Dodaj do ulubionych

no dobra, zaczynam się martwić...

06.04.09, 22:30
chodzi o mówienie a raczej "niemówienie". córka za kilka dni skończy
19m. mówi tylko mama, tata, baba (jak ma nastrój), diadia, cici (na
kota), cmoka na pieski, śpiewa po swojemu czyli bababa,bejbe i takie
tam. pwydaje dźwięki zwierzątek. i na tym koniec. sama pocieszałam
kilka mam martwiące się tym samym, ale teraz i mnie ogarnia
niepokój. ola w zasadzie rozumie bardzo dużo. nawet złożone
polecenia. ale nadal nie gada. jak próbuję ją czegoś nauczyć to albo
powtarza swojej mama i baba, albo kiwa główką na nie. martwić się
czy nie?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: no dobra, zaczynam się martwić... 06.04.09, 22:40
      wyluzuj,ma czas.
    • asia0212 Re: no dobra, zaczynam się martwić... 06.04.09, 22:49
      poczytaj
      • mniemanologia Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 10:43
        Przesada smile
        No sama przeczytaj: "20-miesięczne dziecko wymawia średnio ok. 170
        wyrazów".
        Nic dziwnego, że później mamy dostają paranoi.
    • deela Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 00:45
      nie histeryzuj
    • deodyma Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 07:48
      niepotrzebnie sie martwisz.
      dla pocieszenia powiem Ci, ze moja tesciowa stwierdzila ostatnio, ze moje 17 msc
      dziecko powinno juz umiec nie tylko mowic, ale i uczyc sie juz pisacsmile
      bylo to w zeszlym mscsmile
      no coz. mam malego tumana w domubig_grin
    • mw144 Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 08:20
      No coś Ty, 19 m-cy i nie umie wyrecytować z pamięci Pana Tadeusza??
      Może powinnaś się zacząć martwić tym za jakiś conajmniej rok.
    • mama_amelii Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 09:05
      smilePoczekaj do 3 roku zycia.Jak wszystko rozumie to jeszcze ma czas na mówienie.U takich maluchów posęp może nastapić w ciągu kilku tyg.Za kilka miesięcy zapomnisz o tym watku,albo napiszesz Jak uciszyc dziecko,bo za dużo gadasmile(tego ci zyczę).Ja bym się nie martwiłasmile
    • bernimy Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 09:07
      Naprawdę nie masz powodu jeszcze do zmartwień. Dobrze, że kilka
      słówek już mówi. Największy powód do zmartwień jest chyba wtedy, gdy
      dziecko nic nie mówi lub gdy mówiło parę słów i nagle przestaje
      mówić. Pewnie całkiem niedługo język się córci rozwiąże i zacznie
      Was zasypywać słówkami. Bardzo ważne jest to, że wszystko rozumie.
      Tak do niedawna było z drugą córeczką mojej siostry, do 2 r.ż.
      mówiła tylko podstawowe słówka a potem się rozgadała smile
    • mustardseed Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 09:19
      Zupełnie się nie martwić. Córka mówi dokładnie tyle, ile inne dzieci
      w jej wieku.
    • mniemanologia Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 10:41
      Nie martw się smile
    • daga_j Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 13:29
      Nie martw się, jeśli dużo rozumie i mówi cokolwiek to na jej wiek jest ok. Do
      bilansu 2 latka masz jeszcze 5 miesięcy, a moja córka "przeszła" ten bilans
      mówiąc "mama daj", "pa pa tata" - to zostało jej zaliczone jako zdania smile A po
      3 miesiącach rozgadał się faktycznie pełnymi zdaniami i coraz większe miała
      słownictwo. Nauczyło mnie to nie oczekiwać wiele w rozwoju mowy u dziecka
      poniżej 2 lat.
      Aktualnie synek ma 17 mies. i mówi tylko "mama" "tata" "helo", i parę dźwięków
      naśladowczych. I cieszę się smile
      • verdana Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 17:04
        Średnio 120 słów? Średnio to może się i zgadza - bo moja córka w tym
        wieku mowiła pełnymi zdaniami, a jej baracia zaczynali wymawiać
        pierwsze słowa. Tylko co z tego - majac 2 lata wszyscy mowili
        dokladnie tak samo - czyli o wiele za duzo.
    • miska83 u nas bylo tak samo 07.04.09, 18:19
      moja corcia tez dlugo nie mowila.dzieci mlodsze od niej o pare
      miesiecy nawijaly w piaskownicy jak najete a ta nic. poczatkowo
      myslalam sobie "spokojnie ma jeszcze czas" ale po jakims czasie
      zaczelam sie zastanawiac czy czegos nie powinnam w tym kierunku
      zrobic ( glownie przez gadanie "uprzejmych" sasiadek ktorych dzieci
      byly mlodsze i wiecej mowily).ciagle slyszalam ze mala za malo mowi,
      ze moze ma cos z wezidelkiem a to a tamto i tylko mnie stresowali
      wszyscy.na bilansie 2 latka trafilam na jakas dziwna lek kotra
      oczywiscie stwierdziala ze mala ma opozniony rozwoj mowy i
      skierowala do logopedy ( mala mowila wtedy pojedyncze slowa i nie
      bardzo je laczyla).do tego jeszcze same inne negatywne
      rzeczy "wyszukala" w moim dziecku jak szmery w sercu i jak to
      mozliwe ze jeszcze w pieluche robi... i ogolnie mocno mnie zdolowala
      wiec stwierdzilam ze udamy sie do logopedy.logopeda stwierdzil ze
      wlasciwie narazie nie ma sie do czego przyczepic.podpowiedzial w
      jaki sposob mozemy malej pomoc w szysbszym rozwoju mowy, ale ogolnie
      stwierdzenie bylo ze jak mala wszystko rozumie to nie ma sie czym
      martwic.po miesiacu juz mala zaczynala wiecej mowic.teraz ma 2,5
      roczku, nie mowi wszystkiego nadal ale roznica jest duza.a te
      cwiczenia ktore polecil logopeda nie za bardzo malej pasowaly wiec
      nie naciskalismy na nie.z tego wychodzi ze sama z siebie zaczla
      mowic.
      mysle ze nie masz sie czym martwicsmile przyjdzie czas to sie rozgada
      jak nasza corciawinkja juz powoli zaczynam tesknic za czasemi gdy w
      domu ponowala cisza i spokojbig_grin a teraz ciagle mi nawija cos
      niunka.jak jej brakuje slowa to zaczyna po swojemusmileale rozumiem juz
      wlasciwie wszystko co do mnie mowismile i zaczelo sie od tego ze slowa
      kotre ja ja chcialam nauczyc w ogole nie chciala powtarzac a slowa
      ktorych nigdy nie naciskalam zeby powtarzala sama z siebie zaczynala
      mowic i to w odpowidnim momencie czyli doskonale wiedzial co znacza
      itd.
      bedzie dobrze zobaczyszsmile
    • black-cat Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 19:42
      Dać dziecku spokój. To jest NORMA.
    • donna28 Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 20:10
      moja ma 23 miesiące i mówi tylko "nie". Strasznie bym chciała, żeby mówiła tyle,
      co Twoja smile
      Najważniejsze, że rozumie. Na mowę ma czas smile
      co nie znaczy,że nie zachęcam do wizyty u logopedy celem wykluczenia
      ewentualnych wad w fizjologii mowy, badania słuchu itp. Chociaż wg mnie, jeżeli
      mówi cokolwiek (tylko mało) to jest ok, ale ja lekarzem nie jestem. My chodzimy
      do logopedy, ćwiczymy w miarę możliwości i chęci Ingi i jest poprawa.
      • ambrozja Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 20:39
        Mój ma 27 miesięcy a gada niewiele. Długi czas nie mówił prawie nic. W ciągu
        ostatniego miesiąca zdecydowany postęp. Mówi pierwsze sylaby i często końcówki
        wyrazów. Jak dla mnie to bardzo dużo smile Generalnie buzia mu sie nie zamyka tylko
        że po chińsku mówi smile

        Też był taki okres gdy się stresowałam ale ponieważ mam częsty kontakt z
        licznymi dziećmi w jego wieku to widzę ze żadnej normy tu nie ma. Sa dzieci co
        super fajnie mówią a są co prawie nic nie powiedzą. Poczekaj, obserwuj dziecko
        jak reaguje na twoje polecenia, dużo czytaj i nie naciskaj.
        • italiakami Re: no dobra, zaczynam się martwić... 07.04.09, 21:32
          Mam taki sam problem.Moj 25 miesieczny synek nie mowi,no prawie nie mowi.Mama
          Papa i chinskie...mysle ze u nas problem lezy w jezykach.W domu operujemy 2
          wloski i angielski,czasem powiem do niego cos po polsku.
          Mysle ze to ten mix na niego dziala.Co myslicie?
    • dariafox Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 08:46
      oczywiście, że nie! Ona ma DOPIERO 19 m-cy..
    • kanna Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 09:36
      martwic sie nie ma co, a dla dodatkowego spokoju warto pokazac
      dziecko logopedzie - co by obejrzał buzie od srodka smile
    • iws Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 11:44
      moja córka pierwsze zdanie powiedziała jak miała dwa lata i dwa
      miesiące. Potem przez trzy, cztery miesiące szło to jakos powoli,
      dopiero na wyjexdzie wakacyjnym zaczęła gadać jak szalona! ale
      podobno dłuzsze wyjazdy zawsze stymulują rozwój dziecka.
      • 3.mamuska Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 12:22
        Mój pierwszy synek do 22 miesiąca życia, tez mówił niewiele, ale rozumiał
        wszystko. Poszedł do żłobka i stało się. Przez dwa tygodnie taki słowotok, że
        nie było wiadomo o co chodzi, potem już normalnie wiele, wiele słów. Dzisiaj ma
        4 lata i w zasadzie się nie "zamyka", gada nawet przez sensmileA więc jak widzisz
        nie ma się czym martwić
    • black-cat Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 14:18
      Jeszcze raz powtórzę, że nie ma potrzeby wizyty u logopedy. Mowa
      dziecka jest w normie. I nie martwić się, zapomnieć, że logopedzi
      istnieją (a są i tacy, którzy dla korzyści finansowych znajdą powody
      do terapii).
      • silje78 Re: no dobra, zaczynam się martwić... 08.04.09, 22:11
        dzięki za pocieszeniesmile ale niestety tak mam, że jak coś sobie
        wkręcę to analizuję to przez kilka dni...wink
    • asia_i_p Re: no dobra, zaczynam się martwić... 09.04.09, 07:39
      Jak rozumie, to się nie martw.
      Jeszcze trochę cierpliwości.
      Moja przy podobnym stanie słownictwa i rozumienia, rozgadała się
      jakieś pół roku później (2,5).
    • qu_esse Re: no dobra, zaczynam się martwić... 09.04.09, 08:25
      nie martw się, mój starszak mówił szybko i dużo, na półtora roku dokańczał wierszyki
      a młodszy ma 15 miesięcy i mówi najświadomiej :nie, bam, ba (baja)czasem mu
      wyjdzie da, mama, tata
      dużo mówi po swojemu i rozumie polecenia
      zacznę się martwić za rok, półtora
    • kasia.pruszkow Re: no dobra, zaczynam się martwić... 09.04.09, 14:13
      a mi wydaje się, że mówi całkiem dużo w porównaniu z moim synkiem,
      do 32 miesiąca mówił pojedyncze wyrazy i kilka "konstrukcji" typu
      daj to, nie chcę itp., aż pojechaliśmy we troje na urlop...i tam
      nagle przemówił rano po przebudzeniu "jakie piękne słońce dziś
      świeci" - i od tego czasu przestaje mówić tylko w czasie snusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka