Dodaj do ulubionych

Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat

15.11.07, 15:27
Witam! Mam pytanie do mam ktore maja dwojke dzieci z roznica okolo 3
lat. Jak to jest? Czy jest ciezko? Pytam, bo mam dwuletnia corke i
wlasnie dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.Rozmawialismy z mezem ze
chcemy miec drugie dziecko i zaczelismy starania biorac pod uwage
fakt,ze o corke staralismy sie okolo roku - a tu za pierwszym razem
sie udalo! Wiec bardzo sie zdziwilam ze tak szybko i kiedy zrobilam
test tak naprawde bylam przerazona. Teraz o niczym innym nie mysle
tylko o tym czy dam sobie rade. Nawet nie potrafie sie cieszyc z tej
ciazy...a moze to juz hormony daja znac i stad tylko te czarne
mysli? Czy ktoras z mam tez tak miala ze chciala zajsc w druga ciaze
a jak juz do tego doszlo to byla przerazona? Napiszcie jak to bylo i
jest u Was. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 15.11.07, 17:48
      Na pewno hormonysmile Na pewno sobie poradzisz. A proponuję, żebyś
      zajżała również tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
      • elske Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 15.11.07, 18:41
        Moja cora w lutym skonczy 3 lata, a ja termin porodu mam na
        maj.Dobrej mysli jestem.Corka nie moze sie juz doczekac rodzenstwa,
        jest juz dosc samodzielna, potrafi sama sie bawic.Od lutego idzie do
        przedszkola a w dni wolne od pracy maz ma jej poswiecac wiecej uwagi
        zeby nie czula sie odrzucona (a ja bede mogla zajac sie maluchem).
    • epreis Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 15.11.07, 19:16
      wiem co czujesz, mój synek na początku października w tym roku skończył 2 latka, w lipcu dowiedziałam się,że jestem w ciąży. była planowana..zresztą wyczekana bo od dawna myśleliśmy z meżem o drugim dziecku.ale wystraszyłam się, że nie dam rady,mój synek jest moim oczkiem w głowie..teraz jestem w piątym miesiącu ale strach mnie nie opuszcza jak dam sobie radę i jak tą zmianę zniesie kacperek.nie wiem jak będzie, mam nadzieję, że dobrze narazie ten strach paraliżuje mnie tak bardzo, że nie umiem się cieszyć ani hm..pokochać tego dziecka,gdy kacperek kopał to było wspaniałe teraz hmm..nie czuję nic, nie umiem się wczuć-nawet oglądając malutkie ubranka.niedawno w rodzinie urodziło się dziecko i hm jak je zobaczyłam zamiast poczuć się lepiej jeszcze bardziej zaczęłam się bać...podobno to minie gdy dzidzia się urodzi, narazie ciągle myślę o kacperku..czasem wydaje mi się, że byłabym w stanie po porodzie spakować się, zostawić nowonarodzoną dzidzię i wrócić do kacperka.dodam,że mam męża marynarza i niewiadomo narazie czy w czasie porodu będzie w domu.moja mama mogłaby zająć się kacperkiem ale...ja i tak się boję.pewnie nie dodałam ci otuchy ale wiedz,że nie jesteś sama.
      • tolka11 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 15.11.07, 19:54
        Poradzisz sobie. ja mam trójkę, a między drugim i trzecim są własnie
        3 lata, w dodatku średniak jest niepełnosprawny, a ja w ciąży
        trafiłam na 5 tygodni do szpitala i wróciłam z następnym
        wczesniakiem do domu. W tym czasie syn cofnął się w rozwoju. A mimo
        to wszystko się ułożyło, dzieci się kochają i tłuką naprzemiennie.
        ja pracuję, a najmłodsza za chwilę skończy rok. Powodzenia, będzie
        dobrze.
        • martika27 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 15.11.07, 22:35
          Dziekuje wszystkim za odpowiedzi i slowa otuchy. Ja wlasnie czuje
          dokladnie to samo co Epreis. Boje sie ze nie pokocham tego dziecka,
          corka jest moim skarbem i kocham ja nad zycie i mam caly czas
          wrazenie ze robie jej jakas krzywde, ze bede miec nowego
          dzidziusia.Mam nadzieje ze to wszystko naprawde minie po porodzie
          albo jeszcze wczesniej i bede mogla sie cieszyc z malenstwa tak jak
          moj maz.Dzieki raz jeszcze.
          • julamimi Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 10:57
            miedzy moimi dziecmi jest rowno 3 lata odstepu, mlodszy ma 10mcy.
            Daje sie to przezyc smile, aczkolwiek ja sie zlapalam w jedna pulapke.
            Tak bardzo sie skupialam, zeby starszej niczego (emocjonalnie) nie
            ubylo, ze prawde mowiac do dzis mlodszego traktuję trochę "po
            macoszemu". Przez to skupienie na starszej i druga ciaza sprawiala
            mi mniej radosci niz pierwsza, i pokochanie mlodszego zajelo mi
            troche czasu, podczas gdy przy pierwszej przyszlo samo od razu.
            Starsza dostaję "z nawiązką", mlodszy o "nawiązkę" musi się
            dopomniec (nie powiem, coraz skuteczniej mu to wychodzi smile) )
            Łatwo nie jest, ale z czasem się to wszystko układa smile) i naprawde z
            kazdym miesiącem jest coraz lepiej.
            Dasz rade i pokochasz drugie dziecko, zapewne inna (inna, nie lepsza
            ani gorsza) miloscia, ale pokochasz smile
            pozdr
    • bazylea1 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 09:48
      ano hormony smile
      ciężko jest, ale i tak warto
      • lynette Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 12:05
        Ja mam chłopców z tą różnicą wieku i obecnie po kolejnych trzech
        latach spodziewam się trzeciego chłopczyka.
        Na pewno na początku jest trochę zamieszania: jak podzielić swój
        czas i uwagę między dwoje dzieci. Czasami, jak zaczynali obaj wyć,
        miałam ochotę ich zostawić i po prostu wyjść z domu. Kiedy maleństwo
        przychodzi na świat, starsze dziecko nagle wydaje się takie duże,
        chociaż przed chwilą było jeszcze takie małe. Starszy synek, mimo że
        oczywiście wprowadzaliśmy go w tematykę młodszego rodzeństwa, w
        ogóle na początku nie kojarzył, że przyniesiony ze szpitala
        dzidziuś, to ten sam człowieczek, który był u mamy w brzuchu. Nagle
        dla nas niespodziewanie po kilku dniach zapytał: gdzie jest mamusia
        i tatuś Wojtusia? I dość trudno przyszło mu zrozumieć, że to ci sami
        rodzice, co jego. Teraz oczywiście zachowują się jak typowe
        rodzeństwo: biją się i kłócą, ale jednocześnie kochają i bronią
        wzajemnie. Myślę, że gdyby nie było Wojtka, starszy synek wiele by
        stracił, na pewno byłby zupełnie innym dzieckiem. Teraz oczekujemy
        na dniach trzeciego synka. Starszak już rozumie to lepiej, a młodszy
        chyba trochę tak, jak jego brat, gdy był w jego wieku.
        Będzie dobrze, na pewno będziesz równie mocno kochać oboje dzieci,
        choć każde trochę inaczej.
        • bazylea1 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 13:15
          zgodnie z Twoją ksywą czwarta powinna być dziewczynka smile))
          • lynette Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 15:44
            O Boże rzeczywiście! Wiesz, że jakoś do tej pory nie skojarzyłam?
            Mam mimo wszystko nadzieję, że to nie wróżba. Może by tak zmienić
            nick? Na czwarte nie mam ani siły, ani miejsca w mieszkaniu.
    • reteczu Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 16.11.07, 16:30
      Mam dwie córki:starsza 4 latka i 5 miesięcy,młodsza-5 i pół miesiąca.

      Zanim pojawiła się młodsza,starsza była oczkiem w głowie nas-
      rodziców i całej pozostałej rodziny (pierwsza wnuczka moich
      rodziców),moją przylepą,rozpieszczana,pielęgnowana,zabierana w
      przeróżne miejsca (teatr,basen,zoo,nad morze,w góry,nad
      jeziora...wypady,wycieczki,wyprawy-oto nasze życie).

      Jako trzylatka poszła do przedszkola.Świetnie zaklimatyzowała się
      tam.Zaprowadzała ją i przyprowadzała opiekunka-babcia
      Krysia,wspaniała kobieta.My oboje z mężem od poniedziałku do piątku
      harowaliśmy od rana do nocy,ale weekendy były dla niej.Zasypiałam z
      nią,kąpałam się z nią,bawiłam itp,itd.

      Mimo że przygotowywaliśmy ją na przyjście rodzeństwa,początki były
      bardzo trudne.Stała się nerwowa,płakała,źle spała.A ja obolała po
      porodzie nie mogłam się rozdwoić.Gdy mąż wracał z pracy,było ok,ale
      gdy byłyśmy same,bywało nieciekawie...

      Nasza druga panna jest planowanym dzieckiem.Liczyliśmy się z
      konsekwencjami pojawienia się drugiego dziecka.Starsza była
      przyzwyczajona np.do wieczornego rytuału:kąpiel z mamą,wskok w
      piżamkę,czytanie książeczek przez mamę na dobranoc i zasypianie przy
      mamie.Gdy urodziła się druga córcia,szlag trafił ten rytuał i to
      starszą bolało.Poza tym ciężko mi było na początku uporać się z
      obowiązkami domowymi,karmieniem piersią i opieką nad
      obiema,odczuwającymi rozmaite potrzeby,córkami.Nauczyłam się
      tego.Teraz jest już zupełnie normalnie w naszym domu.

      Starsza bawi się z siostrą,rozśmiesza ją,jest moją prawą ręką,gdy
      trzeba przewinąć bobasa.

      Ach,te dokuczliwe hormony,nie?Pomyśl,ludzie mają kilkoro dzieci i
      radzą sobie,to Ty z dwójką sobie nie poradzisz?Wiesz,pewnie lekko
      nie będzie,ale głowa do góry!
      • epreis Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 17.11.07, 17:26
        Ciągle myślałam,że coś jest ze mnąn ie wporządku, wstydziłam się
        mówić o tym,że ruchy dziecka mimo że w pewnym sensie miłe raczej
        irytują niż rozluźniają no i,że chciałam a nie potrafię zaakceptować
        pokochać. Dzięki wam lepiej się czuję bo wiem,że nie jestem sama, że
        to normalne i jeżeli tak jest to rzeczywiście może nie będzie tak
        źle.
        • martika27 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 17.11.07, 22:39
          No wlasnie ja mam tak samo, chcialam i nagle nie chce. Przeryczalam
          dwa dni zanim powiedzialam mezowi co czuje, ze boje sie ze nie
          pokocham.Jak zaszlam w ciaze z corka to byla to moja druga ciaza,
          pierwsza poronilam. I wstyd mi teraz to pisac ale myslalam nawet o
          tym ze chcialabym aby to znow sie powtorzylo. Ale pisze to tylko
          dlatego ze wiem ze nie jestem sama z takimi odczuciami i ze w pewnym
          sensie sa one "normalne", skoro tyle kobiet tak czuje. Dzis jest mi
          juz troche lepiej,gdzies sie ulotnily te czarne mysli, wybieralismy
          nawet z mezem imie dla dziecka. Ale pelnia szczescia to to nie
          jest.Pozostaje mi tylko miec nadzieje ze z kazdym miesiacem bedzie
          lepiej.Pozdrawiam wszystkie mamy.
      • bazylea1 re wypowiedz reteczu 20.11.07, 13:37
        musze powiedziec ze jak czytam ten post to gratuluje sobie zdolnosci
        przewidywania. oczywiscie ze jak dziecko jest jedno to jest oczkiem
        w głowie rodziców ale staralismy sie chowac starszego tak zeby nie
        był rozpuszczonym jedynakiem. chodził do żłobka, w domu owszem
        poswiecalismy mu duzo uwagi ale staralismy sie by nie wszedł nam na
        głowę. po urodzeniu młodszego staralismy sie zeby w zyciu starszego
        zmieniło się jak najmniej. udało się dzięki temu ze młody był
        spokojnym niemowlakiem: np jadł z piersi przez 5-10 minut a nie
        półtorej godziny jak jego starszy brat. wieczorny rytuał starszego
        dzieki temu został nienaruszony (ja mu czytałam, spiewałam kołysankę
        ale nigdy przy nim nie siedziałam do zasniecia) a kąpał go od zawsze
        tata. w dzien starszy chodził tak jak wczesniej do żłobka a ja
        starałam sie wypocząc jak mały spał i miałam po południu wiecej siły
        dla starszego. nie mówię że było i jest różowo, mielismy i mamy
        trochę różnych problemów ale powiekszenie rodziny odbyło się w miarę
        gładko. w sumie trudniej zrobiło się pozniej, jak mały zaczął
        podbierac zabawki starszemu - tak kłócą i biją się do dzis smile
        • reteczu Re: re wypowiedz reteczu 20.11.07, 14:57
          bazylea1 napisała:

          w sumie trudniej zrobiło się pozniej, jak mały zaczął
          > podbierac zabawki starszemu - tak kłócą i biją się do dzis smile

          Ha!U mnie się to zaczyna...gdy starsza wyjmie młodszej z rączek
          zabawkę,Mała protestuje piskiem,krzykiem i błagalnym wzrokiem patrzy
          w moją stronę,żebym odebrała starszej zabawkę a dała jej.
    • reteczu martika27 i epreis 18.11.07, 10:25
      Postanowiłam Wam jeszcze dodać otuchy...
      Urodzicie i pewnie wtedy zgodzicie się ze mną,że drugie dziecko
      kocha się wcale nie mniej niż pierwsze.To taka miłość dojrzała,która
      sprawia wrażenie,że jest intensywniejsza niż miłość w okazywana
      pierwszemu dziecku.
      Wydaje Wam się,że nie można mocniej kochać,niż kocha się pierwsze
      dziecko?Zaufajcie mi,można,pokłady miłości rodziców są
      niewyczerpalne smile
      • epreis Re: martika27 i epreis 18.11.07, 10:42
        mam nadzieję, że jest jak mówisz..wczoraj próbowałam sobie wyobrazić
        moją dzidzię, w ubranku taką malutką jak będę ją trzymac na
        rączkachi będzie słodka jak mó kacperek...nic z tego sad zarówno
        wczoraj jak i dziś gdy próbują wcisnąć sobie przed oczy
        tą "sielankę" widzę - pomarszczoną skóre na rękach i potworny
        wrzask, krzyk..jestem osobą która uwielbia niemowlaki, dzieci..nigdy
        nie przyszło mi do głowy,że własne dziecko może mi się jawić jako
        potworek..postanowiłam,że gdy mąż wróci z rejsu(naszczęście za kilka
        dni) pójde na usg, muszę się dowiedzieć czy to będzioe hania zy
        filip.może gdy przestanę myśleć "ono" to łatwiej będzie mi
        zaakceptować..ciężko opisac uczucia, to nie jest tak,że nie kocham
        tego dziecka- za nic na świecie nie chciałabym go skrzywdzić, chcę
        je urodzić..chociaż myśl o tym,że kiedyś ciąża się skończy i je
        urodzę mnie przeraża..i to wcale nie jest strach przed porodem a
        przed spotkaniem z małym...może to tak,że ta spirala się
        nakręca.skoro teraz tak myślę, że nie będę umiała go pokochacx, nie
        myślę o dzidzi tak ciepło jak o moim kacperku to hm..jak będę mogła
        spojrzeć w oczy maleństwu, przytulić go?teraz boję się ni tylko o
        to,że kacperka zaniedbam, ale dzidzię..chciałabym żey to wszystko
        się już skończyło, mieć tą dzidzię i żeby te obawy się skończyły.
        czasem gdy przytulam kacperka i mówię mu albo myślę jak bardzo go
        kocham a dzidzia zaczyna kopać to mam wrażenie, że to jej kopanie
        9heh a kopac potrafi smile)) to takie wołanie- mnie też kochaj, ja też
        chcę...
        • grzalka Re: martika27 i epreis 19.11.07, 08:43
          mam córkę 6 letnią i dwóch synów trzyletnich- róznica 3 lat bez
          miesiąca

          było róznie, córka przez dłuższy czas w ogóle nie zauważała braci
          (totalne ignorowanie) w miarę upływu czasu było coraz lepiej, teraz
          z jednym się śietnie bawi, a drugim się troszkę opiekuje, mimo, że
          nie jest specjalnie opiekuńczą dziewczynką

          uczucia miałam podobne, chyba nawet było gorzej, bo córka była
          absolutnie najukochańsza i byłam wściekła na los, że akurat u mnie
          bliźniaki
        • julamimi Re: martika27 i epreis 19.11.07, 09:24
          epreis, i daj sobie czas. Nawet jesli dziecko w pierwszych dniach
          nie obudzi w Tobie glebokich uczuc, to obudzi je z czasem smile
          pozdr
          • epreis Re: martika27 i epreis 19.11.07, 10:09
            to,że obudzi we mnie uczucia to wiem - wystarczy tylko jak zobaczę te maleńkie syrki rączki- od razu zmięknę..ja się boję czy nie zmniejszy moich uczuć do kacperka... zobaczymy..przyjdzie z czasem, pomału mi przechodzi ten najgorszy paraliżujący strach, choć przyznaję że nadal ta ciąża to żadna frajda i ta dzidzia wierzgająca powoduje mieszane uczucia, z jednej strony na to najbardziej czekałam, aby poczuć wierzgającego bąbla..a z drugiej strony to nie to samo... synek był położony wysoko i on najbardziej lubił wciskać się pod żebra, to troszkę łaskotało ale uwielbiałam to..a tu dzidzia ulokowała się bardzo nisko i do żeber chyba nie dosięga smile ale już jest lepiej, przyznaję,że odnajduję w sobie coraz więcej ciepła dla tego małego nienarodzonego trolla smile))) choć jeszcze nie tyle ile bym chciała mu dać..
    • mim288 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 19.11.07, 15:18
      Mam dwoje dzieci z różnicą wieku prawie równo 3 lata. Dla mnie nie
      było wtym nic strasznego, a wręcz przeciwnie. Ostatni moment żeby
      naprawdę razem mogły się bawić. Wolałabym mniejszą różnicę wieku,
      ale ze wzgledu na prace nie bardzo było mozliwe.
      • epreis Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 20.11.07, 12:20
        ależ ja marzyłam o drugim dziecku od kiedy mó kacperek skończył 3 miesiące, było to niemożliwe z powodu warunków mieszkaniowych, nie chciałam kolejnego dziecka wychowywać "kątem u kogoś".też chciałam żeby między moimi dziećmi nie było dużej różnicy wieku i nie żałuję tego,że jestem w ciąży- chcę tego dziecka... boję się tylko czy dam sobie radę, czy będę potrafiła kochać oboje dzieci tak samo mocno...zwłaszcza mąż wypłynie a mnie dopadnie zmęczenie...przestałam o tym tak dużo myśleć- będzie co ma być.. i jest trochę lepiej..może dlatego,że jutro wraca mąż i teraz przede wszystkim się ciesze smile
    • dreamo Lekko nie jest 19.11.07, 15:22
      Mam dzieci z różnicą 20 miesięcy i jest ciężko. Ale jestem
      zadowlona. Wolę raz się pomęczyć niż robić przerwę i zaczynać od
      nowa. Musisz podejść do tego z odpowiednim nastawieniem.
    • dreamo a to co pisze reteczu 19.11.07, 15:25
      to święta prawda smile
      • asientos Re: a to co pisze reteczu 20.11.07, 12:09
        u mnie to samo...co u reteczu.
    • vesper77 Re: Do mam dzieci z różnicą ok.3 lat 21.11.07, 09:50
      idealna różnica. mam dwóch synów z różnicą dokładnie 3 lat (co do
      tygodnia) i jest super.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka