wybór szkoły

05.10.03, 07:31
Dziewczyny, czym się kierować przy wyborze szkoły?Blisko nas nie ma
żadnej.Kilka(7) przystanków autobusem jest najbliższa, do której dojeżdża
większość dzieci z okolicy. Jak ją sprawdzić?Czy warto dowozić dziecko gdzieś
dalej, mając świadomość, że traci czas na dojazdy i TRACI"OSADZENIE" W
SĄSIEDZTWIE: DZIECIAKI W WIĘKSZOŚCI CHODZĄ DO INNEJ SZKOŁY(CZYLI
NAJBLIŻSZEJ).jAK SPRAWDZIĆ ATMOSFERĘ I STYL PRACY,(sorry za caps lock)wiedzę?
Nagabywani inni rodzice są w większości zadowoleni w stopniu raczej
przeciętnym:fajnie, ale bez fajerwerków.Przeraża mnie , że na każdym poziomie
jest 5 oddziałów...Pzdr
    • kaazka Re: wybór szkoły 05.10.03, 09:40
      Wybór szkoły nie jest łatwy, ale nie nalezy popadac w przesade, to dopiero
      podstawowka, w ktorej nasze dziecko powinno dobrze sie czuc i nabrac dobrych
      nawykow do nauki. Nic nie stoi na przeszkodzie bys wyszla dalej, poza rejonowa
      podstawowke, zwlaszcza jesli i tak jest daleko polozona. Dziecko twoje
      najpewniej bedzie mialo dwie grupy kolegow: szkolna i podworkowa, co wcale nie
      jest zle smile
      Zwykle w maju, czerwcu w szkolach sa dni spotkan z rodzicami, prezentacja
      szkoly, wstepne zapisy. Mozna zapytac o wiele nurtujacych cie spraw, warto
      zwrocic uwage na:
      - podejscie do pierwszakow, czy ulatwia sie im bezstresowe przejscie od zabawy
      do nauki,
      - liczebnosc klas (czy wychowawca bedzie mial czas dla kazdego ucznia)
      - wyposazenie klas (ladne mebelki, nowoczesne pomoce naukowe)
      - świetlice, a dokl. godziny otwarcia, mozliwosc zajec dodatkowych, odrabiania
      lekcji,
      - zajecia sportowe dla dzieci (wych-fiz, korektywa), ostatnio obcina sie
      szkolom pieniedzy nawet na etaty dla wuefistow, moze nam wyrosnac pokolenie
      pokrzywionych z plaska stopa dzieci, nie znajacych zasad gry w dwa ognie.

      Jesli cos mi sie przypomni, odezwe sie
      • marina2 Re: wybór szkoły 05.10.03, 20:56
        Zadzwoń do kuratorium .Tam zapytaj o to czy szkoła jest bezpieczna i jak
        dzieci wypadają na testach końcowych .Bez problemu jednym telefonem do
        sekretariatu szkoły możesz dowiedzieć się czy szkoła posiada stołówkę , jakie
        oferuje zajęcia dodatkowe,czy jest dostępna gimnastyka korekcyjna, basen,
        jakie oferuje języki obce.Ponadto czy dzieci klas I-III maja osobny pawilon
        lub są w jakikolwiek inny sposób oddzielone od starszych,czy do szkoły moze
        wejść kazdy z ulicy czy szkoła jest zamykana.M
        • marina2 Re: wybór szkoły 05.10.03, 21:00
          Acha nie zgadzam sie ze zdaniem "to tylko ppodstawówka".Na podstawowym
          poziomie kształcenia łatwe jest podcięcie skrzydeł i łatwiejsze jest
          rozbudzanie pasji i wykształcanie dobrych nawyków koleżeńskich i naukowych.M
    • judytak Re: wybór szkoły 06.10.03, 13:54
      Dla mnie ważne było, żeby szkoła nie była daleko, żeby umożliwić dziecku jak
      największą samodzielność (oczywiście nie od pierwszej chwili, ale w
      perspektywie - w końcu do podstawówki chodzi się przez 6 lat)
      Liczyły się opinie rodziców i dzieci, ale raczej w ten sposób, żeby wykluczyć
      taką naprawdę nielubianą szkołę. Jakie by nie były fajerwerki, nie dowoziłabym
      dziecka do szkoły na dużą odległość.
      Njaważniejsza w pierwszych klasach, ale zarazem najtrudniejsza do sprawdzenia
      jest osoba nauczycielki. Tu w przypadku córki zdałam się na przypadek (szkoła
      ogólnie w porządku, na nikogo szczególnie nie narzekali, a dziecko raczej mało
      problematyczne), w przypadku syna raczej zrobię dokładny wywiad i starania u
      dyrektorki, jak już będę wiedziała, kogo bym chciała z wychowawców (dziecko do
      łatwych, standardowych przypadków nie należy). Ale teraz mam łatwiej, bo
      przecież pójdzie do tej samej szkoły, co córka...
      Pozdrawiam
      Judyta
      • mimarzena Re: wybór szkoły 06.10.03, 14:37
        Ja przy wyborze szkoły dla syna nie kierowałam sie żadnymi dodatkowymi
        atrakcjami typu angielski, gimnastyka itp. To są sprawy drugorzędne, o które
        mozna zadbać poza szkołą. Mi zależało na tym aby syn chodził do szkoły z
        dziećmi, które zna. Prosiłam aby był w klasie z najlepszym przyjacielem z
        przedszkola. Jaki będzie nauczyciel trudno przewidzieć, mozna natomiast
        sprawic aby dziecko chętnie i w miarę bezstresowo rozpoczęło naukę- razem z
        dziećmi, które zna i lubi. Dla nas szkołą z wyboru była szkoła osiedlowa.
        Okazało sie, że wybór był trafny.
        • trolka72 Re: wybór szkoły 07.10.03, 07:49
          Dziękuję Kochane. Żeby było jasne: dla mnie fajerwerki to nie hiszpański i
          konie, ale ciepła atmosfera, swoboda, poczucie humoru nauczycieli, prawdziwe
          podejście zintegrowane i integracyjne. No i nie wiem czy w tej bliskiej szkole
          mogę na to liczyć. Gdyby Olka mogłą chodzić pieszo, pewno bym nie kombinowała,
          bo dla mnie też jest ważna samodzielność.Ale skoro i tak musi jechać autobusem
          to pojawiła się myśl:może już nie ważne w którą stronę i ile przystanków?(Na
          poczatku rok-dwa będę ją dowozić, ale nie chcę tego robić w nieskończoność)
    • praktycznyprzewodnik Re: wybór szkoły 08.10.03, 22:15
      Jesli to poczatek, klasa pierwsza to niewiele sie da wydedukować. Zajdz do
      kazdej szkoły, obejrzyj budynek, czy nie robi jakiegoś przygnebijacego
      wrazenia, czy nie jest zdewastowany,jak wyglądają toalety, jak stołówka, jak
      długa jest długa przerwa, jak wygląda swietlica (ciasna, duszna), SZATNIA - czy
      jest tam przyjazna atmosfera czy miłe i serdeczne sa panie... Czy dzieci
      młodsze sa wyraznie oddzielone od starszych (głownie w szatni i na schodach) ?
      Czy budynek jest adaptowany czy projektowany na szkołe ? I czy ten projekt był
      dobry (wąskie klatki) czy jest bezpieczny (tylko parter czy wiele pieter i
      wspinania) ? czy na przerwach puszczają głosną muzyke czy cos spokojnego. ? A
      może nie ma żadnych głośników - i chwała BOgu. Spytaj kogos kto uczy w
      gimnazjum z jakiej podstawówki dzieci sa najbardziej kulturalne. Nie słuchaj
      osób, których dzieci miały coś na pienku - beda nieobiektywne. Ani matek
      szkolnych prymusów.

      Wybór klasy. Jak trwa rok szkolny to po prostu "zaczerpnąć po cichu jezyka" ,
      najlepeij u pani od plastyki, bo ona uczy w wielu klasach i jest to lekcja
      luzniejsza na której wychodżą na jaw rózne wewnetrzne konflikty klasowe.
      I postaraj sie, zeby dziecko miłao dobre stopnie i do tej klasy nalegaj. Jesli
      jest tam mało dzieci a Twoje sie dobrze uczy, to masz szanse, ze dobrze trafi.

      Jesli to poczatek to szukaj nauczycileki nie za młodej (pierwszy rok pracy) i
      nie za starej (ostatni nabór przed emeryturą). Najlepeije takiej, która jakoś
      ci się sama niewiadomo czemu spodoba. Nie robi wrazenia zbyt nerwowej, jest
      zdecydowana i stanowcza. Lepsza taka bardziej surowa nic swiergotliwa i
      szalenie kochajaca dzieci. Jest szansa ze sie dogadacie. Sam poziom klasy
      kształtuje sie sam w ciągu roku i nic sie nie da z góry przewidzieć.
      Na pierwszym zebraniu sie zorientujesz. Jesli mówi o rzeczach konkretnych i
      daje konkretne rady ( np. mówi zeby nie dawać dzieciom temperówek na zyletkę,
      zeby nozyczki kupic z tepymi koncami, poda konkretną marke kleju...)to jest
      dobra nauczycielką. Jesli teoretyzuje - to dopiero sie uczy.
Pełna wersja