Dodaj do ulubionych

jak to jest z fluorem?

08.09.08, 10:43
witam!
chce sie dowiedzic o co tak naprawde chodzi w polykaniu pasty.
moj maly ma 2,5 roku i nie pluje, tylko polyka, wiec daje mu prawie
ze nic pasty. - napisane jest na tubce wielkosc grochu a ja daje
1/4, ale do rzeczy.
co powoduje ten polykany fluor, dlaczego to takie szkodliwe/zle?
dzieki za odp
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 11:03
      Hmm.Moj mały (14m) "myje" ząbki pastą colgate smiles 0-2 lat.Z tego
      co wiem tę pastę może połykać.Ten "groch" pasty zawiera dzienną
      dawkę zapotrzebowania organizmu na fluor.Ja się tam nie znam,ale
      myślę że ten połknięty fluor wzmacnia zęby.
      Tu masz link o pastach colgate smiles dostosowanych do wieku
      dziecka.Znajdziesz tam informacje jak i w jakiej ilości podawać
      pastę dzieciom 2-6 lat.
      docere.pl/?m=14&a=3866
      • slonko1335 Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 11:07
        Nic mu nie będzie, taka dawka tylko wzmocni ząbki, zapytaj dentystę to Ci
        dokładnie wytłumaczy co i jak, kiedyś była tutaj na forum wypowiedź młodej
        mamy-stomatologa, odpowiadała na wiele pytać, dużo cennych informacji można było
        znaleźć, jak znajdę to wkleję linka.
    • slonko1335 Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 11:10
      znalazłam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=72809372&v=2&s=0
      • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 13:56
        Jego nadmiar działa toksycznie. Szczególnie na wydzielanie enzymów,
        co może doprowadzić do uszkodzeń kości i zaburzeń pracy tarczycy,
        trzustki i nadnerczy. Nadmiar fluoru może być przyczyną alergii, a w
        skrajnych przypadkach może dojść do fluorozy przejawiającej się
        między innymi kropkowatą zmianą zabarwienia zębów.
        Polecam do przeczytania o fluorze:
        www.alternatywnamedycyna.pl/artykul.php?a_id=42
        i o pastach bez fluoru:
        www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?start=0&slowo=bakterie&nr=17
        Znam wątek pani stomatolog, jednak uważam, że problem połykania
        pasty przez dzieci jest mało poważnie potraktowany. Przede
        wszystkim "nałożona pasta o wielkości ziarna grochu" zawiera nieco
        mniej fluoru niż dzienne zapotrzebowanie dziecka na ten pierwiastek.
        A gdzie pani dr rozważa aspekt dostarczania dziecku fluoru w
        pożywieniu, wodzie, powietrzu? Czy po dodaniu tych wartości będzie
        go za mało czy za dużo? Warto to przemyśleć, biorąc przede wszystkim
        pod uwagę środowisko w jakim się mieszka i informację od sanepidu o
        zawartości fluoru w wodzie miejskiej (nie mylić z fluorowaniem wody).
        • slonko1335 Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 15:09
          A wiesz, że właśnie rozważa, możliwe, ze nie w tym wątku, bo wcześniej był
          jeszcze jeden, ja nie mam teraz czasu szukać tego. W każdym razie w naszym kraju
          nie fluoryzuje się wody w takim stopniu jak np w Wielkiej Brytanii, u nas
          chlorowanie znacznie popularniejsze. W każdym razie w miejskim sanepidzie można
          sprawdzić jaki jest stopień fluoru w wodzie pitnej w danym mieście ale z tego co
          widziałam kiedyś tabelkę to nigdzie nie był tak duży żeby połknięcie pasty do
          zębów groziło czymś dziecku, oczywiście nie pisze o codziennym zżeraniu połowy
          tubki, chodzi mi o normalne mycie.
          • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 16:27
            Nie wiem czy przeczytałaś linki, które podałam - nie chodzi mi o
            fluorowanie wody, bo tego się u nas już nie uprawia. Natomiast
            problemem jest coraz większe zanieczyszczenie środowiska i obecność
            w nim związków fluoru, które trafiają do organizmu człowieka -
            wszystko zależy w jakim rejonie Polski się mieszka, jaki jest
            stopień skażenia, ile jest w okolicy fabryk, z których to najwięcej
            trafia fluoru do gleby i wody, więc nie sądzę. Problem jest duży -
            stomatolodzy i producenci past z fluorem przecież nie będą nas
            uświadamiać, tym bardziej, że wcale im to nie na rękę, samemu trzeba
            poszukać wiedzy - a badania opisane w jednym z podanych przeze mnie
            artykułów mówią na tyle dużo żeby się zastanowić czy fluor w paście
            jest nam wogóle potrzebny?!
            • slonko1335 Re: jak to jest z fluorem? 08.09.08, 18:23
              Nie czytałam ale chętnie zobaczę wieczorkiem jak Młoda już spać pójdzie.
    • sylvie81 Re: jak to jest z fluorem? 09.09.08, 14:49
      Czy jesteś pewna, że pasty do 2 r.ż. w ogóle maj fluor? Bo moja dentystka
      mówiła, że nie mają... Natomiast radziła fluor zażywać w kropelkach - my mamy
      chyba zinafluor (teraz już jest bez recepty). A jeśli chodzi o fluor w wodzie
      pitnej... Podobno w Skandynawii to obowiązuje i tamtejsi dentyści przyjeżdżają
      do Polski tylko po to, żeby dowiedzieć się co to próchnica zębów, bo u nich nie
      występuje na zbyt szeroką skalę... Tak jak mówię, moja dentystka poleca jego
      zażywanie, bo 2-latek z próchnicą to dość wielki problem, a nie pozbędzie się
      jej pewnie przez całe życie.
      • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 09.09.08, 16:57
        sylvie81 napisała:

        > Czy jesteś pewna, że pasty do 2 r.ż. w ogóle maj fluor? Bo moja
        dentystka
        > mówiła, że nie mają...

        Nie mają tylko te bez fluoru - do kupienia w aptece Nenedent.
        Pozostałe pasty dla dzieci zawierają mniejsze ilości fluoru - na
        tubce pasty zawsze jest taki paseczek, oznacza on jak dużo jest
        fluoru w paście, najwięcej mają te pasty z czarnym paseczkiem, a
        najmniej z jasnoróżowym (im ciemniejszy pasek tym więcej fluoru).

        Tak jak mówię, moja dentystka poleca jego
        > zażywanie, bo 2-latek z próchnicą to dość wielki problem, a nie
        pozbędzie się
        > jej pewnie przez całe życie.

        No widzisz, a mój 2-latek nie zażywa fluoru, stosuje pastę bez
        fluoru i ząbki ma przepiękne, bez żadnej próchnicy. Proponuję ci
        zamiast ślepo wierzyć dentyście, który przecież zarabia na leczeniu
        zębów, a nie zapobieganiu próchnicy, poszukać wiedzy na ten temat
        wiedzieć co dlaczego, a nie, bo moja dentystka mówiła...
        • slonko1335 Re: jak to jest z fluorem? 09.09.08, 20:31
          Przeczytałam wreszcie te linki a raczej to co pod nimi, już kiedyś widziałam,
          jak na moje to bardziej odnosi się do samej kwestii fluorowania wody i podawania
          fluoru dodatkowo. Ja wiem, że fluoru już się nie podaje, no może stomatolodzy z
          kosmosu jeszcze to robią, jednak cały czas jestem zdania, że taka ilość fluoru
          jaka jest w paście dla dziecka mu nie zaszkodzi a wręcz pomoże. Niektórzy sądzą,
          że nieuczciwe jest zalecanie dziecku past z tak niską zawartością fluoru, a
          wzięło to się z zachodu gdzie woda jest fluorowana i tam ma to wytłumaczenie ale
          nie bardzo u nas.
          • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 09.09.08, 20:44
            Moim zdaniem jeden z tych artykułów zostawia pole do zastanowienia się nad
            stosowaniem fluoru jako takiego i w ogóle. Wbrew pozorom spotyka się jeszcze
            zalecenie podawania fluoru w kropelkach - moja znajoma, farmaceutka zresztą, też
            podaje swojemu dziecku. Ja podchodzę do tego bardzo sceptycznie, tak samo jak do
            szczotkowania ząbków pastą nawet z małą zawartością fluoru małym dzieciom, które
            połykają pastę. Na własne ryzyko przeprowadzam test na własnym dziecku, na razie
            z powodzeniem i skłaniam się coraz bardziej za tym, że fluor nie jest potrzebny.
            • dentystka2 Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 00:07
              Tylko ze twoje osobiste doswiadczenia nijak sie maja do faktow
              naukowych, popartych wieloletnimi badaniami i tysiacami publikacji.
              Korzystne dzialanie przeciwprochnicowe (zarowno profilaktyka, jak i
              leczenie) fluoru jest bogato udokumentowane i nie podlega dyskusji.
              Oczywiscie, ze przedawkowanie fluoru moze byc szkodliwe, ale nie
              slyszalam o przypadku przedawkowania tego pierwiastka w przypadku
              stosowania pasty do zebow z fluorem. Przedawkowac mozna fluor
              zazywany w postaci kropli, tabletek, w przypadku zbyt duzego
              stezenia fluoru w wodzie pitnej, zatrucia chemikaliami zawierajacymi
              fluor.
              • milla_swans Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 02:35
                dentystka2 napisał:

                > Tylko ze twoje osobiste doswiadczenia nijak sie maja do faktow
                > naukowych, popartych wieloletnimi badaniami i tysiacami publikacji.

                Troszke arogancji w poscie pani dentystki, ktora zapewne jest wierna medycynie konwencjonalnej i wierzy koncernom farmaceutycznym bedacym na uslugach tejze.

                O szkodliwosc fluoru mowi sie szeroko od dawna, ale niestety jest to rozglos niewygodny dla wielu poteznych korporacji. Lepiej dodac fluor do pasty i przekonac ludzi, ze to dla ich zdrowia niz ponosic koszty utylizacji odpadow toksycznych(mowa tu o fluorze jako produkcie ubocznym w produkcji aluminium).

                Mowimy o zaufaniu (a nie osobistym doswiadczeniu) do informacji, ktore nie stanowia moze oficjalnej wersji ale zasiewaja ziarno niepewnosci. Kazdy decyduje sam w co wierzy i te dziesiatki tysiecy czy piecdziesiat lat badan wcale nie musza stanowic jedynej slusznej prawdy.

                "Jak dotąd oprócz Śląskiej Akademii Medycznej naukowcy i stomatolodzy nie zajęli się tą sprawą, a pasty z fluorem są systematycznie stosowane i reklamowane. Belgia, jako pierwszy kraj na świecie, zabroniła stosowania dodatków fluorowych, które przez dziesiątki lat promowane były jako niezbędny suplement przez dentystów. Minister Zdrowia Publicznego opublikował, że produkty z fluorem są trujące i stanowią wielkie zagrożenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego. W raporcie z 1999 roku UNICEF zgłaszał, że rządy państw nie były wystarczająco poinformowane o tym, jak trujący jest fluor – szczególnie dla dzieci, których młody organizm wchłania więcej fluoru niż organizm dorosłego człowieka. Użyteczność fluoru już wcześniej była kwestionowana na całym świecie. W ciągu ostatnich lat specjaliści ostrzegali przed tym pierwiastkiem.

                Fluor jest bardzo czynnym składnikiem i przenika głęboko w kości i komórki, gdzie się odkłada. Powierzchnia zębów staje się mocniejsza, ale ząb sam w sobie staje się bardziej kruchy. Z wielu badań wynika, że fluor powoduje problemy ze stawami, deformacje kręgosłupa, osteoporozę i może nawet wywołać raka kości. Również mózg nie może obronić się przed jego skutkami. Fluor ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy i u dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się, powodować letarg i depresję. Rząd Belgii zaproponował Komisji Europejskiej, by zabronić dodatków fluorowych w całej Unii Europejskiej, ale Komisja stwierdziła, że na to jeszcze za wcześnie!"

                A tu link do ksiazki www.amazon.com/Fluoride-Deception-Christopher-Bryson/dp/1583227008/ref=pd_bbs_1?ie=UTF8&s=books&qid=1206048971&sr=8-1
                • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 09:35
                  milla_swans napisała:
                  > Fluor jest bardzo czynnym składnikiem i przenika głęboko w kości i
                  komórki, gdz
                  > ie się odkłada. Powierzchnia zębów staje się mocniejsza, ale ząb
                  sam w sobie st
                  > aje się bardziej kruchy.

                  No właśnie to również się potwierdza w moich obserwacjach - kiedyś
                  dentystka powiedziała mi, że mam nietypowe zęby, bo szkliwo mam
                  twarde, a zębinę bardzo miękką. Wierzyłam w swoją nietypowość
                  doczasu kiedy to samo parę lat później usłyszał mój mąż od
                  dentystki. Tacy jesteśmy nietypowi, że każde wypełnianie zęba jest
                  robione podwójnie, najpierw plomba czasowa zakładana na rok, która
                  ma przez ten czas utwardzić zębinę, a potem dopiero plomba stała. I
                  interes się kręci wink

                  Kluczem w zapobieganiu próchnicy jest odpowiednia dieta i mycie
                  zębów po każdym posiłku pastą, która zapobiega psuciu się zębów
                  poprzez neutralizację kwaśnego odczynu w jamie ustnej. Jest to
                  bardzo ważne, gdyż po spożyciu pokarmu bakterie przylegające do
                  powierzchni zębów i tworzące tzw. płytkę nazębną, rozkładają cukry i
                  uwalniają kwasy, które nadtrawiają szkliwo i sprzyjają ubytkom
                  zębiny. Obecność fluoru w paście nie jest warunkiem koniecznym,
                  wręcz przeciwnie, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, które nie
                  wypluwają pasty!!!
              • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 09:22
                dentystka2 napisał:

                > Oczywiscie, ze przedawkowanie fluoru moze byc szkodliwe, ale nie
                > slyszalam o przypadku przedawkowania tego pierwiastka w przypadku
                > stosowania pasty do zebow z fluorem. Przedawkowac mozna fluor
                > zazywany w postaci kropli, tabletek, w przypadku zbyt duzego
                > stezenia fluoru w wodzie pitnej, zatrucia chemikaliami
                zawierajacymi
                > fluor.

                Ja nie próbuję podważać badań naukowych, choć te również mogą być
                przestarzałe i w dzisiejszych warunkach nie mieć zastosowania -
                czasy się zmieniają, środowisko i zapotrzebowanie człowieka na
                pierwiastki również. Nic nie jest stałe. Piszesz, że nie słyszałaś o
                przedawkowaniu fluoru za pomocą pasty, ale nadmiar jego jak
                najbardziej może być szkodliwy. Czy wiesz skąd się wziął nadmiar,
                kiedy normy zostały przekroczone, ile/bądź czy wogóle osoba
                potrzebuje dodatkowych dawek fluoru - bądź co bądź połykana przez
                małe dzieci, bo o nich tu mówimy, podczas mycia pasta z fluorem to
                zawsze dodatkowa dawka i chyba nie podlega to dyskusji. Uważasz, że
                taka dodatkowa dawka (w zależności oczywiście czy dziecko myje zęby
                raz dziennie czy po każdym posiłku?!) w żaden sposób się nie
                przyczynia do ogólnego poziomu tego pierwiastka w organiźmie???
                Posiadasz publikacje naukowe i dane ile fluoru trafia do organizmu z
                pożywienia, wody i powietrza?
                • dentystka2 Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 09:55
                  Fluor w pascie do zebow ma przede wszystkim dzialanie miejscowe (o
                  ile nie pozwalasz dziecku na zjadanie tubki pasty dziennie, tylko
                  nadzorujesz i dozujesz sama paste), takie dzialanie jest
                  najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze. Przedawkowanie fluoru w
                  takich sytuacjach nie ma szans zaistniec, bo fluor dziala przede
                  wszystkim miejscowo, w bezposrednim kontakcie z zebami. Ewentualnie
                  polknieta pasta zawiera tak sladowe ilosci fluoru, ze nie maja one
                  znaczenia klinicznego (wlasnie sobie przeliczylam, o ile sie nie
                  machnelam w obliczeniach: np. pasta Elmex dla doroslych - w calej
                  tubce znajduje sie ok. 90mg fluoru. Ile znajduje sie w jednej
                  porcji, uzytej do jednorazowego mycia? Za optymalna zawartosc fluoru
                  w wodzie pitnej, przy zalozeniu spozycia 2 l dziennie, uznaje sie
                  0.8-1.2 mg F/l wody. Przy czym wode pijesz, a dzialanie fluoru w
                  niej zawarte, mozna uznac za ogolnoustrojowe. Pasty nie jesz, fluor
                  w niej zawarty ma przede wszystkim dzialanie miejscowe.
                  Z przypadkami fluorozy spotkalam sie jedynie wowczas, gdy albo
                  stezenie fluoru w wodzie pitnej bylo znacznie wieksze, niz zalecane,
                  lub w przypadku zazywania przez dziecko zymafluoru w postaci kropli
                  lub tabletek (a wiec z zalozenia- nastawiajac sie na dzialanie
                  endogenne, ogolnoustrojowe, a nie na dzialanie miejscowe). Nigdy nie
                  widzialam fluorozy jako efektu stosowania pasty do zebow.

                  • dentystka2 jeszcze jedno 10.09.08, 10:21
                    Ty, jako laik, mozesz opowiadac cokolwiek: nawet to, ze plaga AIDS
                    jest spowodowana przez Zydow i cyklistow, a Ksiezyc jest zrobiony z
                    sera. Mnie, jako profesjonaliste, obowiazuja zalecenia i wytyczne,
                    udokumentowane wiarygodnymi badaniami klinicznymi i literatura. A
                    zeby uznac teze za wiarygodna, czy metode terapii za skuteczna,
                    musi jej skutecznosc (lub prawdziwosc tezy) byc wykazana w wielu
                    niezaleznych, randomizowanych badaniach klinicznych, z odpowiednio
                    liczna grupa badana i kontrolna, oraz proba podwojnie slepa.
                    Jednorazowe wydawnictwo nawiedzonego pseudo-naukowca nie spelnia
                    tych kryteriow, nawet, jesli jest firmowane przez Slaska Akademie
                    Medyczna.Byc moze w przyszlosci cos sie w tej tematyce zmieni i
                    pojawia sie jakies rewolucyjne, nowe tezy i nowe zalecenia, ale na
                    dzien dzisiejszy korzysci ze stosowania pasty do zebow z fluorem, od
                    pierwszego zeba (!), maja mocne zakotwiczenie naukowe i zalecenia
                    stosowania takich past sa ciagle obowiazujace. Na calym swiecie.
                    Malo: w innych krajach wrecz nie zaleca sie dzieciom plukania ust po
                    myciu zebow z pasta z fluorem, aby przedluzyc czas kontaktu fluoruu
                    z powierzchniami zebow.
                    • mamciulka-nikulka Re: jeszcze jedno 10.09.08, 12:14
                      A ziemia jest płaska - też tak kiedyś myślano. Jednak nie musisz
                      wspierać swoich argumentów tekstami w stylu:
                      > Jednorazowe wydawnictwo nawiedzonego pseudo-naukowca nie spelnia
                      > tych kryteriow, nawet, jesli jest firmowane przez Slaska Akademie
                      > Medyczna.
                      Dlaczego piszesz, że ktoś jest nawiedzony i w dodatku pseudo-
                      naukowcem? Nieładnie tak. Przecież to właśnie dzięki takim ludziom
                      wiemy coraz więcej. Ty natomiast wolisz nazwać go nawiedzonym, a
                      dopiero kiedy globalnie uzna się jego tezę za prawdziwą zmienisz
                      zdanie na jego temat? Badanie przeprowadzone przez naukowców z
                      Fundacji Badawczej na Uniwersytecie Stanowym Nowego Jorku to też
                      bubel nawiedzonych pseudo-naukowców? Fakt, że z grupy 726 dzieci,
                      połowa dzieci, która stosowała pastę z węglanem wapnia zamiast
                      tradycyjnej z fluorem miała po 2 latach o 96% (!!!) mniej ubytków
                      niż dzieci, które przez ten czas stosowały pastę z fluorem też nic
                      nie oznacza? Fakt, że Belgia kierowała sprawą w EU, aby fluor
                      zniknął z past, też nie jest ważny? No i najważniejsze, że małe
                      dzieci połykają pastę i mimo, że celem jest działanie miejscowe
                      dochodzi także przez to do działania ogólnoustrojowego - wg ciebie
                      to nic nie znaczy. Ok, nie ma sprawy, chodzi o to, by każdy dokonał
                      wyboru sam. Ja wolę żeby mój syn mył zęby pastą z krzemem, bo to
                      tego pierwiastka obecnie ludzie mają za mało, a jest on wbrew
                      obiegowej opinii nie mniej ważny od wapnia, w budowaniu mocnych
                      kości m.in. zębiny, która ostatnio tak nietypowo rozmięka.
              • ma_dre Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 19:19
                tak samo jak udokumentowane sa zatrucia fluorem, jak i zwiekszona lamliwosc
                kosci pod jego wplywem. Poza tym w pastach do zebow jet tez aluminium, chyba nie
                musze nic dodawac?
                Jestes dentystka? Powinnas wiec wiedziec takie rzeczy.
        • sylvie81 Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 13:21
          Tak się składa, że moje dziecko ma zdrowe i piękne zęby - w komplecie -
          natomiast tak się również składa, że próchnicę warto zwalczać ZANIM się pojawi,
          a nie jak już będzie smile
          I faktem jest również, że dentyści to nie sadyści i oni leczą to co się już
          pojawiło i sugerują zapobieganiu temu co się może pojawić... Do ginekologa też
          pewnie nie chodziłaś zanim w ciążę nie zaszłaś, bo po co?
          • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 14:23
            sylvie81 napisała:

            Do ginekologa też
            > pewnie nie chodziłaś zanim w ciążę nie zaszłaś, bo po co?

            Jeśli tak cię to interesuje, to chodziłam, pierwszy raz byłam jak
            miałam 11 lat, więc jakieś 12 lat przed tym jak zaszłam w ciążę smile
            Choć nie wiem co to ma wspólnego z fluorem w pastach dla dzieci???
      • ma_dre Re: jak to jest z fluorem? 10.09.08, 19:21
        W Skandynawii spozycie slodyczy jest scisle kontrolowane. Jest o wiele nizsze
        niz w Polsce. Czy to raczej nie to a nie fluoryzacja tak doskonale wplywa na
        zdrowie jamy ustnej???
        • emi3city Re: jak to jest z fluorem? 11.09.08, 10:34
          dziekuje za odpowiedzi smile
          wdze, ze zdania sa podzielone - porozmawiam wiec z dentystka mojego
          synka dla pewnosci. ale choc maly narazie myje 1/4 zalecanej dawki
          pasty, ma ladne biale i zdrowe zabki. moze wiec chodzi tu o samo
          szczotkowanie i nabieranie nawykow na przyszlosc.
          moje zeby sa niestety okropnie slabe i brzydkie, mam nadzieje, ze po
          mnie tego nie odziedziczyl i moje starania pomoga uniknac cierpienia
          na przyszlosc smile
          za 2 miesiace ide z malym na kontrole, wiec bedzie okazja do
          dyskusji na ten temat.
          jeszcze x dziekuje i pozdrawiam
        • dentystka2 prosisz i masz: 11.09.08, 12:20
          szwedzkie wytyczne i informacje na temat profilaktyki prochnicy i
          zastosowania fluoru:
          www.sbu.se/upload/Publikationer/Content0/5/karies_faktablad/SBU_karies_polska.pdf
          (po polsku, dla ulatwienia).
          Oczywiscie, aktywnosc prochnicy w Szwecji jest nieporownywalnie
          mniejsza, niz w Polsce, co w duzej mierze wynika ze znacznie
          lepszych nawykow zywieniowych (kaszki dla niemowlat sa nieslodzone,
          powszechne karmienie piersia, dzieci pija wode i mleko, a herbatki -
          bomby cukrowe typu HIPP w ogole nie sa dostepne, nie ma podjadania
          pomiedzy posilkami, a slodyczne raz w tygodniu), dostepnosci do
          informacji i opieki stomatologicznej, ale mimo to praktycznie nie ma
          na rynku past bez fluoru, a tabletki fluorkowe (do ssania)i guma do
          zucia z fluorem (dostepne w aptekach i w kazdym sklepie spozywczym)
          maja sie dobrze, poza tym dawkowanie tabletek fluorkowych u
          doroslych, z duzym ryzykiem prochnicy dochodzi do 6 szt a 0.25mg
          dziennie!
          Po prostu- nie ma histerii antyfluorkowej. Oczyiscie, ze fluor w
          nadmiarze jest szkodliwy, ale Szwedzi przekalkulowali sobie bilans
          zyskow i strat i doszli do wniosku, ze rozsadnie stosowany przynosi
          wiecej korzysci, niz ryzyka.
          EOT.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka