Dodaj do ulubionych

dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka?

12.10.09, 21:06
na forum zlobki pisza o tym jaka to wspaniala instytucja! ze dzieci sa w
grupie, ucza sie samodzielnosci i spolecznego zachowania. zlobek to cud po
prostu! czytajac forum przedzskola mam wrazenie , ze dzieci, tore nie chodzily
do zlobka umieja TO SAMO co zlobkowe. a jesli nawet nie to w1-2 miesiacach
nadrabiaja te "przepasc" rozwojowa.

czy potrzeba zyciowa( finasowa) nie moze byc zwykla motywacja? czy mamy dzieci
zlobkowych musza dorabiac sobie ideologie?

wracajac do glownego pyt. sama na nie tez odpowiadam- moje dziecko bylo ze mna
na wychowawwczm 3 lata i potem poszlo do przedzskola. a przedszkole to juz
potrzebny wynalazek.
Obserwuj wątek
    • ledzeppelin3 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:07
      Bo nie musiały
      • kajak75 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:10
        bo nie chcialo mi sie rano wstawac. Wolalam, zeby niania przychodzila do nas
      • kocianna Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:12
        Całkiem szczerze? Bo do jedynego żłobka w mojej dzielnicy dziecko się nie
        dostało (wtedy było 20 miejsc na kilkaset tysięcy mieszkańców), a do tego, do
        którego się dostało, musiałabym stać w godzinach szczytu przez godzinę w korku i
        wracać do pracy prawie w to samo miejsce, z którego wyjechałam!

        Dlatego po nocach robiłam zlecenia i zarabiałam na opiekunkę, bo z
        nauczycielskiej pensji nie było mnie na nią stać.
        • lisbeth25 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:22
          > Dlatego po nocach robiłam zlecenia i zarabiałam na opiekunkę, bo z
          > nauczycielskiej pensji nie było mnie na nią stać.

          Byłaś samotną matką?
          • gryzelda71 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:30
            Nie.Ale nie napiszesz,że z niej pasożyt buahahahaha
    • karra-mia Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:10
      odpowiadając na pytanie
      bo nie

      ale jak będzie drugie, to je poślę do żłobka, jak skończy rok
    • gandzia4 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:10
      Bo w mojej miescinie, nie ma takiego przybytku ani jednego - dlatego nie chodził
      syn.
      Bo jak wyżej a do tego chorowita była - średnia córa
      Bo jak pierwsze i finanse nas nie zmuszają - najmłodsza córa.
      • anulla1 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:25
        Bo uważam że małe dziecko potrzebuje stabilizacji, a żłobek tego nie
        zapewnia. Do trzeciego roku życia naturalnym środowiskiem dziecka
        jest dom i jego otoczenie, i tu powinny być realizowane wszystkie
        potrzeby- w tym społeczne dziecka. Uważam, że żłobek jest
        koniecznością, i jeśli ktos nie ma wyjścia to nie ma o czym
        rozmawiać, jeśli jedank pojawia sie alternatywa zapewnienia dziecku
        innej opieki, dobrze jest ją wykorzystać.
    • lilka69 z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:17
      w czesci nie jestescie przeciw insttucji zlobka? powiem wam , ze jak jestem. dla
      mnie to przechowalnia a nie miejsce gdzie dziecko sie czegos nauczy. bo troche
      pozniej TEZ sie tego nauczy.
      • zosia9 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:23
        Bo za późno się zorientowałam że mozna tam dziecko umieścićwink
        Bardzo fajna instytucja, pozwala na powrót mam do pracy nie rujnując
        portfela (jeżeli ma się szczęście i dziecko się dostanie)
        • lisbeth25 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:28
          To, że na tym forum są same samotne matki to już się staje nudne. Może
          dla odmiany odezwałaby się jakaś matka która wychowuje dziecko z jego
          ojcem?
          • gandzia4 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:32
            No nie rozumiem, ja wychowuję czworo moich dzieci z ich ojcem, tak jeden i ten
            sam tatuś całej tej bandy, a rozwodu jak na razie nie planujemy i co do kwestii
            przedszkola ma samotne czy nie samotne wychowywanie dziecka??
            • gandzia4 korekta nie przedszkola tylko żłobka 12.10.09, 21:33

            • lisbeth25 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:43
              No z większości wypowiedzi jasno wynika, że kobiety samotnie
              wychowują dzieci. To one ponoszą koszty opiekunki w całości, to one
              muszą godzić pracę z macierzyństwem, ewentualnie rezygnować z
              pracy,ojcowie nie płacą za opiekunki, nie zostają w domu bo dziecko
              nie dostało się do żłobka. Czyli na tym forum same samotne matki są.
              W sumie już lepiej być samotną matką niż żyć z facetem, który ma
              gdzieś swoje własne dziecko.
              • gryzelda71 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:44
                Czyli na tym forum same samotne matki są.

                Na szczęście jesteś tybig_grin
                • lisbeth25 [...] 12.10.09, 21:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wieczna-gosia Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:55
                moze taka byla wlasnie decyzja OBOJGA rodzicow- by z dzieckiem zostala matka?
                Moze to im sie oplaca jako rodzinie?
                • lisbeth25 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:59
                  Widziałaś w postach jakąkolwiek wspólnie podjętą decyzję? Wszędzie
                  widać wyłączną odpowiedzialność matek za dzieci. Współczuję.
                  • przeciwcialo Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 13.10.09, 08:33
                    To przeciez zalezy od relacji w rodzinie. Byłam na wychowawczym bo
                    tak NAM OBOJGU bardziej pasowało.
                  • undomestic_goddess Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 13.10.09, 10:18
                    W postach nie, ale w mojej rodzinie - tak.
          • lilka69 lisbeth-feministka? 12.10.09, 21:32
          • gryzelda71 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:34
            No jestem.Co chcesz wiedzieć?
        • gabrielle76 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 21:29
          Zadne z mojej trójki dzieci nie chodziło do złobka, akurat mam tak dobrze ze nie
          musze pracowac ale gdybym musiała wolałabym nianie, dla mnie żłobek to zło konieczne
      • maman3 Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 22:16
        Do tej pory pamiętam swój żłobek; choć byliśmy w kiepskiej sytuacji
        finansowej, kiedy na świecie pojawiło sie pierwsze dziecko,
        stwierdziłam, że nie ma możliwości, abym narażała moje dziecko na
        taki stres-wolałam siedzieć z nim w domu.
      • generation-me Re: z wypowiedzi wynika, ze ... 12.10.09, 23:29
        Zgadzam się w 100%. Dla mnie żłobek to konieczność dla osób (kobiet przeważnie,
        bo panowie się w naszym kraju niespecjalnie angażują), które z przyczyn
        finansowych nie mogą sobie pozwolić na inne rozwiązanie (pozostanie z dzieckiem
        w domu albo nianię).
        Uspołecznienie w wieku 6 miesięcy? Albo roku? Proszę nie bluźnić, tylko się
        dokształcić.
        Ale mamy, które swoje dzieci oddały do żłobka będą oczywiście chwalić, jak to
        wspaniale, jak dziecko siedzi w kojcu wśród innych maluszków i się
        "uspołecznia", tudzież znosi choróbska i się "uodparnia". Ten ostatni argument
        mnie zawsze powala. Choroby we wczesnym dzieciństwie OSŁABIAJĄ organizm, to
        wiedza medyczna, a nie mądrości ludowne cioci-kloci.
        Moje dzieciaki miały mnie i nianie. Choć pracowałam, to z racji wykonywania
        wolnego zawodu mogłam sobie pozwolić na poświcenie im mnóstwa czasu. Posłałam
        starszego syna do przedszkola w wieku 2 lat i 7 miesięcy, córkę - 3,5 roku. Ze
        żłobkowych dzieci znam tylko synka znajomej ze studiów, który sikał w łóżko do 6
        roku życia. Mam nadzieję, że to przypadek...
        Proszę wybaczyć emocjonalny ton, ale miałam kiedyś kontakt (w rodzinie) z
        pracownicą żłobka (ciocią?!) i nasłuchałam się co nieco o praktykach wobec
        dzieci tam zostawianych. Smutne. Choć pewnie od epoki realnego socjalizmu co
        nieco się zmianiło. Teraz, jak słyszałam, są "elitarne żłobki" wink
    • lilka69 drugie pytanie... 12.10.09, 21:31
      czy planujac/bedac w ciazy widzialyscie juz , ze dziecko NIE trafi do zlobka? bo
      jak tak.
      prosze nie pisac , ze wszystko w zyciu moze sie zdarzyc bo faktycznie moze ale
      proste plany- typu: oddam/nie oddam do zlobka mozna zrobic na 3 lata do przodu.
      a nawet nie na 3 lata do przodu. po prostu mozna w razie koniecznosc pracy
      nianie zatrudnic.
      • anulla1 Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:35
        W pewnym okresie mojego życia zarabiałam 1200-1300zł a 900płaciłam
        niani- uważam że to była dobra decyzja.
        • anulla1 Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:39
          Acha w smie nie odpowiedziałam na pytanie- nigdy nie zakładałam że
          pośle dziecko do żłobka. Naszczęście moja/nasza sytuacja nam na to
          pozwała.
      • epistilbit Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:35
        Gdy byłam ciąży to już zapisałam dziecko do żłobka. Parafrazując po co chodzić
        do przedszkola, jak dzieciak załapie wszystko w ciągu pierwszych tygodni szkoły.
        • anulla1 Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:59
          Nie ma co porównywać żłobka do przedszkola.
          Chyba ze chesz porównywać, potrzeby społeczne np 6miesiecznego
          dziecka i 3-4 latka. Dzieci starsze są stabilniejsze emocjonanie,
          rozumieją instytucje przedszkola, mają dobrą pamieć, zaczynają miec
          poczucie czasu, dzieki temu wiedzą że bliska osoba po nie wróci,
          potrafią nawiązywać trawlsze relacje z rówieśnikami, zaczynają
          respektować zasady moralne i funkcjonowania w grupie. U młodszych
          dzieci te czynniki jeszcze nie występują co uniemożliwia lub
          utrudnia adaptacje w placówce. Zdaża sie ( nie jakoswyjatkow
          rzadko) ,że reakcją na żłobek bywa choroba sieroca, lub jej
          symptomy. Małe dziecko postrzega siebie jako centrum wrzechświata,
          nie rozumie więc pojecia, czekania na swoją kolej, dzielania sie,
          nie wchodzi samoczynnie w interakcje z rówieśnikami.
          Oczywiście przebywanie w grupie, przyśpiesza napewno rowój
          społeczny, w stosunku do dzieci pozostających w domu, ale może
          przynieśc znacznie wiecej niekorzystnych rozwojowo konsekwencji.
          • e_r_i_n Re: drugie pytanie... 13.10.09, 17:10
            anulla1 napisała:

            > może przynieśc znacznie wiecej niekorzystnych rozwojowo
            > konsekwencji.

            Jakich? I bardzo proszę o dowody.
      • asia_i_p Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:38
        Do takiego małego dziecka to trzeba mieć bardzo sprawdzoną nianię - innej bym
        się bała powierzyć dziecko, które jeszcze nie umie mówić, więc trudno mu się
        będzie poskarżyć na złe traktowanie. Mam znajomą, która wybrała żłobek, bo nie
        miała niani z polecenia, a innej się bała.
      • karra-mia Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:41
        już własciwie odpowiedziałam
        w pierwszej ciązy planowałam siedzenie sobie z dzieciem w domu
        w drugiej będę planować posłanie rocznego dziecka do żłobka
        wg mnie wspaniała instytucja, żadna tam przechowalnia.
      • ik_ecc Re: drugie pytanie... 12.10.09, 21:56
        > czy planujac/bedac w ciazy widzialyscie juz , ze dziecko NIE trafi
        do
        > zlobka?

        Bedac w ciazy planowalam rychly powrot do pracy - dawalam sobie gora
        4 miesiace. Czyli zlobek, butelka i te rzeczy. Zadnego spania razem.
        Zadnego noszenia.
        4 lata pozniej - jestem z corka w domu (do przedskzola chodzi na pol
        gwizdka), karmilam az sie corka sama odstawila, spalysmy razem dopoki
        sie nie wyprowadzila. Itd.
      • carmita80 Re: drugie pytanie... 12.10.09, 22:35
        Moje dzieci chodzily, poszly zaraz po macierzynskim czyli w wieku
        ok. 10 m-cy, jesli mialabym wiecej dzieci tez pewnie poszlyby. Ja
        lubie byc mama pracujaca zawodowo, a nawet gdybym nie byla to ze 2
        razy w tygodniu wykupilabym sesje. Korzystaja z tego obie strony
        tzn.tak mama jak i dziecko.
      • franczii Re: drugie pytanie... 12.10.09, 22:48
        ja bedac w ciazy myslalam, ze szybko wroce do pracy i dziecko powiedruje do
        zlobka. Do niani raczej by nie poszlo no chyba ze znalazlabym kogos sprawdzonego
        i godnego zaufania. Ale potem wszystko sie inaczej poukladalo i docenilam
        mozliwosc bycia z dzieckiem do wieku przedszkolnego.
      • przeciwcialo Re: drugie pytanie... 13.10.09, 08:35
        Wole żłobek bo tam jest kontrola nad placówka. Nie chciałabym obcej
        kobiety w domu do dziecka. U nas wchodziły tylko w rachube- złobek,
        babcia albo wychowawczy. Żadnych nianiek.
        • lilka69 przeciwcialo 13.10.09, 11:25
          pytanie glowne w watku odnosilo sie do tego, zdalaczego NIE a nie
          dlaczego TAK. ale pomijam to...

          dla mnie w zlobku to tez obca baba( mialam w sumie 3 nianie-2 jak
          bylam na wychowawczym -dla odpoczynku i 1 jak zaczelam pracowac
          przez kilka miesiecy).
          • przeciwcialo Re: przeciwcialo 13.10.09, 12:05
            Momo wszystko w żłobku jest to sprawdzana pod wzgledem kwalifikacji
            i zdrowia opiekunka lub pielęgniarka.
            Dwoje z moich dzieci nie chodziło do żłobka bo miały opieke babci i
            mój urlop wychowawczy.
      • maman3 Re: drugie pytanie... 13.10.09, 15:44
        Już w żłobku wiedziałam, że moje dziecko nie pójdzie do złobkasmile;
        całkiem serio- wiedziałam od , a nawet przed ciążą,że nie oddam
        dziecka do żłobka.
    • e_r_i_n Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:42
      Moje dziecko chodziło. I bardzo jestem z tego zadowolona.
      • epistilbit Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:43
        No wiesz erin ale ty nie musisz pretendować do bycia zmyśloną panią laryngolog smile
        • gabrielle76 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:46
          Tak ja przy kazdym moim dziecku wiedziałam że nie oddam malucha do żłobka, serce
          by mi pekło gdybym musiała takie malenstwo oddawac pod opieke obcym osobom. Tak
          jak juz pisałam dla mnie żłobek to zło konieczne, nie widzę żadnych plusów w
          chodzeniu dziecka do żłobka, wręcz same minusy
      • moofka Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 08:42
        e_r_i_n napisała:

        > Moje dziecko chodziło. I bardzo jestem z tego zadowolona.

        jestes chorą baba zatem big_grinbig_grinbig_grin
        jakbym zlobkow nie znala, to tez bym grzmiala w takich watkach jak ten jaka tam
        apokalipsa
        teraz mam juz drugiego zlobkowicza i jestem zadowolona z opieki
        a dziecko szybko sie zaaklimatyzowalo

        nie wracalabym do pracy, gdyby koszt opieki nad dziecmi mial wyniesc 70%
        dochodow - jak tu wiele mam deklaruje
        bez sensu w ogole
    • miska_malcova Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:47
      Uważam, że żłobek to konieczność. Jeśli ktoś musi wrócić do pracy, to ma małe
      pole manewru
      • aga_sama Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:53
        1. nie chciało mi się w nocy stać w kolejce, aby go zapisać
        2. do najbliższego żłobka mam dobrych kilka kilometrów i nie chciałam tłuc się z
        wózkiem 6-8 przystanków autobusowych w godzinach szczytu (rano mógłby zawozić mąż)
        3. młody jest alergikiem, do tego miał problemy neurologiczne i lepsze dla niego
        było pozostanie w znanym otoczeniu domowym z nianią
        4. nie musiałam z przyczyn finansowych
    • anmala Odpowiedź jest bardzo prosta 12.10.09, 21:48
      bo nie musiały.
    • piegowata9 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:49
      Nie chodziły, nie planowałam. Żłobka w okolicy nie było, jakoś też źle
      mi się kojarzył. Pierwszą córkę odchowałam sama, przy drugiej już z
      powodzeniem zdaliśmy się na instytucję niani. Tak będzie i przy trzecim
      maluchu. Przedszkole - jak najbardziej. Dla czterolatka.
      • lisbeth25 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:52
        > Pierwszą córkę odchowałam sama,

        Współczuję.
        • piegowata9 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:31
          Czego, bo nie rozumiem???
    • aluc Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:52
      nie chodziły, nie było takiej potrzeby

      w dodatku jestem wychowana w kulturze antyżłobkowej, wyssałam z
      mlekiem matki przekonanie, że żłobek jest jedynie dość posępną
      przechowalnią niemowląt
    • wieczna-gosia Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:52
      moje dzieci chodzily do zlobka- one to lubikly i ja to lubilam- to jakies
      szczegolne dorabianie ideologii?
      • aagnie.szkaa Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 17.10.09, 19:35

        --wieczna-gosia napisała:

        > moje dzieci chodzily do zlobka- one to lubikly i ja to lubilam- to
        jakies
        > szczegolne dorabianie ideologii?

        masz jakis problem z ta ''ideologia'' chyba wink

        www.youtube.com/watch?v=NeBb2eSvOnM&feature=related
    • novembre Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:57
      Moj chodzil do zlobka i wiedzialam, ze bedzie chodzil.
      Mial siedem miesiecy, jak zaczal kariere zlobkowicza.
      Przechorowal, owszem.
      Bardzo bylam zadowolona z opieki pań, dziecko bylo zadbane, nakarmione,
      usmiechniete i tak dalej.
      Te, ktore sa przeciw, nie uwierza, te, ktore mialy dzieci w zlobkach, pewnie
      wiedza, o czym mowie.
      Blogoslawieni, ktorzy nie widzieli, a uwierzyli smile.
    • lidia341 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 21:57
      Moja chodziła tylko dni, bo dłużej nie wytrzymałasmile
    • phoney Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:04
      Jak zwykle punkt widzenia zależy od mijsca siedzenia.Zgadzam się, z
      autorką wątku-dorabiają ideologię. Tak samo jak matki karmiące
      piersią.
      Pozdrawiam
      • e_r_i_n Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:13
        phoney napisała:

        > Tak samo jak matki karmiące piersią.

        Noo... W końcu to taka mordęga i zło konieczne.
    • ida771 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:07
      bo pierwsze było z matką i młodszym rodzeństwem w domu do sędziwych 3 lat, a
      drugie było z matką do 1,5 a kolejne 2 lata z ukochaną babcią. gdyby babcia nie
      była chętna, młodsze z pewnością trafiłoby do żłobka.
    • mariken moja córka chodziła 12.10.09, 22:22
      i pisząc, że dziecko, które nie chodziło do żłobka w przedszkolu po miesiącu
      będzie umiało tyle, co żłobkowe wyraźnie nie wiesz o czym mówisz.

      ideologii sobie nie dorabiałam - po prostu siedzenie w domu do momentu aż
      dziecko pójdzie do szkoły - bo przecież te cztero- pięcioletnie maleństwa sobie
      bez mamusi nie poradzą - jest zwyczajnie chore. a zostawiać dziecko z opiekunką,
      której jeszcze za dobrze nie znam, bez nadzoru - ryzykowne.
      za to widzę, lilka, że ciebie problem dzieci żłobkowych absorbuje w chorym
      stopniu - ile razy zaczepiałaś już mamy na forum żłobki próbując im wmówić że są
      wyrodnymi potworami a idealna mama (jaką rzecz jasna jesteś) nigdy w życiu nie
      oddałaby dziecka do tej przechowalni? nie wiem co sobie musisz rekompensować i
      szczerze mówiąc jest mi to obojętne. zejdź z tych, które oddały dzieci do
      żłobków i państwowych przedszkoli (twój drugi konik, zdaje się).
      • anulla1 Re: moja córka chodziła 12.10.09, 22:32
        > i pisząc, że dziecko, które nie chodziło do żłobka w przedszkolu
        po miesiącu
        > będzie umiało tyle, co żłobkowe wyraźnie nie wiesz o czym mówisz.

        Zawż na to że dzieci które pozostają w domu też sie wiele uczą,
        umysł przedszkaolka w pierwszym dniu przedszkola to nie jest tabula
        raza.
        • mariken :-) 12.10.09, 22:37
          nie mówię o tym, że maluchy, które nie chodziły do żłobka nic nie umieją -
          jednak po 1,5 mies obserwacji grupy przedszkolnej córki przepaść dalej istnieje
          - patrząc na samodzielność, otwartość w stos. do innych dzieci, umiejętność
          zabawy w grupie - tu najlepiej widać które dziecko chodziło do żłobka (czy też
          innej grupy rówieśniczej). i wciąż kilkoro dzieciaków płacze - bywa, że przez
          większość dnia, niestety.
      • isa1001 Re: moja córka chodziła 12.10.09, 22:32
        Też zauważyłam, że na forum przedszkolnym szanowna lilka atakuje te,
        co posyłają do publicznych przedszkoli. Zajrzę jeszcze na
        forum "starsze dzieci". Tam pewnie przywala tym, co nie posyłają do
        prywatnych szkół. Jakąś misję ma czy tylko próbuje nam się
        pochwalić, ile to ma kasy, bo nie musiała posyłać do żłobka a teraz
        stać ją na prywatne przedszkole.
      • generation-me Re: moja córka chodziła 12.10.09, 23:38
        Żadna "ciocia" nie nauczyłaby mojego dziecka (obojga dzieci) tyle, ile ja i moja
        niania (zaufana, ciepła, zrównoważona i WYKSZTAŁCONA, do tego młoda osoba). Moja
        córcia w wieku 3 lat znała wszystkie literki, ślicznie rysowała, codziennie z
        nianią malowały, robiły wyklejanki, plastelina, pieczenie ciasteczek, zabawy w
        ogródku. A poczucie bezpieczeńśtwa i stabilność otoczenia - to bezcenne.
        A może nauka siusiania na nocnik? Dzieciaki siłą trzymane, aż im tyłki ścierpną?
        Moja dwójka nie używała nocnika, od razu na kibelek (z nakładką), syn - w wieku
        2 lat i 2 miesięcy, córka - prawie 2 lat. A nauka mycia ząbków? Umieją i nie
        zaraziły się pruchnicą od innych dzieci (liżąc nawzajem swoje szczotki).
    • franczii Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:40
      Bo moje dzieci nie musialy do zlobka isc bo jestem na urlopie wychowawczym na
      ktory mnie stac dzieki mezowi-sponsorowitongue_out
      Decyzje o tym ze to ja zostaje w domu na wychowawczym podjelismy wspolnie z
      mezem po rozwazeniu wszystkich za i przeciw, to pisemne wyjasnienie dla lisbethtongue_out
      • franczii Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 22:44
        ale gdybym, oczywiscie w porozumieniu z ojcem dziecitongue_out jednak musiala zz uslug
        zlobka skorzystac to tez staralabym sie znalezc jakies dobre strony chodzenia do
        zlobka
        • sarah_black38 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 23:11
          Moje chodziło i to trzy lata. Uważam,że nie był o czas stracony. Przede wszystkim moja córka prawie mi nie chorowała. W starszakach uczyła się wielu fajnych rzeczy ( obecnie w przedszkolu nie zna tylu piosenek co w żłobku). Poza tym żłobek jest lepszy od niani, która przez cały dzień ogląda po kolei wszystkie seriale .

          Wiadomo,że nic nie zastąpi opieki mamy, ale siedzenie na wychowawczym w przyszłości odbije się na wysokości emerytury. Wiem coś o tym, bo ze starszą siedziałam całe trzy lata . Porównywałam swój tzw kapitał początkowy z koleżanką, która nie korzystała z wychowawczego. Jest on o wiele niższy , stąd będę miała niższą emeryturę.
          • generation-me Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 23:48
            Ja pracuję głównie w domu, także niekt seriali nie ogląda smile
            Są nianie i nianie. Trzeba znaleźć odpowiednią, a nie powierzać dziecko starej
            babie z klimakterium, która "wychodzi z nerw". Przeraża mnie czasem, jak ludzie
            dają swoje dzieci w ręce prostych (obiektywnie, bez urazy) kobiet, które kaleczą
            j. polski, szwendają się z oddanymi pod opiekę dziećmi po marketach, ryneczkach,
            etc., klepią przez telefon, zamiast do dziecka zagadnąć. Moje obie opiekunki
            były wspaniałymi dziewczynami, które może nie kochały, ale bardzo, bardzo lubiły
            moje dzieci (a może nawet pokochały troszkę?). Teraz, po kilku latach stały się
            naszymi znajomymi, odwiedzamy się z dziećmi, zapraszamy na rodzinne imprezy.
            Niania to nie tylko maszkaron, trzęsący dzieckiem. Szczerze, to uważam, że to
            wina rodziców, którzy byle kogo wpuszczają pod swój dach. Nie wierzę, że nie ma
            sygnałów alarmowych.
        • grzalka Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 12.10.09, 23:12
          dlatego, że znacznie wygodniej było powierzyć je opiekunce
          • czar_bajry Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 00:59
            dlatego, że mogłam sobie pozwolić na pozostanie w domutongue_out
    • aiwlysji Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 02:46
      moje dziecko nie chodzilo do zlobka bo nie chcialam, zeby chodzilo...
      bylam z nim 3 lata prawie nonstop, dzis jestem super szczesliwa, ze chodzi do przedszkolasmile

      dla mnie swiat oszalal, czlowiek dal sobie wmowic, ze pieniadz (kariera, praca) jest wazniejszy od "poswiecenia sie" nowemu zyciu!
      wiele osob dookola gada o ciaglosci pracy, oplacaniu skladek emerytalnych itp- dla mnie to jest szalenstwo. skad ta pewnosc, ze swiat zawsze bedzie taki sam, ze za 20 lat wszystko bedzie funkcjonowac jak dzis? co moze miec wieksza wartosc od milosci i oddania?





      • franczii Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 08:06
        swiat oszalal, owszem ale to dlatego, ze wiele rodzin po prostu nie ma
        mozliwosci, zeby jedno z rodzicow siedzialo z dzieckiem do 3go roku zycia. Widze
        to po moich znajomych, moja rodzina jako jedna z niewielu mogla skorzystac z
        urlopu wychowawczego, moi znajomi z bolem serca a nie z wlasnego wyboru
        powierzali roczne, poltoraroczne dzieci osobom trzecim a sami wracali do pracy
        na caly etat zeby zarabiac na splate kredytu. Jak juz oboje dzieci beda
        przedszkolakami to mam nadzieje, ze bedziemy mogli sobie pozwolic na to, zeby
        ktores z nas pracowalo na czesc etatu wlasnie po to, zeby widywac sie z dziecmi
        wiecej niz rano i wieczorem, nie chce zeby moje dzieci siedzialy w przedszkolu
        do 17 albo i dluzej lub zeby odbieral je ktos do tego najety.
      • lisbeth25 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 11:11
        > dla mnie swiat oszalal, czlowiek dal sobie wmowic, ze pieniadz
        (kariera, praca)
        > jest wazniejszy od "poswiecenia sie" nowemu zyciu!
        > wiele osob dookola gada o ciaglosci pracy, oplacaniu skladek
        emerytalnych itp-
        > dla mnie to jest szalenstwo.

        No to powiedz to swojemu mężowi, skoro masz pretensje że pracował
        zamiast zostać z dzieckiem w domu.
        • aiwlysji Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 13:15
          lisbeth25 napisała:

          >
          > No to powiedz to swojemu mężowi, skoro masz pretensje że pracował
          > zamiast zostać z dzieckiem w domu.

          lisbeth nie badz taka ograniczona, opcji jest duzo wiecej niz ci sie wydajesmile
          to prawda, ze kraj naszego urodzenia chetnie wmawia nam, ze cos moze byc albo czarne albo biale...ale to nie jest prawda!!!
          wiesz, ze sa ludzie na tym swiecie, ktorych "schemat" zycia wyglada zupelnie inaczej od tego co prezentujesz (czyli: on pracuej, ona pracuje, oni pracuja). niektorzy maja cudne zycia na tej planecie.
          obudz siesmile

      • embeel Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 11:32

        dla mnie swiat oszalal, czlowiek dal sobie wmowic, ze pieniadz
        (kariera, praca)
        > jest wazniejszy od "poswiecenia sie" nowemu zyciu!
        > wiele osob dookola gada o ciaglosci pracy, oplacaniu skladek
        emerytalnych itp-
        > dla mnie to jest szalenstwo. skad ta pewnosc, ze swiat zawsze
        bedzie taki sam,
        > ze za 20 lat wszystko bedzie funkcjonowac jak dzis? co moze miec
        wieksza wartos
        > c od milosci i oddania?


        wszystko pieknie i ladnie ale za cos trzeba tez te nowoprzybyle
        duszyczki wyzywic, prawda, dac miejsce do mieszkania...
        a skladki przepraszam, ale wole placic niz liczyc na to, ze za 20
        lat dziecko mnie bedzie utrzymywac.
    • myelegans Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 04:23
      Mialam jak najbardziej zlobek w planach, zwizytowalam kilka jak mlody byl juz na
      swiecie i no nie moglam go tam dac. Instytucja. Serce mi nie dalo, nie chcialam
      go wypuszczac z domu, gdzie mial swoje lozeczko, swoje zabawki, swoj rytm dnia i
      100% moja uwage.
      Zdecydowalismy sie na nianie jak wrocilam do pracy po roku i byl to strzal w
      10. Niania zostala czlonkiem naszej rodziny, malego pokochala miloscia matczyna.
      Zreszta do przedszkola tez chodzi 3 dni w tygodniu, reszte czasu spedza z tata.
      Zandej przepasci rozwojowej nie ma, wrecz przeciwnie.
      Do 3 roku zycia dziecko potrzebuje poczucia bezpieczenstwo, ktora zapewnia mu
      kontakt 1 na 1, co nie znaczy, ze jak trzeba to trzeba.
    • protozoa Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 07:53
      Żłobki, jakiekolwiek by nie były, sa przechowalnia dzieci. W tym wieku
      jakakolwiek socjalizacja jest zbędna, za wcześnie.
      Dzieci do mniej więcej 3 roku zycia powinny poznawac świat w domu, z bliskimi
      sobie ludźmi - najlepiej z matka.
      W żłobku dzieci choruja znacznie więcej i częściej niż w przedszkolu.
      Żłobkowicz nie poskarzy się, gdy jest coś nie tak. Źle wynagradzane "ciocie" sa
      praktycznie bezkarne.
      Na początek wystarczy.
      • embeel Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:11
        oh lala, to brzmi jak opis zlobka z poprzedniej epoki.

        zapewniam Cie, ze czasu sie troche zmienily.
        Nie wiem, jak jest z "ciociami" w Polsce, ale tutaj gdzie mieszkam
        rodzice zabijaja sie, aby maluch dostal miejsce, bo wlasnie tu moze
        liczyc na fachowa opieke a "ciocie" sa bardzo dokladnie
        kontrolowane, czego niestety nie mozna zawsze powiedziec o
        nianiach "domowych".
        dla mnie wyznacznikiem zadowolonego dziecka jest min. innymi to, ze
        rano corka wyciaga z radoscia raczki do swojej "cioci-referentki" .
        I nie dorabiam zadnej ideologii, a do zloba poszla, bo ja wrocilam
        do pracy.
        Miejsce w zlobie - panstwowym spadlo praktycznie z nieba, bo lista
        opczekujacych byla okrutnie dluga, ale zalapalismy sie
        jako "przyjezdni" i bez absolutnie zadnej rodziny na miejscu. Oplata
        jest dostosowana do wysokisci zarobkow, ale i tak wychodzi duzo
        mniej niz opiekunka. W opcji bylo takze mieszkanie ze "sprowadzana"
        z Polski moja mama. dziekuje - postoje - czulabym sie jak w watku
        Shellerki.

    • przeciwcialo Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 08:30
      Nie kazdy może siedzieć trzy lata na wychowawczym z róznych powodów.
      Żłobek czy niania- róznica jedynie finansowa.
      Moje jedno dziecko chodziło do złobka bo mieszkalam w mieście gdzie
      żłobki sa. Potem moje dzieci miały babcie.
    • undomestic_goddess Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 08:41
      Nie, ale nie bylo takiej potrzeby. Nie jestem fanka zlobkow, ale czasem
      to koniecznosc. Widze dzieci zlobkowe codziennie. Nauczycielki je
      nosza, spiewaja im, przytulaja. Nie jest tak zle, ale nie poslalabym
      swoich, jako ze w genach mam zakodowana nieufnosc wzgledem instytucji
      wink
      • nutk-a Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 08:53
        bo obydwoje doszliśmy do wniosku że młode jeszcze się w życiu
        nawstaje o 7 czy o 6, że może warto oszczędzić dudkowi kilku lat
        chorób, że żłobek tak naprawdę nie specjalnie rozwija wg nas dzieci
        do 3 roku życia bawią się obok siebie a nie ze sobą, i że żłobek nie
        daje poczucia bezpieczeństwa jakie dzicko powinno mieć. Najpierw ja
        byłam na wychowawczym , potem potem mąż a później pomagała i pomaga
        teściowa.
    • triss_merigold6 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:00
      - bo nie było miejsc
      - bo jak syn miał niecały rok to przyszła opiekunka
      Do prywatnego żłobkoprzedszkola poszedł jak miał 2 lata i trzy
      miesiące a potem od września do publicznego przedszkola z
      trzylatkami.
      Żłobek publiczny, ktory mam najbliżej domu ma świetną opinię ale
      zapisywać się trzeba chyba już w ciązy.
    • zazou1980 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:01
      moja młoda (10 m-cy) jest już żłobkowiczem, a nie chodzi tylko dlatego, że pani
      doktor się nie zgadza. jak dobrze pójdzie to może od przyszłego miesiąca się uda.
      ja nie mam zadatków na matkę polkę, w domu szlak już mnie czasami trafia i
      zdarza mi się wkurzyć na młodą. wolę, żeby inne panie się nią pozajmowały
      trochę, a ja będę miała okazję, żeby się za nią stęsknić...

      btw, nasz żłobek niczym nie przypomina przechowalni, ale to trzeba by pójść i
      zobaczyć, bo tłumaczyć mi się nie chce. dzieci przyjętych 19 na 3 opiekunki, ale
      zazwyczaj chodzi od 6 do 9 dzieci...
      • agniecha_26 Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:13
        oddalam dziecko bo musialam wrocic do pracy i chcialam wrocic. Unas
        ciezko z miejscami w zlobku. Nie uwazam, ze to przechowalnia dzieci.
        Maja piekne kolorowe sale, program dnia typu teotrzyk, zabawy z
        woda, bajki i wiele innych. Mozna isc zobaczyc jak dziecko sie bawi.
        Od poczatku wiedzialam, ze bedzie tam chodzil. Podejrzewam, ze w
        domu mi by sie nie chcialo tego robic co w zlobku np. wysadzanie na
        nocnik czy nauka samodzielnego jedzenia.Uwazam to za swwitna
        instytucje i nie czuje sie jakas wyrodna matka.Widze takze roznice w
        kontaktach z innymi dziecmi i ludzmi. Jak siedzial ze mna robil sie
        dzikus, tylko ze mna...
        • generation-me Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:37
          Lekko mnie zmroziło. Nie chce się wysadzać dziecka na nocnik? Uczyć
          samodzielnego jedzenia? Żal mi dzieci, których rodzicom nie chce się zajmować
          własnymi dziećmi. Co będzie potem? Z dzieckiem starszym trzeba rozmawiać,
          rozbudzać zainteresowania (zajęcia dodatkowe), spędzać czas na wspólnej zabawie.
          To też ma załatwić pani w podstawówce, a potem gimnazjum? A rodzice tylko
          czekają, aż im instytucja wychowa dzieci wink
      • embeel Re: dlaczego wasze dzieci nie chodziy do zlobka? 13.10.09, 09:15
        Zazou, dzieki ze choc troche oddemonizowujesz...w "naszym" jest
        podobnie - na 14 dzieci 4 opiekunki, zawsze jakis maluch "wypadnie"
        wiec jest ich w porywach 10-12 max.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka