Dodaj do ulubionych

przedszkole... też zaczynacie?

16.08.09, 21:06
Jak przygotowujecie dzieci do tego wielkiego dnia? Kto będzie
odwoził/odprowadzał Skarba przez pierwsze dni? No i czy, podobnie jak ja, już
zaczynacie przeżywać?? Ponoć mamy przezywają gorzej niż dzieci...


Obserwuj wątek
    • binghley Re: przedszkole... też zaczynacie? 16.08.09, 21:21
      u mnie powoli rodzi sie obawa na razie czekam na dni adaptacyjne od 24ego
      zobaczymy jak to bedzie moze te 2 godzinki na poczatek uspokoja małą i
      oczywiście mniesmile
    • deela Re: przedszkole... też zaczynacie? 16.08.09, 22:58
      nie bo w tym &^*(&^)*)*^%%% kraju nie dostalam przedszkola
      • lilka69 deela 17.08.09, 20:41
        he, he ,he
        • deela Re: deela 17.08.09, 21:52
          lilka twoj rozum jest na poziomie slimaka
          a raczej glonu
          a z glonami nie rozmawiam wiec sie hustaj ode mnie
          • lilka69 deela 18.08.09, 13:05
            he he he
      • agusiak.1 Współczuje. 25.08.09, 22:53
        Denerwuja mnie komentarze w TV, że w Polsce mało dzieci chodzi do
        przedszkoli, ale jakos nikt nie potrafi głośno powiedziec, że
        dlatego tak jest poniewaz dzieci nie maja takich możliwości. Na
        wioskach przedszkoli brak bo nie ma kasy, w miastach przedszkoli
        brak, bo kilka lub kilkanaście lat temu pozamykano placówki bez
        zamiaru otworzenia ponownie w przypadku większej ilości Maluszków.
        Okropny kraj. I współczuje Ci serdecznie! W mojej miejscowości do
        żłobka zgłosiło sie 35 dzieciaczków. 20 została przyjęta, a reszta
        odpada. Może gdyby zgłosilo sie o 5 więcej to otworzyliby drugą
        grupę, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyc. Żal mi tych rodzicow
        tej 15.
    • slonko1335 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 08:11
      Nijak. MŁoda odkąd skończyła dwa lata chodziła dwa razy w tygodniu na rytmikę
      dla maluszków, teraz raz w tygodniu ma 2,5 godzinne zajęcia rytmiczno-plastyczne
      z jedzeniem przy stoliku w grupie, w ostatnim tygodniu sierpnia trzy dni
      adaptacyjne w swoim przedszkolu (godzina dziennie). Alkę będzie odprowadzał
      tatuś a zabierać będę ja albo babcia. Nie przeżywam i nie robię sprawy z samego
      pójścia do przedszkola, sen z czu za to spędzają mi choróbska które będzie znosić.
    • tusie-czek Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 09:26
      My zaczynamy za tydzien/poltora. To takie dziwne przedszkole. Zwyklego nie
      dostalam wiec zostala mi niania ktora u siebie ma kilkoro dzieci. Wiec takie
      male przedszkole. Ale musze odwiezc, przywiezc i jak na razie chyba maz bedzie
      odwozil bo ja sie bardzo denerwuje. Przywozic bede ja pewnie bo moge akurat
      teraz wyjsc wczesniej z pracy. A potem zobaczymy.
    • dariafox Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:29
      smile Tak to już niedługosmile
      Że idzie do przedszkola wie od dawna, jakiś miesiąc temu odważyłam się jej
      powiedzieć, że nie ma tam rodziców - zupełnie się tym nie przejęłasmile
      Kupiłyśmy razem plecak, kapcie na zmianę i zapasowe ubranka - cieszy się.
      Planujemy pierwszego dnia, że odprowadzi tata, bo ja mogę nie podołać
      ewentualnej rozpaczy, ale chyba jednak pójdziemy w trójkę (babcia tez chce iść i
      robić zdjęcia...wink). Potem na zmianę. Mam nadzieję, że JA nie wymięknę i po
      ewentualnych płaczach nie zabiorę jej stamtąd...
    • gdzie-idziesz Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:35
      nie, moja się nie dostała. Ja natomiast dostałam ostrzeżenie, że jeśli nie
      wrócę pierwszego września do pracy to mogę pożegnać się ze stanowiskiem i po
      powrocie dostanę wypowiedzenia. Więc powinnam szukać pracy. Polityka
      prorodzinna, ech...
      Trafia mnie, bo dziecko sąsiadów dostało się po znajomości, rodzice nawet na
      rekrutację nie raczyli się zjawić. Myśmy trzy noce pod przedszkolem koczowali.
      Wszystko przez brak znajomości, kasy, i nasz idiotyczny ślub sprzed kilku lat
      (dzieci "samotnych" wszystkie się dostały)
      • tusie-czek Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:41
        No to moze niania?
      • lilka69 gdzie- idziesz 17.08.09, 20:43
        mozesz "doniesc", ze ci samotni to nie samotni skoro jestes taka pewna
      • mama-ola gdzie-idziesz - spróbuj się odwołać 25.08.09, 21:40
        Synek znajomej się nie dostał, ale się odwołała w urzędzie miasta
        bodajże. Miejsce się znalazło bez żadnych łapówek. Podanie,
        umotywowanie konieczności wystarczyło.
        No i próbować znaleść miejsce można po 2-3 miesiącach, może się coś
        wykruszy. Powodzenia
    • nat.wroclaw Zaczynamy .. 17.08.09, 12:25
      boję się .. kurcze .. mam gulę w brzuchu i ryczeć mi się chce,
      cienki bolek jestem jednym słowem.

      W czerwcu mielismy dni adaptacyjne i na spotkaniu dla rodzicow
      psycholog dala takie zadanie, by napisac na kartce jakie uczucia
      kojarza nam sie z rozstaniem z rodzicami - wszyscysmy płakali. Echh
      nie wiem co to bedzie, mam wrazenie, ze Mała jest kompletnie
      nieprzygotowana do przedszkola: kiepsko je sama, nie pija z kubka
      (cos tam wypije ale polowe wyleje), domaga sie butelki, uspokaja sie
      i usypi przy pomocy psa - pluszaka, ktorego jej tam pewnie ktos
      zabierze, zniszczy, wyrwie, zgubi, nie siada sama na kibelek, bo
      nawet ten malutki w naszym przedszkolu jest dla niej za wysoki, nie
      potrafi sama ubrac i zapiac kurtki czy bluzy (buty jako tako). Mała
      jest z listopada i wszystko jakos jej przychodzi troche wolniej niz
      innym maluchom. Zostawic jej na kolejny rok w domu nie mozemy -
      babcie powiedzialy "basta", wiec przedszkole albo niania, na ktora
      nas nie stac.

      Boje sie strasznie tego, co młoda moze w zwiazku z tymi niedomogami
      przezywac, najbardziej boje sie, ze Pani nie bedzie ciepla i
      serdeczna, jak ciocia a raczej zadaniowa: ubrac sie, wysikac,
      podetrzec, rad dwa!.

      Jednym slowem - tak zaczynamy, ale u mnie zalamka sad
      • ewio Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 12:50
        my też mamy obawy, choć idziemy do prywatnego przedszkola dopiero od grudnia.
        Postanowiłam wykorzystac do końca urlop wychowawczy tzn. do stycznia. A od
        grudnia do przedszkola na razie przez 3,2 godziny a od stycznia na cały dzień.
        Mała jest nieśmiała i nieufna do obcych ludzi. Boję się, ze będzie ja to dużo
        kosztowało.
        • angrut Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 15:46
          No mój synek również od września idzie do przedszkola smile W czerwcu mieliśmy spotkania adaptacyjne i teraz od 24.08 do 28.08 - znów będziemy mieli. Małemu bardzo się podobało i nie chciał mi z przedszkola w ogóle wychodzić... więc uważam, że on jakoś bardzo nie będzie za mną płakał i przeżywał - pewnie bardziej ja smile Na początku ja go będę odprowadzała - ponieważ nie pracyję. Póżniej zajmie się tym mąż. Pozdrawiam
      • aurita Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 15:59
        Smialo mozesz dawac pluszaka do przedszkola. W maluchach nikt dziecku pluszaka
        nie zabierze a dziecko bedzie sie czulo mniej samotne.
        Dziecko wsrod innych dzieci bedzie zupelnie inaczej funkcjonowac niz w domu
        gdzie mozna babcie/mame zterroryzowac.
        Panie pomoga w razie potrzeby.

        Przyznam sie ze moja juz drugi rok idzie do przedszkola a ja nadal przezywam smile
    • magda2663 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 15:58
      Ogólnie masakra płakac mi sie chce chociaz mój synek (5lat) chce isc
      do przedszkola .Boje sie strasznie ze sie popłacze i moj mały tez ,
      ze nie bedzie chciał zostac , przezywam strasznie wolała bym zeby
      zaprowadził go mój mąż ale na to chyba tez sie nie odwaze.Niewiem
      jak to bedzie boje sie przerazliwe.
      • wisnia.wisnia Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 16:20
        No bez przesady, przedszkole to nie tortury. Moje dziecko poszło do przedszkola
        w wieku 3 lat. Pamiętam, że płakała i nie chciała absolutnie zostać, a przez
        pierwszy tydzień oberwała mi wszystkie guziki w płaszczu. A później siłą jej z
        przedszkola nie mogliśmy wydrzeć, tak jej się podobało. Dziecko musi przebywać
        między rówieśnikami, zwłaszcza, że Twój 5-latek to już taki starszak
        przedszkolny. A płacz matki to już słabość i pokazanie dziecku, że mu się będzie
        działa krzywa. Niech go mąż zaprowadzi i koniec. Przestań histeryzować.
    • agni71 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 20:18
      Ja zaczynam po raz trzeci, wiec jakos tak rutynowo do tego
      podchodzę. Jeszcze przed nami dni adaptacyjne, zobaczymy jak
      będzie...
      Córka najmłodsza jest dośc mocno do mnie przywiązana, więc na to, ze
      będzie płacz jestem przygotowana.
      Na pewno najbardziej przeżywałam pójście do przedszkola najstarszej
      corki.
      • lilka69 angi71-a dlaczego? 17.08.09, 20:55
        dlaczego dotyczy ostatniego twojego zdania.
        • aurita Re: angi71-a dlaczego? 18.08.09, 13:53
          lilka rusz glowa: bo to bylo pierwszy raz i nie wiedziala czego sie spodziewac
          • angrut Re: angi71-a dlaczego? 25.08.09, 21:09
            No i mój synek chodzi na dni adaptacyjne. W ogóle nie patrzy się czy ja jestem. Wczoraj zostawiłam go na 15 minut, a dzisiaj na 1,5 godziny - nie płakał w ogóle. Bardziej ja z innymi mamami to przeżywałam tongue_out i co chwila zaglądałam do sali. Jutro mam zamiar zostawić go na 2 godzinki i zobaczymy jak będzie smile
        • kasiak37 Re: angi71-a dlaczego? 25.08.09, 22:57
          Lilka jezeli masz tyle lat ile wynika z nicka to Twoje wypowiedzi sa na
          zenujacym poziomie.
    • alika77 a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 21:22
      taka ze mnie wyrodna matka smile dosyć mam już siedzenia z młodą w
      domu, świra dostaję od wymyślania zabaw i chociaż kocham ją nad
      życie to chciałabym chociaż raz za nią zatęsknić smile Tak więc czekam
      na 1 września jak na zbawienie i ona chyba też, bo towarzyska
      bardzo. Ostatnio zostawiłam ją w centrum handlowym w Pradze
      (czeskiej, tak dla wyjaśnienia smile) na 2 h w takiej "przechowalni"
      dla dzieci i po 2 h jak po nią przyszłam zakomunikowała mi, że była
      z panią siusiu, pan mówił, że nie wolno rzucać klockami, bo jakiś
      chłopiec rzucał, a w ogóle to ona nie chce jeszcze iść smile
      • zuzuua Re: a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 21:46
        kupilam ksiazeczke "kamyczek. przedszkole" i czytam w kolko. przy
        nocniku pomoglo... martwie sie tylko czy da rada z siusianiem do
        ubikacji, bo tam nie ma nocnikow. i o jedzenie, ale ja mam malojadka.
        pierwszego dnia odprowadzimy oboje - ja z mezem. a potem to maz sie
        zdeklarowal, odbierac po poludniu bedzie babci i dziadek.
        musze jeszcze tylko jakies kapcie dokupic...
        mala jest z pazdiernika
      • mama_kotula Re: a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 22:06
        To ja mam tak jak Alika. Odliczam dni do pierwszego września, kiedy to pozbędę
        się towarzystwa z domu na 7-8 godzin dziennie i będę mogła spokojnie popracować.
        I wcale nie czuję się wyrodna. Ocipieć można przez 24h na dobę z moją upiorną
        dwójeczką.
    • kosmitka06 Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 21:44
      My zaczynamy po raz 2 smile Mam wieeelką nadzieję, że się uda ale...
      obawa jest!
      Mała jest bardzo do mnie przywiązana i oczywiscie tu jest największy
      problem. Tłumaczymy jej, że inne dzieci też będą tam bez rodziców,
      że pobawi sie troszkę a mama w tym czasie pojdzie do pracy (ost.
      nawet zaczeliśmy odmawiac kupienia zabawki czy czegoś co chciała-
      mówiliśmy że kupię jak zapracuje pieniążki a żeby tak było to mała
      musi zostac w przedszkolu).
      Wie, że będę odwoziła ją ja albo dziadek, co do powroty to caaała
      rodzinka smile
      Przeżywam i to bardzo. Szkoda mi się jej robi jak płacze i mówi np.
      chce do domu, nie chce tu byc- tak jak było w poprzednim przedszkolu.
      Może damy radę, zobaczymy smile
      Pozdrawiam
      • miki2303 Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 22:40
        itam
        Moja córcia idzie do publicznego przedszkola, wcześniej chodziła na 5 godzin do
        prywatnego. Nie wiem co będzie bo już płacze że nie chce iść do nowego
        przedszkola. Dostała sie do publicznego jako 5 latka.
        JEst do mnie strasznie przywiazana, ja oczywiście chyba w pierwszy dzień dostanę
        zawału, tak to przeżywam. Trzymam kciuki za wszystkich.
    • agusiak.1 Z małym strachem. 25.08.09, 22:48
      Nasz synek zaczął chodzic do żłobka gdy mial 15 miesięcy. Nie było
      żadnych problemów. Ja tylko sobie kilka łez upuścilam gdy 1 wrzesnia
      oddałam go do żłobka. On nie płakał wcale tylko dopiero w drugim
      dniu i trwało to przez trzy dni. Potem było dobrze. Teraz synek
      idzie do nowego przedszkola i troszke sie obawiam bo przez ponad dwa
      miesiące siedzieliśmy sobie razem w domku. Od kilkunastu już dni
      opowiadam mu o przedszkolu, o nowych koleżankach i kolegach, o
      ciekawych zabawkach. Tłumacze, że mama musi pójśc do pracy, ale po
      pracy zaraz po niego przyjdzie. Póki co nie protestuje. Zaznaczam,
      że mały skończył w czewcu dwa latka. A do przedszkola posyłam go
      wczesniej,(będzie dwa lata w tym samym oddziale) bo zgodzono sie go
      przyjąć,a żłobek mi sie nie podobał ze względu na brak spacerów
      przez cały rok. Boje się tych pierwszych dni, ale jakos to trzeba
      przeżyć i nie dac maluchom poznac, że sie denerwujemy.
      • emilka_x Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 22:55
        My zaczynam żłobek,nie wiem jak będzie,trochę się tego boję,ale wszystko co
        nieznane niesie jakiś strach.Czuję że pierwszy dzień pójdzie dobrze,gorzej
        będzie z kolejnymi,na pewno będzie płacz,na szczęście jest dwutygodniowy okres
        adaptacyjny.Gorzej z tymi chorobami,w pierwszym roku to na pewno wszystko co
        możliwe mi przyniesie.
        • kasialip5 Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 01:33
          My też zaczynamy 30 sierpnia. Jestem przerażona, a synek nie może się już
          doczekać. Boję się jak mój trzylatek zareaguje na przedszkole, na szczęście
          będzie spędzał tam tylko 4 godziny dziennie, więc może nie będzie tak źle.
          Pozdrawiamy wszystkie przyszłe przedszkolaki i ich mamusie smile
    • karolina_zet rok temu 25.08.09, 22:53
      dokladnie rok temu tez zaczelam - a wlasciwie moja corka i to raczej
      zlobek - bo miala wtedy dokladnie rok. Bardzo to przezywalam i
      plakalam, choc przygotowalam jak najlepiej jak potrafilam.
      Corka przyjela zlobek bardzo spokojnie, choc po kilku wizytach
      adaptacyjnych zaczela chodzic na 10 godz dziennie 5 dni w tyg sad
      Do teraz ma ciezsze dni, gdy rano tuli mnie dluzej niz zwykle ale
      nigdy nie plakala, obylo sie bez histerii, stresu nocnego, itp.
      Mysle ze lubi to miejsce, swoje panie i kolezenstwo. Przede
      wszystkim uwielbia wszelkie zabawy zakazane w domu smile
      Dacie mamuski rade!
    • ewcia1980 Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 10:57
      Sam fakt pójścia corka do przedszkola bardzo mnie cieszy.
      Przeraza mnie natomiast:
      - wizja chorob
      - organizacja dnia bo szykuje sie nam duzo zmian : starszaczka do
      pzredszkola, młody do żłobka, ja wracam do pracy.

      Co do wozenia i odbierania dzieciaków to dopiero ustalamy to z meżem
      bo ja ucze w szkole wiec godziny pracy mam "ruchome"
      A w pierwszym tygodniu maz bedzie cały czas w domu zeby odbierac
      dzieciaki z placówek troche szybciej.
    • larenata Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 11:30
      Witam na tym forum smile

      Mój trzylatek dostał się do przedszkola z listy rezerwowej. W mieście zabrakło
      miejsca dla kilkudziesięciu maluchów i władze zdecydowały się otworzyć jeszcze
      jeden dodatkowy oddział. Przyjęto tam chyba po 4 dzieci z każdego przedszkola z
      list rezerwowych. Dobrze, że nasz Miłek był w miarę szybko zapisany na
      rezerwową, to się dostał. Jakaś masakra z tymi przedszkolami. Moja córka ma 5
      lat i nigdy nie dostała się do przedszkola sad W tym roku zapisałam ją do zerówki.

      Jutro idę z synem na spotkanie adaptacyjne. Cały czas gadam i gadam, jakie to
      przedszkole jest fajne, ale wczoraj mi płakał, że nie chce iść, bo woli zostać w
      domu. Tak więc może być jazda sad
      • tusia-mama-jasia Re: przedszkole... też zaczynacie? 27.08.09, 18:42
        Tak, też zaczynamy od 1 września.
        Przygotowujemy się jak najbardziej - od marca do czerwca synek
        chodził do klubu dla maluszków, gdzie czasem zostawiałam go na
        chwilke w ramach wprawki, teraz od tygodnia chodzimy na zajęcia
        adaptacyjne do naszego przedszkola - zna juz swoje panie, salę i
        ogródek i jest zachwycony. Razem kupowalismy kapcie, pizamkę,
        podusię - to tez w ostatnich dniach. Staramy siębyc duzo z dziecmi
        znajomymi /wakacje, wycieczki, spotkania/ i obcymi na placach zabaw.
        A od kilku miesięcy - rozmawiamy o przedszkolu, czytamy książeczki,
        bawimy się w przedszkole dla pluszaków czasami, chodzimy obejrzec
        sobie nasze przedszkole w ramach spaceru od czasu do czasu /zabawy w
        liczenie okien itp/, zeby oswoic trasę i budynek.
        No i przede wszystkim trenujemy samodzielność na każdym froncie -
        teraz już jest ok, Młody je i pije sam ładnie i czysto, sika na
        stojąco, spuści wodę, umyje rączki. Sam zdejmuje i zakłada wszystkie
        części garderoby oprócz koszulki /no i przy zakładaniu skarpetek
        marudzi, bo to taaaakie trudne wink/, komunikuje się ze światem myslę
        całkiem nieźle /jak ostatnio pokazał jednemu starszakowi światła na
        torze dla samochodów mówiąc "a tu jest zlokalizowany sygnalizator"
        to się wszyscy trzęśli ze śmiechu ;P/. Zastanawiam się jak będzie
        funkcjonował społecznie - jest jedynakiem no i jeden z najmłodszych
        w grupie /30 października/. Ale na razie bawi się typowo dla siebie -
        tzn. równolegle i bezkonfliktowo. Przyjął do wiadomości, ze mnie w
        przedszkolu nie będzie, obgadaliśmy, co należy /ze pani pomaga, że
        mama przyjdzie po obiedzie itp/. I mam nadzieję, że będzie ok smile
        Oboje mamy pozytywne nastawienie.
        W pierwszy dzień odprowadzimy oboje z mężem, żeby takie małe święto
        było i jakaś drobna niespodzianka czekała na smyka po powrocie do
        domu, potem przez miesiąc ja będę prowadzać i odbierać, bo do pracy
        od 1.10 wracam.
        • gosia2122 Re: przedszkole... też zaczynacie? 28.08.09, 10:46
          My tez zaczynamysmile
          U nas w przedszkolu nie ma dni adaptacyjnych, synek przychodzi 1-go
          i zostaje do 15:00.
          Mam nadzieje ze będzie wszystko ok. Przyznam ze mam trochę stracha,
          a to dlatego ze bardziej się boje ze ja się rozrycze a nie syneksmile
          Kupiliśmy już cala wyprawkę, teściowa naszywa właśnie imienniki na
          ubranka. Jeszcze tylko brakuje nam bucików, idziemy jutro kupićsmile
    • koza_w_rajtuzach Re: przedszkole... też zaczynacie? 29.08.09, 19:45
      wink
      Będę odprowadzała córkę z młodszym synkiem. Wiadomo, że trochę się stresuję, ale
      też cieszę, bo córce często ciężko znaleźć sobie miejsce i ogólnie lgnie do
      dzieci. Mam tylko trochę obawy czy nie za dużo szumu wokół przedszkola
      zrobiliśmy. Mąż chyba codziennie zagaduje ją o te przedszkole, ja niestety też
      czasem nie mogę się powstrzymać, żeby o tym nie pogadać uncertain. Od kilku dni córka
      zaczęła wpadać w histerię z różnych błahych powodów i od razu pomyślałam, że to
      może dlatego, że wyczuwa, że już lada moment będzie pierwszy dzień tego
      wielkiego dnia... A może to nie ma związku.
    • ingrid0 zaczelam 2 tyg. temu, bo... 30.08.09, 05:57
      mieszkam w Stanach i w moim stanie rok szkolny zaczal sie 13
      sierpnia. Synek ma 3,5 roku i nie mowi wogole po angielsku, bo w
      domu rozmawiamy po polsku.
      Strasznie sie balam jak to bedzie. Pierwszego dnia, kiedy go
      zostawilam, to chcialo mi sie plakac w drodze do domu. Mialam
      ogromne poczucie straty. On natomiast przez ramie pomachal mi na
      dowiedzenia, buziaka nie chcial i ruszyl do swoich zajec. Kiedy
      chcialam go odebrac po 6ciu godzinach, to odmowil powrotu do domu.
      Obiecalam, ze wroci tu jutro. Dal sie przekonac i wyszedl. Z trudem,
      ale uwierzyl mi, ze w wekkendy przedszkole jest zamkniete, a pani
      odpoczywa...
      Minely juz prawie 3 tygodnie, a on ciagle uwielbia tam chodzic.
      Powoli lapie tez slowka angielskie. Mysle, ze byl juz gotow, zeby
      pojsc do przedszkola, bo mlodszy brat (2 lata) to nie to samo co
      rowiesnicy, no i musi sie nauczyc angielskiego, zeby tu zyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka