Dodaj do ulubionych

"mój mąż"... zakazane na forum ?

15.09.09, 18:52
od dłuższego czasu dziwi mnie unikanie tu, na forum słowa "mąż"....
zastępowane jest przez jakieś twory typu małż, małżon, m itp smile
podobna tendencja, choć nie tak wyraźna dotyczy słowa "dziecko"

czy podobnie unikacie tych słów w codziennej komunikacji werbalnej?
ktoś mi może wytłumaczyć to zjawisko ?
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 18:56
      małż, dzieć - to chyba ma pokazywać "fajność"... a może element forumowego slangu?
    • 18_lipcowa1 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:04
      zauwazylam, nie widze problemu
      ja mowie maz
      ew bardziej swojsko ''stary''
      >
    • kropkacom Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:07
      Najlepiej mówić na forum partner a nie mąż tongue_out
    • shellerka Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:44
      o bosz...
      na twoje potrzeby mogę pisać nawet mężczyzna mojego życia...
      mąż - jak dla mnie jakoś tak sucho, oschle, zimno
      małż - ma jakiś przekaz emocjonalny - w moim przypadku pozytywny.
      • b.bujak Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 20:08
        a czy ja gdzieś napisałam, że to dla mnie problem albo mam potrzebę obcowania ze
        słowem "mąż" ? po prostu pytam z ciekawości, bo ja zasadniczo jestem dość oporna
        na wszelkie slangi... albo stosunkowo za mało przebywam na tym forum, żeby uznać
        forumowy slang za taki, który jest mi bliski i zrozumiały (w sensie genezy
        pewnych zwrotów oczywiście);
        no i czy rzeczywiście ten slang jest tylko forumowy? w moim realnym otoczeniu
        nikt nie używa zamienników słowa "mąż"...
        • shellerka Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:35
          w moim otoczeniu to nie jest czysto forumowe określenie. co prawda małża to
          chyba akurat ja wniosłam do mojego otoczenia, ale młode, czy dzieć jak
          najbardziej funkcjonowały zanim spotkałam się z tym tutaj.
          zależy myślę dużo od wieku znajomych.
    • babcia47 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:55
      miałam "zwierzęce" przezwisko i od początku nazywało się wśród
      sporej grupy znajomych, że będę miała "młode"..i tak mi zostało do
      dziś..a małz ma mniej "polskich" liter i łatwiej pisać..pozatym
      zabawnie brzmi i się kojarzy..przynajmniej dla mnie
      • babcia47 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:57
        a tak wogóle to małż jest skrótem od "nobliwego" małżonka, czyli męża
        • miruka Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 20:00
          ja mówię, bo niespecjalnie piszę,o mężu - starszy - bo istotnie o
          trzy dni starszy, o dzieciach często - moja młodsza, moja starsza
          (starsza od młodszej oczywiście wink
          • echtom Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 21:12
            Swoje dzieci na forum też różnicuję wiekowo na dużą, średnią i młodą smile W realu zwracam się do nich po imieniu albo per "kotek"
            • babcia47 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 13:13
              w realu to młodszy Młody ma juz taką ksywkę w rodzinie od
              ćwierćwiecza i nie protestujesmilenawet dalsza rodzina i znajomi tak
              sie do niego zwracają..a ja w chwilach czułości..Trusiu, Pietruszku..
      • iwoniaw Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 19:58
        > dziś..a małz ma mniej "polskich" liter

        No toś wymyśliła, może w ogóle ma mniej liter, co?
        • b.bujak Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 20:09
          iwoniaw napisała:

          > > dziś..a małz ma mniej "polskich" liter
          >
          > No toś wymyśliła, może w ogóle ma mniej liter, co?

          big_grin
    • wierzba_placzaca Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 20:50
      Dla mnie "małż" i "dzieć" to nowotwory językowe, świadczące o infantylizmie
      piszących i ich gonieniu z (za?) tłumem owiec. Do niedawna nie występowały
      (przynajmniej nie powszechnie) i ciekawe, jak wtedy obecne zwolenniczki radziły
      sobie z przekazem emocjonalnym. Osobiście nie znoszę. Mam nadzieję, że nie
      przyjmie się, jak kiedyś np. "dzieciak".
      • generation-me Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:10
        Zgadzam się.
        Mam własne pieszczotliwe określenia na męża i dzieci, ale nie dzielę się nimi na
        forach. Małż brzmi dla mnie lekko pogardliwie, koleżanka z pracy się właśnie (od
        jakiegoś, niestety, czasu) rozwodzi i tak męża tytułuje smile, może dlatego.
    • szyszunia11 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 20:58
      ja pisze mąż i dziecko. staroświecka jestemsmile
    • aluc Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 21:27
      osobiście unikam jak ognia
    • volta2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 21:33
      no ja zwykle uzywam slowa maz, zas malz kojarzy mi sie zdecydowanie
      zle, brzmi jeszcze gorzej wiec nie uzywam(i przyznaje, ze drazni
      mnie to slowo tu na forum)

      co do dzieci juz nie jestem tak konserwatywna i slowa dziec
      przyjmuje ze spokojem, sama czasem tez uzywam
    • deela Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 21:45
      a co cie to obchodzi?
      smilesmilesmile
      hahah wiedzialam ze kiedys tego uzyje

      PS a nie masz wiekszych problemow?
    • aga9001 Ty Delka 15.09.09, 21:51
      jesteś nie wychowana. Zamaist kulturalnie odniesc sie do tematyki
      watku takie maniany wsatwiasz tongue_out. Jak się nie ma nic do powiedzenia
      na temat MĘŻĄ to sie kulturalnie milczy big_grin
      I proszę to sobie zapamiętac. A nie takie odzywki do autorki wątku tongue_out
      • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 21:52
        zkond w tobie tyle jadu?
        forum jest do dyskusji to dyskutuje a jak ci sie nie podoba to nie musi!
        • aga9001 Re: Ty Delka 15.09.09, 21:54
          Od razu jadu. Kultury proszę trochę zachowac. A jad moze miec rózne
          podłoze : moze nikt mnie nie lubi? może MĘŻĄ w nocy nie bylo w domu?
          A nie MĄŻ (czyli kochanek) sie nie sprawdził?
          Podowód może byc wiele.
          A Ty pamiętaj każdy głos do dyskucji musi coś wnosic smile A nie same:
          co cię obchodzi big_grin
          • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 21:58
            ty chyba nie jestes zbyt bystra bo nie widzisz co mam w sygnaturce
            a wlasnie ze moj glos duzo wniosl do dyskusji bo poznamy przyczyny i powody dla
            ktorych bbujak zaprzata se sliczna czuprynke lonowa taka pie...
            o!
            • aga9001 Re: Ty Delka 15.09.09, 22:02
              Z uwagi na zawartośc sygnaturki kończe dyskusje z Pania tongue_out Bo poziom
              nie mój - jak zamaś Pani zauważyła, ja niezbyt bystra, ale wszak
              kulturaran big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 22:02
                nie masz argumentow
                jestes zalosna ot co!
                • mandziola Re: Ty Delka 15.09.09, 22:04
                  Wiesz co? Współczuję Twoim dzieciom - miec matke na takim poziomie to wyjatkowy
                  wstyd. Dziecko wyrzucajac pieluche do kosza, będzie czuło na sobie potepiający
                  wzrok wszystkich karaluchów spod zlewu...
                  • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 22:10
                    skad o nich wiesz?????????????
                    znaczy zkond?
                • aga9001 Re: Ty Delka 15.09.09, 22:04
                  Ja żałosna ?? Też mi odpowiedz uncertain Rozumiem nie wykształcona, nie
                  umiesz sie wysłowic, ale od razu żałosnatongue_out A w sumie co Ciebie to
                  obchodzi big_grinbig_grin, że żałosna.
                  • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 22:10
                    nic a nic !
              • mandziola Re: Ty Delka 15.09.09, 22:06
                A Ty zamiast odpowiadac na temat zadany przez autorke watku błądzisz po jakis
                meandrach swojej nieodpowiedzialnej umysłowości. Zastanowiłabym się czy jest w
                ogóle dopisywac, skoro nie ma sie nic sensownego do powiedzenia. Współczuję
                Twojemu ślubnemu. Meżowi pewnie.
                • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 22:09
                  a dziecią moim nie współczujesz?
                  • mandziola Re: Ty Delka 15.09.09, 22:12
                    Nawet poprawnie dzrewka nie potrafisz odszyfrowac. Swoja wypowiedx skierowałam
                    do Agi.
                    • deela Re: Ty Delka 15.09.09, 22:15
                      no ale czego sie po mnie spodziewalas?
                      • tabakierka2 dila i aga 16.09.09, 08:00
                        ale Wy guuupie jesteściesuspicious
                        a w ogóle to 'nie macie innych problemów? i co Was to obchodzi?'o!
                        • avvg Re: dila i aga 16.09.09, 14:24
                          heh, po prostu czuję się, jabym słuchała dwóch bab w sklepie kłócących
                          się o ostatni kawałek podeschniętej pasztetowej...
                          100 000 000 postów świętuje Gazetowe Forum, strach pomyśleć, ile by
                          zostało po odrzuceniu dyskusji na tym poziomie.
                          • mniemanologia Re: dila i aga 16.09.09, 14:31
                            Prowokacja. Pobędziesz, przywykniesz. Tak sobie dziewczyny muszą
                            popleplać smile
    • dzika41 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 22:15
      Ja od niemal zawsze mówię/piszę Ślubny smile nie tylko w necie.
      Moja mama o moim tacie również tak mówi.

      O dziecku piszę/mówię różnie. Czasem z imienia, czasem córa, córcia, łobuz.
    • kali_pso Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 15.09.09, 22:18

      Ja na formę "małż" od dawna mam alergię, podobnie jak na nadużywanie
      wyrażenia "młody", "młoda"- cóż, trynd taki, przejdzie ten- będzie
      innywinkp
      • generation-me Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:13
        Mnie też śmieszy "młody". Jakie to "luzackie", ufff.
        • mniemanologia Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 11:13
          No pewnie, że luzackie smile
          Mój tata tak wciąż mówi na swojego 50-letniego brata smile
          Pozer jeden <rotfl>
    • suazi1 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 00:44
      A "monsz" może być wink? Nie mylić z "moszna" smile
      • tabakierka2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 07:59
        ja mówię i piszę 'mężolek'smile i już!
    • mila.85 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:06
      Ojej, a co to komu przeszkadza? Taka moda na nowe słowo, dla mnie "mąż" też
      brzmi średnio biorąc pod uwagę, że jakiś czas temu była na którymś forum
      dyskusja o tym jakie to żałosne i passe posługiwać się zwrotami "z moim mężem",
      "mężu" itd. Więc wymyślono eufemizm mający na celu rozładowanie bucowatości tego
      słowa, ale oczywiście komuś znów coś nie pasuje. Naprawdę nie macie innych
      zmartwień niż to, jak ktoś określa na forum swojego ślubnego?
      • szyszunia11 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:52
        mila.85 napisała:

        > Więc wymyślono eufemizm mający na celu rozładowanie bucowatości teg
        > o
        > słowa,

        ????
        • des4 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 08:58
          no właśnie...trzeba mieś spore problemy z psychiką, aby slowo >mąż<
          wiazac z jakas bucowatość...

          a wracając to tematu wątku, wszelki potworki nowomowy typu małż
          partner itp to prostu cheć bycia odbieraną jako
          fajna/luzacka/bystra...za kilka lat cioteczki bądą używac innyxch
          sformułowań aby dotrzymać kroku siecopwym tryndom...
      • kali_pso Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 09:06

        No tak, słowo "mąż" jest bucowate ale za to różowy płód w sygnaturce
        jest coolwinkp
    • margerytka69 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:14
      też tego nie lubię - taka luzackość na siłę

      zauważyłam też, że zamiast dzieci, niektóre kobiety piszą smarkate
      czyli zamiast moja córka to moja smarkata

      dla mnie to brak szacunku do własnych dzieci

      było jeszcze parę określen na dzieci, które też swiadczyły o bralu
      szacunku do nich, ale już nie pamiętam

      małż jest dla mnie debilne i takie infantylne
      • iskierka40 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:21

        o rety a co was to obchodzi???
        big_grinbig_grinbig_grin
        • tabakierka2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:23
          iskierka40 napisała:

          >
          > o rety a co was to obchodzi???
          > big_grinbig_grinbig_grin
          >

          TAK TO LECIAŁO!big_grin
        • kali_pso Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:31

          No patrz, a co ciebie obchodzi, że nas obchodziwink?
          • tabakierka2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:32
            kali_pso napisała:

            >
            > No patrz, a co ciebie obchodzi, że nas obchodziwink?

            a co Ciebie obchodzi, że ją to obchodzi, że Was to obchodzi?suspicious
      • tabakierka2 margarytka 16.09.09, 10:22
        a to nie Ty pisałaś, że obce/czyjeś dzieci są dla Ciebie obrzydliwe
        i paskudne?suspicious
        • margerytka69 Re: margarytka 16.09.09, 10:28
          Tabakierka, obrzydliwe to może nie, ale ja ogólnie nie lubię dzieci,
          a małych nie cierpię po prostu - wolno mi?

          poza tym, to ma się nijak do tematu wątku
          • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 10:30
            margerytka69 napisała:

            > Tabakierka, obrzydliwe to może nie, ale ja ogólnie nie lubię
            dzieci,
            > a małych nie cierpię po prostu - wolno mi?
            >
            > poza tym, to ma się nijak do tematu wątku
            >
            >

            no tak jakoś ten szacunek mnie uderzyłtongue_out
            do tematu wątku ma się nijak, raczej do Twojej wypowiedzi o szacunku
            itdwink
            • margerytka69 Re: margarytka 16.09.09, 10:32
              ale ja mam szacunek do dzieci, obcych też
              natomiast ja nigdy o swoim dziecku nie powiedziałabym
              smarkata/smarkaty, gó...ara/gó...arz, czy jakoś tam jeszcze, co sie
              tu zdarza na forum i jest oznaką...nie wiem czego, debilizmu, braku
              szacunku
              • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 10:34
                margerytka69 napisała:

                > ale ja mam szacunek do dzieci, obcych też
                > natomiast ja nigdy o swoim dziecku nie powiedziałabym
                > smarkata/smarkaty, gó...ara/gó...arz, czy jakoś tam jeszcze, co
                sie
                > tu zdarza na forum i jest oznaką...nie wiem czego, debilizmu,
                braku
                > szacunku
                >


                albo tryndutongue_out
                już były dyskusje na ten temat - pamietasz wątek marty magicznej? że
                babcia mówiła do wnuczki..hmmm...jak ona mówiła? mendo? coś w ten
                deseń chyba'mała mendo' chyba.
                W złości mówię na męża 'dziadolcu' i wcale nie jest to wyraz mojego
                braku szacunku, a raczej...no właśnie, spoufalania się?smile
              • kali_pso Re: margarytka 16.09.09, 10:39


                Ale po co od razu dziecko, nomen omenwink z kąpielą wylewać?
                Napisanie smarkacz, smarkata nie musi od razu oznaczać braku
                szacunku, miłości i rozumu na poziomie ameby. Ważny zdaje sie jest
                jeszcze kontekst, ton głosu( w realu) no i umiar w dozowaniu tego
                okreslenia. Nawet z "potworka" można zrobić uroczy kod znany tylko
                matce i dziecku.
                Natomiast fakt, faktem widać na forach silenie się na bycie trendy i
                dopasowywanie się do dress codu na nich panującym- inaczej jednak
                ten trend wygląda na takim emaglu a inaczej na CIPIEwinkP
                • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 10:50
                  kali_pso napisała:

                  inaczej jednak
                  > ten trend wygląda na takim emaglu a inaczej na CIPIEwinkP

                  ooo...a tu mnie zaintrygowałaśsuspicious
                  roziwniesz?
                  może jakąś typologię 'tryndów' zrobimy?suspicious
                • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 13:31
                  inaczej jednak
                  > ten trend wygląda na takim emaglu a inaczej na CIPIEwinkP

                  He, gdyby się na CiPie dziewczęta dowiedziały, jakich określeń używam w stosunku do nienarodzonego potomka, miałabym na sumieniu zbiorową histerię ;p
                  • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 13:34
                    kawka74 napisała:


                    > He, gdyby się na CiPie dziewczęta dowiedziały, jakich określeń
                    używam w stosunk
                    > u do nienarodzonego potomka, miałabym na sumieniu zbiorową
                    histerię ;p

                    a jakie to określenia?suspicious
                    • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 13:38
                      'Gnojek' to najłagodniejsze z nich.
                      A skoro Lipcowa wywołała potoki łez określeniem 'płód', to 'pasożyt' mogłoby być impulsem do zbiorowego cięcia żył ;p
                      • deela Re: margarytka 16.09.09, 13:43
                        sama mowilam pasozyt i alien
                        a swoja droga offtop popelnie:
                        ty kawka w ciazy jestes?
                        jaaaaaaaaa ja myslalam ze starasz sie o adopcje :o
                        • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 14:07
                          > ty kawka w ciazy jestes?

                          No. W 5 mies.

                          > jaaaaaaaaa ja myslalam ze starasz sie o adopcje :o

                          Też tak myślałam. Najpierw dostałam histerii, że nie dzwonią i że już nigdy nigdy nigdy nie zadzwonią, a chwilę później - histerii, że jak to, że jak ja śmiem być w ciąży, bo przecież to wszystko miało być inaczej.
                          Na adopcję byłam nastawiona całą sobą, ale widać mogę sobie strzelać, ale kule Pan Bóg i tak po swojemu poniesie wink
                          • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 14:12
                            kawka74 napisała:


                            > Też tak myślałam. Najpierw dostałam histerii, że nie dzwonią i że
                            już nigdy nig
                            > dy nigdy nie zadzwonią, a chwilę później - histerii, że jak to, że
                            jak ja śmiem
                            > być w ciąży, bo przecież to wszystko miało być inaczej.
                            > Na adopcję byłam nastawiona całą sobą, ale widać mogę sobie
                            strzelać, ale kule
                            > Pan Bóg i tak po swojemu poniesie wink


                            gratuluję!
                            ja też myślę coraz poważniej o adopcji.
                            A ile masz lat i jak długo się starałaś, jeśli mogę zapytać?
                            • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 14:13
                              To Ci napiszę na gazetowy, co by nie śmiecić, OK?
                              • tabakierka2 Re: margarytka 16.09.09, 14:16
                                kawka74 napisała:

                                > To Ci napiszę na gazetowy, co by nie śmiecić, OK?

                                OKsmile
                                • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 14:34
                                  Poszło, sprawdź, czy dostałaś, bo poczta gazetowa jakoś niepewnie się do tego listu odniosła.
                                  • deela Re: margarytka 16.09.09, 20:47
                                    o to gratki serdeczne!!!
                                    a z ta adopcja to sama sie tam platam bo zastanawiamy sie z mezem za lat pare smile
                                    • kawka74 Re: margarytka 16.09.09, 23:45
                                      A dziękuję smile
                                      Adopcję na razie odkładamy, ale zważywszy liczbę dzieci do adopcji i liczbę całkiem bezdzietnych chętnych chyba zrezygnujemy całkiem (o ile z pasożytem wszystko będzie dobrze).
        • suazi1 Re: margarytka 16.09.09, 14:28
          Wszak "dzieci są jak pierdnięcia - da się wytrzymać tylko z
          własnymi", no nie?
      • gryzelda71 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:29
        U mnie za szacunek bardziej czyny odpowiadają,a nie słowa,zwłaszcza w necie.
        • iskierka40 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:36
          gryzelda71 napisała:

          > U mnie za szacunek bardziej czyny odpowiadają,a nie
          słowa,zwłaszcza w necie.

          bardzo mądresmile



          https://www.suwaczek.pl/cache/951b980228.png
          https://www.suwaczek.pl/cache/0b57eef4d3.png
          WESOŁE MAMUŚKI-fajne miejsce ☺
          Co CiĘ tO ObChOdZi,NiE mAsZ SwOiCh PrObLeMóW?big_grinbig_grin
          • dragica Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:54
            Uzywam okreslenia "malz" i "maz",ewentualnie "malzonek",dziecko nazywam "corka"
            albo "mloda".Natomiast irytuje mnie nazywanie na forum meza inicjalami-"moj
            T.M,Z.T" itd.
            • tabakierka2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:57
              dragica napisała:

              > Natomiast irytuje mnie nazywanie na forum meza inicjalami-"moj
              > T.M,Z.T" itd.

              bo to takie późnopodstawówkowe jesttongue_out
              6-8 klasa podstawówki - tak mówiłyśmy na chłopaków, którzy nam się
              podobalitongue_out
            • des4 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 10:59
              małż to taka galaretka w muszli...niektórzy ją lubią jeść
              pokropiwszy sokiem cytrynowym albo gotować z tego zupę...

              tworzenie "luzackich" potworków językowych dowodzi infantylizmu osób
              je używajacych...
        • mniemanologia Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 11:41
          gryzelda71 napisała:

          > U mnie za szacunek bardziej czyny odpowiadają,a nie
          > słowa,zwłaszcza w necie.

          Głupie pytanie:
          Co rozumiesz przez "czyny" w kontrze do "słów" - w necie? Pytam, bo
          wydwało mi się, że net głównie opiera się na formie ekspresji
          werbalnej, ale oczywiście może prowadzisz tu tez pozawerbalną
          aktywność ("czyny") i tak okazujesz szacunek...
          • gryzelda71 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 13:45
            źle zdanie zbudowałam.
            Wyjaśniam nic dla mnie słowa w necie nie znaczą.
    • karro80 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 11:14
      Mnie "małż" się nie podoba, bo się ze skorupiakiem kojarzy i do
      mojego męża nie pasuje - jak komuś pasuje to ok.
      Natomiast dzieć lubię bardzo - moja córka to taki dzieć własniewink Za
      mała na dziewczynkę, na słowo "dzidzia" odnoszące się do dzieci
      niebędących faktycznie malutką nowonarodzoną dzidzią mam alergięwink,
      a dzieć to taki zbójowaty trochę i sympatyczny stworek...

      Ja tam purystką językową nie jestem, bo wiem, że to twór żywy
      rozwijający sięsmile, ale też wiem jak jest nie lubić pewnych słów albo
      określeń w języku(najbardziej nie lubię określenia "przystojna
      kobieta"big_grin)
    • czajkax2 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 11:19
      najbardziej to mnie śmieszy pisanie o swoim mężu z wielkiej litery.
      Na samo słowo mąż czy małż nie zwracam specjalnie uwagi. Za to
      określenie "monsz" to już tragedia po prostu.
    • mniemanologia Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 11:43
      Może to nie unikanie "męża", tylko po prostu wzbogacanie słownika?

      Jeśli rzadko jadasz małże (bo lubisz jeść różnorodnie), to czy to
      znaczy, że ich unikasz?
    • karra-mia Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 13:40
      nie przeszkadza mi małż, mąż, małżonek, ślubny, stary itd - niech
      piszą co chcą, nie zwracam nawet na to uwagi. Śmieszy mnie pisanie
      inicjałami R. powiedział, mój M. zrobił.

      O moim dziecku piszę dzieć albo młody, bo tak o nim gadam i tyle.
      Czy to brak szacunku? Nie sądzę, szacunek to ja mu pokazuje, a nie
      mówie o nim.
    • atena12345 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 16:13
      b.bujak napisała:

      > od dłuższego czasu dziwi mnie unikanie tu, na forum słowa "mąż"....
      > zastępowane jest przez jakieś twory typu małż, małżon, m itp smile
      > podobna tendencja, choć nie tak wyraźna dotyczy słowa "dziecko"
      >

      taki forumowy język, nie widze problemu.

      > czy podobnie unikacie tych słów w codziennej komunikacji werbalnej?

      tak. Do meza mówię po imieniu, albo jakimś przezwiskiem, czasem
      wołam na niego "tata". Do dzieci róznie: potworze, chamie mały wink
      ale też słoneczko, kochanie, dzidziusiu...

    • triss_merigold6 Re: "mój mąż"... zakazane na forum ? 16.09.09, 20:55
      Yyy mogę pisać per "prawie były mąż" albo "ojciec dziecka" (chodzi o
      tego samego pana) a o obecnym per "partner" lub "aktualny", bo mężem
      to on nijak nie jest i nie będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka