nnninaaa
29.06.09, 11:14
Witam,
jestem mamą 1,5 rocznego berbecia. Byłam z nim w domu 7 m-cy, potem musiałam
wrócić do pracy i dzieckiem zajęła się niania. Razem z mężem spędzamy od
początku bardzo dużo czasu z dzieckiem, jednak przeważnie tak się składa, że
to mąż, gdy jesteśmy w domu, bawi się z dzieckiem, bo ja np przygotowuję
dziecku kolację lub gotuję obiad na następny dzień. Od jakiegoś czasu
zauważyłam, że dziecko woła tylko tatę - nawet, gdy trzymam dziecko, a mąż
siedzi obok, jest krzyk i histeria, która kończy się w chwili, gdy dzieciak
ląduje na rękach u tatusia. Na początku nawet mnie to cieszyło, bo miałam
sporo luzu i czasu dla siebie, jednak od niedawna zaczęło mnie to niepokoić,
bo czuję się jak wyrodna matka, która nie potrafi przyciągnąć do siebie
swojego dziecka. Dodam, że gdy jesteśmy sami z synkiem wszystko jest ok, mały
chętnie się ze mną bawi, wskakuje mi na ręce; kiedy wraca mąż od razu woła
tata i idzie tylko do niego. Martwi mnie to. Wiem, że powinnam spędzać z nim
więcej czasu, ale zabawy z nim to wysiłek fizyczny, któremu, przez obecnie mój
odmienny stan, trudno mi sprostać. Czy któraś z Was miała podobny problem?