Dodaj do ulubionych

Rozcięte czoło

19.02.08, 00:03
Mój dwuletni synek przewrócił sie i rozciął sobie lekko nad noskiem,teraz robi
mu się strupek ale jest lekkie wgłębienie,boję się bardzo żeby nie miał
brzydkiego śladu,czy miałyście kiedyś taki przypadek? Sama byłam na siebie
zła,tak go pilnuję i coś takiego nam się przydarzyło.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Rozcięte czoło 19.02.08, 10:40
      Nie bądź na siebie zła, ciężko upilnować dziecko.
      Z brzydkim śladem nic nie zrobisz, przecież nie pojedziesz na
      szycie smile Nie ostatni to brzydki ślad, jakiego się nabawił, tak na
      to spójrz, na pewne rzeczy nie ma rady...
    • mika_007 Re: Rozcięte czoło 19.02.08, 13:29
      jak się zagoi kupisz Cepan i będziesz smarowała -nie będzie tak
      bardzo widać
      i musisz pilnować żeby za bardzo blizna słońca nie dostała,bo będzie
      jeszcze bardziej widoczna

      ja jestem w posiadaniu syna z szytą szramą na samym środku czoła
      nic nie poradzę,że widać,trudno
      najwyżej na któreś urodziny(15-18?) fundnę mu operacje plastyczną wink
      • aganij Re: Rozcięte czoło 19.02.08, 23:56
        Dzięki za pocieszenie,jego tak energia roznosi że wciąż ma głowę
        poobijaną,musiała bym mieć wszystko w domu gumowe,ale wtedy zawsze mógłby sobie
        guza na dworze też nabić bo to też mu się zdarza.
    • indianerka Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 00:27
      Mój miał 1,5 roku jak zaliczył kaloryfer i trzeba było szyć. Miał 2
      szwy i do tej pory ma coś takiego na czole . . ale pionowe.
      -----
      . .
      Niech strupek się zagoi i wtedy się okaże, tylko nie waż się tego
      strupka wcześniej usuwać bo wtedy blizna murowana.
      Poza tym uwierz mi, za parę lat będą gorsze stłuczki...
      • aganij Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 00:39
        Strupka broń Boże nie usuwam i pilnuję żeby nie dotykał,czekam z
        niecierpliwością aż zejdzie i wtedy się okaże,łudzę się że nie będzie tak zle bo
        rozcięcie nie było zbyt głębokie ale nie daje mi to spokoju,co chwilę mu to
        oglądam,teraz nie bo oczywiście już śpi,gdyby nie spał to by mnie tu nie było.
        • kerry_weaver Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 00:50
          Spokojnie, nie będzie tak źle.
          Mój brat był taki wypadkowy, tu miał szyty łuk brwiowy, tam ma
          wgniecioną czaszkę, kiedyś strzelił sobie prosto w oko z kapiszona,
          kiedy indziej rozciął brodę, wystarczyło że się przewrócił a już
          miał szycie albo gips, masakra, moi rodzice żartowali że wykupią
          abonament do szpitala. A teraz jest dorosły i nie ma śladu, jedyne
          to ma cieniutką kreskę na brwi tam gdzie miał szycie, żeby zobaczyć
          pozostałe blizny trzeba wiedzieć że tam są. I przystojny facet z
          niego wyrósł smile
        • ik_ecc Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 03:25
          Nie przesadzacie z lekka?
          Ja zawsze bylam pocharatana jako dziecko, widoczna blizne mam
          jedynie na kolanie, tam gdzie na wszedl mi metalowy "drut" o
          srednicy centymetra (wszedl na jakies 3 cm).
          Moja corka pare razy miala rozciete czolo, blizn nie ma - ale dla
          mnie to w ogole jakies bardzo drugorzedne, blizny ewentualnie dodaja
          charakteru. wink I nie licze na to ze na tych "paru razach" sie
          skonczy. Musi czlowiek poeksperymentowac, musi sie nauczyc. Nie mam
          najmniejszego zamiaru strzec przed kazdym guzem.
          • ejka.pe Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 05:47
            Moja córka przewróciła się zeszłego lata tak nieszczęśliwie, że
            uderzyła czołem o kamienny kosz na śmieci, i tak pechowo, że trafiła
            tym czołem akurat na ostrą krawędź tego kosza... Byłam przerażona,
            słowo daję.
            Opatrzyłam ranę, wygoiła się. Lekki ślad został, taka mała dziurka,
            prawie niezauważalna. Pamiętam, że też bałam się blizny-dziury na
            samym środku czoła... Postaraj się może nie przejmowac - rana się
            zagoi, a Ty zapomnisz o problemie.
            Pozdrawiam
            • indianerka Re: Rozcięte czoło 20.02.08, 11:17
              A mój młodszy synek 2 tygodnie temu na prostej drodze nie zauważył
              większego od siebie śmietnika i prosto w niego nosem wlazł-dobrze że
              śmietnik był plastikowy, ale krwi trochę się polało, trochę w szoku
              z tego wyszedł... ale dopiero teraz jest nam do śmiechu smile wtedy
              myślałam, że nos sobie złamał...
              A w lipcu starszy przytrzasnął młodszemu głowę drzwiami podczas
              wyścigu między pokojami aż mu ucho pękło na 1cm od góry. Nawet nie
              zszywali (taxi i do szpitala bo krwi jak po urwaniu), tylko plastry
              takie założyli z nitką w środku... Teraz ma różowy pasek (blizna) na
              uchu ale z czasem to zejdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka