nie slucha sie

22.04.08, 19:56
czesc dziewczyny mam do was pytanko moze ktoras z was ma zloty
srodek jak by tu zrobic zeby maly wracal do domku na wlasnych
nogacch z placu zabaw? moj synek 2 latka i 4 miesiace zawsze robi
awanture ze nie chce do domku wiec wkladam go w wuzek i jedziemy ten
drze sie przez 20 minut i potem jak juz jestesmy na klatce schodowej
i go wyjme z wozka oczywiscie nie chce isc do domu i musze klposa
wnosic a ten prezy sie i krzyczy jak oszalaly dzis zostawilam go na
dole klatki schodowej to usiadl sobie na podlodze i siedzial
(schowalam sie i mnie nie widzial ale nawet go to nie przestraszylo
a musialam go zabrac bo balam sie ze wybiegnie na ulice z ktoryms z
sasiadow) nie wiem ci robic tlumacze mu ze tak nie wolno i ze
pozniej przyjdziemy znow itp itd ale nic nien dziala pomozcie prosze
    • deela Re: nie slucha sie 22.04.08, 20:24
      robic po swojemu w koncu zrozumie ze wrzaski nic nie dadza
      • eps Re: nie slucha sie 22.04.08, 21:13
        a ja robie inaczej bo sytuacje z powrotami do domu mam identyczną.
        otóż jak mamy juz wracać to pokazuje mu np. kamień/patyk/ kwiatuszek/kapsel czy
        cokolwiek innego i opowiadam jakie to cos jest fantastyczne oraz że musimy iść
        szybko do domku i pokazać ten cudowny skarb pieskowi/tacie/babci/bratu/misiowi
        czy komu tam Ci do głowy przyjdzie.
        Oczywiście jak synek idzie i dziarsko dzwiga znalezisko to gadam jak nakręcona
        że to jest ladne że tata/piesek itd to napewno takiego nie widzieli i musza
        obejrzec i jaka to bedzie niespodzianka dla taty itd.
        no gadam i gadam tak żeby chciał to temu "ktosiowi" jak najszybciej pokazać. W
        90% udaje mi sie go wciagnąc do domu bez awantury a nawet sam wejdzie na 4 piętro!
        No czasami zorientuje sie np. za 2 piętrze że go robie na szaro wink ale wtedy
        tylko 2 piętra niose go krzyczącego smile
        • anapi-it Re: nie slucha sie 22.04.08, 21:43
          U mnie jest bardzo podobnie! Aby Elene sciagnac z placu zabaw musze
          wymyslic cos aby ja zagadac i zainteresowac - "zobacz jaki ladny
          ptaszek, on chyba leci w strone domu, choc zobaczymy.", "choc
          pojdziemy juz do domu zrobic placek, a pozniej przyjdzie Jessica do
          ciebie", "teraz pobiegamy i zobaczymy kto szybciej dobiegnie do
          domu - mama czy Elenka." Na schodach tez czesto sa problemy
          (najbardziej mnie wkurza jak mam siatki z zakupami). wtedy skutkuje -
          "jaka z elenki jest duza dziewczynka, potrafi sama wchodzic po
          schodach i to jak szybko!" Jak to nie zadziala, to grunt aby weszla
          na pierwsze pietro, do trzeciego moze nawet dojsc w pol godziny,
          byle tylko nie wyszla na ulice.
    • mama-ola Re: nie slucha sie 22.04.08, 22:17
      U nas skutkowało poinformowanie synka, że za 10 minut idziemy
      i co 2-3 minuty przypominanie, że za chwilę idziemy.
      Skutkowało też wmówienie synkowi, że na pewno strasznie chce mu
      się pić/jeść, a w sklepiku pod domem kupimy soczek ze słomką/
      drożdżówkę.
    • ola_mi Re: nie slucha sie 22.04.08, 22:22
      o choliwka...moj ma dopiero 15 miesiecy i jak wchodzimy do domu to
      jest wrzask, a co dopiero bedzie jak bedzie wiekszy.
    • mamamamba Re: nie slucha sie 23.04.08, 09:02
      a Ty sie zawsze sluchasz meza??!! tongue_out
    • anetinus Re: nie slucha sie 23.04.08, 12:55
      ja tak tylko dorzucę, że to jednak przerażające jak łatwo jest z dzieciny balona
      zrobić smile i to jeszcze kto?! własna matka - wzór i ideał smile))
      • mala242 Re: nie slucha sie 23.04.08, 14:39
        U nas najlepiej sprawdza się mówienie,że za chwilę czas wracać do
        domu,za chwilę tzn.np zjedziesz jeszcze 3 razy ze ślizgawki i
        idziemy do domku.Czasem mówię też ,że czeka na nas w domu
        kotek,piesek itd.Poza tym mówię,że jutro przyjdzie znowu i jest ok.
        A i jeszcze jednojak coś młodej obiecam ,to zawsze słowa dotrzymuję.
        • justynany Re: nie slucha sie 23.04.08, 15:54
          Dzieki dziweczyny za odzew u mojego malego w zeszlym roku
          przechodzilo idziemy do domku bo... cos tam czeka gonimy ptaszka,
          kotka itp.. ale w tym roku juz niestety nie.. maly wie ze chce go
          wyciagnac do domu nabiera sie na jakies kilka krokow a jak juz
          zobaczy ze jestesmy poza bramka placu zabaw znow zaczyna sie
          awanturka ale dzis sprobuje tej drugiej metody tzn powiem mu kilka
          minut wczesniej i zobaczymy ... teraz idziemy na plac zabaw( u nas
          jest dopiero 10 rano i piekna pogoda) i zobacze czy sie uda... oby
          bo po drodze z powrotem do domu musze zrobic zakupy no i beda
          siatkisad mam nadzieje ze nie bede musiala targac na gore i siatek i
          malego opowiem wam potem jak bylo...
    • kanaviosta Re: nie slucha sie 23.04.08, 16:31
      na jakiś kwadrans przed wyjściem z placu zabaw zaczynam mówić Małej, że bedziemy sie zaraz zbierać do domu. u nas to działa.
      poza tym nie złoszczę się, gdy zaczyna płakać. wiem, że jest rozżalona bo musi przerwać dobrą zabawę i mówię jej o tym. w ten sposób wie, że rozumiem jej uczucia i szybciej się uspokaja.
      • justynany Re: nie slucha sie 24.04.08, 19:44
        dziewczyny dzieki za podpowiedz udalo sie !!! nie plakal tylko
        powiedzial ze nie chce w wuzku siedziec i ze sam pojdzie do domku smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja