joanna_marta
12.10.09, 09:52
Do przemyśleń zainspirował mnie wątek o przyjaźni z matką. Ciekawa jestem, jak
to wygląda z drugiej strony - co robicie, gdy z jakichś przyczyn, znajomość
przestaje wam pasować - nie wiem, cokolwiek - zmieniło wam się życie, osoba
stała się trudna w kontakcie, po prostu nie macie czasu, a ten, który macie,
wolicie poświęcić, na kogoś lub coś innego, zmieniły wam się priorytety -
generalnie zaczynacie unikać kogoś, a on nieustająco zabiega, nie rozumie
subtelnych aluzji, obraża się itd. Czy miałyście taką sytuację i jak sobie w
niej radzicie?
Ja nie ukrywam, że po urodzeniu dziecka nastąpiło w życiu moim i mojego męża
gruntowne przetasowanie znajomości i przyjaźni - ja mam teraz dwie wspaniałe
przyjaciółki, z którymi doskonale się rozumiemy, i co, najważniejsze,
rozumieją brak czasu itd. Mamy też kilka znajomych par i wielu wspólnych
dalszych znajomych związanych z naszym hobby. Ale parę znajomości zakończyłam,
bo inaczej się nie dało - nie lubię się zmuszać do niczego i jednocześnie być
zmuszana groźbą obrażenia się lub innych fochów. A że jestem raczej z tych
niepijących i nieimprezujących, to często z niezrozumieniem się spotykałam.