jezykkic
08.09.09, 17:06
Witam,
znalazłam się w dla mnie trudnej sytuacji, bo nie wiem jak mam się zachować na
chrzcinach własnego dziecka wobec teścia(rodzice męża są po rozwodzie od 20 lat).
Zacznijmy od tego, że od ponad roku nie odezwał się do nas ani razu,zawsze mój
mąż do niego dzwonił, imieniny, urodziny, życzenia świąteczne itp.Z jego
strony zero telefonów, na męża urodziny i imieniny tylko sms. Wkurza mnie to,
bo to facet, który uważa, że to syn musi dzwonić, bo jest młodszy. Ale ileż
można zabiegać o próby kontaktu.
Nawet jak trzy miesiące urodził się nam syn też zero kontaktu, po telefonie ze
szpitala, mąż usłyszał tekst "to zobaczymy się chyba na chrzcinach".
Zbliżają się chrzciny i stąd moje rozterki.
Jak się mam zachować? O czym tu gadać, skoro wnukiem się nie interesuje?