niecierpie myc glowe

23.10.09, 10:44
macie jakas dobra rade (oprocz ogolenia na zero i nie mycia wcale)??
myje co 2dni,ale drugiego to juz sa przetluszczone i wstydze sie.
ale nie cierpie myc glowy. obcielam nawet zeby bylo mniej mycia ale
jednak zwlaszcza w zimie powinnam myc codzien. jakies porady?
    • asiaiwona_1 Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 10:49
      ale czego tak konkretnie nie lubisz? Że musisz myć (bo np musisz
      przez to wcześniej wstać), spłukiawć, suszć i układać?
      Ja myję codziennie i weszło mi to tak w nawyk, że nie mam z tym
      problemu.

      Chyba jedynym rozwiązanie jest ogolenie się na zero wink
      • malwinalis Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 10:53
        nie cierpie myc, splukiwac, suszyc, ukladac. i wlasnie trzeba wstac
        wczesniej i w ogole nie lubie tego. moge wejsc pod prysznic i sie
        umyc,ale glowy nie lubie myc.moze ja obciac? hehe.
    • mamba1234 Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 10:52
      A tam, to nie myj.
    • zebra51 Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 10:53
      Kup sobie coś, co ustabilizuje produkcję sebum na skórze głowy. Mogę
      polecić Neril tonik. Wxiera się w skórę, fakt, zapach ma dziwny, ale
      skóra po tygodniu stosowania nie produkuje tyle tłuszczu, a włosy
      tez zaczynają rosnąć jak szalone.
      Z tańszych, chyba coś z rzepy.
    • gaskama Ja też. I do tego nie lubie się kąpać! 23.10.09, 11:01
      Głowę myję codziennie rano i codziennie rano biorę prysznic. Wanny
      nie znoszę. W wannie kąpałam się ostatni raz 1,5 roku temu, jak
      byłam chora. Generalnie nie lubię wszystkich zabiegów
      pielęgnacyjnych. Rano normalnie liczę szybko (krem pod oczy, krem na
      twarz, balsam na włosy, balsam na całe ciało ...) wszystkie
      czynności i odhaczam je. Jest ich 7. Najchetniej wstawałabym i
      ubierała się po prostu nie marnując codziennie 30 minut na takie
      balsamowanie, mycie i suszenie się.
      • echtom Re: Ja też. I do tego nie lubie się kąpać! 23.10.09, 17:50
        > Generalnie nie lubię wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych.

        Pocieszyłaś mnie. Myślałam, że jestem jedyna na świecie.
        • lola211 Re: Ja też. I do tego nie lubie się kąpać! 23.10.09, 17:58
          Jest nas wiecej.
          Ja wykonuje wszystkie zabiegi pielegnacyjne w mozliwie krotkim
          czasie.Szybki prysznic i wynocha.Wlosy myje co 2 -gi dzien, bo
          czesciej nie musze.Dobrze sciete i tak musze ukladac, bo
          pozostawione same sobie uloza sie kazdy w inna strone.Wysuszenie,
          ulozenie zajmuje mi jakies 10 min.Robie to bez przyjemnosci, ale
          innego wyjscia nie ma, wiec sie godze z sytuacja.
    • marghe_72 Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 11:07
      Ja musze myć i robic fryz codziennie.
      Też nie lubię ale wyjścia nie mam.
      Obawiam się, że Ty też nie..
      Poszukaj dobrego fryzjera, takiego,. ktory wyczaruje Ci wygodną
      fryzurę niewymagającą kręcenia itp
    • mrs.solis Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 16:43
      Mysle,ze nie mycie samo w sobie jest uciazliwe tylko ukladanie
      wlosow. Masz dwa wyjscia, albo obciac je bardzo krotko albo zapuscic
      do takiej dlugosci zeby mozna zebrac w kucyk ,a wlosy myc wieczorem
      zeby rano nie marnowac juz czasu.
    • ykke Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 18:51
      Ja tez nienawidzę tych codziennych rytuałów. Poranne, codzienne
      mycie głowy, potem makijaż, ubieranie, dobieranie stroju-masakra.
      Zazdroszczę mężowi-po prostu wstaje, bierze prysznic, ubiera sie w
      wygodne ciuchy i wychodzi.
    • count_zero Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 19:56
      Ja tez nie znoszę. Myję co trzeci dzień, gdybym miała myc co dwa, złapałabym za
      maszynkę. Jedyne, co Ci mogę poradzić, to zakup jakiś fajnych produktów do mycia
      i stylizacji - mi one trochę poprawiają humor. Ostatnio przeprosiłam się z Body
      Shopem i tam kupuję wszystko do włosów. Jakość porównywalna z produktami
      profesjonalnymi, o połowę taniej, w dwa razy większych pojemnościach.

      Z rozwiązań darmowych - polecam mierzenie czasu.
      Kiedy ja pomierzyłam czas nielubianych czynności - odkurzania, wyjmowania garów
      ze zmywarki, mycia włosów - wyszło mi czarno na białym, że wcale nie są takie
      czasochłonne. Np. odkurzanie przez środek - 15 minut, wyjmowanie garów - minut
      4, mycie włosów z prysznicem, namaszczeniem cielska i ułożeniem fryzury - pół
      godzinki, do 40 minut. Jakoś od razu mi się lepiej zrobiło, kiedy uświadomiłam
      sobie, że wcale nie spędzam połowy żywota na nielubianych czynnościach.
      • truscaveczka Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 21:14
        40 minut spędzonych na paćkaniu się jakimiś chemicznymi syfami, które i tak nie
        działają to wieczność. Zmarnowana wieczność.
        Szybkie mycie, krem na dziób, krem na zrogowacenia punktowo i wiooooooooo. A, po
        prysznicu oliwka i wioooooooooooooooo. Im szybciej, tym lepiej.
        Muszę poćwiczyć z garami ze zmywarki, mnie trzeba jakieś 6 minut big_grin
    • gonia28b Re: niecierpie myc glowe 23.10.09, 22:09
      niestety,a le chyba nie ma innej rady jak po prostu myć - ja myję
      włosy codziennie. Też mnie to wkurza, ale co zrobić?! smile
      a do tego nawet wolę mieć trochę dłuższe włosy, zeby w razie czego
      można było je upiąć jakoś, a nawet rozpuszczone - jest z nimi
      znacznie mniej roboty niż jakbym miała krótkie lub półdługie
      modelować na szczotce i codziennie przed lutrem sterczeć i każdego
      dnia mieć pół godziny wycięte z życiorysu uncertain
    • mogra1 Re: niecierpie myc glowe 24.10.09, 04:19
      Niestety ja też nienawidzę tego codziennego mycia. Wypróbowałam już
      chyba wszystko co spowodowałoby mniejsze przetłuszczanie włosów
      (nawet lekka trwała).Jestem uzależniona od kosmetyków do włosów i
      wydaję na nie bajońskie sumy. Użyję raz czy dwa a potem okazuje
      się , że to jednak nie to. Do nie dawna używała lokówko-suszarki ale
      teraz zapuściłam trochę włosy i po umyciu suszę je do sucha suszarką
      a potem na 15 min. nawijam grube wałki (rzepy)i spryskuję lakierem
      zwiekszającym objętość. Po zdjęciu wałków rozczesuję włosy, jescze
      troszkę lakieru i fryzura super ale tylko do wieczora sad Kupiłam
      termoloki ale użyłam tylko raz bo włosy miałam pokręcone w takie
      spiralki jak do I komunii chociaż to bardzo grube wałki. Trzymały
      się skubane cały dzień. Chyba nadają się do długich włosów.
    • ewcia1980 Re: niecierpie myc glowe 24.10.09, 09:33
      ja nie tyle nie lubie mycia głowy co wkurza mnie ze przez to musze
      wstac duzo wczesniej.
      mam gęste, półdługie włosy których staram sie nie suczyc suszarka
      wiec żeby je umyc, wyschły i je ułozyc musze wstac 2h przed wyjsciem
      do pracu.
      idac wiec do pracy na 8 musze wstac o 5.30
      no ale cóz ... mus to mus
      ja nie mam problemu zeby wyjsc z domu bez makijazu ale z nieumytymi
      wlosami nie ma szans zebym wyszła.
      • kocianna Re: niecierpie myc glowe 24.10.09, 09:50
        Myję wieczorem. Niezależnie od tego, co z nimi robię, wyglądają jako-tako tylko
        tuż po wyjściu od DOBREGO fryzjera, więc nie wiem, po co się mam wysilać smile
        Nawet się nauczyłam stosowania odżywki... Dzięki niej włosy dają się rozczesać i
        nie sterczą w różne strony nawet jeśli pójdę spać z mokrymi.
        Suszarek nienawidzę i korzystam dobrowolnie tylko w zimie na basenie, jeśli
        wracam zeń autobusem.
    • mariolka99 Re: niecierpie myc glowe 24.10.09, 10:21
      Jest coś takiego jak suchy szampon:
      link
      link
      link
      link

      Nie stosowałam od razu mówię smile bo ja to ten hardkrowiec co
      codziennie myje, płucze zimną wodą i suszy smile ale ja czas
      zaoszczędzam, bo kremów nie używam i odpada się smarowanie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja