rozamund
29.09.09, 09:33
Ostatnio przeczytałam gdzieś o matce, która postanowiła wychować dwujęzyczne dziecko. Dla ścisłości, cała rodzina mieszka w Polsce i nie ma nic wspólnego z żadnym obcym krajem, jedynie tyle, że matka jest z wykształcenia bodajże filologiem. I od urodzenia mówi do dziecka tylko i wyłącznie w języku obcym, podczas gdy cała reszta rodziny mówi po polsku.
Dziecko obecnie w wieku przedszkolnym też zwraca się do mamy tylko w obcym języku.
Szczerze mówiąc, dało mi to do myślenia, bo z jednej strony być może coś mi umknęło i też powinnam od urodzenia do dzieci po angielsku gadać - obecnie córka jest w szkole i może już miała by język obcy z głowy? - ale z drugiej strony, trochę się to wydaje sztuczne... a nawet całkiem, nie trochę. Co o tym myślicie?