irenka26
08.12.08, 17:00
Moja prawie 3 letnia corcia od jakiegos czasu stala sie straszna
beksa i maruda. Budzi sie rano, chwile sie usmiechnie a potem juz
tylko jej wszystko przeszkadza, wszystko ja denerwuje. Sa oczywiscie
walki z mlodszym bratem i przyjmuje za norme, ale np wczoraj
powiesilam sobie jej rysunek w kuchni, a corka urzadzila histerie na
cale gardlo, ze mam ten rysunek sciagnac. Dzisiaj przstawilam szafke
w duzym pokoju, a corka zaczela sie drzec, piszczec, ze ona nie chce
tej szafki tu tylko tam, potem uderzyla w tych nerwach brata.
Tlumaczylam jej, ze ta szafeczka bedzie teraz stala w tym miejscu i
tez tam bedzie miejsce na jej rysunki. Ale ona swoje. Zaczela we
mnie rzucac swoimi zabawkami. Nie wiem skad to sie wzielo, staram
sie jak moge najspokojniej z dziecmi. Corka miala takie nerwy w
oczach, juz mi bylo wstyd przed sasiadami za te jej krzyki.
Nie wiem co robic, takie ataki sa coraz czesciej. Wydaje mi sie, ze
ostatnio cieszy ja tylko bajka, albo jak dostanie cos nowego.
Myslalam, ze takie jazdy to dopiero z mlodzieza, a nie z 3 letnim
dzieckiem.