Dodaj do ulubionych

spanie z rodzicami

03.06.09, 13:12
Ostatnio mam mały problem z moim 2 latkiem.
Bez najmniejszego problemu sam zasypia w swoim pokoiku ale gdy w
nocy się przebudzi to chce iść do nas do łóżka i jak próbuję mu
tłumaczyć, że nie, to płacze i nie można go uspokoić... Raz nawet
przez godzinę próbowaliśmy, bezskutecznie. Przestaje płakać jak
tylko wychodzimy z jego pokoju w kierunku naszej sypialni. Wcześniej
zdażało się to raz, dwa w tygodniu, a od półtorej tygodnia
codziennie - w oklicach godziny 12- 2.
Mały bardzo lubi swój pokój, jest z niego bardzo dumny, wszystkim
gościom chce go pokazywać, także nie chodzi tu o niechęć do miejsca
w którym śpi.
Mogę tylko podejrzewać, że ma to związak z sikaniem, że budzi się
jak mu się zachce. Wcześniej się tak nie budził, bo mu nie
przeszkadzało sikanie w pieluszkę, a ostatnio, mówi jak mu się chce
i już preaktycznie nie sika w pieluszkę.
Ale nie mam pojęcia co zrobić, żeby odzwyczaić go od spania z nami...
Obserwuj wątek
    • atenette Re: spanie z rodzicami 03.06.09, 13:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=94746869&a=94746869
    • semi-dolce Re: spanie z rodzicami 04.06.09, 12:24
      Może się czegoś boi? Moze ma złe sny?

      Ja bym nie odzwyczajała, przyjdzie czas to będzie spał sam.
    • olimpia_b81 Re: spanie z rodzicami 04.06.09, 12:29
      aagata18 napisała:

      Wcześniej
      > zdażało się to raz, dwa w tygodniu, a od półtorej tygodnia
      > codziennie - w oklicach godziny 12- 2.

      bo sie przyzwyczail do tego,
      dzeci lubia spac z rodzicami-ci niekoniecznie,
      mysle ze bez konsekwencji,ze NIE i juz przez pare nocy sie nie
      obejdzie,zagadaj go moze,pospiewaj,potrzymaj za raczke,kup nowa
      przytulanke i tlumacz,ze teraz musi spac z nia bo ona lubi sie do
      niego przytulac itd itp-wyobraznia ci podpowie
      chyba ze ci to nie przeszkadza
    • marcinblonie Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 06:59
      Mamy tak samo.... dokładnie. Ale poddaliśmy się po wielu nocach wędrowania z
      łóżka do łóżka....trochę to niewygodne jak od północy śpimy we troje, mała
      oczywiście w poprzek na nas... ale jak rano się budzę i widzę moją córeczkę jak
      smacznie chrapie, to warto się męczyć. Nie interesują mnie głosy, że to źle, że
      trzeba być stanowczym i do skutku uczyć dziecko samodzielnego spania. Chociaż to
      trochę męczące, naprawdę warto zobaczyć "sisię" i po cichu powiem, że jak małej
      nie ma u nas, jak się budzę to jestem zaniepokojony i lecę sprawdzić do pokoiku
      czy wszystko OK.
    • budzik11 Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 09:28
      To normalne, wszystkie dzieci tak mają (albo przynajmniej te nieoduczone na
      siłę), że lubią spać z rodzicami, czy przychodzić do nich nad ranem. U nas rano
      lądują obydwoje dzieci, mimo, że każde ma swój pokój i swoje łóżko, w którym
      zasypia.
      • hellious Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 12:20
        U nas to samo, ale jakos mimo ze to nie wygodne, nie zamierzam odzwyczajac, bo
        mlody budzi sie z placzem, jakby sie czegos bal, czy cos wstretnego mu sie snilo
        i mysle ze zostawienie go samego w pokoju w takiej sytuacji byloby okrutne smile
        nikt nie lubi byc sam, jak mu zle i sie boi, zwlaszcza taki maluch.
        • martina412 Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 14:14
          Haj.
          U nas tez ale to moja wina bo maly jeszcze nie umie przyjsc ma 14
          miesiecy i nie chodzi sam . To ja go biore gdzies miedzy 1 a 3 w
          nocy jak chory to nawet wczesniej. Ale na oduczanie nie mam sil moj
          maz mowi zeby zostawic go w lozeczku a mnie go w koncu zal i znowu
          biore malego no i chyba tak zostanie az maly zmadrzeje do spania sam.
          • batutka Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 15:08
            na pocieszenie powiem, ze moj maz jako dziecie, jak budzil sie w nocy, to
            wlasnie szedl do rodzicow do ich lozka - tak do 12 roku zycia wink
    • ik_ecc Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 17:53
      Spanie z rodzicami nie jest takie szkodliwe jak by sie moglo wydawac:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=88297371&a=88297371
      • aniaolawa Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 22:54
        a my kochamy spac z naszym synkiem. zawsze usypia w naszym łóżku ,
        potem go przekładamy i jak się obudzi , to wędruje do nas , bo ma ze
        swojego łóżęczka bezpośrednie wyjście na nasze łóżko , tak ,że
        kładzie się między nami. wędruje do nas zazwyczaj nad ranem o 5-6
        godzinie, pociumka cycusia i dalej spi. on się czuje bezpieczniej ,
        a my uwielbiamy się z nim budzić. i nie uważamy tego za jakiś
        problem.
    • karolina_zet Re: spanie z rodzicami 11.06.09, 23:54
      nasza corka bez problemu zasypia w swoim lozeczku ( jest ono jeszcze
      w naszym pokoju) i spi tam prawie cala noc. Rano przebudza sie i
      zabieramy ja do siebie gdzie jeszcze dosypia - jest to bardzo mile
      gdy budzimy sie wszyscy w trojke obok siebie - corka pieknie sie
      smieje i daje nam buziaki. ma 21 miesiecy.
      • ingebjorg Re: spanie z rodzicami 12.06.09, 17:59
        Nasza córka też śpi z nami. Kiedyś spała całą noc sama ale pewnego
        razu chorowała i zabrałam ją wtedy do naszego łóżka. Spodobało jej
        się i zaczeła się wędrówka (ma niecałe 15 miesięcy). Aby się nie
        budzić w nocy (oboje w pracy byliśmy potem nieprzytomni) zdjeliśmy
        bok jej łóżeczka i jak się obudzi to przechodzi do nas. Ma ulatwione
        zadanie bo jak rozłożymy swoje łóżko to praktycznie styka się z
        łóżeczkiem córki więc młoda spokojnie sobie przechodzismile Nam to nie
        przeszkadza więc wszyscy jesteśmy zadowoleni. Na odzyczajanie
        przyjdzie jeszcze czas.
        • ala_1982 Re: spanie z rodzicami 12.06.09, 22:19
          Nasz synek ma prawie 17 miesięcy i od urodzenia śpi z nami. To był nasz świadomy
          wybór i jesteśmy z tego wszyscy zadowoleni.karmię go jeszcze piersią,więc to
          dodatkowa zaleta. Uwielbiamy się wspólnie budzić i nie mamy zamiaru narazie nic
          zmieniać smile
    • mama-ola Re: spanie z rodzicami 12.06.09, 23:33
      Ja nie zabraniałam przychodzić, wręcz przeciwnie - mocno
      podkreślałam, że zawsze może przyjść, jak ma taką potrzebę. Jest to
      męczące i niewygodne dla rodzica, to się zgadza, ale potrzeby
      psychiczne dziecka wydawały mi się ważniejsze. Ja przychodziłam do
      rodziców do 4 roku życia co najmniej i dobrze pamiętam, co czuje
      takie dziecko, więc nie chciałam synowi tego robić. Poza tym kiedyś
      te nasze dzieci z tego wyrosną smile

      U nas dobrą metodą okazało się odnoszenie śpiącego dziecka do jego
      łóżka. Jak obudził się raz czy drugi we własnym łóżku i rano się z
      nim o tym porozmawiało (zobacz, śpisz u siebie, jak fajnie i
      wygodnie, dobrze się spało, prawda? itp. itd.), to przychodzenie
      stało się rzadsze. (Teraz tylko sporadycznie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka