engee1 07.12.07, 22:37 dziewczyny jak zamierzacie oslonic choinka aby dziecko jej nie przewrocilo i nie bawilo sie swiatelkami? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
24lena Re: choinka a maly odkrywca 07.12.07, 22:54 moja stoji na stoliku,maly siega do pierwszych galezi...ale nosem,bo wie,ze drzewka i kwiatki sie wacha Poki co mam -2 bombki,ktore z ciekawosci sciagnal,ale dostal swoja plastikowa bombke i juz do choinki nie siega Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: choinka a maly odkrywca 08.12.07, 18:39 W zeszlym roku kupilismy bardzo klujaca choinke i to zdalo egzamin - raz dotknela i bylo po sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
leonie26 Re: choinka a maly odkrywca 08.12.07, 20:05 Choinka bedzie stala w bardzo ciezkim stojaku, takze nie przewroci, a o babki sie nie martwie bo na tej wysokosci co julia siegnie beda wisialy plastykowe, ale ladne. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosaf Re: choinka a maly odkrywca 19.12.07, 12:22 Dobry pomysł z kłująca choinką, też takiej poszukamy... Odpowiedz Link Zgłoś
e-lula Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 08:10 Nasza choinka będzie stała na tarasie. A w domu żeby pięknie pachniało będą stroiki ze świeżych gałązek. Patent bezstresowy sprawdzony w tamtym roku. Zaleta jest jeszcze taka, że igieł nie trzeba ciągle odkurzać. Słyszałam jak ktoś opowiadał, że dopóki dzieci były małe choinka była podwieszana do sufitu Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 08:36 Sztuczna choinka 50 cm ustawiona na 1 metrowej komodzie. Młody nie ma szans nie sięgnie. Może w przyszłym roku przetestujemy choinkę normalnej wielkości Odpowiedz Link Zgłoś
storczyk70 Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 09:00 Ja kupiłam maleńką prawdziwą, która była choinką dla dziecka. Duża stała jak zwykle ubrana ale tej dotykać nie wolno było. Natomiast ta malutka (to praktycznie 50 cm z czubka), miała kilka nie tłukących się bombek. Mały mógł bez obaw przewieszać te bombki i robił to z wielką ochotą. Choineczka stała w doniczce z ziemią. Dużej nigdy nie dotknął. Był posłusznym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia0212 Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 10:33 Moja koleżanka miała takiego urwisa,że choinka wisiała na haku pod sufitem.Śmiesznie to wyglądało,ale malec był bezpieczny) Co się dziwisz Mikołaju? img84.imageshack.us/img84/2699/mikoaj2rt1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 10:47 Nasza jest przywiązana, więc nie runie (zaraz po ubraniu przewróciła się) i bomki szkalne sie wytłukły, zostały plastikowe głównie niżej więc mały je ściąga i próbuje zakładać, pozwalamy mu. Na szczęście nie chce sie wspinać. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 11:01 Nie zamierzam osłaniać, wytłumaczę dziecku, że nie należy się bawić światełkami i przewracać choinki A na wszelki wypadek może przywiążę jak będę miała do czego. Gdybym chciała wszystko osłaniać, to musiałabym jeszcze kupić osłonę na kominek, zatyczki do gniazdek, zabezpieczenia do szafek i inne zupełnie zbyteczne rzeczy, które mają zastępować dziecku zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
76kitka Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 11:10 Starczy kupić świerk kłujący, ozdobic pierniczkami, lampki wcisnąc głeboko pomiędzy gałązki. Choinka tak kłuje, że nie ma się ochoty w niej grzebać to raz, a dwa pierniczki przejdą aromatem choinki i są niesmaczne, więc nikt ich nie ma ochoty jeść. Bombki ze słomy, lub z plastiku. Drzewko mozna kupić w donicy, jest wtedy maxymalnie obciążone u podstawy i sie nie wywraca. Mamy doświadczenie z trzech gwazdek Odpowiedz Link Zgłoś
polaquinha Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 11:55 Bedziemy miec niewielką żywą i kłującą choinkę w donicy na podłodze. Ozdoby same z plastiku lub drewniane. Pierniczki...zostałyby zeżarte przez naszego psa-niezależnie jak bardzo pachniałyby świerkiem Odpowiedz Link Zgłoś
lankal84 Re: choinka a maly odkrywca 20.12.07, 12:36 nasza pierwsza w tym roku choinka zywa jodla kaukazka kacper ( 18 miesiecy) ja tykal ale powiedzialam ze zrobi sobie kuj i bedzie go bolalo i nie ruszal ale jak maz kupil bambki to sie zaczelo(kupil same plastkiwoe ) ale kacper je bral i gryzl i popsul tak juz 3 ale kilka razy krzyjknelam i powiedizlam ze nie mozna ruszac i sciagac niczego narazei skutkuje chociaz kacper dotyka je 1 paluszkiem albo zabawka i sie siemie urwis jest i tyle pozatym stoi w pokoju gdzie nasza 3 spi aha stoi w stojaku dla choinek Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia Do tej pory nigdy nie oslanialam jakos specjalnie 20.12.07, 12:49 a przygod nie bylo. Nie nasadzaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
patyczako Re: Do tej pory nigdy nie oslanialam jakos specja 20.12.07, 18:21 u mnie choinka tez jest dla dziecka bo w koncu to tez jego swieta i radosc...maly wcale nie mysli o przewracaniu choinki, on sie nia cieszy, podchodzi dotyka sciaga bombki (sa plastikowe wiec moze nawet nimi kulac) i probuje zmuchnac lampki, a wszytskie figurki z czekolady ktore wisialy na dole juz zdazyl zjesc... i kazdego ranka po przebudzeniu domaga sie aby wlaczyc lampki.. Odpowiedz Link Zgłoś