liliankaa77
16.10.09, 18:57
przez prawie półtora roku po ukończeniu studiów nie mogła nigdzie
znaleźć pracy.Elokwentna, wybijająca się swoją wiedzą dziewczyna,
studiuje zaocznie na podyplomówce. Przez kilkanaście miesięcy szukała
intensywnie pracy w całym województwie i ościennych i nie mogła
znaleźć. Powód? Ma ciężko poparzoną lewą połowę twarzy. Jeszcze
mogłabym jakoś przyjąć do wiadomości(zaakceptować nie)sytuację, że
nie chcieli jej zatrudnić na stanowiskach, w których jest kontakt z
klientem- niektórzy ludzie są beznadziejni, mogło by się to przełożyć
na sprzedaż. Ale co poparzona twarz przeszkadza w pracy, np. w
księgowości, czy w innych back-officach? Dziewczyna mówiła mi, że
rekrutujący nawet nie kryli się z tym, że nie ma szans na pracę z
powodu warunków wizualnych. Co się dzieje z tymi ludźmi? Jakim cudem
poparzona buzia może przeszkadzać komuś w pracy?