkolu, które i tak jest już źródłem infekcji i
chorób? Czy są w ogóle jakieś przepisy dotyczące trzymania zwierząt
w przedszkolu?
Obserwuj wątek
    • mat.an Re: Koty w przedszkolu 08.11.07, 16:25
      A mnie się to podoba, pod warunkiem że w przedszkolu nie ma dzieci uczulonych na
      sierść kotów, no i jeśli sprawy kociej higieny i zdrowia są bez zarzutu. Zdrowe
      zwierzę raczej nikogo niczym nie zarazi, a wartość wychowawcza właśnie kotów
      jest ogromna.
    • urbanchild Re: Koty w przedszkolu 04.02.08, 06:33
      a mi sie to zypelnie nie podoba.
      a punktu dziecka i z punktu kota.
      nie wszystkie dzieci wiedza jak sie zachowywac przed jakmkolwiek
      zwiarzeciam, i czesta te same zwierzeta za maltretowane, pociagane
      za ogon, za ucho, kopniete i tak dalej,
      a z punktu dziecka jest to tym bardziej nie na miejscu, aby zwierza
      jakie kolwiek bylo na zewnatrza chodzace po smietnikach, piwnicach i
      tak dalej a potem sobie wchodzilo gdze sa dzieci i to bardzo male,
      czest juz przeziebione, a co sa tym idzie juz podatne na inne
      zarazki. Ja by swojego dziecka do takeigo przedszkola nie puszczala.
      Koty pewnie trzymaja bo myszy pewnia grasuja w piwnicy i tyle. Do
      tego przeciez dopiero p 3 roku zycia ujawniaja sie allergie u
      dzieci, a siersc zwierzecia to najczestsza rzecz razem z kurzem. A
      jak taki kot podrapie sie z innym, nie szczepionym, chorym i po paru
      minutach wpraruje do przedszkola, dziecko pociagnie tego kota za
      ogon, kot zardapnie dziecko w samoobronie i potem to dziecko od tego
      kotka ma piekna zakarzenie. I tym nikt nie pomyslal?
      Ja bym to zglosila do Sanepidu, i nikt nie musi o tym wiedziec.
      Nie jestem przeciwniczka zwierzat. Mamy 2 psy, mamy kota, 2 papugi,
      rybki - ale w domu, pod kontrola. Do przedszkola nadaje sie krolik,
      swinka morska, rybki, jaszczurka itp. Ale nie zwierze ktore chodzi
      najrozniejszymi drogami a potem wpada tam gdzie sa male dzieci
      prosto z jakiejs randki z innym kotkiem. Dla mnie to brud, pchly,
      zakarzenia. Bo przeciez ktory kot w Polsce jest wykastrowany,
      zaszczepiony co roku i ma pazury wyciete?????
      ludzie opanujcie sie.

      pozdrawiam.
      • marychna31 ot 06.02.08, 23:18
        > zaszczepiony co roku i ma pazury wyciete?????
        Kot z wyciętymi pazurami?? Znęcanie się nad wierzętami jest w Polsce
        akazane.
        • Gość: urbanchild Re: ot IP: *.dsl.bell.ca 07.02.08, 07:46
          jest to procedure stosowana na calym swiecie, gdzie koty sa
          mieszkaja w domu, nie wychodza na zewnatrz, robione pod narkoza, tak
          samo jak kastracja. no ale do tego trzeba dojsc, tak jak do
          sprzatania po wlasnym psie za KAZDYM RAZEM, smile

          pozdrawaimi zycze milych spacerow po polskiej trawie w parku gola
          stopa gdzie psy biegaja luzem, smile.

          zreszta ta rozmowa jest o kotach zewnetrznych wpuszczanych do
          pomieszczenia z wieloma dziecmi, czesto majacymi alergie do
          zwierzat, i ogolnie delikatne, bo to sa dzieci.
          • blueluna Re: ot 08.02.08, 00:05
            > jest to procedure stosowana na calym swiecie, gdzie koty sa
            > mieszkaja w domu, nie wychodza na zewnatrz, robione pod narkoza,
            tak
            > samo jak kastracja. no ale do tego trzeba dojsc, tak jak do
            > sprzatania po wlasnym psie za KAZDYM RAZEM, smile

            Dojsc do czego?
            Do zabiegu robionego nie na calym swiecie tylko w Stanach, zabiegu
            dzieki ktoremu ogrom kotow jest chwile potem usypianych lub
            porzucanych poniewaz:
            - usuniecie kotu pazurow (czyli obciecie palcow, bo na tym ten
            zabieg polega) powoduje czeste zaburzenia emocjonalne i agresje, kot
            czujac sie bezbronny moze reagowac silna agresja na zwykle sytuacje,
            co, zeby tez mu wyrwiesz w takiej sytuacji?
            - koty z usunietymi pazurami bardzo czesto przestaja krzystac z
            kuwety, zakopywanie odchodow lapkami pozbawionymi palcow jest dla
            nich bardzo nieprzyjemne z jakiegos powodu i to powoduje ze szukaja
            innych miejsc gdzie by tego dyskomfortu nie mialy.
            - kotu z usunietymi palcami bardzo czesto cierpia na straszny bol
            spowodowany zmianami reumatycznymi w lapkach, nie do wyleczenia, kot
            musi byc na duzych dawkach lekow przeciwbolowych i przeciwzapalnych.
            - koty bez pazurow czesto ulegaja wypadkom nawet w domu, wiekszosc
            kotow nigdy sie nie przyzwyczaja do tego ze wskakujac gdzies nie
            maja juz mozliwosci zaczepienia sie pazurami, skacza i spadaja z
            szaf, z mebli, parapetow.
            - sama rekonwalescencja po operacji - dwa tygodnie chodzenia z
            opatrunkami na wszystkich lapach. Swietna sprawa.

            Zabieg ten a wlasciwie powazna operacja jest robiona w Stanach,w
            kraju gdzie wcale dobro zwierzat nie jest jakos bardzo cenione, za
            to dopasowanie zwierzaka chocby kosztem usuniecia mu wszystkich
            palcow do tego zeby pasowal do wymagan (ot mila zabaweczka) - to juz
            znacznie bardziej.
            Usuniecie palcow z pazurami to operacja bardzo obciazajaca dla kota,
            nie dosyc ze okalecza strasznie (nie mniej niz wydlubanie kotu oczu
            bosie komus ich kolor nie spodoba) to jeszcze sprawia cierpienie do
            konca zycia kota. I psychiczne i fizyczne.

            To tyle w temacie usuwania pazurow.
            A odnosnie kotow i dzieci - kazde dziecko w przedszkolu jest dla
            innego dziecka 100 razy wiekszym zagrozeniem niz zadbany kot chocby
            wychodzacy.
            Alergie?
            Jesli dziecko ma alergie na koty lub ogolnie duze sklonnosci do
            uczulen - to nie musi chodzic do przedszkola gdzie sa koty.
            Czy gdyby dziecko bylo uczulone na pylki wierzby to rodzice mieliby
            zadac wyciecia tych drzew na podworku przedszkolnym?
            Mysle ze byloby to dziwne nieco.
            Tak samo uwazam odnosnie kotow.
            Prosze, nie robcie z tych zwierzat potworow a z dzieci z kolei -
            mimoz.
            • urbanchild Re: ot 08.02.08, 15:32
              bzdura totalna o dobrodziejstwie kotow w przedszkolu. w wychowaniu,
              tak zwierzeta sa bardzo przydajne, ale nie gdzie jest wiecej dzieci,
              bardzo czesto nie majacych zwierzat w domu i nie nauczonych jak sie
              zachowywac. Przedszkola ma uczyc, a nie wychowywac.

              a co do szczepien, kastracji, i pazorow - to tez trzeba byc
              odpowiedzialnym za kota przez 15-20 lat, i znam wiele kotow po
              peracjach i nic im nie jest, i nie bylo. Mozna tak samo powiedziec
              ze szczepionki na pewno zpowoduja autysm, lub plastikowe butelki i
              kubki na pewno spowoduja raka u dzieci. takie wypadki so bardzo
              zadkie, i koty sa trzymane w domach. Zreszta plajta kotow i psow
              jest tragiczna w porownaniu z innymi krajami w Europie, i sa bardzo
              duzo ostrzezenia od paru lat aby Polska to upozadkowana. Nie
              wyobrazam sobie abys sama chociazby chciala wydac w jendym miesiacu
              $700 na psa operacjie, a dwa tygodnie potem na ratowanie wlasnego
              kota $1200 (nawet gdyby to bylo w zlotowkach), wiec nie praw mi
              tutaj moralow, jezeli tylko ptrafisz podac extremalne przypadki.
              • blueluna Re: ot 08.02.08, 18:42
                > bzdura totalna o dobrodziejstwie kotow w przedszkolu. w
                wychowaniu,
                > tak zwierzeta sa bardzo przydajne, ale nie gdzie jest wiecej
                dzieci,
                > bardzo czesto nie majacych zwierzat w domu i nie nauczonych jak
                sie
                > zachowywac. Przedszkola ma uczyc, a nie wychowywac.

                Prawde mowiac nie bardzo rozumiem o czym piszesz, tak naprawde to
                ciezko mi zrozumiec o czym w ogole piszesz. Albo Ty piszesz
                nieczytelnie i nieskladnie, albo ja mam problemy ze zrozumieniem
                slowa pisanego.

                Odnosnie kotow w przedszkolu - dzieci powinny tak samo jak uczyc sie
                zycia miedzy innymi dziecmi (sporo przedszkolakow to jedynaki) - tak
                samo powinny uczyc sie zycia w swiecie ktory je otacza.
                Koty sa jego takim samym elementem jak drzewa, ulice, inni ludzie.

                > a co do szczepien, kastracji, i pazorow - to tez trzeba byc
                > odpowiedzialnym za kota przez 15-20 lat,

                No i?
                Ale czego to sie dotyczy?

                > i znam wiele kotow po
                > peracjach i nic im nie jest, i nie bylo.

                Pewnie tak.
                Tym moze nie.

                > Mozna tak samo powiedziec
                > ze szczepionki na pewno zpowoduja autysm, lub plastikowe butelki i
                > kubki na pewno spowoduja raka u dzieci.

                O czym Ty piszesz?
                Porownujesz swiadome i szkodliwe dla niego okaleczanie zwierzecia z
                ewentualnymi efektami ubocznymi szczepien?

                > takie wypadki so bardzo
                > zadkie, i koty sa trzymane w domach.

                Dziwne - bo odnosnie czestotliwosci wystepowania powiklan po tego
                typu okaleczeniach zwierzat ja mam inne informacje.
                Co dla Ciebie znaczy - rzadkie?

                > Zreszta plajta kotow i psow

                Plajta?
                O czym piszesz?

                > jest tragiczna w porownaniu z innymi krajami w Europie, i sa
                >bardzo
                > duzo ostrzezenia od paru lat aby Polska to upozadkowana.

                A mozesz cos blizej napisac bo tu juz kompletnie nie rozumiem o czym
                piszesz.

                >Nie
                > wyobrazam sobie abys sama chociazby chciala wydac w jendym
                miesiacu
                > $700 na psa operacjie, a dwa tygodnie potem na ratowanie wlasnego
                > kota $1200 (nawet gdyby to bylo w zlotowkach),

                Nie mowiac o tym fragmencie.
                O CZYM TY PISZESZ???

                > wiec nie praw mi
                > tutaj moralow, jezeli tylko ptrafisz podac extremalne przypadki.

                Ja Ci nie prawie moralow - pisze jedynie jakie sa powiklania
                obciecia kotu palcow.
                Nic poza tym.
          • marychna31 Re: ot 09.02.08, 23:13
            Obcinanie kotom pazurów=obrzydliwe barbarzyństwo!

            Rozmawiałam na ten temat z wieloma weterynarzami. Wszyscy
            podsumowali mniej więcej taki proceder jak ja powyżej. Kazali
            zgłaszać na policję wszystkie przypadki, o których bym słyszała, że
            weterynarz dopuścił się czegoś podobnego.


            Porównywanie tego z kastracją to jakas paranoja. A uwagi o
            sprzataniu po psie bez wiązku z tematem.
    • anna.kosk Re: Koty w przedszkolu 06.02.08, 18:45
      witam Panią.
      Myślę ,że warto porozmawiać o tych wątpliwościach z dyrektorem przedszkola
      otwarcie - sądzę ze zna przepisy i chętnie porozmawia z rodzicami. Obecność
      zwierząt - jak wszystko - ma swoje plusy i minusy. A koty są mocno uczulające
      rzeczywiście.ale jeśli koty już mieszkają w przedszkolu to usuniecie ich teraz
      nie spowoduje zniknięcia alergenów. i wydaje mi się ze to przedszkole już jest
      wykluczone dla dzieci z alergią.a korzyści? na pewno z kontaktu z zwierzętami,
      dbania o nie itd. Jednak sprawa dyskusyjna.pozdrawiam.ak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka