Problemy przy posiłkach...

29.09.08, 20:42
Witam, mam od jakiś 2 miesięcy problem z moim roczniakiem jeśli chodzi o
posiłki. Sprawa wygląda tak, jak go czyś w trakcie jedzenia zabawię to wcina,
chętnie otwiera buzię jak tylko łyżeczka się zbliża, jak zabawka się znudzi to
i jedzenie się nudzi. Od ukończenia 4 miesiąca był oporny jeśli chodzi o
jedzenie, ale dało się przeżyc, teraz to po prostu koszmar. Poradźcie proszę
co począc, a dodam że zdrowy jak rydz, nawet ostatnio córka przyniosła grypsko
z gimnazjum, mnie rozłożyło na amen, męża też a on nic
    • weronikarb Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 07:48
      naucz go jesc samemu smile
      Moj w tym wieku juz sam sporo jadl, pozatym jak nie chce to nic na
      sile smile
      • hellious Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 09:56
        mialam ostatnio dokladnie to samo. pozniej juz zadne zabawy nie pomagaly. jak tylko zblizalam sie z lyzeczką byly dzikie wrzaski i krecenie glowa. Mlody poprostu zbuntowal sie przeciwko karmieniu. chce jesc sam. I potrafi zjesc sam tyle, zeby sie najesc. syf przy tym niewyobrazalny, ale przynajmniej moge obiad spokojnie zjesctongue_out
        • grazia2704 Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 10:05
          Dziękuję Wam bardzo, spróbujemy może coś z tego wyjdzie. Tyle że jeśli chodzi o
          jedzenie to jest oporna bestia jak już wcześniej pisałam. Owszem wafle ryżowe,
          chrupki kukurydziane to tak i gryzie jak wściekły, a i jeszcze bułka ale tylko w
          czasie porannego spaceru (porannego bo on wstaje o 5 i my już o siódmej jak
          pogoda pozwala jesteśmy na spacerku), natomiast wszelkie chlebki, wędlinki be.
          Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
    • jagabaga92 Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 10:21
      Może brutalne, ale skuteczne: poczekaj aż zgłodnieje, bo jak ma jeść chlebek i
      wędlinki, skoro w międzyczasie nawcina się wafli ryżowych i chrupek...?
      • grazia2704 Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 12:03
        Ten pomysł ze zgłodnieniem już testowałam, i kiepsko poszło, a co do chrupek to
        nie jest tak , że on się nimi najada bo zje ze 3 w ciągu dnia i pół wafli
        ryżowej. Napisałam o tym pod katem że tylko te rzeczy pakuje od razu do buzi
        natomiast cała reszta bez nawet "powąchania" ląduje na ziemi. Taki mi się
        egzemplarz trafił, cóż... Dziękuję i pozdrawiam
    • ap3333 Re: Problemy przy posiłkach... 30.09.08, 13:13
      Też tak mieliśmy. Może przygotuj mu coś, co się da jeść rękami (u mnie najlepiej
      sprawdził się makaron z sosem i gotowane ziemniaki z duszonym mięsem). Straty
      były - w kuchni sajgon, ale przynajmniej zjadał obiad, teraz fascynują go
      sztućce, więc jest lepiej (18 m.). Poza tym zawsze jadł chętnie, kiedy widział,
      że my też jemy. Ale do dziś w czasie posiłków daję mu często coś do zabawy, typu
      pokrywka od garnka albo plastikowa butelka z zakrętką. I pozwalam mu zgłodnieć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja