Dodaj do ulubionych

Z dzieckiem na egzamin?

24.09.09, 01:06
Co myslicie?
forum.gazeta.pl/forum/w,572,100270366,100270366,na_egzamin_z_niemowlakiem_.html
Ja myslalam, ze to jakis zart, ale z odpowiedzi w watku wynika, ze niektorzy nie widza w tym nic niestosownego...
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 01:10
      Mój kuzyn jest nauczycielem akademickim. Stwierdził, że taka laska musiałaby
      naprawdę zabłysnąć wiedzą aby zatrzeć wrażenie nieprofesjonalizmu i braku
      zorganizowania. W końcu o terminie egzaminu nie dowiedziała się wczoraj.
    • figrut Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 01:12
      Większość klasówek w ostatniej klasie liceum pisałam z córką obok (czterolatką
      wtedy), więc egzamin też pewnie się da.
    • lila1974 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 08:51
      Nie widzę w tym nic niestosownego.
    • angazetka Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 08:54
      Co najmniej dziwne. I niepotrzebne. Nasuwa się pytanie: skoro nie ma
      z kim zostawić dziecka na czas egzaminu, to jak zamierza studiować?
      Też z maluchem w chuście?
      • karra-mia Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:06

        Nasuwa się pytanie: skoro nie ma
        > z kim zostawić dziecka na czas egzaminu, to jak zamierza
        studiować?
        > Też z maluchem w chuście?

        no i co w tym złego?
        nie widze problemu. Jeżeli dziecko nie płacze, nie przeszkadza innym
        studiującym, to co za problem, zeby zdawała egz czy tez studiowała z
        dzieckiem w chuście?
        • angazetka Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:09
          Trochę trudno zagwarantować, że dziecko nie będzie płakać ani
          przeszkadzać. Poza tym będzie absorbowało własną mamę w czasie,
          kiedy powinno ją absorbować coś zgoła innego.
        • kawka74 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:14
          Do biblioteki, żeby popracować nad materiałami do magisterki czy pracy doktorskiej - też można zabrać dziecko, bo skoro wytrzyma na wykładach i ćwiczeniach, to w bibliotece tym bardziej.
          A skoro studiować i pracować w bibliotece się da, to na rozmowę kwalifikacyjną, szkolenie i generalnie do pracy też w zasadzie można.
    • kropkacom Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:19
      Tak, zdawałam egzamin na podyplomowych z dziećmi w brzuchu smile Jakoś nikt nie
      chciał czekać aż urodzę. W wózku czy starsze nie ciągnęłabym ze sobą tongue_out No chyb
      że inaczej by się nie dało ale kiedyś miałam z kim zostawić.
      • iskierka40 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:42
        trochę tolerancji idealne emamybig_grin
        • iskierka40 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:45
          może ktoś nie ma wyjścia,moja koleżanka często zabierała swoją córkę
          na egzaminy,zajęcia,poprostu nie miała nikogo kto mógłby jej
          pomóc,miała zrezygnować ze studiowania?nikt nigdy nic złego nie
          powiedział,dziewczyna była jedną z najlepszych studentek.
          Trochę empatii,zrozumienia.
        • kropkacom Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:45
          Ale ja napisałam że jakbym nie miała wyjścia to pewnie niemowlę bym wzięła. Na
          szczęście akurat wtedy miałam możliwość sprzedania dziecka na parę godzin.
        • lila1974 iskierko 24.09.09, 10:36
          Zmniejsz proszę sygnaturkę do mniej więcej 4 linijek tekstu - obecna jest zbyt duża.
    • e_r_i_n Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:38
      Mocno dziwne. Osobiście bym się nie zdecydowała, bo miałabym podwójnego stresa -
      egzaminacyjnego i czy dziecko nie będzie przeszkadzać.
      Zgadzam się, że o egzaminie się nie dowiedziała dzisiaj. Można zorganizować
      kogoś, kto z dzieckiem poczeka pod drzwiami.
    • 18_lipcowa1 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:40
      ja tez myslalam ze to zart
    • bazylea1 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 09:44
      dla własnego komfortu wolałabym zapewnić dziecku opiekę na czas
      egzaminu. ale zdarzyło mi się przez przypadek zdawać z dzieckiem.
      wpadłam na uczelnię z moim 4miesieczniakiem żeby zarezerwować sobie
      kolejkę - chciałam potem podrzucić synka do mamy i wrócić - a w
      drzwiach zderzyłam się z profesorem który mnie zaprosił do pierwszej
      tury - nie wypadało odmówić wink siedziałam jak na szpilkach że bobo
      zacznie płakać ale na szczescie spał w foteliku. egzamin był z prawa
      administracyjnego, dostałam pytanie a propos - jakie administracyjne
      obowiązki ciążą na rodzicach dziecka - wyszłam z zasłużoną czwórką smile
    • estragonka Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 10:09
      poszlam kiedys na zaliczenie z dzieckiem, uprzedzajac wczesniej doktora, ze w
      tym terminie nie mam z kim zostawic dziecka i bede musiala przyjsc z nia.
      zgodzil sie i nie bylo problemu. z racji tego ze zdawalam sama (nie bylo
      'kolejki' znajomych pod drzwiami) to nie moglam zostawic jej przed drzwiami ze
      znajomymi.

      w innych sytuacjach zazwyczaj jak z nia przychodzilam to zostawala z kolezankami
      pod drzwiami, a ja szlam zdawac (wiekszosc egzaminow byla niestety ustna).

      aktualnie mam na szczescie z kim zostawic dziecko jak ide na zajecia, ale gdyby
      byla sytuacja ze nie mam nikogo do popilnowania to wolalabym wziac corke ze soba
      na egzamin, niz opuscic egzamin...
      tak samo jak wzielam kiedys dziecko do pracy na caly dzien (jeden raz w ciagu 3
      lat pracy), bo dostalam o 5 rano telefon ze rodzice ktorzy mieli z nia zostac
      musieli w nocy wyjechac 300km dalej, znajoma studentka byla poza miastem, a
      kuzynka miala sama chorego niemowlaka. i wszystkie opcje zostaly wyczerpane.
      tragedii nie bylo wink
    • sanciasancia Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 11:03
      Na egazmin na studia doktoranckie z dzieckiem bym nie szła - zerowe szanse na
      stypendium (chyba, że socjalne, bo tam jest kryterium dochodowe). Na każdy inny,
      czemu nie? Zdarzyło mi się bawić dziecko studentki w czasie egzaminu i zupełnie
      dobrze to wspominam.
    • skoobuss Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 13:02
      Ja nie widze w tym nic złego. Moja kuzynka miała na roku dziewczyne, która
      została z malutkim dzieckiem całkiem sama, z dala od rodziny, nie stać jej było
      na opiekunkę, bo utrzymywała się ze stypendium i alimentów. Dziewczyna pogadała
      z prowadzacymi zajęcia i przez ostatni rok studiów brała malucha ze soba. Nikomu
      to nie przeszkadzało, z tego co wiem, skonczyła studia z wyróznieniem.
    • lolinka2 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 13:07
      Na filologii zdawałam kolokwia, egzaminy z młodą. Na obronie też była
      smile I wtedy to było fajne, bo ona była jedynym dzieckiem na cały
      instytut neofilologii więc wszyscy się ładnie uśmiechali itp. No i
      była moim pierwszym dzieckiem, byłam zatem na etapie nienasycenia smile

      Potem ja się zestarzałam cokolwiek, perspektywa mi się zmieniła. Na
      kolejnym kierunku w temacie czy zajęć, czy egzaminów czy obrony, moja
      zasada brzmiała "dzieciom wstęp wzbroniony".

      Oczywiście to moje małpy i mój cyrk, jeśli ktoś natomiast uważa że
      nadal mu z dziećmi dobrze podczas zajęć/ egzaminów - jego wola.
    • elza78 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 15:59
      w tym konkretnym przypakdu mam mieszane uczucia raczje nei zdecydowalabym sie bo
      to niepowaznie wyglada - kobieta niz zadala sobei trudu zeby dziecko gdzies
      sprzedac na czas egzaminu to znaczy ze jest niezbyt zorganizowana...
      co do reszty moje mlode zdarzalo mi sie zabierac na uczelnie, raz syn byl ze mna
      na zajeciach ale na czas egzaminow zawsze mam zorganizowana opieke nad nimi,
      mysle ze dla swojego wlasnego komfortu smile
      • marzeka1 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:29
        Bez sensu.
        • zabusia224 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:42
          moim zdaniem to nie brak zorganizowania tylko moze faktycznie nie ma
          z kim zostawic moze mama pracuje i ojciec dziecka tez chociaz nie
          bylo w zadnym watku o nim mowy wiec moze jest samotna matka ktora
          naprawde nie moze z kim zostawic a wiecie opiekunki tez nie sa takie
          tanie...to jest moje zdanie i teraz mozecie mnie zbluzgactongue_out
          • figrut Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:49
            > naprawde nie moze z kim zostawic a wiecie opiekunki tez nie sa takie
            > tanie...to jest moje zdanie i teraz mozecie mnie zbluzgactongue_out
            Za co Ciebie bluzgać ? Byłam właśnie w podobnej do opisanej przez Ciebie
            sytuacji. Nie miałam z kim zostawić młodej, nie miałam kasy na opiekunkę, więc
            kiedy sąsiadka nie mogła, to ja z młodą jeździłam do szkoły. Na czas matury na
            szczęście miałam z kim młodą zostawić.
          • ledzeppelin3 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:54
            Najważniejsze, jaką wiedzę zaprezentuje
            Ja tam wolałam zostawiać dzieci na wszelkie egzaminy, ale jakbym miała nóż na
            gardle i nikogo do pomocy, ani kasy na niańkę, to co byłoby robić
            Ma kobita pod górkę, nie dość, że stres bo egzamin, to jeszcze stres że dzieciak
            zapłacze, stres że się wyda nieprofesjonalna, poczucie, że nie ma się żadnej
            przyjaznej duszy do przypilnowania dzieciaka przez 20 minut (koleżanka, brat,
            bratowa, rodzice)
            • kawka74 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 17:15
              akbym miała nóż na
              > gardle i nikogo do pomocy, ani kasy na niańkę, to co byłoby robić

              Jeśli nie ma wyboru, NAPRAWDĘ nie ma wyboru, to przecież nikt się w domu nie zamknie, a sytuacje bywają różne, ustalona opiekunka może nawalić w ostatniej chwili. Bywa.
              Natomiast nie bardzo widzę zabieranie dziecka na wykłady, ćwiczenia, jako normę. Jeśli dzieciak śpi, niech sobie śpi, wtedy trudno go posądzać o przeszkadzanie, ale bywa, że dzieci nie śpią wink Bywa, że są niezadowolone, głodne, znudzone, coś je boli. A co to za interes dla mamy? Nerwy, bo malec płacze; wyjdzie - nici z wykładu, nie wyjdzie - też nie będzie świetnie, bo w tych nerwach niewiele co usłyszy i zapisze.
              • ledzeppelin3 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 17:18
                Dla mnie (w sensie: mojego komfortu) kompletnie bez sensu, sama nie
                zdecydowałabym się na to, ale tak naprawdę to nie są częste sytuacje (z tego co
                obserwuję)- babki tego nie naduzywają na szczęście
                No i też nie powód, żeby taką studentkę /kandydatkę na studentkę skreślać, bez
                przesady
    • kali_pso Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:54

      Wiesz co myślę?
      Że ludzie czasami idą po najmniejszej linii oporu- nie chciało się
      wcześniej pomyśleć o opiece, no to co? Toż nikomu nie powinno
      przeszkadzać dziecko, toż to przestrzeń publiczna, nie? Ta obecność
      dziecka wcale nie musi oznaczać, że pani nie miała z nim co zrobić,
      tylko to, że jej się nie chciało opracować innego planu. Oczywiście
      teraz nikt się do tego nie przyznawinkp Ale w sumie-jak nie
      przeszkadzał, to niechby se był, panią podziwiać należy za
      umiejętność skupienia się w takich warunkach.
      Ostatnio byłam na Festiwalu Nauki- wykład i pokaz tematycznie
      przeznaczony dla dorosłych i starszych dzieci- szkoła podstawowa. W
      ciemnej, małej salce zainstalowała się mamusia z 2-latkiem! Dzieciak
      darł się bo się nudził zwyczajnie, no ale gdzie tam, pani ani
      myślała wyjść, co ją obchodziło to, że reszta towarzystwa zgrzyta
      zębami? Dopiero na sygnał od prowadzącej łaskawie wyszła.
      • crises Re: Z dzieckiem na egzamin? 26.09.09, 10:04
        > Że ludzie czasami idą po najmniejszej linii oporu

        LINII NAJMNIEJSZEGO OPORU, na litość.
    • ida771 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 16:58
      dziwne, niestosowne, dla mnie dowód na brak szacunku do miejsca, sytuacji,
      komisji, brak zorganizowania, pokazanie ze jest się pępkiem świata. kłopotliwe
      dla tej pani, otoczenia i dziecka. egzamin się planuje z wyprzedzeniem, wiec i
      opiekę można zaplanować. nie żyjemy na pustyni, czasem można poprosić teściową
      czy sąsiadkę by posiedziała 2 godziny przy śpiącym i nakarmionym dziecku. nie
      robiłabym scen.
      • ledzeppelin3 Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 17:03
        Na miejscu wykładowców nie przeszkadzałoby mi to
        Tak jak nie przeszkadza mi niemowlę w chuście studentki na moich zajęciach
    • deyani Re: Z dzieckiem na egzamin? 24.09.09, 21:50
      Byłam, nawet z dwójką. Zdałam smile
      • zabusia224 Re: Z dzieckiem na egzamin? 25.09.09, 21:53
        nie wiem o co wam chodzi poszla i juz ... ja bym tez poszla bez zastanowienia bo sama sie ucze jezeli bym nie miala z kim zostawic dziecka to przeciez bym nie zawalila nauki przez dzidzi raz wzielam malucha na lekcje i byli zachwyceni przynajmniej tak wygladalosmilea co do tesciowej to bym w zyciu nie dala ale to juz zalezy do dogadywania sie z tesciowymiwink
        • verdana Re: Z dzieckiem na egzamin? 25.09.09, 22:50
          To ja z tej drugiej strony.
          Gdyby do mnie studentka przyszła z dzieckiem na egzamin ustny - zero
          problemow. Nauczyla się, zdala, cześć i chwala jej za to.
          Na pisemny - mialabym watpliwosci. Gdyby dziecko zaczęło pakać, ze
          wzgledu na innych studentow musiałaby wyjsć.
          Natomiast przykro mi - na studia doktoranckie niemal wykluczone.
          Jesli nie potrafi sobie załatwic opieki na godzinę, to szanse, ze
          zalatwi sobie opieke , aby moc chodzic do biblioteki, na zajecia
          itd -czyli poswięcic nastepne trzy lata na robienie czegos BEZ
          dziecka sa bliskie zeru. To jest egzamin konkursowy - przyjmujac
          dziewczyne nie rokujaca specjalnych nadziei na to, ze bedzie miała
          czas na doktorat nie przyjmę kogo innego. Egzamin na studia
          doktoranckie to raczej rozmowa kwalifikacyjna - nie jest więc tak,
          jak na innych egzminach, ze jak mama się nauczy, to dziecko mi nie
          przeszkadza. Tu dopiero mama ma sie uczyc i obawiam się, ze z tym
          będzie kłopot.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka