asiulek1978
19.03.09, 20:53
Witajcie Drogie Mamy.
Chciałabym podzielić się z Wami swoim doświadczeniem. Być może pomogę choć jednej z mam, zdesperowanej i zmęczonej tak bardzo jak ja.
Zarówno my (ja z mężem) jak i nasz 16-miesięczny synek właściwie nie przespaliśmy spokojnie ani jednej nocy odkąd się urodził. Na początku oczywiste było, że budzi się co 2 godz. do cycusia. Im będzie starszy tym będzie lepiej - mówili, ale było chyba coraz gorzej. Gorzej, ponieważ budził się tak samo często, ale z okropnym płaczem. Kolki?, sprawy alergiczne?, ząbki?Ciągle wymyślałam przyczyny tego płaczu. Ale ostatnio powiedziałam DOSYĆ. Dłużej tego nie wytrzymam. W dodatku synek zaczął się w nocy rzucać.Nie mogłam go utrzymać na rękach ale jak go kładłam do łóżeczka albo do naszego łóżka, krzyczał jeszcze bardziej. I tak noc w noc. Moja pediatra mówiła: dziecko ząbkuje i płacze z bólu, ale ani czopki przeciwbólowe ani żele na dziąsła nie pomagały. Zleciła morfologię. Postanowiłam zrobić badania, ale jak już badać to wszystko: krew, mocz, kał. I okazało się że synek ma LAMBLIE!!!
Piszę to wszystko, ponieważ zauważyłam że lekarze jakoś lekceważą TO OKROPIEŃSTWO. Najczęściej zalecają morfologię i badanie moczu, podczas gdy LAMBLIE "wyjdą" wyłącznie w kale. Jeśli Wasze dziecko często budzi się z płaczem, wygląda jakby coś go bolało - zróbcie także badanie kału. Kto wie - może to właśnie te pierwotniaki są przyczyną niespokojnego snu Waszego dziecka.
Na koniec pragnę zaznaczyć że w dzień synek jest radosny i spokojny. Aktywny, żywy, ma świetny apetyt. Nie przyszło mi do głowy, że mogą go w brzuszku męczyć te okropne "robaczki".
Pozdrawiam