flowerbomb5 Re: dziecko kury domowej 02.11.09, 17:10 Wszystko zalezy jakie jest podejscie kobiety do swojej roli zony i matki siedzacej w domu. Jezeli wykonuje swoje obowiazki z duma, nie zapominajac o sobie i nie czujac sie gorsza od pracujacych kolezanek to ok. Jezeli dba o siebie, ma jakies hobby, spotyka sie z ludzmi, nie zamyka w czterech scianach, czyta ambitniejsza literature, a nie tylko oglupiajace seriale czy ksiazki tzw "dla kucharek". Niestety pozycja kury domowej ciagle jeszcze dewaluuje towarzysko i spolecznie, a jest to najwazniejsza funkcja, bo przeciez chodzi o wychowanie malych ludzi. Wazniejsza to funkcja niz jakies glupie przekladanie papierkow z biurka na biurko w jakims glupim urzedzie/biurze/firmie. Czy inna praca "umyslowa" wykonywana przez "kreatywne" kobiety. I w ogole kobieta pracujaca w domu i zajmujaca sie wychowywaniem dzieci to nie jakas "kura domowa", co juz samo w sobie brzmi negatywnie, ale szefowa domowego przedszkola, specjalista d/s zywienia, szefowa kuchni, mistrz domowych tradycji i ceremonii, ostoja domowego ogniska, zona i matka. Kura domowa, tez cos... Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Bardzo fajny watek 05.11.09, 15:46 Bo wiekszosc z forumowiczek na tym forum do ciezarowki albo mamy z malymi dziecmi i z dylematem - jak dlugo zostac w domu. A do siedzenia w chalupie czlowiek szybko sie przyzwyczaja i faktycznie gnusnieje. A potem ciezko zmienic ten stan. Odpowiedz Link Zgłoś
oregano1 Re: dziecko kury domowej 07.11.09, 22:54 Hej,ja taką,pomimo stałego zajęcia,a teraz już emerytką (wczesniejszą) w stosunku do mojej jedynej córki jestem!Kieruje się tylko uczuciem,wieelkiej miłosci(podejrzewam,że Twoja Mama też),na pewno jest to dla niej klopotliwe,sama chcę "odciąć pępowinę"ale uczucie ,że musze,jestem,jest silniejsze od sytuacji,ze sami z mężem sobie poradzą.Walczę z "tym",mam małe sukcesy,mam nadzieję,ze nauczę się żyć ,bez "jej"problemów",bez wtrącania się w Ich życie,czego życzę Wszystkim Mamom, i ich Corkom ,a szczegolnie Mamom "toksycznym",nadopiekuńczym,jest to bolesne,ale do przeżycia.Pozdrawiam-Córeczki nie miejcie do nas żalu,my Was Kochamy,może tylko w nieodpowiedni sposób. Odpowiedz Link Zgłoś