aagata18
03.06.09, 13:12
Ostatnio mam mały problem z moim 2 latkiem.
Bez najmniejszego problemu sam zasypia w swoim pokoiku ale gdy w
nocy się przebudzi to chce iść do nas do łóżka i jak próbuję mu
tłumaczyć, że nie, to płacze i nie można go uspokoić... Raz nawet
przez godzinę próbowaliśmy, bezskutecznie. Przestaje płakać jak
tylko wychodzimy z jego pokoju w kierunku naszej sypialni. Wcześniej
zdażało się to raz, dwa w tygodniu, a od półtorej tygodnia
codziennie - w oklicach godziny 12- 2.
Mały bardzo lubi swój pokój, jest z niego bardzo dumny, wszystkim
gościom chce go pokazywać, także nie chodzi tu o niechęć do miejsca
w którym śpi.
Mogę tylko podejrzewać, że ma to związak z sikaniem, że budzi się
jak mu się zachce. Wcześniej się tak nie budził, bo mu nie
przeszkadzało sikanie w pieluszkę, a ostatnio, mówi jak mu się chce
i już preaktycznie nie sika w pieluszkę.
Ale nie mam pojęcia co zrobić, żeby odzwyczaić go od spania z nami...