Dodaj do ulubionych

Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opinii

13.10.08, 15:52
Mam 9 miesięczną córkę i byłabym bardzo wdzięczna za opinie doświadczonych już
mam (zwłaszcza, że to moje pierwsze dziecko).

Córka od 3 dni jest przeziębiona. Głównie okropny katar, więc nie może spać
ani jeść (karmię piersią ale teraz muszę dawać jej modyfikowane z butelki bo
przy zatkanym nosie nie mam mowy, żeby mocno ssała). Ogólnie męka. Stosuję
wszystkie możliwe środki bez recepty (woda morska, Nasivi, Cebion, Calcium,
stosuję Fridę, nawilżam powietrze, inhaluję itd.) ale nie ma żadnego
rezultatu, wręcz jest coraz gorzej. Dziś byłam u lekarza i spytałam o lek
Biodaxyna - pół antybiotyk w sprayu. Słyszałam, że jest bardzo dobry.
Odpowiedział, że nie ma mowy o antybiotyku, mam być cierpliwa i czekać aż
przejdzie.

W pewnym momencie rozmowy zgadało się o basenie (od tej soboty miałam z córką
chodzić na zajęcia dla niemowląt). Lekarz, jak o tym usłyszał, powiedział, że
absolutnie odradza, bo kontakt z innymi dziećmi oznacza ciągłe zachorowania. A
o tej porze to już w ogóle zarazki się rozmnażają w zastraszającym tempie itp.
A jak nieopatrznie powiedziałam, że tydzień temu byłam z córką w kinie (w
ramach Multibabykina) to już w ogóle wylał się z niego potok słów "co to za
moda" i "dziecko powinno być głównie w domu i na długich spacerach a nie tam,
gdzie siedliska zarazków".

I szczerze mówiąc, mam dylemat. Za basen trzeba była zapłacić za 3 m-ce z
góry, więc pewnie nie odzyskałabym tych pieniędzy. Na spacery oczywiście
wychodzę ale nie na bardzo długo bo córka nie potrafi usnąć w wózku, więc
muszę się spieszyć do domu na drzemkę. Poza tym nie mam czasu, żeby codziennie
spacerować z nią 2 godziny (jak sugerował). W domu, jak wiadomo jest
niezliczona ilość zajęć a jeszcze pracuję wieczorami i w soboty. No i właśnie
wyjścia typu na basen, do kina, czy do znajomej, która też ma dzieci bardzo
umilają czas mnie i córce. Szczerze powiem, chyba bym się wykończyła będąc
jedynie "na spacerach i w domu". I w ogóle prędzej, czy później córka zetknie
się z większą grupą dzieci, więc co to za różnica. I tak prędzej, czy później
będzie chorować.

A z drugiej strony, jak patrzę jak teraz się niesamowicie męczy. Gdyby to
miało się często powtarzać to może rzeczywiście lepiej siedzieć w domu. Może
rzeczywiście, jak będę tak wychodzić to będzie choroba za chorobą i tylko jej
zaszkodzę. Naprawdę nie wiem, nie mam doświadczenia i nie wiem za bardzo jak
teraz postępować. Jak byłam z nią w kinie to pewnie tam się zaraziła (były
zabawki, które wszystkie dzieci brały do budzi, ona też). Przecież w
przedszkolu, czy żłobku dzieci też non stop chore. Ale też tak sobie myślę, że
do kina i na basen chodzą dzieci, których mamy siedzą w domu, więc też chyba
nie są chore... Nie wiem. Bardzo proszę, napiszcie ze swojej perspektywy, czy
mój lekarz ma rację...

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • krolowanocy Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 16:06
      hmm, ja odniosę się tylko do spacerów - zdecydowanie powinnaś wychodzić na
      spacery na powietrze - w sensie do parku, do lasu (a nie do centrum handlowego)
      jeżeli źle jej w wózku, może spróbuj nosić ją w chuście ( zajrzyj tu , jeśli
      chcesz więcej informacji)
      nie przestawaj karmić piersią, w mleku są naturalne wzmacniacze odporności -
      uważaj na to dokarmianie, żebyś przy tej okazji nie straciła pokarmu, jak córka
      dostaje mleko z butli to odciągaj mleko, żeby piersi wciąż dostawały sygnał że
      jest zapotrzebowanie
      na temat leków trudno mi sie wypowiadać, bo sama jestem raczej przeciwniczką
      antybiotyków, ale w tej sytuacji może przejdź się do innego lekarza z małą?
      masz rację że powinna się stykać z dziećmi, ale też lekarz ma sporo racji z tymi
      spacerami, świeże powietrze i nieprzegrzewanie dziecka najlepiej uodparniają,
      jak nie masz czasu to niech chodzi mąż albo opiekunka albo znajdź jakoś czas,
      nie wiem, cokolwiek - ale naprawdę wychodzenie jest ważne. nie chodzi o sztywne
      2 godziny, ale żeby chociaż godzinkę dziecko pooddychało świeżym powietrzem
      • awtorek Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 17:05
        Co do wychodzenia na dwór to oczywiście, zgadzam się to bardzo ważne. Wychodzę z
        córką na dłuższe spacery 3 razy w tygodniu i wtedy biorę Mei Tai, w którym może
        zasnąć, jak już bardzo płacze w wózku. Do marketów też jej nie zabieram, jak
        naprawdę nie muszę.

        Spacerów nie kwestionuję, tylko czy rzeczywiście powinnam jak ognia wystrzegać
        się większych grup dzieci...?
        • julamimi Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 09:51
          > Spacerów nie kwestionuję, tylko czy rzeczywiście powinnam jak ognia
          wystrzegać
          > się większych grup dzieci...?

          napiszę Ci tak. Moja koleżanka ma synka, w sierpniu skonczone 3
          latka, od wrzesnia przedszkolak.
          Przez pierwsze 3 lata zycia dziecko mialo sporadyczny kontakt z
          innymi dziecmi - nie zeby rodzice jakos unikali zbiorowisk, ot, taki
          styl zycia. Czyli zadnych marketow, zadnych malpich gajow,
          osiedlowych placow zabaw, basen dopiero jak maly skonczyl 2 latka i
          to tez sporadycznie. Spacery codziennie bardzo dlugie (las w
          poblizu), kontakt z dziecmi owszem, ale w grupie do 3-4 dzieciakow
          (spotkania ze znajomymi).
          I przez te pierwsze 3 lata dziecko bylo chore slownie RAZ.
          Natomiast od poczatku wrzesnia do dzis dziecko bylo w przedszkolu 7
          (slownie siedem) dni i bralo 3 antyiotyki. Wlasnie konczy 3 czy 4-tą
          infekcje.
          Wiec moim zdaniem - wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Nie
          przeginaj w zadna strone.

          A co do przeczekania infekcji - trzymaj sie tego pediatry smile na
          zwykly katarek nie daje sie antybiotyku (nawet miejscowo, w sprayu),
          tylko mozna nim zaszkodzic dziecku. I osobiscie zmienilabym
          nasivin/otrivin (takie leki podaje sie krociutko, 2-3 dni, bo one nie
          lecza przyczyny, a tylko hamują objawy) itp na euphorbium albo zwykla
          sol morska. Oczywiscie gdyby sie dziecku pogarszalo lub nie
          poprawialo przez kilka dni, to znow trzeba by sie pokazac u lekarza.
          pozdr
    • betty842 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 16:22
      Ten lekarz jakiś dziwny jest... Nasza pani doktor na przeziębienie
      zawsze przepisuje (na receptę) Eurespal-syrop przeciwzapalny,nie
      antybiotek. Zawsze pomaga.
      Jeśli chodzi o basen to jeśli mała będzie zdrowa to idz-jak
      najbardziej! Jeśli będzie miała katar to lepiej się wstrzymaj.Ja z
      moim maluchem poszłam na basen jak miał ok 5m (na początku zimy
      zeszłego roku).Nabawił się potwornego kataru,mimo że szczelnie
      opatuliłam go po wyjściu.Jednak jak wyzdrowiał znowu z nim
      poszłam.Obawiałam się ze znów dostanie kataru ale jednak tak się nie
      stało.Ani po każdym kolejnym basenie.Dlatego przygotuj się na
      możliwośc że mała może (ale nie musi) dostać kataru.
      Wogóle to chodź z małą między ludzi i inne dzieci.Była kiedyś
      dyskusja na temat zabierania takich maluchów do supermarketów,że
      niby zarazki itp. My zabieramy małego do supermarketów prawie od
      samego początku. Teraz ma 16 m i poza katarem (1-2 razy w roku)
      wogóle nie choruje.Dodam że od 3 tyg.życia jest na mleku modyf.
      • malgosiczek Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 17:05
        Ja oważam podobnie co dziewczyny.Też bardzo przeżywam każdą chorobę
        dziecka,ale jest to nieuniknione.Głównie jestem sama przez cały
        dzień i jakbym z nią nie chodziła do sklepów to nie miałybyśmy co
        jeść.Zresztą prędzej czy później będzie miała kontakt z grupą dzieci
        jak pójdzie do przedszkola i szkoły.Nie mówię o tym żeby nagminnie
        przebywać a skupisku ludzi,ale też bez przesady.Musisz normalnie
        funkcjonować.

        A na to przeziębienie to spróbuj nacierać dziecku plecki i klatkę
        maścią pulmex-baby i piżamkę skraplaj olejkiem olbas-kilka
        kropelek.Mojej to przynosi ulgę.Niestety katar jest uporczywy.Życzę
        dużo zdrówka.
      • pchelka831 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 17:06
        Nie przestawaj karmic piersia jak córka nie daje rady ssac z cycusia
        to odciagaj i podawaj z butelki. Nie podawaj żadnych antybiotyków
        jesli córka ma tylko katar, a wydzielina z nosa wyglada jak surowe
        białko - to jest to wirusówka , antybiotyk nie zlikwiduje wirusa a
        moze zaszkodzić, my eurespal dostajemy jak Nati mocno kaszle ale
        jeszcze w oskrzelach nic nie słychac. Jak jeszcze karmiłam piersia
        to nasz lekarz polecil nam sposób na katar z wykorzystaniem mleka
        mamusi. Nalezy najpierw dokładnie oczuścić nosek dziecka( sól
        fizjologiczna albo woda morska + gruszka do nosa, frida albo jakiś
        sprzet do odciagania),a następnie trzeba do kazdej dziurki noska
        wkropic kilka kropel mleczka mamusi( zawiera przeciwcała które
        walcza z wirusem). Uwazaj na Nasivi np. u Natalki była reakcja
        odwrotna katar bardzo sie nasilał i normalnie lało jej sie z nosa po
        nim. Na katar także dobrze robia spacery w parku, wietrzenie pokoju
        w czasie snu dziecka, układanie dziecka na brzuchu w czasie drzemki
        (nie zostawiaj samego dziecka wtedy) w takiej pozycji łatwiej się
        oddycha. zycze zdrówka dla dzidzi.
        • agava00 ale przeciez to dziecko ma juz 9 miesiecy!!! 13.10.08, 18:58
          pchelko, ukladanie dziecka na brzuchu i wkraplanie mleka matki do nosa to raczej
          dla noworodkow albo malych niemowlata a nie dla takiego "byka" wink

          do autorki, cos z autopsji:

          moj syn, w wieku 7 miesiecy dostal okropnego kataru i "dzieki" pediatrze, ktora
          jest bardzo fajna, ale antyzlobkowa, jak ostatnia idiotka spedzilam 3 tygodnie w
          domu, czekajac az ten katar minie

          synowi nic nie bylo, poza tym katarem, a byl traktowany jak przewlekle chory
          (wiadomo, zeby go tylko nie posylac do zlobka, bo to przeciez samo zlo ;P)

          w koncu pomogl eurespal - jak juz tu ktos wczesniej wspominal

          antybiotykow staram sie nie dawac, ale ten syrop plus czyszczenie nosa (u nas
          NASIVIN i sol fizjologiczna) byl zawsze skuteczny

          powodzenia
    • peresia Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 17:42
      Dziś byłam u lekarza i spytałam o lek
      > Biodaxyna - pół antybiotyk w sprayu. Słyszałam, że jest bardzo
      dobry.
      > Odpowiedział, że nie ma mowy o antybiotyku, mam być cierpliwa i
      czekać aż
      > przejdzie.
      >

      Więcej takich mądrych pediatrów!!!

      W kwestii chodzenia z niemowlakiem do kina lub na basen się nie
      wypowiem, bo ani sama, ani nikt ze znajomych tego nie robił.
    • tijgertje Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 18:49
      Antybiotyk na przeziebienie? Katar w zasadzie? naprawde nie ma
      potrzeby, tylko niepotrzebnie oslabi organizm, ktory potem be4dzie
      latwiej palac wszystkie paskudztwa. Odstaw mieszanke,jesli mala nie
      radzi sobie z piersia, to sciagaj mleko, wlasnie teraz najbardziej
      go potrzebuje, mieszanka nie ma przeciwcial, twoje mleko, to
      naturalna szczepionka dla dziecka. Sprobuj pokombinowac z pozycjami,
      trzymaj mala bardziej pionowo, tuz przed karmieniem zakrop porzadnie
      sola fizjologiczna, jak katar troche sie rozrzedzi, oczysc nosek i
      karm, w razie potrzeby powtarzaj czyszczenie noska. Pomysl z mlekiem
      zamiast kropli do nosa tez sprawdzony i pewny. Podloz pod nogi
      lozeczka od strony glowy kilka ksiazek, obok rozkrojona cebule albo
      wetrzyj odrobine masci inhalujacej (wick itp) w rog przescieradla,
      raczej nie nacieraj samego dziecka, bo wick moze parzyc skore, nawet
      ten dla niemowlat. Zdaje sie, ze dla dzieci dobra jest masc
      majerankowa, ale nie stosowalam, bo u mnie nie do kupienia, wiec z
      doswiadczenia nie doradze. Moj mlody pierwszy raz zachorowal jak
      mial pol roku. Koszmarny katar, dziecko sie dusilo jak chwile
      polezal na plasko. Bylam wtedy kilka tygodni samiutenka w domu,
      kilka nocy z rzedu spalam z mlodym w fotelu, zeby byl w pionie.
      Jakos przetrwalam, a dziecko moglo odpoczac, bo w tej pozycji katar
      mniej mu dokuczal.
      Na basen bym chodzila. Zasczelam z mlodym jak mial niecale 5
      miesiecy, maluchy przychodzily z lekkim katarem czasem, ale chorowac
      wiele nie chorowaly. Sama strasznie duzo chorowalam w czasie
      studiow, jak zaczelismy chodzic na basen, to nawet biegajac w zimie
      z wilgotnymi wlosami nie mialam nawet kataru, jak i wiekszosc ludzi
      z roku. Dziewczyny, ktore baly sie wody, chorob itp "zalatwialy"
      sobie zwolnienia albo zmienialy na sale, w sumie one najwiecej
      chorowaly w zimie.
      Nie rezygnowalabym z wyjsc miedzy ludzi. dopoki karmisz dziecko, ma
      ono dodatkowa ochrone i znacznie latwiej poradzi sobie z infekcjami
      teraz, niz za jakis czas, gdy bedzie chowana pod kloszem i
      przestaniesz ja karmic. W sprawie spacerow zgadzam sie z lekarzem.
      Nawet teraz, jak mala ma katar, ale nie ma goraczki, to swieze
      powietrze oczysci jej nosek. Nie rezygnuj ze spacerow. Jesli nie
      mozesz wyjsc na dluzszy spacer, wychodz 2 czy 3 razy dziennie.
      Nawet wieczorem, zanim mala wykapiesz i polozysz spac mozesz sie
      przejsc chocby wokol bloku 15-20 minut i nawet to lepiej jej zrobi
      niz siedzenie w domu. wietrz mieszkanie jak najczesciej, zamykajac
      dziecko w czterech scianach nie uodpornisz go, wrecz przeciwnie. mam
      nadzieje,z e malej katarsz szybko minie,. Zwykle trwa okolo 7-10
      dni, wiec moze to jeszcze niestety kilka dni potrwacuncertain
    • tygrysiatko1 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 19:23
      po cześci zgadzam się z lkarzem....
      nie rozumiem matke, które z małym dzieckiem idą na spacer do centrum
      handlowego zamiast na świerze powietrze... chodzą po tych wszytkich
      butikiach, kawiarniach i spędzają tam godziny... tp jest siedlisko
      zarazków i bakterii, a dziecko nie ma z tego nic... kino tak małemu
      dziecku do niczego nie jest potrtzebne, poza tym, że wielu rodziców
      do niego przyjdzie z zakaszlanymi i zakatarzonymi pociechami... co
      do basenu o tej porz roku też bym dokładnie przem,yślała ze względu
      na łatwe przeziębienie...
      • betty842 tygrysiątko1 13.10.08, 19:43
        Czyli wg ciebie całą zimę autorka wątku ma siedzieć w domu i tylko
        na spacery wychodzić? Awtorek napisała:
        "Szczerze powiem, chyba bym się wykończyła będąc
        jedynie "na spacerach i w domu".

    • ik_ecc Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 21:39
      awtorek napisała:

      > Córka od 3 dni jest przeziębiona. Głównie okropny katar, więc nie
      może spać
      > ani jeść (karmię piersią ale teraz muszę dawać jej modyfikowane z
      butelki bo
      > przy zatkanym nosie nie mam mowy, żeby mocno ssała).

      BZDURA!!! Tylko piers!!! Podczas choroby wylacznie piers! Podczas
      ssania nos sie oddyka - daj jej szanse.


      > Biodaxyna - pół antybiotyk w sprayu.

      "Pol antybiotyk"..?

      > Słyszałam, że jest bardzo dobry.

      Zapewne jest doskonaly na bakterie, ale Twoja corka ma infekcje
      wirusowa - srodek antybakteryjny jej tylko zaszkodzi.

      > Odpowiedział, że nie ma mowy o antybiotyku, mam być cierpliwa i
      czekać aż
      > przejdzie.

      Jestem pod wrazeniem - rzadko sie w Polsce zdarza madry lekarz,
      ktory nie jest fanatykiem antybiotykow.

      Co do reszty - olalabym ostrzezenia i chodzila. Jesli bedzie
      rzeczywiscie ciagle chorowac, przestalabym, ale dziecko musi byc
      troche wystawione na zarazki, wlasnie po to zeby nabierac
      odpornosci. Dlugie spacery i zdrowa dieta swoja droga.
    • mamgabi Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 13.10.08, 22:00
      Moja córeczka po raz pierwszy zachorowała w wieku 15 miesięcy. Takie
      były konsekwencje wzięcia ją na zakupy w okresie przedświątecznym.
      Ospa i zaczął się problem z odpornością.
      Moim dzieciom w czasie kataru pomagało ssanie. Zmuszone do
      pociągnięcia mleczka elegancko same czyściły sobie nosek. Wyglądało
      tak jakby się męczyły bo co chwila przerywały ale nie wprowadzałam z
      tego powodu butelki. Od Fridy uważam, że lepszy jest katarek. Mam to
      i to.
      Szkoda, że nie spotkałam jeszcze takiego pediatry. Ja trafiam tylko
      na takich co bez antybiotyku nie potrafią.
    • gabbie Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 06:45
      katar od 3 dni to wcale nie długo - około tygodnia to jest standard -
      lekarz jest super skoro odradził antybiotyk,

      co do spacerów to są one konieczne, w mojej praktyce (2 dzieci) dwie
      godziny na dzień to jest absolutne minimum chyba, że pogoda jest
      naprawdę psia, oczywiście tez przerabiamy katarki wink

      co do basenu to zdania są podzielone co do tego czy basen jest
      korzystny czy też nie dla malutkich dzieci, osobiście uważam, że
      jest to fajna sprawa dla dzieciaczka choć niekonieczna, ja pierwszy
      basen zaplanowałam na sezon "nieinfekcyjny"

      Co do centrów handlowych to ja z dziećmi do tej pory unikam.
      Oczywiste jest to, że nie unikniesz zakupów z dzieckiem, ale
      chodzenie po centrach handlowych z małym dzieckiem nie powinno być
      standardem.

      Masz mądrego, rozsądnego lekarza. Wiadomo, że nie da się w 100%
      przestrzegać idealnych rad ale w tym przypadku warto do tego dążyć.

      I jeszcze myślę, że może zamiast wydać na basen czy kino zatrudnij
      dla malucha opiekunkę "do spacerków". Ty też na tym skorzystasz bo
      będziesz miała chwilę dla siebie choćby na to żeby pobuszować w
      sklepach.





      • gabbie i jeszcze chcę dodać 14.10.08, 06:48
        że wyjścia do znajomej z dziećmi to nie to samo co duże skupiska
        dzieci, możesz chodzić
    • zebra12 Spacery, spacery i jeszcze raz spacery! 14.10.08, 07:31
      Skoro nie masz czasu na 2 godzinny spacer dziennie, to nie trać go na siedzenie
      w kinie! Kino to dodatek. Dziecko w tym wieku nie ma z tego korzyści. Szczerze
      mówiąc to zdziwiło mnie, ze nie masz czasu spacerować 2 godzin dziennie....
      Chyba, ze pracujesz od 8 do 18. Ale przecież nawet wtedy z dzieckiem spaceruje
      ktoś, kto jest z nim w domu. Ja zawsze dużą wagę przykładałam do spacerów. I
      choć padam z nóg po pracy, to idę na 3-4 godziny na spacer. Dodam, że rano
      wychodzi z małą jeszcze mój tata, bo się nią zajmuje, gdy ja pracuję.
      Dlatego po części zgodzę się z lekarzem! Nie masz czasu na spacery , a chcesz
      spędzać z dzieckiem czas na basenie, w kinie, czy centrum handlowym?
      No, to będzie chorowało, niestety.
      Nie, zeby te rzeczy były złe, bo NIE SĄ, ale powinny być tylko DODATKIEM do
      długich spacerów na świeżym powietrzu!
      Mam 3 dzieci. Chorują bardzo rzadko.
    • mruwa9 podoba mi sie Twoj pediatra 14.10.08, 07:52
      1. Antybiotyki na przeziebienie to nieporozumienie. Preparaty typu
      Bioparox (ten antybiotyk w sprayu) czy Eurespal dzialaja glownie na
      matke (poprawiaja jej samopoczucie, ze LECZY! dziecko) , a nie na
      dziecko. Ze swieca szukac pediatry w Polsce, ktory ma odwage
      powiedziec rodzicom, ze najlepsze leczenie przeziebienia, to brak
      leczenia, tylko- karmienie piersia,pojenie, spacery, wietrzenie,
      nieprzegrzewanie.
      2. Kino, klimatyzowane centra handlowe to jeden wielki aerozol
      drobnoustrojow chorobotworczych. Dziecko z przebywania w takich
      miejscach korzysci zadnej nie ma, wiec jesli koniecznie musisz,
      lepiej zostawic dziecko w domu w tym czasie.

      Masz bardzo madrego pediatre. Trzymaj sie go, bo lepszego trudno
      bedzie Ci znalezc. Respect.
      • betty842 Boże,co wy z tymi siedliskami zarazek?! 14.10.08, 08:03
        Ja swoje dziecko zabierałam do supermarketów odkąd skonczył 4m-nie
        traktowałam tego jak rozrywki,tylko raz w tyg. jechałam po potrzebne
        zakupy.Zabierałam małego bo mój krzykacz w sklepie był wyjątkowo
        grzeczny i nie mogłam się nacieszyć tymi chwilami jego spokoju.Na
        basen pierwszy raz poszliśmy jak mały miał 5m (na początku zimy)-
        fakt przeziębił się ale potem już w ogóle (chodziliśmy w zimie)!
        Mały choruje bardzo rzadko-katar może miał ze 3 razy (ma 16m).I co
        najciekawsze-od 3 tyg życia karmię go mlekoiem modyf,co powinno
        oznaczać zaniżoną odporność-a tak nie jest.
      • e_luska2 Re: podoba mi sie Twoj pediatra 14.10.08, 08:37
        Podzielam zdania poprzedniczek o świetnym lekarzu, może delikatnie
        przesadza ale w głównej mierze ma duzo racji. Zresztą Ty sama jako
        matka powinnaś najlepiej wiedzieć co dla Twojego dziecka jest
        najlepsze - mówię tu o intuicji matczynej. Co do supermarketów - ja
        jestem przeciwnikiem wycieczek z małym dzieckiem do supermarketów
        (to zadna atrakcja dla dziecka), jeżeli chodzi o basen ja sama nie
        chodziłam ale jestem ZA, tylko wstrzymaj się do czasu aż mała bedzie
        zdrowa, bo teraz to mozesz tylko jej zaszkodzic - ze zwykłego kataru
        moze złapać zapalenie oskrzeli lub płuc. Spacery na świerzym
        powietrzu - zdecydowanie TAK!!!
        Życzę podjęcia mądrych i słusznych decyzji smile
      • peresia Re: podoba mi sie Twoj pediatra 14.10.08, 13:48
        mruwa9 napisała:

        > 1. Antybiotyki na przeziebienie to nieporozumienie. Preparaty typu
        > Bioparox (ten antybiotyk w sprayu) czy Eurespal dzialaja glownie
        na
        > matke (poprawiaja jej samopoczucie, ze LECZY! dziecko) , a nie na
        > dziecko. Ze swieca szukac pediatry w Polsce, ktory ma odwage
        > powiedziec rodzicom, ze najlepsze leczenie przeziebienia, to brak
        > leczenia, tylko- karmienie piersia,pojenie, spacery, wietrzenie,
        > nieprzegrzewanie.

        Podpisuję się pod tym rękami i nogami!

        > 2. Kino, klimatyzowane centra handlowe to jeden wielki aerozol
        > drobnoustrojow chorobotworczych. Dziecko z przebywania w takich
        > miejscach korzysci zadnej nie ma, wiec jesli koniecznie musisz,
        > lepiej zostawic dziecko w domu w tym czasie.
        >

        Myśmy zabierali córkę do supermarketu, chyba pierwszy raz pojechała
        jak miała ze dwa miechy, ale ze względu na to, że nie mieliśmy jej z
        kim zostawić. I nigdy nic nie złapała, dopiero jak miała dwa lata
        dostała pierwszy antybiotyk - zachorowała wtedy na anginę. Od
        początku karmiona sztucznie.

        > Masz bardzo madrego pediatre. Trzymaj sie go, bo lepszego trudno
        > bedzie Ci znalezc. Respect.

        Amen.
    • awtorek Małe sprostowanie i podsumowanie;) 14.10.08, 10:49
      Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i sugestie! Tylko momentami miałam wrażenie,
      że nie końca zostałam zrozumiana. Niektóre z Was pisały o permanentnych
      wycieczkach do centrów handlowych, kina, kawiarni itd. Ja ani razu nie
      wspomniałam o centrum handlowym - byłam w takim miejscu z córką tylko raz w
      ciągu jej całego życia. W kinie też tylko raz (właśnie tydzień temu). Takie
      wyjścia nie są u mnie normą. Po prostu uważam, że czasem i mnie i dziecku należy
      się odmiana od otoczenia domu i pobliskiego parku. Kino jest dla mam (jak któraś
      z Was podkreślała) ale i dla dzieci, które mogą poznawać nowe miejsca, inne
      dzieci itd.

      A z tymi spacerami to po prostu córka w przeszłości bardzo płakała na spacerach
      i jakoś zawsze odbywały się one w pośpiechu. Teraz też nie wysiedzi długo w
      wózku ale mam to nosidełko Mei Tai, więc mogę się nim poratować. Jak pisałam,
      wychodziłam z nią na typowy spacer 3 razy w tygodniu. Ale po Waszych postach
      rzeczywiście jeszcze bardziej się zmobilizuję i postaram się częściej . Reszta
      dni to były albo zakupy (na osiedlu, nie w centrach handlowychwink albo
      załatwienie innych spraw. Wiadomo, że jest dużo rzeczy do zrobienia i wszędzie
      trzeba zabrać dziecko, przecież nie zostawi się go w domu (ostatnio załatwiałam
      sprawy w kadrach w pracy, w PZU, a to odbierałam nowy dowód, a to do księgarni,
      po materiały, bo uczę angielskiego i ogólnie jest tego trochę). A na opiekunkę
      do spacerów nie stać mnie niestety (kino i basen to nie jest aż taki wydatek -
      wydatek do Multibaby kina to tylko 10 zł i to raz na jakiś czas, a basen 250 zł
      ale za 3 miesiące).

      Ja ogólnie też jestem przeciwna antybiotykom. Ale w leku o którym pisałam dawka
      jest bardzo mała i nie wchłania się to do krwioobiegu tylko działa miejscowo na
      śluzówkę. Ale rzeczywiście, któraś z Was mnie oświeciła, że córka ma infekcję
      wirusową i to być i tak nie pomogło. Macie rację - mój pediatra to dobry lekarz.
      Może jest po prostu kiepskim psychologiem - już nie pierwszy raz stawia mnie w
      sytuacji typu "pani dziecko cierpi ale nic nie może pani zrobić, proszę być
      cieprpliwą i czekać". Cóż, okazuje się, że w sumie ma rację, tylko jakoś ciężko
      mi to przyjąć.

      Macie rację z karmieniem piersią. Staram się przystawiać córkę jak tylko choć na
      chwilę nosek jej się przetka ale nie zawsze to wychodzi. Jak nie daje rady to po
      prostu rezygnuje a nie mogę jej przecież zmuszać. Nie mogę też ściągać pokarmu.
      Po prostu leci parę kropelek i to wszystko. Dopiero jak córka zassie to zaczyna
      się porządna produkcja i leci jak należy. Ale faktycznie będę próbowała ją
      przystawiać w nieskończoność.

      Jedna z Was pisała też o dziecku, które prawie w ogóle nie chorowało a jak
      poszło do przedszkola zaczęła się choroba za chorobą. I tak sobie myślę, że
      gdyby wcześniej miał trochę większy kontakt z rówieśnikami, z zarazkami to nie
      był by taki szok dla organizmu..

      Jeszcze raz dziękuję! Przemyślałam wszystko i będę więcej przebywała z córką na
      powietrzu. Ale też nie będę rezygnowała z basenu (choć w tym tygodniu oczywiście
      jeszcze nie pójdę) ani ze SPORADYCZNYCH wyjść do większych skupisk ludzi.
      • mruwa9 a propos bioparoxu 14.10.08, 12:46
        Bioparox (ten antybiotyk w aerozolu) nie dziala, Zreszta na infekcje
        wirusowe ( a katary i przeziebienia do nich naleza) nie zadziala
        zaden antybiotyk w nawet najwiekszych dawkach. Po co przepisywac (i
        wydawac kase) na coc, co nie dziala? Male dawki ? Antybiotykow nie
        dawkuje sie w malych dawkach, tylko duzych. Zeby szybko wybic
        bakterie, a nie podraznic, indukujac wytwarzanie
        antybiotykoopornosci. Male dawki antybiotykow (za male) przynosza
        wiecej szkody, niz pozytku,a w przypadku przeziebien i innych
        infekcji wirusowych, przynosza prawie wylacznie szkode. Ty, jak
        wiekszosc matek, nie potrafisz pogodzic sie z koncepcja leczenia
        przeziebien przez nicnierobienie.. chcesz zrobic cokolwiek, zeby
        pomoc dziecku. Niezaleznie od tego, czy to dzialanie dziala czy nie,
        czy ma sens, czy nie, bo wydaje Ci sie, ze w przeciwnym razie
        bylabys wyrodka matka. Trudna to sztuka nic nie robicm, tylko
        czekac, ale da sie nauczyc.
      • jakw Re: Małe sprostowanie i podsumowanie;) 14.10.08, 16:10
        awtorek napisała:

        > Jedna z Was pisała też o dziecku, które prawie w ogóle nie
        chorowało a jak
        > poszło do przedszkola zaczęła się choroba za chorobą. I tak sobie
        myślę, że
        > gdyby wcześniej miał trochę większy kontakt z rówieśnikami, z
        zarazkami to nie
        > był by taki szok dla organizmu..
        To róznie bywa. Moja młodsza jednak trochę kontaktów z "zarazami"
        miała za sprawą starszej. Z rówieśnikami jak najbardziej miewała
        kontakty. A od 1 września jest drugi raz chora - i znowu na
        zapalenie ucha. Starsza miała mniejsze kontakty, a w przedszkolu
        łapała głównie niezbyt ciężkie katary.
    • zizet12 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 12:24
      Witam!
      Ja napiszę w kwestii basenu. Z synkiem chodziłam na basen id kiedy skończył 3,5
      miesiąca (to było w grudniu) Zaczęliśmy chodzić na basen - co tydzień. Mały w 8
      miesięcy chodzenia na basen miał dwa razy katar. Teraz zaczął chorować jak
      poszedł do żłobka.
      Więc "włącz własny rozum" bo Ty najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz gdzie lubi
      przebywać, co robić i co mu pomaga. Katar może się ciągnąć i 2 tyg. ale
      antybiotyku na to się nie daje.
      Pozdr
      • rybalon1 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 12:36
        moj syn ma 4 lata - mało choruje smile)
        ja zgadzam się z lekarzem to napewno wirusówka i antybiotyk jest bez
        sensu, katar moze trwac do 2 tygodni
        ja stawiałam zawsze na spacery na swiezym powietrzu, unikałam
        skupisk ludzkich w jesienno-zimowe dni kiedy grypa i wirusy szaleją,
        w kinie bylismy z nim pierwszy raz jak miał 3,5 roku, na basenie
        jak miał 2,5 roku (wczesniej miał sucha skórę i chlor narobiłby
        wiecej szkód) - nikt nie każe ci sidziec w domu idz do koleżanki
        która ma dziecko ty wypijesz sobie kawke , pogadasz dzieci sie
        pobawią . Teraz syn chodzi do przeszkola i wiadomo że jest wieksza
        szansa ze cos załapie ale 4 latek ma wiekszą odpornośc niz taki
        malucha jak twój.
    • kolina74 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 13:30
      Kazda mama chce aby jej dziecko bylo zdrowe, wiec katar cie martwi, ale bez
      paniki, katar u dzieci to normalan sprawa zwlaszcza jesienia, jeszcze nieraz
      zlapie i po ktoryms razie juz nie bedzie cie to tak martwic. Twoj lekarz ma
      racje w dwoch sprawach, antybiotyk (podaje sie przy powazniejszych infekcjach)
      oraz co do spacerow, pobyt na swiezym powietrzu jest bardzo dobry. Nie musisz
      przeciez chodzic z dzieckiem przez 2 godziny, mozesz np. zrobic dwa krotsze
      spacerki lub jesli dysponujesz jakims ogrodkiem zorganizowac w nim kacik dla
      dziecka. Co do skupisk ludzkich i tych siedlisk bakterii to sie nie zgodze,
      dziecko 9-cio miesieczne w wozku nie tak latwo cos zlapie a poza tym to wrecz
      powinno przebywac wsrod ludzi i wlasnie tych wszystkich wirusow, zeby sie
      uodpornic. Basen to fajny pomysl, sama chodze z moim malym od kiedy skonczyl
      siedem miesiecy. Synek chodzi tez do zlobka i nic powazniejszego mu sie nie
      przytrafilo, a na katar i kaszel nic nie podaje sam przechodzi, u dzieci moze
      utrzymywac sie znacznie dluzej niz 2-3 tygodnie.
      • woi.mi Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 13:53
        >I w ogóle prędzej, czy później córka zetknie
        się z większą grupą dzieci, więc co to za różnica. I tak prędzej, czy później
        będzie chorować.<<

        Kontakt z zarazkami nie uodparnia.Albo dziecko ma dużą odporność i nie choruje,
        albo małą i zachoruje.Kazda choroba osłabia odporność organizmu. A to ,że 3latek
        zaczął chorować dopiero jak poszedł do przedszkola to zasługa matki, że unikała
        miejsc, w których mógł coś złapać.
        • julamimi Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 15:53
          woi.mi napisała:

          > zaczął chorować dopiero jak poszedł do przedszkola to zasługa
          matki, że unikała
          > miejsc, w których mógł coś złapać.

          czyli moze jednak kontakt z zarazkami (wiadomo, umiarkowany kontakt,
          niekoniecznie hipermarket co drugi dzien wink ) troszke uodparnia? smile
    • mad98 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 13:55
      Jak widzę, zdążyłaś sama sobie odpowiedzieć na swoje pytania. U nas katar trwał
      raz 4-5 dni - dziecko już siedziało, a wcześniej - mialo 1,5 miesiąca - 2
      tygodnie. Koszmar. Ja polecam Euphorbium. Nasivin praktycznie nie zadziałał. Pod
      koniec tego drugiego tygodnia kataru pani doktor zastosowała też maść baneocin -
      o ile pamietam na receptę.
      Pozdrawiam i życzę Wam zdrówka
    • alabama8 Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 15:27
      Wiesz co? Dłuższy spacer 3 razy w tygodniu (bo na więcej nie masz
      czasu) to chyba jakiś żart? Jeżeli pogoda sprzyja (czyli nie ma
      wichury i ulewy) to na spacer się wychodzi 2 razy dziennie z
      dzieciek starszym (chodzącym) i codziennie z niemowlakiem - i to ma
      być stały punkt dnia, a nie rozrywki w postaci kina i basenu. Dla
      kogo te rozrywki? Dla ciebie czy dla dziecka?
      Lekarz miał rację - bo kataru się antybiotykiem nie wyleczy.
      Lekarz miał rację - bo małe dziecko z niedojrzałym systemem
      odpornościowym będzie chorowało po wizytach w dużych skupiskach
      ludzkich gdzie wszyscy prychają, smarczą i kaszlą.
      Nie masz czasu na regularne spacery tylko fundujesz kino, basen ...
      co jeszcze? I nie wiem jak wizyty u znajomych umilają czas 9-cio
      miesięcznemu niemowlęciu. Albo się weźmiesz w garść i zaczniesz być
      matką, albo wynajmj opiekunkę i będziesz mieć czas na psiapsiułki,
      kino, jogę i fitnesa.
      • julamimi Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 15:59
        alabama8 napisała:

        > być stały punkt dnia, a nie rozrywki w postaci kina i basenu. Dla
        > kogo te rozrywki? Dla ciebie czy dla dziecka?

        > miesięcznemu niemowlęciu. Albo się weźmiesz w garść i zaczniesz być
        > matką, albo wynajmj opiekunkę i będziesz mieć czas na psiapsiułki,
        > kino, jogę i fitnesa.

        a najlepiej to skup sie 24godziny na dziecku i w ogole zapomnij, ze
        poza byciem matka jestes tez
        czlowiekiem/zoną/przyjaciółką/kobietą/pracownikiem/itd! Rozrywki?
        cokolwiek dla siebie? Przecież bycie Matką to jedyna funkcja, ktorą
        mozna i nalezy pelnic!

        Ludzie, umiar w kazda stronę wysoce wskazany smile
      • awtorek alabama8 14.10.08, 17:24
        Szczerze mówiąc, nie skomentuję nawet tego postu. Chyba mamy inne podejście do
        macierzyństwa. Powtórzę się jeszcze, że nie spędzam czasu z dzieckiem w
        hipermarketach, kawiarniach, kinach itd. To były sytuacje SPORADYCZNE (w kinie
        byłam raz, tak samo w centrum handlowym).
        Napisałam żeby poznać Wasze opinie, a nie wysłuchiwać, jaką jestem wyrodną
        matką.. Wybacz, ale ale życzę sobie takich komentarzy.
      • agava00 ale pojechalas... 14.10.08, 18:06
        ja nie chodzilam z zadnym z moich dzieci na spacery ani dwa razy kazdego dnia
        ani nawet raz codziennie tylko wtedy kiedy mialam na to ochote

        zyja, maja sie dobrze i sa zdrowe

        a co to? dziecko to pies, ze MUSI byc tak czesto wyprowadzane? chcesz to
        chodzisz, nie chce to nie chodzisz - twoja sprawa

        dzieci w cale nie musza chorowac po wizytach w "skupiskach"

        moje starsze dziecko chorowalo od wszystkiego po skonczeniu 1.5 roku a bylo
        karmione piersia przez ponad rok, natomiast mlodsze, zlobkowane od 4,5 m.ż. i
        karmione mieszankami bylo przeziebione raptem kilka razy

        wez sie w garsc i rusz czasem mozgownica alabamo8


        ---------
    • jakw Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 15:57
      Lekarz trochę przesadza - odnośnie kontaktów małej i twoich. Do
      kina, a zwłaszcza na basen, raczej zdrowe dzieci chadzają.
      Ale lekarz ma też trochę racji mówiąc, odnośnie leczenia kataru, że
      trzeba jeszcze poczekać. I 2 godziny spaceru dla dziecka to naprawdę
      nie jest za dużo. Skoro nie masz czasu - moze powinnaś pomyśleć o
      jakiejś pomocy domowej lub osobie, która zabierałaby córkę na długie
      spacery?
    • monika72zima Re: Napiszcie proszę co WY sądziecie takiej opini 14.10.08, 18:49
      Jeżeli moge Ci cos poaradzić to katar leczony twa 7 dni a nie leczony tydzień u dzieci tez tak się dzieje !!!!!! Wiem że jest wtedy przesrane szczególnie w nocy ale trzeba przetrzymać > SPRÓJ MAŚĆ MAJERANKOWĄ!!!!! super rzecz smaruj pod noskiem klatkę piersiowa i stópki i to kilka razy dziennie niezaszkodzi ja sprawdziłam naprawdę pomaga (dziecko swobodniej oddycha)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka