amy33 16.08.09, 21:06 Jak przygotowujecie dzieci do tego wielkiego dnia? Kto będzie odwoził/odprowadzał Skarba przez pierwsze dni? No i czy, podobnie jak ja, już zaczynacie przeżywać?? Ponoć mamy przezywają gorzej niż dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
binghley Re: przedszkole... też zaczynacie? 16.08.09, 21:21 u mnie powoli rodzi sie obawa na razie czekam na dni adaptacyjne od 24ego zobaczymy jak to bedzie moze te 2 godzinki na poczatek uspokoja małą i oczywiście mnie Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: przedszkole... też zaczynacie? 16.08.09, 22:58 nie bo w tym &^*(&^)*)*^%%% kraju nie dostalam przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela 17.08.09, 21:52 lilka twoj rozum jest na poziomie slimaka a raczej glonu a z glonami nie rozmawiam wiec sie hustaj ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
agusiak.1 Współczuje. 25.08.09, 22:53 Denerwuja mnie komentarze w TV, że w Polsce mało dzieci chodzi do przedszkoli, ale jakos nikt nie potrafi głośno powiedziec, że dlatego tak jest poniewaz dzieci nie maja takich możliwości. Na wioskach przedszkoli brak bo nie ma kasy, w miastach przedszkoli brak, bo kilka lub kilkanaście lat temu pozamykano placówki bez zamiaru otworzenia ponownie w przypadku większej ilości Maluszków. Okropny kraj. I współczuje Ci serdecznie! W mojej miejscowości do żłobka zgłosiło sie 35 dzieciaczków. 20 została przyjęta, a reszta odpada. Może gdyby zgłosilo sie o 5 więcej to otworzyliby drugą grupę, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyc. Żal mi tych rodzicow tej 15. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 08:11 Nijak. MŁoda odkąd skończyła dwa lata chodziła dwa razy w tygodniu na rytmikę dla maluszków, teraz raz w tygodniu ma 2,5 godzinne zajęcia rytmiczno-plastyczne z jedzeniem przy stoliku w grupie, w ostatnim tygodniu sierpnia trzy dni adaptacyjne w swoim przedszkolu (godzina dziennie). Alkę będzie odprowadzał tatuś a zabierać będę ja albo babcia. Nie przeżywam i nie robię sprawy z samego pójścia do przedszkola, sen z czu za to spędzają mi choróbska które będzie znosić. Odpowiedz Link Zgłoś
tusie-czek Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 09:26 My zaczynamy za tydzien/poltora. To takie dziwne przedszkole. Zwyklego nie dostalam wiec zostala mi niania ktora u siebie ma kilkoro dzieci. Wiec takie male przedszkole. Ale musze odwiezc, przywiezc i jak na razie chyba maz bedzie odwozil bo ja sie bardzo denerwuje. Przywozic bede ja pewnie bo moge akurat teraz wyjsc wczesniej z pracy. A potem zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
dariafox Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:29 Tak to już niedługo Że idzie do przedszkola wie od dawna, jakiś miesiąc temu odważyłam się jej powiedzieć, że nie ma tam rodziców - zupełnie się tym nie przejęła Kupiłyśmy razem plecak, kapcie na zmianę i zapasowe ubranka - cieszy się. Planujemy pierwszego dnia, że odprowadzi tata, bo ja mogę nie podołać ewentualnej rozpaczy, ale chyba jednak pójdziemy w trójkę (babcia tez chce iść i robić zdjęcia...). Potem na zmianę. Mam nadzieję, że JA nie wymięknę i po ewentualnych płaczach nie zabiorę jej stamtąd... Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie-idziesz Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:35 nie, moja się nie dostała. Ja natomiast dostałam ostrzeżenie, że jeśli nie wrócę pierwszego września do pracy to mogę pożegnać się ze stanowiskiem i po powrocie dostanę wypowiedzenia. Więc powinnam szukać pracy. Polityka prorodzinna, ech... Trafia mnie, bo dziecko sąsiadów dostało się po znajomości, rodzice nawet na rekrutację nie raczyli się zjawić. Myśmy trzy noce pod przedszkolem koczowali. Wszystko przez brak znajomości, kasy, i nasz idiotyczny ślub sprzed kilku lat (dzieci "samotnych" wszystkie się dostały) Odpowiedz Link Zgłoś
tusie-czek Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 10:41 No to moze niania? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 gdzie- idziesz 17.08.09, 20:43 mozesz "doniesc", ze ci samotni to nie samotni skoro jestes taka pewna Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola gdzie-idziesz - spróbuj się odwołać 25.08.09, 21:40 Synek znajomej się nie dostał, ale się odwołała w urzędzie miasta bodajże. Miejsce się znalazło bez żadnych łapówek. Podanie, umotywowanie konieczności wystarczyło. No i próbować znaleść miejsce można po 2-3 miesiącach, może się coś wykruszy. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
nat.wroclaw Zaczynamy .. 17.08.09, 12:25 boję się .. kurcze .. mam gulę w brzuchu i ryczeć mi się chce, cienki bolek jestem jednym słowem. W czerwcu mielismy dni adaptacyjne i na spotkaniu dla rodzicow psycholog dala takie zadanie, by napisac na kartce jakie uczucia kojarza nam sie z rozstaniem z rodzicami - wszyscysmy płakali. Echh nie wiem co to bedzie, mam wrazenie, ze Mała jest kompletnie nieprzygotowana do przedszkola: kiepsko je sama, nie pija z kubka (cos tam wypije ale polowe wyleje), domaga sie butelki, uspokaja sie i usypi przy pomocy psa - pluszaka, ktorego jej tam pewnie ktos zabierze, zniszczy, wyrwie, zgubi, nie siada sama na kibelek, bo nawet ten malutki w naszym przedszkolu jest dla niej za wysoki, nie potrafi sama ubrac i zapiac kurtki czy bluzy (buty jako tako). Mała jest z listopada i wszystko jakos jej przychodzi troche wolniej niz innym maluchom. Zostawic jej na kolejny rok w domu nie mozemy - babcie powiedzialy "basta", wiec przedszkole albo niania, na ktora nas nie stac. Boje sie strasznie tego, co młoda moze w zwiazku z tymi niedomogami przezywac, najbardziej boje sie, ze Pani nie bedzie ciepla i serdeczna, jak ciocia a raczej zadaniowa: ubrac sie, wysikac, podetrzec, rad dwa!. Jednym slowem - tak zaczynamy, ale u mnie zalamka Odpowiedz Link Zgłoś
ewio Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 12:50 my też mamy obawy, choć idziemy do prywatnego przedszkola dopiero od grudnia. Postanowiłam wykorzystac do końca urlop wychowawczy tzn. do stycznia. A od grudnia do przedszkola na razie przez 3,2 godziny a od stycznia na cały dzień. Mała jest nieśmiała i nieufna do obcych ludzi. Boję się, ze będzie ja to dużo kosztowało. Odpowiedz Link Zgłoś
angrut Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 15:46 No mój synek również od września idzie do przedszkola W czerwcu mieliśmy spotkania adaptacyjne i teraz od 24.08 do 28.08 - znów będziemy mieli. Małemu bardzo się podobało i nie chciał mi z przedszkola w ogóle wychodzić... więc uważam, że on jakoś bardzo nie będzie za mną płakał i przeżywał - pewnie bardziej ja Na początku ja go będę odprowadzała - ponieważ nie pracyję. Póżniej zajmie się tym mąż. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Zaczynamy .. 17.08.09, 15:59 Smialo mozesz dawac pluszaka do przedszkola. W maluchach nikt dziecku pluszaka nie zabierze a dziecko bedzie sie czulo mniej samotne. Dziecko wsrod innych dzieci bedzie zupelnie inaczej funkcjonowac niz w domu gdzie mozna babcie/mame zterroryzowac. Panie pomoga w razie potrzeby. Przyznam sie ze moja juz drugi rok idzie do przedszkola a ja nadal przezywam Odpowiedz Link Zgłoś
magda2663 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 15:58 Ogólnie masakra płakac mi sie chce chociaz mój synek (5lat) chce isc do przedszkola .Boje sie strasznie ze sie popłacze i moj mały tez , ze nie bedzie chciał zostac , przezywam strasznie wolała bym zeby zaprowadził go mój mąż ale na to chyba tez sie nie odwaze.Niewiem jak to bedzie boje sie przerazliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 16:20 No bez przesady, przedszkole to nie tortury. Moje dziecko poszło do przedszkola w wieku 3 lat. Pamiętam, że płakała i nie chciała absolutnie zostać, a przez pierwszy tydzień oberwała mi wszystkie guziki w płaszczu. A później siłą jej z przedszkola nie mogliśmy wydrzeć, tak jej się podobało. Dziecko musi przebywać między rówieśnikami, zwłaszcza, że Twój 5-latek to już taki starszak przedszkolny. A płacz matki to już słabość i pokazanie dziecku, że mu się będzie działa krzywa. Niech go mąż zaprowadzi i koniec. Przestań histeryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: przedszkole... też zaczynacie? 17.08.09, 20:18 Ja zaczynam po raz trzeci, wiec jakos tak rutynowo do tego podchodzę. Jeszcze przed nami dni adaptacyjne, zobaczymy jak będzie... Córka najmłodsza jest dośc mocno do mnie przywiązana, więc na to, ze będzie płacz jestem przygotowana. Na pewno najbardziej przeżywałam pójście do przedszkola najstarszej corki. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 angi71-a dlaczego? 17.08.09, 20:55 dlaczego dotyczy ostatniego twojego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: angi71-a dlaczego? 18.08.09, 13:53 lilka rusz glowa: bo to bylo pierwszy raz i nie wiedziala czego sie spodziewac Odpowiedz Link Zgłoś
angrut Re: angi71-a dlaczego? 25.08.09, 21:09 No i mój synek chodzi na dni adaptacyjne. W ogóle nie patrzy się czy ja jestem. Wczoraj zostawiłam go na 15 minut, a dzisiaj na 1,5 godziny - nie płakał w ogóle. Bardziej ja z innymi mamami to przeżywałam i co chwila zaglądałam do sali. Jutro mam zamiar zostawić go na 2 godzinki i zobaczymy jak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: angi71-a dlaczego? 25.08.09, 22:57 Lilka jezeli masz tyle lat ile wynika z nicka to Twoje wypowiedzi sa na zenujacym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
alika77 a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 21:22 taka ze mnie wyrodna matka dosyć mam już siedzenia z młodą w domu, świra dostaję od wymyślania zabaw i chociaż kocham ją nad życie to chciałabym chociaż raz za nią zatęsknić Tak więc czekam na 1 września jak na zbawienie i ona chyba też, bo towarzyska bardzo. Ostatnio zostawiłam ją w centrum handlowym w Pradze (czeskiej, tak dla wyjaśnienia ) na 2 h w takiej "przechowalni" dla dzieci i po 2 h jak po nią przyszłam zakomunikowała mi, że była z panią siusiu, pan mówił, że nie wolno rzucać klockami, bo jakiś chłopiec rzucał, a w ogóle to ona nie chce jeszcze iść Odpowiedz Link Zgłoś
zuzuua Re: a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 21:46 kupilam ksiazeczke "kamyczek. przedszkole" i czytam w kolko. przy nocniku pomoglo... martwie sie tylko czy da rada z siusianiem do ubikacji, bo tam nie ma nocnikow. i o jedzenie, ale ja mam malojadka. pierwszego dnia odprowadzimy oboje - ja z mezem. a potem to maz sie zdeklarowal, odbierac po poludniu bedzie babci i dziadek. musze jeszcze tylko jakies kapcie dokupic... mala jest z pazdiernika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: a ja doczekać się nie mogę :-) 25.08.09, 22:06 To ja mam tak jak Alika. Odliczam dni do pierwszego września, kiedy to pozbędę się towarzystwa z domu na 7-8 godzin dziennie i będę mogła spokojnie popracować. I wcale nie czuję się wyrodna. Ocipieć można przez 24h na dobę z moją upiorną dwójeczką. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 21:44 My zaczynamy po raz 2 Mam wieeelką nadzieję, że się uda ale... obawa jest! Mała jest bardzo do mnie przywiązana i oczywiscie tu jest największy problem. Tłumaczymy jej, że inne dzieci też będą tam bez rodziców, że pobawi sie troszkę a mama w tym czasie pojdzie do pracy (ost. nawet zaczeliśmy odmawiac kupienia zabawki czy czegoś co chciała- mówiliśmy że kupię jak zapracuje pieniążki a żeby tak było to mała musi zostac w przedszkolu). Wie, że będę odwoziła ją ja albo dziadek, co do powroty to caaała rodzinka Przeżywam i to bardzo. Szkoda mi się jej robi jak płacze i mówi np. chce do domu, nie chce tu byc- tak jak było w poprzednim przedszkolu. Może damy radę, zobaczymy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miki2303 Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 22:40 itam Moja córcia idzie do publicznego przedszkola, wcześniej chodziła na 5 godzin do prywatnego. Nie wiem co będzie bo już płacze że nie chce iść do nowego przedszkola. Dostała sie do publicznego jako 5 latka. JEst do mnie strasznie przywiazana, ja oczywiście chyba w pierwszy dzień dostanę zawału, tak to przeżywam. Trzymam kciuki za wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
agusiak.1 Z małym strachem. 25.08.09, 22:48 Nasz synek zaczął chodzic do żłobka gdy mial 15 miesięcy. Nie było żadnych problemów. Ja tylko sobie kilka łez upuścilam gdy 1 wrzesnia oddałam go do żłobka. On nie płakał wcale tylko dopiero w drugim dniu i trwało to przez trzy dni. Potem było dobrze. Teraz synek idzie do nowego przedszkola i troszke sie obawiam bo przez ponad dwa miesiące siedzieliśmy sobie razem w domku. Od kilkunastu już dni opowiadam mu o przedszkolu, o nowych koleżankach i kolegach, o ciekawych zabawkach. Tłumacze, że mama musi pójśc do pracy, ale po pracy zaraz po niego przyjdzie. Póki co nie protestuje. Zaznaczam, że mały skończył w czewcu dwa latka. A do przedszkola posyłam go wczesniej,(będzie dwa lata w tym samym oddziale) bo zgodzono sie go przyjąć,a żłobek mi sie nie podobał ze względu na brak spacerów przez cały rok. Boje się tych pierwszych dni, ale jakos to trzeba przeżyć i nie dac maluchom poznac, że sie denerwujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_x Re: przedszkole... też zaczynacie? 25.08.09, 22:55 My zaczynam żłobek,nie wiem jak będzie,trochę się tego boję,ale wszystko co nieznane niesie jakiś strach.Czuję że pierwszy dzień pójdzie dobrze,gorzej będzie z kolejnymi,na pewno będzie płacz,na szczęście jest dwutygodniowy okres adaptacyjny.Gorzej z tymi chorobami,w pierwszym roku to na pewno wszystko co możliwe mi przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasialip5 Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 01:33 My też zaczynamy 30 sierpnia. Jestem przerażona, a synek nie może się już doczekać. Boję się jak mój trzylatek zareaguje na przedszkole, na szczęście będzie spędzał tam tylko 4 godziny dziennie, więc może nie będzie tak źle. Pozdrawiamy wszystkie przyszłe przedszkolaki i ich mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_zet rok temu 25.08.09, 22:53 dokladnie rok temu tez zaczelam - a wlasciwie moja corka i to raczej zlobek - bo miala wtedy dokladnie rok. Bardzo to przezywalam i plakalam, choc przygotowalam jak najlepiej jak potrafilam. Corka przyjela zlobek bardzo spokojnie, choc po kilku wizytach adaptacyjnych zaczela chodzic na 10 godz dziennie 5 dni w tyg Do teraz ma ciezsze dni, gdy rano tuli mnie dluzej niz zwykle ale nigdy nie plakala, obylo sie bez histerii, stresu nocnego, itp. Mysle ze lubi to miejsce, swoje panie i kolezenstwo. Przede wszystkim uwielbia wszelkie zabawy zakazane w domu Dacie mamuski rade! Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 10:57 Sam fakt pójścia corka do przedszkola bardzo mnie cieszy. Przeraza mnie natomiast: - wizja chorob - organizacja dnia bo szykuje sie nam duzo zmian : starszaczka do pzredszkola, młody do żłobka, ja wracam do pracy. Co do wozenia i odbierania dzieciaków to dopiero ustalamy to z meżem bo ja ucze w szkole wiec godziny pracy mam "ruchome" A w pierwszym tygodniu maz bedzie cały czas w domu zeby odbierac dzieciaki z placówek troche szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: przedszkole... też zaczynacie? 26.08.09, 11:30 Witam na tym forum Mój trzylatek dostał się do przedszkola z listy rezerwowej. W mieście zabrakło miejsca dla kilkudziesięciu maluchów i władze zdecydowały się otworzyć jeszcze jeden dodatkowy oddział. Przyjęto tam chyba po 4 dzieci z każdego przedszkola z list rezerwowych. Dobrze, że nasz Miłek był w miarę szybko zapisany na rezerwową, to się dostał. Jakaś masakra z tymi przedszkolami. Moja córka ma 5 lat i nigdy nie dostała się do przedszkola W tym roku zapisałam ją do zerówki. Jutro idę z synem na spotkanie adaptacyjne. Cały czas gadam i gadam, jakie to przedszkole jest fajne, ale wczoraj mi płakał, że nie chce iść, bo woli zostać w domu. Tak więc może być jazda Odpowiedz Link Zgłoś
tusia-mama-jasia Re: przedszkole... też zaczynacie? 27.08.09, 18:42 Tak, też zaczynamy od 1 września. Przygotowujemy się jak najbardziej - od marca do czerwca synek chodził do klubu dla maluszków, gdzie czasem zostawiałam go na chwilke w ramach wprawki, teraz od tygodnia chodzimy na zajęcia adaptacyjne do naszego przedszkola - zna juz swoje panie, salę i ogródek i jest zachwycony. Razem kupowalismy kapcie, pizamkę, podusię - to tez w ostatnich dniach. Staramy siębyc duzo z dziecmi znajomymi /wakacje, wycieczki, spotkania/ i obcymi na placach zabaw. A od kilku miesięcy - rozmawiamy o przedszkolu, czytamy książeczki, bawimy się w przedszkole dla pluszaków czasami, chodzimy obejrzec sobie nasze przedszkole w ramach spaceru od czasu do czasu /zabawy w liczenie okien itp/, zeby oswoic trasę i budynek. No i przede wszystkim trenujemy samodzielność na każdym froncie - teraz już jest ok, Młody je i pije sam ładnie i czysto, sika na stojąco, spuści wodę, umyje rączki. Sam zdejmuje i zakłada wszystkie części garderoby oprócz koszulki /no i przy zakładaniu skarpetek marudzi, bo to taaaakie trudne /, komunikuje się ze światem myslę całkiem nieźle /jak ostatnio pokazał jednemu starszakowi światła na torze dla samochodów mówiąc "a tu jest zlokalizowany sygnalizator" to się wszyscy trzęśli ze śmiechu ;P/. Zastanawiam się jak będzie funkcjonował społecznie - jest jedynakiem no i jeden z najmłodszych w grupie /30 października/. Ale na razie bawi się typowo dla siebie - tzn. równolegle i bezkonfliktowo. Przyjął do wiadomości, ze mnie w przedszkolu nie będzie, obgadaliśmy, co należy /ze pani pomaga, że mama przyjdzie po obiedzie itp/. I mam nadzieję, że będzie ok Oboje mamy pozytywne nastawienie. W pierwszy dzień odprowadzimy oboje z mężem, żeby takie małe święto było i jakaś drobna niespodzianka czekała na smyka po powrocie do domu, potem przez miesiąc ja będę prowadzać i odbierać, bo do pracy od 1.10 wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia2122 Re: przedszkole... też zaczynacie? 28.08.09, 10:46 My tez zaczynamy U nas w przedszkolu nie ma dni adaptacyjnych, synek przychodzi 1-go i zostaje do 15:00. Mam nadzieje ze będzie wszystko ok. Przyznam ze mam trochę stracha, a to dlatego ze bardziej się boje ze ja się rozrycze a nie synek Kupiliśmy już cala wyprawkę, teściowa naszywa właśnie imienniki na ubranka. Jeszcze tylko brakuje nam bucików, idziemy jutro kupić Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: przedszkole... też zaczynacie? 29.08.09, 19:45 Będę odprowadzała córkę z młodszym synkiem. Wiadomo, że trochę się stresuję, ale też cieszę, bo córce często ciężko znaleźć sobie miejsce i ogólnie lgnie do dzieci. Mam tylko trochę obawy czy nie za dużo szumu wokół przedszkola zrobiliśmy. Mąż chyba codziennie zagaduje ją o te przedszkole, ja niestety też czasem nie mogę się powstrzymać, żeby o tym nie pogadać . Od kilku dni córka zaczęła wpadać w histerię z różnych błahych powodów i od razu pomyślałam, że to może dlatego, że wyczuwa, że już lada moment będzie pierwszy dzień tego wielkiego dnia... A może to nie ma związku. Odpowiedz Link Zgłoś
ingrid0 zaczelam 2 tyg. temu, bo... 30.08.09, 05:57 mieszkam w Stanach i w moim stanie rok szkolny zaczal sie 13 sierpnia. Synek ma 3,5 roku i nie mowi wogole po angielsku, bo w domu rozmawiamy po polsku. Strasznie sie balam jak to bedzie. Pierwszego dnia, kiedy go zostawilam, to chcialo mi sie plakac w drodze do domu. Mialam ogromne poczucie straty. On natomiast przez ramie pomachal mi na dowiedzenia, buziaka nie chcial i ruszyl do swoich zajec. Kiedy chcialam go odebrac po 6ciu godzinach, to odmowil powrotu do domu. Obiecalam, ze wroci tu jutro. Dal sie przekonac i wyszedl. Z trudem, ale uwierzyl mi, ze w wekkendy przedszkole jest zamkniete, a pani odpoczywa... Minely juz prawie 3 tygodnie, a on ciagle uwielbia tam chodzic. Powoli lapie tez slowka angielskie. Mysle, ze byl juz gotow, zeby pojsc do przedszkola, bo mlodszy brat (2 lata) to nie to samo co rowiesnicy, no i musi sie nauczyc angielskiego, zeby tu zyc. Odpowiedz Link Zgłoś