problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;)

19.05.08, 14:48
Od dawna nieugięcie uczyłam córkę (rok i 9mcy), że co upadnie na podłogę jest
"ba" i nie wolno brać do buzi. Od dawna kombinowałam też jak odzwyczaić ją od
ciągania smoczka...

Od jakiegoś czasu Sara załapała z tym nie braniem z podłogi i co jej upadło
wyrzucała zaraz do kosza (chodzi tu o jedzenie), jednak pewnego razu wypadł
jej smoczek.. Szczęśliwa krzyknęła (cycy, ba! <czyt. smoczek brudny>wink i
wyrzuciła go do śmieci.

Kiedy nie widziała, wyjęłam go i umyłam. Ale nie był już potrzebny. Przez dwa
tygodnie na dobranoc mówiła uśmiechnięta "cycy, ba" i zasypiała. teraz juz nie
pamięta.


smile
    • andrzejc1974 Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 14:59
      rok i dziewięć miesięcy i jeszcze ze smoczkiem?! moja córka pozbyła
      sie go gdy miała 6 miesięci w jednej chwili.
      • sowa-1 Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 15:09
        No i co z tego? Dziewczyna chciała się podzielić dobrą wiadomością. Moja córka
        nie ma smoczka od prawie dwóch miesięcy (ma teraz półtora roku), a znam dzieci
        2-3 letnie ze smoczkiem. Przecież wiadomo że czym później tym trudniej dziecku
        rozstać się ze smoczkiem. A taka niespełna dwulatka to naprawdę, tylko
        pogratulować, że bez problemu pozbyła się smoczka. A Ty czym się chwalisz? Że
        Dziecko mając pół roku, to może zrozumiało, że smoczek jest "be"? Po prostu nie
        chciało i już.
      • graue_zone Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 15:17
        No i? Czujesz się lepszy?
    • agnieszka_i_dzieci Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 15:19
      Brawo dla małej.
      Fajnie,że się bezproblemowo odzwyczaiła wink
      • andrzejc1974 Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 16:11
        o co wam chodzi?
    • reteczu Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 17:28
      Gratulacje za pomysł i za to, że tak gładko poszło!
      Moja starsza córka zasypiała ze smoczkiem chyba do około 4 roku
      życia. Odsmokowanie zaplanowałam jakoś tak chyba około jej 2 lat,
      ale nie wychodziło. Jedyne, co wyszło, to niekupowanie nowego
      smoczka. Wiem, że to brzmi makabrycznie, ale smoczek sukcesywnie sam
      przenosił się do grona aniołków; co pewien czas odpadał kawałek
      gumy.
      W końcu przyszła kostucha po "mociusia" (tak go córka nazywała).
      Było 30 minut rozpaczy, po czym reszta smoczka została włożona do
      szuflady i przez jakiś czas traktowana przez Małą jak relikwia.
      Teraz panna o smoczku nawet nie wspomina; za miesiąc kończy 5 lat.
    • sylmaj Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 22:11
      moja córcia ma 2 latka i życia bez smoczka nie wyobraża sobie. Próbowałam
      oduczyć ją już chyba z milion razy ale na nic to się zdało. Dodam tylko że moja
      mała strasznie zanosi się od płaczu potrafi nawet zemdleć i w chwili gdy się
      zanosi bardzo pomaga smoczek przy nim szybciej się uspokaja
    • yoggi87 Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 19.05.08, 23:37
      Ale masz mądrą córcię... Ciekawe kiedy moja wyrzuci dyda...
    • akos6 Re: problem ze smoczkiem rozwiązał się sam;) 20.05.08, 13:00
      zazdroszcze smile moja corcia ma 17 miesiecy i co prawda tylko zasypia
      ze smoczkiem, i w nocy jak sie przebudzi to go szuka. ale chce ja
      tego oduczyc...im szybciej tym lepiej no i moze latwiej... ja zaczne
      od wtorku smile od przeklucia smoka a potem co pare dni bede go obcinac
      po kawalku... mala lubi ptaki wiec powiem ze glodny byl i
      wydziobal...albo cos w tym stylu. mam nadzieje ze damy rade...jakos
      nie moge patrzec jak jej kuzynka prawie 4 lata ze smoczkiem biega i
      z pielucha tetrowa...ale coz ...nie moje dziecko, nie moja
      sprawa...moge sie tylko dziwic ze rodzice tego nie probuja zmienic smile
    • agusiak.1 Gratuluję! 10.07.08, 14:34
      My własnie od poniedziałku walczymy ze smoczkami. Mój mały 13
      czerwca skończyłroczek. Postanowiłam zabrać się za te dydolki gdyż
      od września niestety będzie musiał pójść do żłobka, a tam to nigdy
      nie wiadomo jak dbaja o smoczki. Akurat teraz mam wakacje więc
      łatwiej mi z tym walczyć. Odcięłam od dwóch smoczków końcówki
      silikonu. Dwa pozostałe zostawiłam dobre na wszelki wypadek gdyby mi
      serce zmiękło wink Mały radzi sobie jakoś, ale nie odpowiada mu to,
      że nie da się ich juz ssać. Dzis czwarty dzień bez smoczków i jakoś
      idziemy do przodu. Może przy zasypianiu jest jeszcze mały
      problem,ale myślę że będzie dobrze. Dodam jeszcze, że synek ssał
      smoczka tylko w łóżeczku przy zasypianiu. Pozdrawiam!
      • ja-kingusia30 smoczek to nie tragedia:) 10.07.08, 15:55
        naprawdę,nie ma co się martwić,dziecko samo wyrośnie,mozna najwyżej
        troszkę dziecku sugerować.Moje córki mają 4 i 5 latek,jeszcze obie
        śpią ze smoczkami i pieluszkach,ta młodsza nawet w dzień jeszcze
        biega z pieluchą-bywa i tak! Smoczki też są nieodzowną cześcią
        spaceru,poobiedniej drzemki itd.Jeszcze troszkę i same zaczną
        wypluwać,każde dziecko o innym czasie rezygnyjesmile pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja