Dodaj do ulubionych

odstawimy smoka...

25.06.08, 13:34
Hej! Mój synek ma już 2 latka i 2 m-ce. Na codzień nie uzywa smoka,
tylko do spania. Kajtuś jak się obudzi (teraz ma drzemkę) wyzucamy
smoki do śmieci. Postanowione! Oj bedzie ciężko! A wy jak sobie z
tym radziłyście, a raczej jak radziły sobie z tym wasze pociechy?
Czy poprostu wyzuciliscie smoki, czy moze lepiej jest pójść do
sklepu i żeby w zamian coś za nie sobie wybrał?
Obserwuj wątek
    • mysia1103 Re: odstawimy smoka... 25.06.08, 14:09
      moj synek ma rok i 7 mies, smoka odstawiłam mu z dnia na dzień, poprostu
      ktoregoś wieczoru nie dałam mu do spania. Było to jakieś 2 tyg temu, do tej pory
      ani razu nie zawołał za smokiem. Ale musiałam zrezygnowac tez z butelki, bo w
      butelce był smok taki jak na codzień używał i po zjedzeniu kaszki, płakał za
      butelką , wiec butli tez nie ma. A następny etap to odpieluszkowanie smile
      • mamakajtka Re: odstawimy smoka... 25.06.08, 14:42
        u nas na szczęście pieluch juz nie mamy smilePozdrawiam
    • betty842 Ja tez chciałam... 25.06.08, 14:58
      zapytac o odstawienie smoka.Wiec jesli moge sie podpiąć.Moj brzdąc
      konczy rok i tak sie zastanawiam kiedy i jak mam go oduczac smoka.W
      jakim wieku wy oduczałyscie? I w jaki sposób? Słyszałam ze dobrą
      metodą jest odcięcie smoka nozyczkami.Czy ktoras tak robiła? Jesli
      tak to ile sie odcina:cała "kulke" czy tylko koncoweczkę? Na razie
      wogole nie probowałam go oduczac bo nie mam pojecia w jakim wieku
      sie oducza(z pewnością jak najwczesniej).Ale chce wiedzie jak to
      wygląda w troche pozniejszym wieku (nie w niemowlęcym).
      • akos6 Re: Ja tez chciałam... 25.06.08, 19:00
        ja wlasnie jestem w trakcie... moja corka ma poltora roku. smoczek
        sluzy tylko do zasypiania ale tez chce zeby nauczyla sie życ bez
        smoczka.
        dwie metody jakie znam to zabrac z dnia na dzien , opowiedziec bajke
        o smoczkowej wrozce i kupic dziecku prezent...
        moja corka jest na to za mala...skonczyloby sie histeria.
        wiec wybralam druga metode... bajka o myszce ktora byla glodna i
        wygryzla dziurke w smoczku.... na poczatku zrobilam dziurke w
        smoku...a potem co 3 dni odcinalam po kawalku... nie bylo placzu
        przynajmniej. teraz jestesmy na etapie takim ze smoczka jest taki
        kawalek ze mala ledwie go trzyma w buzi, a po zasnieciu smoczek od
        razu wypada. jeszcze troche i sam plastik zostanie smile
        • betty842 Musze spróbowac 25.06.08, 20:22
          z tym obcinaniem smoka po trochu.Ale moze jeszcze troche poczekam
          (do 1,5 roku).
          • julita79 Re: Musze spróbowac 25.06.08, 21:02
            witajcie
            ja swoją 1,5 roczną córcię w ciągu kilku dni oduczyłam smoczka,
            mianowicie przez kilka dni robiłysmy w domu małe porządki,
            wyrzucałyśmy do kosza niepotrzebne rzeczy, np popsute zabawki,
            papierki, chusteczki, mówiłyśmy że to jest ,,bee" i trzeba to
            wyrzucić, wyrzycała wszystko Zośka, no i przyszła kolej na smoczka.
            Przez 2- 3 dni mówiłam że jest ,,bee' po czym córcia złapała go i
            wyrzuciała do smietnka, z męzem bilismy jej bravo i sprawa się
            zakończyła.
        • luizabla Re: Ja tez chciałam... 30.06.08, 12:20
          zastanawiałam się nad tym obcinaniem smoka... ale osobiscie jakos
          obawiam sie ze wtedy latwiej bedzie małej odgryzc kawałek smoka i
          połknąć gumę... szczegolnie ze ma juz całą batalię ząbków i nie
          sprawiłoby to jej problemu.
          Czytałam też gdzies o przeszywaniu nitką smoka przez co staje sie on
          niewygodny w buzi i dziecko z niego rezygnuje. Ale mam tę samą obawę
          co z obcinaniem.
          Jak to było u Was? obgryzały dzieci smoczek? czy jest to bezpieczne?
          • akos6 Re: Ja tez chciałam... 30.06.08, 12:36
            obcinalam a corka nie gryzla smoka.nie odrywaly sie kawalkijesli o
            to chodzi. teraz od 4 dni spi bez smoka. przesypia noce i nawet nie
            szuka smoczka, nie placze. ma prawie 19 miesiecy
      • monis250 Re: Ja tez chciałam... 27.06.08, 09:28
        Moja córka była uzależniona od smoków. Wyglądało to tak, ze spala z
        jednym w budzi, drugi w jednej ręce, trzeci w drugiej (miała już 2,5
        roku). Myślałam, ze oduczyć ją to będzie masakra. Wycięłam dziury w
        dydusiu i podałam jej podczas popołudniowej drzemki (nie wieczorem,
        żeby nie wyła całą noc). Spróbowała (nie da się wtedy zassać
        smoczka) i stwierdziła, że jej nie smakuje i w ogóle była
        zaciekawiona co to się stało. No więc wkroczyłam do akcji, że dyduś
        stary, że sie zepsuł, ze ty już duża i takie tam. Nie chciała go
        wyrzucić, więc spała z nim trzymając go w rączce. Później
        zaproponowałam, że skoro nie dyda już smoczka w nocy to pójdziemy
        kupić jakąś przytulankę do spania. I udało się, któregoś pięknego
        dnia powiedziała, ze ona dydka wyrzuci bo juz go nie chce. I tak
        zrobiła. Czasem jeszcze jak coś wspomniała o smoczku to
        mówiłam "sama go wyrzuciłaś, śmieciara zabrała, nie ma).
    • delfina77 Re: odstawimy smoka... 26.06.08, 16:34
      My odstawilismy smoka 4 dni temu. Nie wyrzucilam tylko schowalam do szuflady ale
      jak na razie konsekwenstnie trzymamy sie podjetej decyzji i nie podajemy. Corka
      (18 miesiecy) smoczka potrzebowala tylko przed zasnieciem, w ciagu dnia nigdy
      nie 'ciumkala' ani na spacerach w wozku - po prostu smok kojarzyl sie ze spaniem
      i tyle. Od tej pory jest ok, moze troche dluzej trwa usypianie i czasem
      poplakuje, bo nie umie sie wyciszyc ale wtedy ja glaszcze az zasnie, za to
      wydaje mi sie, ze przez brak smoka lepiej spi w nocy, praktycznie do samego
      rana, a wczesniej bywalo roznie. Mysle, ze musi minac tydzien-2 zeby zapomniala
      o swoim 'przyjacielu'. Powodzenia
      • mamakajtka Re: odstawimy smoka... 26.06.08, 16:55
        Udało się! Włozylismy smoki do torebki i poszliśmy do Smyka. Tam
        Kajtek z naszą pomocą wybrał sobie zabawkę i oddał sprzedawczyni
        swoje smoczki w zamian za nią smile. Ale miał radochę. Był bardzo
        zmęczony - dzień pełen atrakcji, więc bez smoka zasypiał 15 min,
        byłam wtedy przy nim (zazwyczaj zasypia 5-10 min - sam). Wołał, że
        chce "ciumka". Ale wiedział że wszystkie zostały w sklepie smile).
        Polecam tą metodę.
        • akos6 Re: mały sukces... 26.06.08, 22:00
          u nas tez pierwszy sukces wink wiec musze napisac jaka jestem z
          coreczki dumna. trwalo to jakies 2 tygodnie. najpierw
          przedziurawienie smoka a potem co 2-3 dni obcinanie po kawalku i
          opowiesc o myszce ktora ugryzla smoczek. wczoraj obielam kolejny
          kawalek tak ze jak corka zasypiala to musiala go trzymac przy buzi
          raczka. a dzisiaj w poludnie szla spac...dalam jej smoczek a ona
          wlozyla do buzi, wyciagnela i powiedziala nie. zasnela z misiem...
          wieczorem wziela smoczek (a raczej to co z niego zostalo, wlozyla do
          lozeczka...wziela misia i zasnela bez smoka smile i co najwazniejsze
          cała akcja przebiegła BEZ PŁACZU smile
          nie chwali sie dnia przed zachodem... ale mysle ze jutro tez bedzie
          ok i w sobote pojdziemy po prezent smile dam jej sie przyzwyczaic do
          nowej sytuacji i za pare dni bierzemy sie za pieluche---bo narazie
          siada i owszem, ale najlepiej wychodzi jej teoria smile tzn usiadzie,
          pokaze gdzie ma robic siusiu, zrobi odglos siusiania i tyle wink
          • akos6 Re: mały sukces... 27.06.08, 10:13
            i nocka tez super....bez miaukniecia smile
    • leokadia206 od 3 dni koszmar!!!! 30.06.08, 12:45
      moj synek ma dokladnie 2 i 2 mce, w dzien uzywal sporadycznie ale do
      spania w dzien i w nocy obowiazkowo.
      w sb rano po spaniu obcielam mu smoki, zobaczyl ze sie posuly,
      specjalnie sie nie przejal. Ale do spania po poludniu byla godzinna
      histeria, darl sie okropnie. Wieczorem to samo. W nocy od 1 do 3
      przez 2 godziny sie darl!!! nie pomagalo przytulanie glaskanie, nic.
      Kopal rzucal sie , cos strasznego, nigdy tak wczesnij nie robil. I
      tak jest juz 3 dzien. W dzien wszystko ok ale podczas zasypiania
      koszmar, rzuca sie po lozk, kopie, krzyczy. Jestem przerazona!!!
      maiala tak ktoras z Was???
      • phantomka Re: od 3 dni koszmar!!!! 30.06.08, 12:57
        Ja nie mialam zadnych problemow, corka zaakceptowala odstawienie
        smoczka od razu. Natomiast wielkie gratulacje dla ciebie leokadia26,
        ze sie nie poddalas, bo na pewno ciezko to znosic, ale to jedyny
        sposob - zobaczysz, ze maly po kilku dniach zaskoczy. Znam dziecko
        uzaleznione od smoczka, ale dalo rade w koncusmile
      • mkostki Re: od 3 dni koszmar!!!! 30.06.08, 13:34
        U nas też nielekko.
        Na sposób ze smoczkową wróżką odstawialiśmy. Karol (2,5) sam
        zapakował smoczki do koperty i przekazał babci, bo babcia szła na
        pocztę. Wszystko było fajnie, dopóki nie nadszedł wieczór i
        zasypianie. Na pytanie, gdzie "niania" gdy odpowiedziałam, że wysłał
        do smoczkowej wróżki był strasznie zdziwiony i przygnębiony, a ja
        czułam się jak wyrodna matka, która własne dziecko zrobiła w konia
        (bo to ja go przecież namówiłam). Płakał 1,5 godziny, wpadł w
        totalna histerię, w końcu usnął i spał do rana. Kolejne dni były
        lepsze, aczkolwiek drzemka dzienna bardzo się przesunęła (nie umie
        się wyciszyć do spania i zasypia, kiedy po prostu panie, niekiedy
        zasypia na siedząco) i w efekcie spanie wieczorne mu wypada ok.
        23.00 jak dobrze pójdzie. Ma duże problemy z wyciszaniem się, milion
        razy wychodzi z łóżeczka zanim zaśnie, rytm dnia totalnie
        rozregulowany.
        Acha, nastepnego dnia po odstawieniu smoczka dostał przytulankę
        Kubusia Puchatka, który go zachwycił oraz list od wróżki. Przez
        kilka dni prosił, żeby mu wkładc ten list do łóżeczka, bardzo był z
        niego dumny.
        Minęły juz ponad 2 tygodnie, a sporadycznie jeszcze się
        Karolowi "niania" przypomina. Generalnie było dość ciężko, ale
        lepiej niż się spodziewałam. Oczekiwałam więcej płaczu, a tymczasem
        płaczu było stosunkowo mało, za to długofalowe konsekwencje (tzn.
        rozregulowanie) gorsze. Ale nie miałam wyjścia, od września idzie do
        przedszkola, a tam smoka nie wolno.
        Trzymam kciuki za wszystkich odsmoczkowujących.
      • wi0la Re: od 3 dni koszmar!!!! 30.06.08, 13:37
        mój synek ma 2lata i 8miesiecy i też miał smoczek do zasypiania w dzien i w
        nocy.Wiedział dokładnie że nie dostanie smoczka w innych sytuacjach .To wpadł na
        pomysł żę będzie chodził częściej spaćsmileWkurzyłam sie jakieś miesiąc temu i
        obcięłam końcówkę.Dałam mu .Długo się przyglądał i z płaczem mamo ale co się
        stało z moim dydkiem.Wytłumaczyłam że się popsuł.I przyjął do wiadomości.Ale
        wieczorem była histeria to dosłownie zapakowałam mu do buzi to co zostało ze
        smoczka i synek ze wstrętem wypluł go i jeszcze nakrzyczał na dydkasmilePierwsza
        noc była koszmarna.Budził się i szukał buzią dyda.Trwało to może z 3 dni, ale
        już nie płakał tak bardzo i wreszcie przestał .Trzeba być konsekwentnym i nie
        poddawac się .Ale ja do teraz zostawiłam tą resztkę smoczka ,jakby się coś
        przypomniało synkowismile)
        • akos6 Re: od 3 dni koszmar!!!! 30.06.08, 13:55
          u nas bylo zupelnie bez placzu. tyle ze ja nie obcinalam smoka od
          razu. najpierw zrobilam dziurke. a potem na poczatku odcinalam po
          kawaleczku. trwalo to 2-3 tygodnie. az w koncu mala sama
          zrezygnowala ze smoka bo juz nie dalo sie ssac i wypadal z buzi.
          teraz jedyne co moge ci poradzic to badz konsekwentna i nie poddawaj
          sie. !!! maly sie przyzwyczai. powodzenia
      • deela Re: od 3 dni koszmar!!!! 01.07.08, 23:47
        > histeria, darl sie okropnie. Wieczorem to samo. W nocy od 1 do 3
        > przez 2 godziny sie darl!!! nie pomagalo przytulanie glaskanie, nic.
        > Kopal rzucal sie , cos strasznego, nigdy tak wczesnij nie robil. I
        > tak jest juz 3 dzien. W dzien wszystko ok ale podczas zasypiania
        > koszmar, rzuca sie po lozk, kopie, krzyczy. Jestem przerazona!!!
        > maiala tak ktoras z Was???
        moj tak zrobil... na drugi dzien polecialam kupic nowego smoka, mam to gdzies,
        ponowie probe za m-c
    • leokadia206 Re: odstawimy smoka... 30.06.08, 20:41
      u mnie histerii ciag dalszy, po 1 strasznie sie rozregulowal (jak tu
      ktoras mama pisala) wczesniej chodzil spac o 20, wstawal ok 7 i w
      dzien ok 11 spal 1,5 godz. Teraz zasypia z wrzaskiem ok 23 jak
      padnie ze zmeczenia i placzu, wstaje przed 7 i po poludniu pada ok
      14, ale histerii ciag dalszy. Kopie, wali, wyrzuca wszystko wokolo,
      jak nie moje grzeczne spokojne dotychczas dziecko!!!! a ja nie wiem
      co robic!!! i ile to potrwa???? bo zwariuje, a przeciez nie moge mu
      juz dac dyda!!! a wszystko za namowa kolezanki zeby odstawic- ktorej
      coreczka powiedziala :" acha zepsul sie" i byl koniec tematu wink
      • delfina77 Re: odstawimy smoka... 01.07.08, 23:29
        Nie chce cie dobijac ale u mojej cory konsekwencja odstawienia smoczka stal sie
        brak snu w dzien - a moze po prostu zbieglo sie to w czasie? Teraz spi mniej
        wiecej 21-8.00 i to jest jej cale spanie. W dzien zachowuje sie normalnie, nie
        jest marudna ani nic wiec moze to spanie nie bylo jej az tak potrzebne ale mi
        brakuje tej drzemki, a smoka przeciez nie oddam.
        • ja-kingusia30 Re: odstawimy smoka... 02.07.08, 15:51
          moje córcie mają 4 i 5 lat i do spania używam smoczków,same
          zrezygnują,nic na siłe,bo to bez sensu..
          • delfina77 Re: odstawimy smoka... 02.07.08, 16:51
            A jesli same nie zrezygnuja? U mnie alarm odwolany, dzis spi w dzien az milosmile
            Chyba po prostu trzeba sie przemeczyc te pierwsze dni/tygodnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka