kiecha3
29.10.09, 06:59
witajcie...
chciałam wam opisać pewną sytuację z otoczenia i zapytać się was o wasze odczucia... bo ja sama mam dylemat.. nie mogę się połapać we własnych myślach..
Do rzeczy... 17-latka.. jakiś rok temu urodziła dziecko z klasycznej wpadki.. mieszka u "teściów", a partner pracuje (równie młody).. ostatnio dowiedziałam sie że znów jest w ciąży.. szok.. od razu pomyślałam o niej same najgorsze rzeczy.. wiecie, że głupia, nieodpowiedzialna itp. az tu wczoraj dociera informacja że dziewczę bez wiedzy kogokolwiek samo polazło na zastrzyk... ciąża 2 miesięczna (podobno)... i teraz się zastanawiam.. bo w pierwszym odruchu znów ją w myślach zjechałam.. ale.. z drugiej strony.. może dobrze zrobiła.. dziecko to przecież ogromna odpowiedzialność.. no i, nie ukrywajmy, inwestycja...
nie mogę się sama zdecydować co myślę.. z jednej strony to zabiła tę ciąże, samo poronienie po tym zastrzyku pewnie nie jest przyjemne --> być może zafundowała sobie traumę na całe życie.. z drugiej to 17 latka co chce jeździć na dyskoteki, bawić się.. a nie niańczyć drugie dziecko... nie pracuje.. być może nie czuje się dobrze w roli matki..
wiem, że są inne metody..i ja pewnie nie postąpiłabym tak.. przynajmniej teraz... ale mając lat naście.. ciąża byłaby najgorszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać.. tak myślałam.. i panicznie się tego bałam... ale umiałam się zabezpieczyć.. ech..
a co Wy myślicie??