czochruniasty
13.06.08, 10:47
Witam!
Mamy taki mały problem aczkolwiek po paru dniach buszowania w sieci urósł do
rangi poważnego. Im więcej informacji tym bardziej jesteśmy z żoną
zdezorientowani.
Sprawa dotyczy chodzenia. Mały ma 16 miesięcy, właśnie leci 17. a on jeszcze
nie chodzi. Nawet przy trzymaniu się za palec ma problemy bo się chwieje. Po
wizycie u neurologa dowiedzieliśmy się, że nie jest dobrze. Do tej pory
wszyscy nas uspokajali, bo dziecko raczkowało. A im więcej raczkuje tym
lepiej. Niestety neurolog stwierdził, ze dziecko robi błąd siadając na pupce z
podkurczonymi nogami. To sprawia, że jest mu wygodnie i nie widzi potrzeby
wstawania. Powiedział, że mamy mu coś przyszyć do portek aby przeszkadzało mu
to w tej pozycji. Ale jak to ma wyglądać dokładnie już nie powiedział. Ma ktoś
pomysł jak go od tego oduczyć? A może nie jest to jakiś problem. Na razie
łazimy za nim i co chwilę go przestawiamy do pozycji normalnej (siedzenie na
pupce z wyprostowanymi nogami).
Co zrobić? Wiem, że nic na siłę, ale czy czekać do tego 18 miesiąca? A co
potem? Jak go stymulować?