Pożegnanie z pieluchą

18.07.08, 13:26
Od 3 tygodni mój synek (27 mies) lata w majtkach. Pieluchę zakładamy
na spacer gdy jest chłodniej i do spania. Pierwszy tydzień masakra,
gdzie stanął lub usiadł kałuża. Na nocnik reagował "niee" i w nogi.
Łzy leciały i histeria. Drugi tydzień lepiej, zdarzało mu się
popuscić, ale kupa tylko majtki lub pieluchę. Trzeci tydzień, ładnie
siada na nocniczku i wstaje jak się wysiusia. Udało mu się nawet
kilka razy zrobić coś więcej. Ale do rzeczy... Mały nie woła, nie
sygnalizuje że mu się chce. Czasem mnie woła "sii" (rzadko), jak już
popuści w majtki. Wysadzam go, gdy widzę że trzyma się za ptaszka
lub ściska nóżki, ewentualnie postękuje. Czy z czasem zacznie sam
wołać? Jakie macie doświadczenia w tej kwestii?
    • joannaiwa Re: Pożegnanie z pieluchą 18.07.08, 13:34
      Z moich doświadczeń wynika, że jeszcze dłuższy czas będziesz musiała
      pilnować i przypominać, bo dziecko np. zajęte zabawą zapomina o
      potrzebach fizjologicznych. Ja swojego odstawiałam jak skończył 2
      lata i jeszcze i teraz po pół roku zdarza mu się zapomnieć i raczej
      trzeba go przypilnować. No ale Twój jest starszy, więc może szybciej
      pójdzie. Ważne żeby nie zawstydzać, nie przymuszać. Najpóźniej na
      nocnik zaczął robić kupę, ale to podobno normalne. Śpi jeszcze w
      pielusze, ale zdarzają mu się już suche noce - pielucha rano sucha,
      albo zasnę z nim i nie założę, ale do rana w pościeli sucho - tylko
      trzeba wtedy nocnik mieć przy łózku, żeby szybko się wysikał.
    • kinga127 Re: Pożegnanie z pieluchą 18.07.08, 13:52
      Moja córeczka miała byc bardzo szybko odpieluchowana, bo czesto miała zakażenia
      układu moczowego, dlatego sadzałam ją na nocniku w wieku 11 miesięcy, a tak
      naprawdę zaczęłam ją uczyć w wieku 16 miesięcy, ale nie kumała, chodziła w
      tetrowych pieluchach ale nie zwracała uwagi na to czy jest czy nie posikana.
      Dałam sobie spokój na 2 miesiace, jak zrobiło się troszkę cieplej znów zdjęłam
      pieluchę i po prostu ją sama odstawiałam i tłumaczyłam, tłumaczyłam,
      tłumaczyłam.... Pierwszym sygnałem, że jesteśmy na dobrej drodze było to, że na
      spacerach nawet 3 godziny nie robiła siusiu, ale przychodzilismy do domku i od
      razu robiła do nocniczka. No i jakoś tak teraz nagle w wieku 21 miesięcy w
      połowie czerwca sama zakumałasmile)) Woła siku i kupkę i tylko raz jej się zdarzyła
      wpadkasmile)) Bardzo się cieszę, myślę, że w Twoim przypadku to przyjdzie z czasem
      i jesteście na dobrej drodze do sukcesu. Mój chrześniak też nie wołał b. długo
      tylko jak mu się chciało to podskakiwał i stąd wiedzieliśmy, że mu się chce. Z
      czasem sam się nauczył i u Was tez pewnie tak będzie.
      • annika23 Re: Pożegnanie z pieluchą 18.07.08, 14:37
        U mnie brak jarzenia w tej kwestii,tzn.bez pampra od marca (ma 2 lata i
        miesiąc),ale robi siku jak go posadzę.Sam nie woła mimo obietnic,że będzie
        wołał. Sadzam go co 2-3 h i tyle.Trochę mnie to męczy już,ale co zrobić?
        Liczę,że kiedyś zawoła sam, ale dobre i to,że nie leje po katachwink
    • prekambrysek Re: Pożegnanie z pieluchą 18.07.08, 23:22
      Mój synek ma 2,5roku i ponad miesiąc temu zaczeliśmy naukę sikania.
      Próbowaliśmy już rok wcześniej ale dziecko nawet nie chciało usiąść
      więc po kilku miesiącach odpuściłam. Teraz jak zrobiło się ciepło
      postanowiłam spróbować raz jeszcze. Zresztą Michaś kiedyś po kąpieli
      jak gonił na golaska w pewnym momencie sam powiedział że chce siku-
      byłam w szokusmile
      Z początku synek robił siku do nocnika jak nie miał nic ubrane a jak
      już coś miał na sobie to sikał po sobie. No i nie przeszkadzało mu
      to że jest mokry. Kupkę też dwa razy zrobił do majteczek. Drugi
      tydzień to był etap kiedy trzeba było go nauczyć sikać na podwórku
      gdzie nie ma nocnika.No i nauczył sięsmileale jak już chce sikać to
      musi wszystko zdjąć łącznie z butamismile(tak jest kiedy robi sam siku)
      jeśli ja mu pomagam to wówczas ubranka nie ściągasmile
      Teraz już po miesiącu mogę śmiało powiedzieć że moje dziecko umie
      pięknie sikać( do nocnika i sedesu) oraz robić kupki. Jednak nie
      mówi mi że chce sikać tylko jak chce zrobić to idzie i robi a jak
      zrobi to przychodzi się pochwalićsmile
      Muszę przyznać że akcesoria takie jak: specjalna podstawka żeby
      synek mógł się dostać do kibelka czy nocnik który wygląda jak sedes
      były bardzo pomocne w takiej naucesmile
      Z drugiej strony z początku goniłam za nim co dwie godziny i
      wmawiałam mu że chce się mu siku i powinien się wysikać ale teraz
      już dałam mu wolną rękę.
      Jeszcze kilka miesięcy temu mówiłam że ja nie jestem w stanie
      nauczyć swojego syna nauki sikania i byłam tego pewna a tu proszęsmile
      chłopak uznał że to już pora i sam się nauczył.Najgorsze było to że
      babcie mnie jeszcze dołowały mówiąć że dziecko w tym wieku już dawno
      powinno umieć sikać-taaa pewnie najlepiej dwumiesięczne już uczyćsmile)
      no ale jednak mnie to ruszało.
      Teraz jestem strasznie dumna z mojego synka no i troszkę z siebiesmile)
      że kolejny etap za nami. W nocy już praktycznie nie sika ale daję
      pieluszkę żeby się dziecko nie stresowało.
      Pozdrawiam Wszystkie mamy i ich pociechy które są na etapie nauki
      sikusmile)
    • alfa36 Re: Pożegnanie z pieluchą 19.07.08, 00:14
      Mój synek przestał sikać w pieluchy wieku 32 miesięcy i właściwie zrobił to z dnia na dzień Wczesniej wyczyniałam cuda, nocnik miał jeszcze przed pierwszymi urodzinami, chętnie na nim siadał i siada nadal. Od drugiego roku życia sadzałam na nocnik "trafiając w siku", wtedy też przestal sikac w nocy (ale jeszcze wciąz mial pieluchę). Uważam, że dziecko musi dorosnąć, np. koleżanki syn sikał w wieku 3 lat. A wracając do tematu: na pewno dziecko zacznie wołać, moj synek na początku łapał sie za krocze i juz wiedzialam, że to ten moment, z czasem zaczął wołać. teraz ma 34 miesiące i woła, choć przed wyjściem na spacer czy do miasta zawsze sadzam go na nocnik mówiąc "trzeba zrobić siku,żeby nie bylo plamu" (bo zdarzyło mu się zmoczyć spodnie i wtedy byla ta nasza "plama"smile)
Pełna wersja