Dodaj do ulubionych

Nauka chodzenia

13.06.08, 10:47
Witam!
Mamy taki mały problem aczkolwiek po paru dniach buszowania w sieci urósł do
rangi poważnego. Im więcej informacji tym bardziej jesteśmy z żoną
zdezorientowani.
Sprawa dotyczy chodzenia. Mały ma 16 miesięcy, właśnie leci 17. a on jeszcze
nie chodzi. Nawet przy trzymaniu się za palec ma problemy bo się chwieje. Po
wizycie u neurologa dowiedzieliśmy się, że nie jest dobrze. Do tej pory
wszyscy nas uspokajali, bo dziecko raczkowało. A im więcej raczkuje tym
lepiej. Niestety neurolog stwierdził, ze dziecko robi błąd siadając na pupce z
podkurczonymi nogami. To sprawia, że jest mu wygodnie i nie widzi potrzeby
wstawania. Powiedział, że mamy mu coś przyszyć do portek aby przeszkadzało mu
to w tej pozycji. Ale jak to ma wyglądać dokładnie już nie powiedział. Ma ktoś
pomysł jak go od tego oduczyć? A może nie jest to jakiś problem. Na razie
łazimy za nim i co chwilę go przestawiamy do pozycji normalnej (siedzenie na
pupce z wyprostowanymi nogami).
Co zrobić? Wiem, że nic na siłę, ale czy czekać do tego 18 miesiąca? A co
potem? Jak go stymulować?
Obserwuj wątek
    • kaja_p Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 10:57
      radzę spróbować tu zapytać: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017 być
      może specjalista doradzi
      • mama-ola Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 11:55
        Myślę, że ćwiczenia czy masaże by nie zaszkodziły. Mój synek, jak
        był mały, miał kilka sesji z rehabilitantką, która pokazała mi, jak
        z nim ćwiczyć. Takie ćwiczenia mają w odbiorze dziecka zabawowo-
        pieszczotliwy charakter, nie są dla niego bynajmniej nieprzyjemne, a
        pomagają rozwinąć określoną grupę mięśni. Stąd moja rada - poszukać
        rehabilitantki specjalizującej się w małych dzieciach i poprosić
        o "korepetycje". Do nas do domu rehabilitantka przyszła może ze dwa
        razy i potem już radziliśmy sobie sami.
    • blueberry77 Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 12:34
      A czy on nie wstaje w ogóle sam przy meblach?

      Mój ma 15 miesięcy i też jeszcze nie chodzi samodzielnie, a wstaje z podparciem
      od 9 miesiąca życia (czyli już pół roku). Synek właściwie cały czas stoi,
      przemieszcza się, wstaje, siada, ostatnio polubił chodzenie za rączkę (ale tak
      jak piszesz, chwieje się jeszcze). Jesteśmy pod kontrolą poradni rehabilitacji,
      byliśmy na prywatnej wizycie u znanego lekarza - nie ze względu na
      nieumiejętność chodzenia, tylko na koślawe ustawienie stóp. Podobno wszystko
      jest w porządku, nie należy dziecka poganiać - zacznie chodzić jak przyjdzie na
      to czas.
    • maajkuska Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 13:51
      też się martwiłam, bo mój synek dopiero niedawno ruszył. Teraz cięzko go
      zatrzymać, odkrył wielką przyjemność w chodzeniu.
      Zaczął dość późnom dopiero jak skończył 16,5 miesiąca. Lekarze powiedzieli, że
      ma czas do 18 miesiąca i jak po skończenu 18 miesięcy nie będzie chodził to żeby
      się zgłośić. Ktoś poradził mi żeby stymulować dziecko poprzez huśtanie na
      huśtawce, sadzanie na obrotowym fotelu i kręcenie, zabawa w samolot. Może
      pomogło, może to przypadek że jak zaczęłam częsciej te czynności wykonywać to
      ryszył.
      Spróbuj po prostu i nie martw się! Życzę powodzenia!
      • saha_ra Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 16:14
        pisz wątek na forum Zawitkowskiego i przejrzyj stare posty, na bank
        uzyskasz odpowiedź smile
    • osa551 Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 19:18
      Jeżeli koniecznie chcecie coś z tym zrobić to chyba najlepiej iść na konsultacje
      do rehabilitanta/tki. Nie wiem z jakiego miasta jesteście. W Warszawie jest np.
      bardzo dobra mgr Radoch z lecznicy MAG przy Narbutta. Na wizycie obejrzy dziecko
      i da zestaw bezpiecznych ćwiczeń
    • iwpal Re: Nauka chodzenia 13.06.08, 22:49
      czochruniasty napisał:
      Niestety neurolog stwierdził, ze dziecko robi błąd siadając na pupce
      z> podkurczonymi nogami.<To sprawia, że jest mu wygodnie i nie widzi
      potrzeby
      > wstawania. Powiedział, że mamy mu coś przyszyć do portek aby
      przeszkadzało mu
      > to w tej pozycji. Ale jak to ma wyglądać dokładnie już nie
      powiedział. Ma ktoś pomysł jak go od tego oduczyć? A może nie jest
      to jakiś problem. Na razie łazimy za nim i co chwilę go przestawiamy
      do pozycji normalnej (siedzenie na pupce z wyprostowanymi nogami).<

      CHodzi o tzw siad w literkę W (pomiędzy kolankami?) - lepiej
      skonsutlowac sie z rehabilitantem, bo taki siad wynika najczęsciej z
      potzreby dostarzenia siebie wiekszej ilośc punktów podparcia przy
      niskim napieciu posturalnym i problemach z utrzymaniem równowagi
      (skoro dziecko chwieje sie postawione na nózki, to moze to być ten
      problem); samo poprawianie siadu bez wzmocnienia napiecia
      mieśniwoego i poprawienia równowagi - na niewiele sie zdadzą, bo
      dziecko bedzie nawet z nózkami do przodu siadało nieprawiłowo (np.
      bardz sie garbiąc) i nie bedzie czuło sie w tej pozycji dobzre.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka