Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniusz?

    • undomestic_goddess Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 17:29
      Na pewno jest zdolna, gratuluje.

      Ale wg mnie to raczej norma rozwojowa, a nie geniusz. Przy czym, bez urazy,
      oznaka geniuszu jest komponowanie wlasnych utworow muzycznych w tym wieku, czy
      ukladanie wierszykow.

      Do tego dzieci sie rozwijaja skokowo, jak juz wspomniano, i kazde we wlasnym
      tempie. Miec genialne dziecko w domu wcale nie jest tak fajnie, wg mnie lepiej
      jest miec dziecko tylko zdolne smile
    • naomi19 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 18:01
      No to już Cię Panie tutaj rozczarowały- nie masz geniusza w domu.
      Tylko spokojnie, jakoś życie Wam sie poukłada big_grin
    • mama_anuszy Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 18:54
      konikmorski1976 napisała:

      > a moje 10 miesięczne bliźniaki wczoraj zrobiły prawo jazdy! jestem
      w szoku, bo
      > uczyły sie tylko dwa dni! alfabety znajacztery , w tym arabski i
      cyrylicę,
      > mówią płynnie w 6 językach i wiedzą kto to coco chanel. nie mówiąc
      o rzeczach
      > podstawowych jak obcinanie sobie i mi paznokci, wytwarzanie obuwia
      ze skóry i
      > robienie domowej kaszanki. jak przejżdzamy koło jakiegoś kraju to
      one krzycza
      > "szwajcaria" i podają liczbe mieszkańców i karaluchów na metr
      kwadrtowy oraz
      > odsetek pijanych kierowców.czy powinnam się martwić????


      nie- leczyć.
    • sabka22 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 19:04
      Mam wrażenie że sie prześcigacie które dziecko więcej umie,totalny
      bezsens.
      Mój synek ma własnie 3latka,potrafi to co umieć powinien,alfabetu
      nauczy sie wszkole i nie wierze w gadanie że nikt twojej córce nie
      pomógł w nauce alfabetu.Moje dziecko fakt liczy do 5,myje sie,ubiera
      mówi wszystko i na temat ale ja nie uwazam go za geniusza bez
      przesady.
      On rozwija sie w swoim tepie czyli dobrze.
      Zastanawiam sie dlaczego dziecko jednej z mam spiewa akurat piosenki
      po angielsku?sama tego chce?czy to wasza sprawa?bo moj syn śpiewa
      owszem ale to co słyszy czyli głównie polskie,na głowe jeszcze nie
      upadłam żeby włanczac mu angielskie bo na nauke też ma jeszcze czas.
      A tak z innej beczki taki protest wśród mam jest za posłaniem
      6latków do szkoły a tu co sie dzieje?jeśli dałoby rade to 3latków
      byście posłali i na siłe uczyli wszystkiego normalnie śmiechu warte.
      W życiu nie zaczne 3latka uczyć grać w pokera!!bo po co?żeby to na
      forum napisać?czy żeby w przedszkolu zabłysnąć?
      Same zabieracie dzieciom dzieciństwo robiąc z nich geniuszy,według
      mnie to żadne geniusze tylko normalnie rozwijające sie dzieci jak
      wiekszośc 3latków.
      • mama_kotula Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 19:54
        Skoro już wyciągnęłaś te argumenty, to czy możesz napisać, co rozumiesz pod
        pojęciami:
        - dzieciństwo
        oraz
        - zabierać komuś dzieciństwo?

        Tak konkretnie chciałabym wiedzieć. Co to jest dzieciństwo i na czym polega jego
        zabieranie.
        • sabka22 Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 20:49
          to bardzo dobrze że pytasz i już Ci odpowiadam,otóż kiedy inne
          genialne dziecko uczy sie alfabetu w wieku 3lat to moje bawi sie tym
          co lubi w tym momencie.
          Wiesz w sumie to też różnie bywa bo jeżeli matka ma rytułał i
          dziennie np.o 14 bierze swojego 3latka i idą sie "uczyć" to co
          innego jeśli uczą się przez zabawe i dziecko ma na to ochote.
          Znam takie osobistości co to na siłe czegoś uczą odkąd dziecko ledwo
          chodzić zacznie a to dziecko niekoniecznie ma na to ochote.
          Druga sprawa to taka co mają na myśli matki które nie chcą wcześniej
          dziecka do szkoły puścic?bo co bo zabiorą im dziećiństwo?bo chyba o
          to tutaj chodzi.
          Na nauke przyjdzie czas.
          A tak wogóle to ty też twierdzisz że dziecko autorki jest geniuszem?
          bo naprawde moje umie to samo i dziwne dla mnie by było gdyby mój
          3latek nie umiał ze mną normalnie pogadać więc geniuszu ja tu nie
          widze.
          • mama_kotula Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 21:00
            Cytat
            otóż kiedy inne genialne dziecko uczy sie alfabetu w wieku 3lat to moje bawi sie tym co lubi w tym momencie.


            Sabko, a bierzesz pod uwagę, że dla dziecka nauka alfabetu może być tym, co dziecko lubi?
            Ja rozumiem, że dla ciebie nie była, bo w poście piszesz "tępie" oraz "włanczać"...

            Nie znam NIKOGO, kto uczy dziecka na siłę liter. ZAWSZE jest to w formie zabawy i często inicjatywa wychodzi od dziecka.

            CytatDruga sprawa to taka co mają na myśli matki które nie chcą wcześniej dziecka do szkoły puścic?bo co bo zabiorą im dziećiństwo?bo chyba o to tutaj chodzi.

            Nie wiem nadal, co masz na myśli pisząc "zabieranie dzieciństwa", więc nie wiem, czy o to tutaj chodzi. Ale podpowiem: chodzi o niedostosowanie szkół na przyjęcie młodszych dzieci, chodzi o sprawy logistyczne typu przepełnione świetlice (w przedszkolu dziecko może być nawet do 17.00)... w 90% nie chodzi o to, że dzieci się będą, olaboga, uczyć.

            Szafujesz wyświechtanym argumentem, nie wiedząc tak do końca, o co ci chodzi.
            Najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie - co jest tym osławionym szczęsliwym dzieciństwem. A potem pleść bzdury, że "na naukę przyjdzie czas". Dla niektórych przychodzi za późno i potem piszą "włanczać" wink
            • morgen_stern Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 21:15
              Kotula, i dlatego kocham cię miłością wielką i czystą big_grin
            • sabka22 Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 21:21
              Widze że na forum uchodzisz za filozofke gratuluje.
              Lubisz dogadywać innym i pouczać ale ja wiem swoje i ZNAM osoby
              które na siłe uczą dzieci tego czy owego lub zapisują od
              najmłodszych lat na różne zajęcia dodatkowe i to jest wg.Ciebie
              dobre?
              • figrut Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 21:41
                Sabka, można się świetnie bawić ucząc się przy okazji. Albo też uczyć się na
                spacerze jak moja córa, kiedy matce pomysłów brak i nawet z tablic
                rejestracyjnych atrakcję robi. Jest tyle możliwości podczas których dziecko bawi
                się i uczy jednocześnie, że nie sposób wymienić nawet 10% z nich.
                Co do zajęć dodatkowych też się wypowiem. Starszy syn jest w zerówce, młodszy w
                średniakach. Razem mają zajęcia dodatkowe w przedszkolu, czyli angielski. Kiedy
                na początku roku robiono zapisy na angielski, z grupy mojego młodszego na 25
                osób zgłosiło się 5. Reszta uważała, że na naukę angielskiego jest zdecydowanie
                za wcześnie i szkoda odbierać dzieciom dzieciństwa. Angielski jest w wtorki i
                piątki - w te dni nie muszę przekonywać dzieci do wstania i pójścia do
                przedszkola. Wystarczy że powiem - ale dziś macie angielski.
              • mama_kotula Re: Sabuniu, ja zawsze o to pytam: 16.03.09, 21:51
                Cytat> Widze że na forum uchodzisz za filozofke gratuluje.

                Ależ nie uchodzę. Ja JESTEM nią wink
                Dziękuję tongue_out

                Co do zajęć dodatkowych - moje dzieci uczęszczają na angielski, taniec oraz zajęcia tzw. artystyczne. I podobnie jak u Figrut, wystarczy rano powiedzieć "dzisiaj wtorek/środa/piątek" a wyskakują z łóżek jak z procy.
                Od września idą do szkolnej zerówki (5-latka) i pierwszej klasy (6-latek), do szkoły, o zgrozo, anglojęzycznej (apage satanas!!), gdzie będą mieli oprócz tańca i zajęć plastycznych jeszcze zajęcia sportowe. Oraz cosobotnie wycieczki po górach.

                Nie rozumiem jednak, dlaczego wrzucasz do jednego wora twoich znajomych, co dzieci na siłę uczą z całymi masami ludzi, których dzieci po prostu CHCĄ się uczyć i LUBIĄ się uczyć - i wszystkich oceniłaś w pierwszym poście negatywnie.

                Odnośnie do "szczęśliwego dzieciństwa" - kiedyś napisałam już, wkleję link:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1014&w=72663094&a=72970466
      • robin2510 Re: sabka 17.03.09, 08:22
        Zastanawiam sie dlaczego dziecko jednej z mam spiewa akurat piosenki
        > po angielsku?sama tego chce?czy to wasza sprawa?

        Nie wiem czy to o mój wpis ci chodzi , czy też innej mamy bo całości wątków nie
        przeczytałam ale jeśli chodzi o moje dziecko to nikt jej do niczego nie zmusza,
        mąż włącza często VIVĘ i młoda , która bardzo lubi muzykę , po prostu jej
        słucha.Jak coś jej wpadnie w ucho i przypadnie jej go gustu to takiej piosenki
        jak kilka razy posłucha to sie nauczy. Tak się składa , że oboje pracujemy a
        dzieckiem zajmuje się babcia, która z pewnością nie zna angielskiego.
        • mama_kotula Re: sabka 17.03.09, 09:09
          Ale z czego tu się tłumaczyć, bo ja nie rozumiem, przyznaję szczerze

          Aż tak dalece można wzbraniać przed "nauką", że w tym amoku włączanie dziecku
          piosenek innych niż rodzime uważa się za diabła wcielonego? Nie doprowadzajmy do
          absurdu rzeczy normalnych.

          Zdecydowana większość znanych mi 3-latków śpiewa z pamięci "Veo veo" i "Agadoo"
          tudzież "Schnappi" puszczane jako przerywniki na Mini Mini. Piosenki bardzo
          przyjemne, melodyjne. Jedna po angielsku, jedna po niemiecku, a jedna bodaj po
          włosku (pewna nie jestem).
        • aurita Re: sabka 17.03.09, 11:48
          > Zastanawiam sie dlaczego dziecko jednej z mam spiewa akurat piosenki
          > > po angielsku?sama tego chce?czy to wasza sprawa?

          moja 3,5 latka kazala sie zapisac na angielski (bo kolezanka chodzi) i cos
          spiewa w dziwnym jezyku... owszem zdarza sie ze dziecko samo chce smile
    • kitka20061 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 19:07
      Cóż, dla kazdej mamy jej dziecko to mały geniusz, ale to co opisujesz to całkowita norma dla dziecka w tym wieku i do geniuszu niestety mu daleko. Moje dziecko w tym wieku umiało wszystko to co opisujesz a nawet i więcej i nie wyróżniało sie specjalnie wśród rówieśników.
    • figrut Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 19:38
      Geniuszu tu nie widzę, a zwyczajne, dobrze rozwijające się dziecko. Mam napisać
      o swojej córce (już prawie 19 letniej), że jest geniuszem, bo wszystkie literki
      znała w wieku roku i czterech miesięcy ?? Nie, nie jest geniuszem, tylko łatwo
      się uczy, łatwo zapamiętuje, ale nie oznacza to wcale, że z tych liter które
      potrafiła nazwać potrafiła też złożyć sensowny wyraz, czy też ten wyraz
      odczytać. Są dzieci które rozwijają się płynnie, są i rozwijające się skokami.
      Jako matka trójeczki widzę to również "na własnym podwórku". Córka wychowywana
      była wśród samych dorosłych, więc nie będę jej wliczać, bo to zwykle jest
      inaczej (każdy ma czas i każdy dziecko dokształca). Starszy syn rozwija się
      płynnie, a więc stopniowo się uczy i natychmiast tą naukę wykorzystuje, to też
      tego rozwoju z dnia na dzień się nie zauważa. Młodszy natomiast rozwija się
      skokami i najpierw obserwuje, uczy się, a później w ciągu jednego, dwóch dni ta
      wiedza w nim wybucha, więc taka "nagła wiedza z niczego" jest bardzo zauważalna
      i ktoś, kto tydzień wcześniej widział młodego przed tym wybuchem, po tygodniu
      może powiedzieć "geniusz", bo tak szybko się nauczył.
      Wybitne dzieci w czymś się wyróżniają. Masz bardzo jasny przykład Mozarta np. .
      • hanula12 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 21:30
        mój syn(3 lata) tez to potrafi, może z wyjatkiem cyrkonii wink za to
        wczoraj też mnie zaskoczył logiką i słownictwem (choć niekoniecznie
        pozytywniesmilebo otworzył szufladę w przedpokoju, gdzie są przerózne
        rzeczy i stwierdził:"Ale syf tu masz, musisz posprzątać"
      • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 22:54
        No to zupełnie wybitnie wybitny geniusz.
        Masz rację, że się wyróżniają, np. mój mały zawsze się mocno
        wyróżniał swoim talentem i rozwojem, co było widać i słychać smile
      • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 09:17
        > Wybitne dzieci w czymś się wyróżniają. Masz bardzo jasny przykład
        Mozarta np. .

        Taaak - tylko tak sie sklada ze Mozart i jego siostra byly zdrowo
        tresowane przez ich ojca. 'Samo' nic sie nie zrobilo ani nie
        pojawilo. To co Mozart robil od najwczesniejszych lat bylo poparte
        ciezka praca i cwiczeniami od najmlodszych lat. A poza tym
        dorastajac w domu takim jak on mial trudno nie bylo zajmowac sie
        muzyka.

        J.S. Bach - mial tez synow i zaden nie dorownal ojcu talentem.
        Owszem komponowali i sa znani ale nie tak wybitni jak ojciec.

        • figrut Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 12:06
          Aniucha, różnica między dzieckiem wytresowanym a genialnym (tu przykład muzyka)
          jest taka, że wytresowane zagra większość utworów których się uczyła, genialne
          skomponuje te utwory.
          • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 22:43
            że wytresowane zagra większość utworów których się uczyła, genialne
            > skomponuje te utwory.

            troche to ostro zabrzmialo bo wg tego co napisalas wiekszosc
            instrumentistow w orkiestrze jest 'wytresowana'. hehe

            A co do tego komponowania to tez cienkie, bo nawet genialni solisci,
            np. Jacqueline du Pre czy Zimmerman, nie komponowali/komponuja. A
            wystarczy ich posluchac i pada sie na dziob z wrazenia ryczac
            wnieboglosy. Dla mnie geniusze jak w twarz strzelil.
            • figrut Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 01:59
              Zdaje się, że nad interpretujesz pojęcie wybitnie zdolny, utalentowany
              przerabiając je na geniusz.
    • ewa_mama_jasia Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 21:49
      Jakbym czytała o swoim dziecku - tylko że zamiast maskary i cyrkonii
      umie wytłumaczyć co to jest układ słoneczny, gwiazdozbiór i inne
      rzeczy, powie na czym polega teoria wzgledności czy co to jest
      grawitacja i kto obie te rzeczy odkrył. Literek nie zna, bo go nie
      uczyłam świadomie, teraz widzę że zaczyna poznawac na własną rekę.
      Ale z tym mi nie spieszno, gdyby się nauczył czytac w wieku dwóch
      czy trzech lat, jak zapanowałabym nad tym, aby nie poznawał treści
      niwrpzeznaczonych dla niego? Ma niesamowitą wyobrażnię, nawet
      wychowawczyni z przedszkola mówi że wyjątkowe dziecko jej się
      zdarzyło, które tak potrafi sobie i innym dzieciom wymyslać zabawy,
      tworzyć zamki z klocków, bawić się szyszkami, kamykami itd....
      Program przedszkolny dla trzylatków go nudzi. W wieku 20 miesięcy
      prawidłowo uzywał 80 słów, w tym zaimków.
      Czy się cieszę, że jest takim mądrym dzieckiem? Owszem, ale też się
      martwie. Przypadkiem (po drgawkach gorączkowych trafilismy do
      szpitala i miał serię badań,w tym eeg i neurologa) dowiedziałam się,
      że byc może za to wszystko odpowiada pewna nieprawidłowość w mózgu,
      której prawidłowo rozwinięte trzylatki mieć nie powinny. I że w
      przyszłości może nie być nic, a może się to przerodzić w padaczkę.
      Wiesz co? Gdyby miało mu to zapewnić zdrowie, to oddałabym i ten
      Układ Słoneczny, i te 80 słów przed półtora rokiem, i tę wyobraźnie.
      Bo to wszystko zdązy jeszcze wypracować w trakcie nauki przedszkolno-
      szkolnej.
      Jeśli chcesz, to zwróć się do poradni psychologiczno -
      pedagogicznej, tylko po co? Wiesz, co to znaczy mieć w domu
      geniusza?
      • mama_kotula Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 21:53
        Cytat
        Wiesz co? Gdyby miało mu to zapewnić zdrowie, to oddałabym i ten
        Układ Słoneczny, i te 80 słów przed półtora rokiem, i tę wyobraźnie.
        Bo to wszystko zdązy jeszcze wypracować w trakcie nauki przedszkolno-
        szkolnej.


        Ewa, jak ja cię doskonale rozumiem smile
        Był czas, całkiem niedawno, kiedy z terapią u Szymona było na zasadzie "krok do przodu, dwa kroki do tyłu" i po prostu klęłam na czym świat stoi i przeklinałam wszelkie jego przejawy "genialności", marząc o dziecku które nie umie się normalnie wysłowić, nie chce się uczyć, ale za to nie ma zespołu Aspergera i wszystkich gratisów z nim związanych smile
      • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 22:57
        Po pierwsze geniusz to dziecko specjalnej troski, ze spacjalnymi
        potrzebami. Źle spostrzegany przez innych, nie rozumiany. A wiesz co
        to znaczy dla matki mieć w domu geiusza?
        • ewa_mama_jasia Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 11:32
          Scarlett, nie rozumiem Twojego postu. Na pewno miał być do mnie?
          Piszesz o tym, o czym doskonale wiem. I chyba z mojego postu
          wynikało wyraźnie (a przynajmniej miało wynikać), że zdaję sobie
          sprawę z faktu, iż często specjalne zdolności dziecka są wynikiem
          zaburzeń i nieprawidłowości. I wiem, przynajmniej teoretycznie,
          jakim obciążeniem dla rodziny jest genialne dziecko.
    • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 22:46
      Wiesz co, wydaje mi się, że twoje dziecko jest mądre. Wogóle uważam,
      że dzieci między 2 a 3 rokiem są genialne. Uczą się wszystkiego w
      piorunującym tepie. Moja córcia była bardzo wygadana w tym wieku.
      Czasem jak komuś coś dogadała, to aż w pięty poszło. Nieamowicie
      inteligentna jak dla mnie i rezolutna. Potrafiła bardzo dużo. Teraz
      ma prawie 5 lat i jest na podobnym poziomie jak rówieśnice.
      Czyta,pisze, liczy tylko do 20, świetnie tańczy, spiewa, rysuje. Ma
      niezwykłą wyobraźnie. IMO jest inteligentna, ale nie genialna.
      Podobnie mój dwulatek. Uważam, że jest dzieckiem bardzo
      inteligentnym i niezwykle utalentowanym muzycznie. Jest rozwinięty
      ponadprzeciętnie w każdej dziedzinie, ale nie genialny! Mam
      nadzieje, że będzie bardzo mądry, inteligentny, ale nie genialny, bo
      takim ludziom trudno w życiu. Mały umie wszystko to, co twoja córcia
      i wszystko to, co jego siostra i dzieciaki z przedszkola. Ale się
      pochwaliłam! big_grin
      • daga_j Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 14:03
        Aniu, gratuluję kolejnej ciąży, ale wypatrzyłam w podpisie smile) Będzie trzecie
        genialne dziecko smile Rozumiem, że dziewczynka? Fajną będziesz miała gromadkę,
        życzę zdrowia i lekkiej ciąży!
        • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 18:18
          Broń Boże genialne! Chcę tylko mądre smile
          Znamy się z dziecko-info?
    • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 16.03.09, 22:51
      A i jeszcze moja rada. Nie chodź z dzieckiem na żadne testy IQ, bo
      potem jak ci wyjdą za dobrze, to dopiero będą problemy. Lepiej dać
      dziecku jak najwięcej dzieciństwa, jeszcze zdąży ujawnić swój
      geniusz. Mnie zaczyna to wszystko mocno męczyć i wkurzać, bo
      SPECJALIŚCI traktują dziecko jak okaz w cyrku, każdy chce zobaczyć i
      najgorsze, że jeszcze tresować sad
      • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 09:24
        > A i jeszcze moja rada. Nie chodź z dzieckiem na żadne testy IQ,

        Scarlet - a gdzie takie testy sie robi i po co? Tak z ciekawosci
        pytam. I to takie maluszki juz je moga miec robione? Prosze daj
        jakies namiary. dzieki!
        • bj32 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 12:31
          W poradniach pedagogiczno-psychologicznych na przykład. Żeby
          stwierdzic, czy kilkulatek z dysfunkcją moze iść do normalnego
          przedszkola albo szkoły, czy wymaga jakiegoś innego rodzaju
          edukacji.
          Gdzie są takowe poradnie mozesz sobie wyguglać.
          • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 22:37
            mozesz sobie wyguglać

            nie wiem czy moge bo nie wiem co to znaczy wyguglanie czy guglanie.

            • bj32 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 00:28
              Z pisaniem masz różnie, ale czytać chyba umiesz... To poczytaj:
              www.tinyurl.pl?id03WuSW
              • iv.rzesza.platfusow Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 09:39
                Daj spokoj. To dziecko i tak sie zaprze jak osiol.
            • iv.rzesza.platfusow Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 00:28
              A wiesz co to google (czyt. gugle)?
              • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 09:23
                > A wiesz co to google (czyt. gugle)?

                Ach - 'google' - to wiem ale pseudo spolszczonych zwrotow nie
                istniejacych w naszym jezyku nie znam. Dziwi mnie dodatkowo jeszcze
                jedna rzecz, ze ta purystka jezykowa za jaka ta moderator sie uwaza
                pozwala sobie na stosowanie takich zwrotow. Hanba!!!
                • iv.rzesza.platfusow Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 09:34
                  A dlaczego "guglać" uwazasz za nieistniejace w jezyku polskim? Bo slownik jezyka polskiego nie zawiera takiego slowa? Widac redaktorzy nie nadazaja za jezykiem. Poza tym w jezyku istnieje wiele gwar i slangow. Np gwara uczniowska. I, podobnie jak slang internetowy, owa gwara nie jest ujeta w ramy SJP. Purysci jezykowi zdaja sobie z tego sprawe i uzywaja go. Rowniez w rodzaju slangu. Dziwie sie, ze taka swiatowa osoba jak aniucha333 tego nie wie. Hanba!
                  • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 23:01
                    > A dlaczego "guglać" uwazasz za nieistniejace w jezyku polskim? Bo
                    slownik jezyk
                    > a polskiego nie zawiera takiego slowa? Widac redaktorzy nie
                    nadazaja za jezykie
                    > m. Poza tym w jezyku istnieje wiele gwar i slangow. Np gwara
                    uczniowska. I, pod
                    > obnie jak slang internetowy, owa gwara nie jest ujeta w ramy SJP.

                    lol - o dear lord. Dude, powiedz to bj 32. HAHAHA!!! Jak ja bym to
                    powiedziala to juz by byl lincz i usuniety watek. ROTFL

                    a po drugie, nie kalkuj wypowiedzi innych. Bore bore snore snore smile

                    Purysci jezyk
                    > owi zdaja sobie z tego sprawe i uzywaja go. Rowniez w rodzaju
                    slangu. Dziwie si
                    > e, ze taka swiatowa osoba jak aniucha333 tego nie wie. Hanba!

                    Wiesz jak widac tu i ty i twoja ukochana moderatorka macie rozne
                    miary do roznych ludzi. Jak juz wczesniej powiedzialam, ja tak nie
                    moge powiedziec bo zaraz slysze kometarze a propos mojego IQ, braku
                    znajomosci jez. pol. i inne tego typu komentarze od jakies
                    sfrustrowanej kobiety/kobiet. Jak mowi to taaaki znawca jezykowy jak
                    ty to jest cos! Prawda?!





                    • iv.rzesza.platfusow Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 17:23
                      > lol HAHAHA!!! ROTFL

                      Co sie bez sensu smiejesz?

                      > Dude, powiedz to bj 32.

                      A po co mam jej to mowic? Trafilem na twoja wypowiedz o jezyku i do niej sie odnosze. Nie boj nic: jak trafie na jakies bezsensowne pretensje innychforowiczow to nie omieszkam wtracic swoich trzech groszy.

                      > Jak ja bym to
                      > powiedziala to juz by byl lincz i usuniety watek.

                      Ide o zaklad, ze tego bys nie powiedziala. Bo co innego bledy (nie analizuje Twoich wypowiedzi - moge sie jedynie domyslac) a co innego uzycie slangu/gwary/(uwaga trudne slowo) transkrypcji. A nawet gdyby jednak Ci sie to zdarzylo to nie sadze by to byla podstawa do usuniecia calego watku. Pojedynczego postu tez nie.

                      > nie kalkuj wypowiedzi innych.

                      Zeby kalkowac czyjes wypowiedzi trzeba sie na nich wzorowac. Ja tego nie robie, wiec znowu cos tam sobie uroilas i pobredzasz.

                      > Wiesz jak widac tu i ty i twoja ukochana moderatorka macie rozne
                      > miary do roznych ludzi.

                      1. Ta moderatorka nie jest moja ukochana.
                      2. Znowu jakies Twoje chore imaginacje wywlekasz. smile

                      > Jak juz wczesniej powiedzialam, ja tak nie
                      > moge powiedziec bo zaraz slysze kometarze a propos mojego IQ

                      Ja sie na temat Twojego IQ nie wypowiadam. Nie zauwazylas? Nie wiem tez o jakiej sytuacji mowisz. Swoje domysly pozostwie sobie.

                      > Jak mowi to taaaki znawca jezykowy jak
                      > ty to jest cos!

                      To mile, ze uwazasz mnie za "znawce jezykowego", ale moim zdaniem jestes w grubym bledzie.
                      Mile jest rowniez to, ze uwazasz to co mowie za cos waznego, chociaz i tu tak nie uwazam.
                      Moim zdaniem jak cos mowie to znaczy, ze wyrazam swoja opinie w danej kwestii. I, w przeciwienstwie do licznych Twoich wypowiedzi ("licznych" nie znaczy "wszystkich" ani nawet "wiekszosc"), z ad personam nie ma ona nic wspolnego. Zwyczajnie masz manie wielkosci.
                      smile
                      • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 23:23
                        > Co sie bez sensu smiejesz?

                        a czy smiech jest wogole sensowny??? Logicznie myslac albo go
                        analizujac jest to najmniej sensowna czynnosc w naszych zyciach.
                        Wiec o czym ty mowisz???

                        > Ja sie na temat Twojego IQ nie wypowiadam. Nie zauwazylas? Nie
                        wiem tez o jakie
                        > j sytuacji mowisz. Swoje domysly pozostwie sobie.

                        wypowiedz sie i tak to zlewam bo ja zawsze mam racje nawet jak jej
                        nie mam.

                        > To mile, ze uwazasz mnie za "znawce jezykowego", ale moim zdaniem
                        jestes w grub
                        > ym bledzie.

                        a ty chyba w jeszcze bardziej pogrubionym.

                        > I, w przeciwienstwie do licznych Twoich wypowiedzi ("licznych

                        zazdroscisz? to ci powiem - nie ty pierwszy.


                        Zwyczaj
                        > nie masz manie wielkosci.
                        > smile

                        to na co ty cierpisz? porzucenie? zawod milosny? brak odpowiednich
                        partnerek? no coz - i tak bywa. wez sie w garsc i nie daj sie.

                        I dalej ci to powtorze to moze do ciebie wreszcie dotrze - bore bore
                        snore snore.
                        • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 23:53
                          aniucha333 napisała:

                          > > Co sie bez sensu smiejesz?
                          >
                          > a czy smiech jest wogole sensowny??? Logicznie myslac albo go
                          > analizujac jest to najmniej sensowna czynnosc w naszych zyciach.
                          > Wiec o czym ty mowisz???

                          Ubawił mnie ten wątek do łez smile Śmiech jest potrzebny dla
                          rozluźnienia, poza tym jest podobno zdrowy.

                          >
                          > wypowiedz sie i tak to zlewam bo ja zawsze mam racje nawet jak jej
                          > nie mam.

                          O i to jest dobre podejście smile To zupełnie tak jak ja smile

                          > > To mile, ze uwazasz mnie za "znawce jezykowego", ale moim
                          zdaniem
                          > jestes w grub
                          > > ym bledzie.
                          >
                          > a ty chyba w jeszcze bardziej pogrubionym.

                          > I dalej ci to powtorze to moze do ciebie wreszcie dotrze - bore
                          bore
                          > snore snore.


                          No nie, wpadłam tu dla rozrywki i miałam rację smile Ubaw po pachysmile
                        • iv.rzesza.platfusow Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 20.03.09, 08:33
                          > a czy smiech jest wogole sensowny???

                          To zalezy od sytuacji.

                          > Logicznie myslac albo go
                          > analizujac jest to najmniej sensowna czynnosc w naszych zyciach.

                          Logicznie rzecz ujmujac bredzisz. Gfdyby smiech byl bezsensowny to bylby do niczego niepotrzebny.

                          > Wiec o czym ty mowisz???

                          O bezsensownosci Twojego smiechu. Slepa jestes?

                          > wypowiedz sie

                          Nie mam najmniejszego zamiaru dywagowac o IQ kogokolwiek. W tym Twojego.

                          > bo ja zawsze mam racje nawet jak jej
                          > nie mam.

                          Potwierdzasz moja diagnoze.
                          smile

                          > a ty chyba w jeszcze bardziej pogrubionym.

                          Czyli wiesz lepiej ode mnie o moim znawstwie jezyka polskiego. smile

                          > zazdroscisz?

                          Zazdroszcze ad personam? Bredzisz kbieto.
                          smile

                          > to na co ty cierpisz? porzucenie? zawod milosny? brak odpowiednich
                          > partnerek? no coz - i tak bywa. wez sie w garsc i nie daj sie.

                          Znowu ad personam. Mimo wszystko odpowiem: nie cierpie ani na porzucenie, ani na zawod milosny, ani na brak partnere. Masz zwidy.

                          > I dalej ci to powtorze to moze do ciebie wreszcie dotrze - bore bore
                          > snore snore.

                          Powtarzasz sie. Zupelnie niepotrzebnie. Zwyczajnie lubisz firumowe przepychanki. To widac golym okiem.
                • urana do velvet76 18.03.09, 12:30
                  Ty się udaj, ale do psychiatry ze sobą. Opowiedz dokładnie, to co tu
                  na forum, a on już coś zaradzi. Sodówa Ci odbiła, kobito. Klasyczna
                  amerykanizacja. Mój syn, gdy skończył zaledwie rok np. mówił pełnymi
                  zdaniami (chłopcy zazwyczaj mówią późno) i nie przyszło mi do głowy
                  żeby biegać z tym po forach albo zastanawiać się czy rośnie mi
                  geniusz. Będzie nowa edycja "Mam talent". Zgłoś tam swoją latorośl...
                  • mama_anuszy Re: do urana... 18.03.09, 20:06
                    masz menopauze czy jak??? Skoro Twoje mówiło w wieku 1 roku to może
                    świadczyć o jakiś zaburzeniach co??? Idź do neurologa- z dzieckiem i
                    swoją jadowitością. Jak czytam niektóre posty to wnioskuję iż moja 3-
                    latka jest niedorozwinięta. Nie ma to jak babskie forum!
                • karmentori.1 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 17:45
                  witam moja corka ma 2lata i 5m-cy, liczy do 10 sama zna kilka
                  literek, mowi tez wiele i poprawnie np.co to był hałas? I co
                  dalej/NIE MAM OCHOTY WIEC PODEJRZEWAM ZE mamy po prostu szczescie
                  majac tak madre dzieci/ JA JESTEM DUMNA BO CORKA BRATOWEJ MA 3LATA I
                  7M-CY I NIE ROZUMIE POLOWY SLOW UZYWANYCH PRZEZ MOJA POCIECHE
        • scarlet_s Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 18:23
          Nas skierował psycholog przedszkolny do innego pychologa, który się
          tym zajmuje. Ale po kiego ludzie to robią, to nie wiem...
    • aniucha333 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 09:10
      czy powinnam się martwić????

      tak powinnas ze tak klamiesz i ubarwiasz swoja rzeczywistosc smile
      Marsz do lekarza smile
    • krwawakornelia mysle ze masz powod do radosci :) 17.03.09, 10:46
      Twoje dziecko rozwija sie normalnie i prawidlowo.
      • mama_anuszy Re: do autorki 17.03.09, 11:19
        Twoja córa wg mnie jest naprawdę baaaardzo rezolutna. Całkiem
        szczerze mówiąc moja 3-latka nie potrafi połowy z tego ale uważam ją
        za normalnie rozwijającą się dziewczynkę wink Masz bystre i zaradne
        dziecko. Pozdrawiam.
    • aurita Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 11:44
      W Szwajcarii nie ma karaluchow big_grin
    • bj32 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 12:33
      Przytomna, ale nie dostrzegam znamion geniuszu.
      A bawi się tez lalkami? Gra w piłkę? Lubi robić babki z piasku,
      huśtać się, zjeżdżać ze zjeżdżalni i włazić na drabinki?
    • mathiola Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 22:00
      Jest normalna tylko inteligentna.
    • wierzba_b Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 17.03.09, 22:39
      Rezolutna i bystra dziewczynka, mam wrażenie. Czy genialna? Chyba nie. Mój synek
      skończy 3 lata w kwietniu i jest na dość podobnym poziomie rozwoju, a jakoś nie
      mam poczucia, że jest genialny. Też mówi pełnymi zdaniami, również złożonymi
      ("Mamo, gdzie jest moja czerwona Syrenka, bo ja jej nie widzę nigdzie?"),
      opowiada wymyślone przez siebie historyjki, prowadzi dialogi z użyciem maskotek
      ("Cześć kotku - powiedział miś. -Czy pójdziesz ze mną pojeździć na rowerze? -
      Tak, chętnie - powiedział kotek"). Zna i stosuje pojęcia zdziwiony, smutny,
      wesoły, przestraszony, zdenerwowany.
      Rysuje głównie samochody ("Mamo patrz, ten samochód ma taką długą maskę i
      kanciasty bagażnik, a tu ma koło zapasowe, bo to jest samochód terenowy"), ludzi
      - na wyraźną moją prośbę i wtedy postaci te mają okrągły brzuch (obowiązkowo z
      pępkiem), głowę z oczami, nosem i buzią, czasem też z włosami albo czapką (za to
      bez uszu), nogi i ręce w postaci pojedyńczych kresek.
      Potrafi używać nożyczek - tnie po linii prostej (narysowanej) bez większych
      problemów, kółka jeszcze nie potrafi wyciąć.
      Na literki (duże drukowane) ma fazę od jakiegoś miesiąca i jest jazda na całego
      - potrafi rozpoznać i napisać ok. 10 (A,O,E,I, T,K,W,M,B,R), lubi pisać sobie na
      kartce literka po literce w rządku, a potem prosi "mamo przeczytaj, co ja tu
      napisałem". Ostatnio zaczyna łapać, o co chodzi z czytaniem - że T-A-T-A to
      tata. Dzisiaj pierwszy raz sam napisał KOT i przybiegł dumny "mamo patrz,
      napisałem kot!!"
      Liczyć potrafi do czterech bezbłędnie i zawsze - zarówno po kolei, jak i
      określić, ile to będzie, jeśli do dwóch klocków dołoży jeszcze jeden. Pozostałe
      liczebniki do dziesięciu zna, ale myli kolejność.
      Rozróżnia i nazywa około 10-12 kolorów, łącznie z granatowym i wiśniowym (bo
      często samochody na ulicy takie są, he, he), myli mu się tylko szary i brązowy.
      Wie co to trójkąt, kwadrat, koło, prostokąt.
      Zna kilka znaków drogowych - zakaz wjazdu, parking, droga dla rowerów, uwaga
      tramwaj.
      Wie że ssak to takie zwierzę co ssie mleko mamy jak jest małe i że ludzie też są
      ssakami, że ptaki mieszkają w gniazdach i wykluwają się z jajek, że lwy i słonie
      mieszkają w Afryce i tam jest bardzo gorąco, a białe niedźwiedzie na biegunie i
      tam jest zawsze zima, śnieg i lód, że dinozaury żyły bardzo dawno temu, tak
      dawno, że jeszcze nie było ludzi, że króliki jedzą marchew, trawę i sałatę, a
      wilki zjadają sarny i zające, itd.
      Ubiera się i rozbiera sam, myje ręce, sam je (łącznie ze smarowaniem chleba
      masłem), pije z normalnego kubka, korzysta samodzielnie z nocnika.
      Wie, która babcia i dziadek są rodzicami taty, a którzy mamy, wie że ciocia O.
      to moja siostra, a ciocia G. to siostra taty, i kto jest czyim mężem/żoną.
      Nie, nie zamierzam mu badać inteligencji. Po co? Widzę, że jest bystry, ciekawy
      świata, że łatwo wszystko "łapie". I staram się to rozwijać, dostarczać mu
      sensownego materiału do tego łapania.
    • lemurka3 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 12:03
      Nie chcę martwić, ale mój równo 2 latek (wykluczając te tipsy i tego typu historie) jest na podobnym poziomie w rozwoju mowy, zrozumienia słów, dowcipu, liczy do 16 i wcale nawet przez chwilę nie zastanawiałam się nad jego geniuszem, bo pewnie nie mam takich jak Ty "ambicji". Dla mnie jest fajnym dzieckiem, które nie tylko kocham ale i lubię! Jakby mówił tylko "mama"i miał gapowatą minę też byłoby super. Radzę nie roztrząsać rzekomego "geniuszu" Julii tylko wziąć córkę za rękę i iść z nią do parku lub porysować.
      • bei Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 12:54
        Dla mnie to nadal normalne dziecko-
        dziecko mojej znajomej w tym wieku już czytało- a nawet ona nie
        uważa swojego za genialnesmile
        • myelegans Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 18.03.09, 20:12
          Nie martw sie jejgenialnoscia. W szkole sie wszystko wyrowna.
          Jeszcze nie spotkalam "geniusza", ktoremu umozliwionoby
          przeskakiwanie po 2-3 klasy, zorganizowano indywidualny tok
          nauczania, zdawanie matury w wieku 15 lat, ukonczenie studiow w
          wieku 18, doktoratu w wieku 20. Przynajmniej nie w Polsce, bo na
          swiecie tak, znalam takiego 20-letniego fizyka z PhD (doktorat
          zrobil jak mila 18 lat) ze Szwajcarii, ktory mial za soba kilka
          powaznych publikacji, wlasne (sic!) laboratorium, w tzw.
          miedzyczasie komponowal na kilka instrumentow, mowil kilkoma
          jezykami, i naprawial antyczne samochody i .... nie mial za duzo
          przyjaciol. Acha, geniuszem jest.
    • mm.3 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 15:23
      To zależy od dziecka i otoczenia w którym przebywa.Znam takiego czterolatka
      który nie wiedział nawet jak się nazywa ale niestety nikt go tego nie nauczył bo
      najczęściej siedzi sam przed telewizorem.Moja córcia jest w wieku twojej i też
      umie to samo.Sama pyta się o wszystko Razem lepimy z plasteliny, rysujemy
      .słuchamy muzyki.Bajki w telewizji też ogląda ale nie cały czas zresztą podczas
      ich oglądania również spiewa i powtarza to co ich bohaterowie.Myślę że jeśli
      chcemy mieć dziecko dobrze rozwinięte to musimy mu poświęcić troszkę czasu i nie
      zbywać gdy o coś zapyta.Chciałabym tylko żeby ten zapał do nauki i poznawania
      nowych rzeczy pozostał nawet jak będzie starsza i będzie chodzić do szkoły
      • 18buzka Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 19.03.09, 22:37
        hej
        a tez sie pochwale. moj synek ma 3,5 lata. liczby do 1000, potrafi
        napisac kazdą cyfre do 1000, dodaje i odejmuje sprawnie do 20. zna
        alfabet i pisze (z bledami)bardzo duzo.ma bardzo bogate słownictwo,
        na poziomie dziecka w zerówce. dzis mówi do mnie: mamusiu jestes
        niewiarygodnie ładnasmile. jednak nie uważam go za geniusza,ma
        matematyczne zaciecie jak wielu w naszej rodzinie, ale gdzie pozniej
        na studiach sie to wyrównujesmile
    • andrzejc1974 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 20.03.09, 11:28
      moja córka 2 i 5 miesięcy umie mniej więcej to samo. alfabetu
      jeszcze nie zna ale kolory umie nazwać
    • alika77 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 20.03.09, 11:47
      moja córka jest dokładnie w tym samym wieku, i umie praktycznie to
      samo. no, może z wyjątkiem alfabetu, bo tego po prostu do tej pory
      nawet nie "ćwiczyliśmy", ale reszta praktycznie tak - szerokie
      słownictwo, samodzielność, mówienie całymi zdaniami, dobra pamięć
      (sięgająca szczegółów, które miały miejsce kilka miesięcy wstecz)
      itd. Nigdy nie pomyślałam, że jest jakimś wyjątkowym dzieckiem, tzn.
      jest wyjątkowa, bo moja, więc nawet jakby tego wszystkiego nie
      umiała też byłaby wyjątkowa smile ale nie żeby była geniuszem. Wydaje
      mi się, że może te umiejętności świadczą o jakiejś tam inteligencji
      i chyba też pracy z dzieckiem, któremu okazuje się zainteresowanie,
      ale nie o geniuszu. Geniuszem moje dziecko by było, gdyby umiało w
      tym wieku zagrać coś na intrumencie bez uprzedniej nauki albo
      namalować coś wykraczającego daaaaaaaleko poza ten wiek albo jakby
      umiało dzielić i mnożyć w pamięci.
    • aneczkasw Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 21.03.09, 22:27
      witam,
      mam syna w tym samym wieku.
      Hubert zna alfabet od 3 m-cy a litery poznał jak miał 2 lata.
      wszystko poznał w trakcie zabawy ze mną i mężem. Teraz zaczyna
      czytać. Nikt go nie zmusza, sam się garnie do tego. Umie liczyć do
      20.
      Buduje zdania typu: pomyślałem o jogurcie, czy mogę go dostać i
      zjeść??
      Nie traktuję go jednak jak geniusza
      Pozdrawiam
    • velvet76 Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 23.03.09, 01:39
      Dziękuje za odpowiedzi! Tytuując mój wątek - Czy rośnie mi geniusz? - Jest to
      zamierzona sentencja, która przyciąga i generalnie nie wymaga komentarza bo
      geniusz to geniusz i kwestia rozpoznania takiej jednostki nie potrzebuje
      ekspozycji na forum. Pytałam się Was ponieważ myślę ,że mam b. zdolne dziecko
      i chciałam to skonfrontowac z innymi opiniami .Mam określoną ilośc czasu dla
      dziecka -
      prowadzę firmę - mąż również i zastanawiam się czy nie zrezygnowac dla dobra
      corki - ponieważ zaskakuje mnie wyjątkową inteligencją i może warto poswiecic
      wiecej czasu takiemu dziecku, juz teraz ukierunkowac, zapisac na indywiduane
      zajęcia. Julia jest bardzo kochana, doceniana, nie zmuszana do nauki, jest
      bardzo uczuciowym dzieckiem - i zastanowiło mnie to ,ze tak szybko się rozwija
      bez jakiegos musu i planu rozwojowego na siłę- na przykład.Dzisiaj dowiedziałąm
      się od niej- co to jest marudzenie, potrzeba, temperówka,pochłaniacz śmieci!Ot
      chciałam dowiedziec się czegoś mądrego od mądrych kobiet !
    • sanna.i Re: Pytanie do mam 3 latków - czy rośnie mi geniu 23.03.09, 08:52
      Hmmmmm wink
      Mój syn ma 2,5 roku.Liczy do 14,zna wszystkie litery, od dawna gada pełnymi
      zdaniami i również używa słów o jakich piszesz.Co więcej,od pół roku uczę go
      angielskiego, zna kilkadziesiąt słów,proste zdania (przedstawia się) i liczy do
      10 ALE nie jest żadnym geniuszem.Dzieci w tym wieku mogą się nauczyć niemal
      wszystkiego, mają rewelacyjną pamięć,zdolność kojarzenia.Kwestia tylko pracy z
      nimi,poświęcania im uwagi.Za to w innych sprawach widzę niedojrzałość mojego
      synka (np.posikiwanie w majty) i ok, jest w takim wieku,że pewne rzeczy może
      umieć rewelacyjnie,a innych wcale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka