21.09.09, 23:19
Jak Wasze dzieci przeżyły, lub przeżywają rozwód?
Nie namawiały Was do powrotu do ich taty, do tego żebyście się nie rozwodziły?
A może było im wsio ryba?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Rozwód 22.09.09, 00:37
      Nie mam dzieci sama, ale bardzo chciałam żeby rodzice się rozwiedli. Ciągnęło
      się to chyba ze dwa lata a w domu atmosfera do bani i nigdy mi nie przyszło do
      głowy aby ich namawiać do powrotu. Co więcej, rozglądałam się za nowym facetem
      dla mamy.
    • mondovi Re: Rozwód 22.09.09, 07:11
      zależy pewnie od wieku dziecka, od wcześniejszej atmosfery w domu. rodzice mojej
      koleżanki rozwiedli się, gdy miała 14 lat - przyjęła to z wielką ulgą, bo
      oznaczało to koniec jatki domowej.
      • montechristo4 Re: Rozwód 22.09.09, 07:51
        Pina, dziecko drogie, znajdź sobie w końcu fascynujące zajęcie albo
        faceta. Mam wrażenie, że zaczynasz przejawiać niezdrową fascynację
        tematami okołomałżeńskimi, od dziewictwa i ślubu po rozwód. Po co Ci
        te informacje? Jesteś dorosłym dzieckiem rozwodników i chcesz
        opowiedzieć na forum, jakim to traumatycznym dla Ciebie było
        przeżyciem?
        Zdążyłam się zorientować, że jesteś sama - samotna, ale net nie
        przeżyje za Ciebie życia. Naprawdę.
    • kali_pso A co.. 22.09.09, 08:14


      .....


      ..znowu na kazaniu było o roli kobiet w rodzinie?winkP
    • triss_merigold6 Re: Rozwód 22.09.09, 08:37
      Idź dziecko chłopa sobie znajdź i przestań się niezdrowo interesować
      życiem innych par.
      • tabakierka2 Re: Rozwód 22.09.09, 08:49
        a co Was obchodzi jej życie?
        każdy ma prawo pytać o co chce na forum. Pina również.
        • triss_merigold6 Re: Rozwód 22.09.09, 08:52
          Jasne. Zwłaszcza nieładnej dziewicy bez życia towarzyskiego za to z
          silną tendencją do moralizowania potrzebne są informacje o tym jak
          dzieci reagują na rozwód. Może poczytać forum "Rozwód i co dalej"
          żeby zaspokoić ciekawość.
          • tabakierka2 triss 22.09.09, 08:57
            a gdzie pina moralizuje w tym wątku?
            zapytała bez złośliwości, o wiele gorsze i bardziej intymne pytania
            tutaj padały.
        • kali_pso Re: Rozwód 22.09.09, 08:58

          Jasne...bo jest: rozwódką, jest przymierzającą się do rozowdu
          kobietą, którą zżerają wyrzuty sumienia- co powie na to dziecko?-
          lub tez jest dorosłym dzieckiem rozwiedzionych rodziców i ma traumę.
          Cos do niej pasuje? Zdaje się, że nie, tylko ma taką dziwną manierę
          zadawania pytańwinkP
          • tabakierka2 kalipso 22.09.09, 09:09
            a nie może pytać z czystej ciekawości?
            eh...
            • montechristo4 Re: tabakierko 22.09.09, 10:39
              ale nie musisz się bawić w adwokata piny. Będzie chciała, to sama
              powie, o co chodzi.
              Obserwuję jej wypowiedzi tutaj i na maglu (a tak, czytuję emagiel,
              głównie dla rozrywki) i dochodze do wniosku, że ma strasznie smutne
              i nudne zycie. Siedzi więc i wymyśla dziesiątki durnych pytań. Po
              co? Żeby zaspokoić swoją ciekawość? Ja raczej odbieram to tak, że
              potem z wypiekami na twarzy czyta te "sensacje".
              Pina idź do kiosku, kup sobie jakiegoś szmatławca z "prawdziwymi
              historiami" i już.
              Z dobrego serca i niezłośliwie radzę - zainwestuj w swoje życie w
              realnym świecie. Tam szukaj podniet i rozrywek, może w końcu
              uwolnisz się od mentalnego piętna słonecka w balerinkach, którym
              nadal jesteś.
              • tabakierka2 montechristo 22.09.09, 10:48
                życie piny jest wyłącznie jej prywatną sprawą i tyle!
                nawet jeśli wątek założyła żeby poczytać 'sensację' - no i co? może
                jej tego potrzeba?

                Cytatzainwestuj w swoje życie w
                > realnym świecie. Tam szukaj podniet i rozrywek, może w końcu
                > uwolnisz się od mentalnego piętna słonecka w balerinkach, którym
                > nadal jesteś.


                i po co to napisałaś?
                jej czas - jej sprawa - jej życie.
                • montechristo4 Re: tabakierko 22.09.09, 11:20
                  Oczywiście, że jej czas - jej sprawa - jej życie. Ale ja też mam
                  prawo odpowiedzieć, prawda?
                  Od dłuższego czasu pina "rzuca mi się w oczy" i radzę jej jak
                  starsza koleżanka. Bo mi jej po prostu żal.
                  • tabakierka2 Re: tabakierko 22.09.09, 11:24
                    montechristo4 napisała:

                    > Oczywiście, że jej czas - jej sprawa - jej życie. Ale ja też mam
                    > prawo odpowiedzieć, prawda?

                    prawda, jeśli będzie pytać 'jak powinnam zagospodarować własny
                    czas'wink

                    > Od dłuższego czasu pina "rzuca mi się w oczy" i radzę jej jak
                    > starsza koleżanka. Bo mi jej po prostu żal.

                    może niepotrzebnie.
                • kali_pso Re: montechristo 22.09.09, 18:03
                  może
                  > jej tego potrzeba?


                  Tak, w końcu coś z sensemwink- obawiam się, że masz rację. Niestety.
                  Jako dobra emaglowa koleżanka i obrończyni może zamiast osłaniać ja
                  piersią na forum, pomożesz dziewczynie, bo z nią naprawdę jest coś
                  nie halo. Może ma depresję? Może się pogubiła?
                  Na początek zaproponuj, aby nie pisała w sposób, który ją pognębia i
                  na tematy, o których zdaje się, nie ma pojęcia.
                  • pina_colada88 Re: montechristo 22.09.09, 19:08
                    Jesteś pewna, że mnie to nie dotyczy?
                    Zadałam pytanie, a to znaczy, że to ma jakiś związek ze mną.
                    Może w mojej bliskiej rodzinie jest ktoś próbujący uporać się z takim problemem?
                    Może to ja?
                    Może moja sąsiadka?
                    Nie ważne jaki był cel tego pytania.
                    Ale wyjeżdżanie z wyglądem to poniżej krytyki.
                    A Ty triss szukasz tylko komu by dopie...ć.
                    Żałosna jesteś, wiesz?
                    • morgen_stern Re: montechristo 22.09.09, 19:21
                      Trzeba było napisać więcej, a nie rzucać pytaniem od czapy i sprawiać wrażenie,
                      jakby się szukało taniej sensacji.
                      • nangaparbat3 Re: montechristo 22.09.09, 19:30
                        Ja myślę, że kazdy ma prawo pytac o co zechce, podobnie kazdy ma prawo nie
                        odpowiadac. A nawet nie zagladac do wątkow osob, ktore uwaza za
                        tworcow/tworczynie idiotycznych watkow.
                    • chloe30 Re: montechristo 22.09.09, 19:27
                      pina_colada88 napisała:

                      >
                      > Żałosna jesteś, wiesz?

                      Wiesz co, żałosne to jest sugerowanie, że chodzi o ciebie, a pomóc ci mają
                      doświadczenia dzieci kilkuletnich.
                      I jeszcze to:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,88104,100562978,100596772,Re_jestem_zaskoczona_.html
                      z CHĘCIĄ posłucham.
                      Ciekawe czy potem przeprowadzisz dowód, że te wszystkie rozwody to z powodu
                      niedotrzymania cnoty do dnia ślubu.
        • nutka07 Re: Rozwód 22.09.09, 20:23
          A co Cie obchodzi, co kto pisze do Piny? Pina jest dorosla i klawiature posiada.
    • aurinko Re: Rozwód 22.09.09, 08:55
      Mój syn ucieszył się.
      • czar_bajry Re: Rozwód 22.09.09, 11:40
        Rozwodziłam się jak córka miała 3 lata i wtedy bardzo się cieszyła że tatuś już
        nie mieszka i nie zmusza do jedzenia kaszkismile
        Potem podobało się jej to że jak tata zabiera na weekend to są same atrakcje, do
        dziś pozostaje w świetnym kontakcie z ojcem a ma 21 lat.
    • nangaparbat3 Re: Rozwód 22.09.09, 19:32
      Corka miala 8, jak powiedzielismy, ze tatus będzie mieszkal z dziadkami,
      powiedziala: Spodziewalam sie czegos takiego.
      Potem, ze nie jest zla, ze sie rozstalismy (pytalam o to), że zla byla i chciala
      uciec z domu, kiedy sie klocilismy (tak nazywala panujace w domu napiecie, bo
      kłotni jako takich niestety nie bylo).
      • e.mama.s Re: Rozwód 22.09.09, 20:11
        wypowiem się ze swojego doświadczenia. jak ojciec nas zostawil
        mialam dwa lata, więc nic nie pamiętam ale ..brakowało ojca, pomijam
        czy biologiczny czy ojczym. A rozwód bylo dopiero jak byłam w liceum
        i było to w pewnym sensie przezycie dla mnie.
        Mam znajomego prawnika i ostatnio dowiedziałam się że ma na miesiąc
        co najmniej jedną sprawę rozwodową mlodych małżeństw, wszystko z
        powodu niezgodności charakterów, kurcze a kiedyś to żony trwaly
        dzielnie nawet przy alkoholikach czy sadystach.
        • e.mama.s Re: Rozwód 22.09.09, 20:13
          Wydaje mi się, że każdy kto zagląda na takie czy inne fora ma pewien
          problem, tak jest przynajmniej w moim przypadkusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka