Dodaj do ulubionych

Depresja czy co?

02.11.09, 20:21
Witam mamy,szukam wsparcia i porady. niedawno urodzilam synka a w domu mam juz
coreczke 1.5r i siedze sama w domu caly tydz maz w delegacji.minal miesiac od
porodu a ja taka chodze smutna tylko mi sie plakac chce.jakos czuje sie tak
zle ze musze sama opiekowac sie tymi dwoma szkrabami kiedy mysle jaka to
odpowoedzialnosc i ze karmiac jedne to drugie musi siedziec samo ze starsza
tak sie na mnie patrzy kiedy drugim sie zajmuje i niby mowie do niej w tym
czasie i patrze na nia ale tak mi jej szkoda jakos.caly tydzien nie wychodzimy
z domu bo z dwoma ciezko sie wybrac a i zimno.brakuje mi normalnego zycia nie
mam czasami czasu zjesc tylko biegiem bo oboje na razplacza i nie wiadomo za
ktore sie brac..nie wiem jak ta zime przezyje bede cala w domu siedziala...
Obserwuj wątek
    • lisbeth25 Re: Depresja czy co? 02.11.09, 20:24
      Taki los samotnej bezrobotnej matki. Przyzwyczajaj się.
      • deodyma Re: Depresja czy co? 02.11.09, 20:29
        ty juz cierpisz na depresje, lisbeth25big_grin
      • czar_bajry Re: Depresja czy co? 02.11.09, 22:02
        Taki los samotnej bezrobotnej matki. Przyzwyczajaj się.

        Naprawdę przechodzisz sama siebie, jakiej bezrobotnej czytać nie umiesz?
        Dziewczyna pisze że miesiąc temu dziecko urodziła dziecko, to co wg. Ciebie do
        pracy powinna już wrócić?
        • deodyma Re: Depresja czy co? 03.11.09, 08:03

          > Naprawdę przechodzisz sama siebie, jakiej bezrobotnej czytać nie
          umiesz?
          > Dziewczyna pisze że miesiąc temu dziecko urodziła dziecko, to co
          wg. Ciebie do
          > pracy powinna już wrócić?






          przeciez lisbeth to jeszcze mloda i glupiutka geseczka, ktora guzik
          wie o zyciubig_grin
          nie zauwazylas, ze wedlug niej na tym forum to same bezrobotne, kury
          domowe i utrzymanki siedza?big_grin
          ale tylko w necie taka wyszczekana jest, bo w realu to taka szara
          myszka, ktora geby nie potrafi otworzycbig_grin
    • kasia191273 Re: Depresja czy co? 02.11.09, 20:34
      moim zdaniem to JESZCZE nie depresja, ale wielkie zmeczenie i
      poczucie, ze sytuacja Cie przerasta, co zupelnie zrozumiale, jak sie
      nie ma pomocy zadnej i tak malo czasu uplynelo od porodu (wiec i
      hormony jeszcze sie nie ustatkowaly)

      to, ze piszesz, swiadczy o tym, ze jestes czujna i to bardzo dobry
      znak- czujnym byc trzeba bardzo, bo jesli to potrwa jeszcze kilka
      miesiecy, depresja MUROWANA, tym bardziej przy tej porze roku

      moja rada: poszukac sobie jakiejs mozliwosci wyjscia z domu chocby
      na godzine, dwie w tygodniu BEZ DZIECI. Cokolwiek to bedzie, byle
      byl to czas tylko dla Ciebie. Niania, babcia, ktos znajomy wtedy z
      dziecmi

      rada druga: wychodzic na spacer z dwojka. Pogoda nie powinna byc
      przeszkoda, maluch na pewno bedzie spal na powietrzu, a starsza sie
      rozerwie, a Ty zmienisz cos w tej koszmarnej, domowej rutynie i
      nudzie. Ja mam jedno dziecko i jesli nie wyjde z domu z nia chocby
      jeden dzien, juz wpadam w stan totalnej degrengolady. Kupic podwojny
      wozek, poprosic na pierwszy raz kogos do pomocy i isc na dwor! Swoja
      corke urodzilam w styczniu i codziennie bylam z nia na przynajmniej
      dwugodzinnym spacerze, przeciez wystarczy ubrac, przykryc, nakarmic
      przed i dziecina slodko sobie spi, Ty sie dotleniasz, a 1,5-rcczniak
      pobiegac czy pobawic na placu zabaw!

      powodzenia!
      • agnieszka230983 Re: Depresja czy co? 02.11.09, 21:10
        z tymi spcerami to racja tak bym chciala ale sie boje pol godz ubierania
        strojenia a wyjde przed blok i maly bedzie plakal i wracaj na gore.ja juz nie
        chce sama chodzic gdzies wystarcza mi te spacery ale teraz maja kaszel oboje i
        nie wiem czy ics z nimi czy poczekac ale dzis tak ladnie bylo..az mi sie buzia
        usmiechnela jak o swiezym powietrzu pomyslalam.jeszcze ta odopwiedzialnosc
        ciagle mysle zeby im cos sie nie stalo zeby zdrowe i szczesliwe,..i tylko czekam
        na piatek kiedy maz wraca to wyjde wreszcie na dwor i pojedziemy do mamy i
        tesciow.a meza ma kochanego w weekend malego mi do karmienia przynosi jak nie
        mam sily wstac..i pozmywa wykapie starsza..tylko ze ta sobota iniedziela to
        zleca i znowu sama martw sie zeby nie glodne ubrane i szczeskiwe..
        • czar_bajry Re: Depresja czy co? 02.11.09, 22:06
          Mimo wszystko powinnaś jednak na spacery z dzieciakami chodzić. Wiem że to nie
          tak łatwo ale chyba wózek dla bliźniaków załatwił by sprawę.
          A i Tobie trochę wyrwania z domu by pomogło, na pewno masz jakąś zaprzyjaźnioną
          mamęsmile
          Dzieciaki po spacerze też grzeczniejsze by byłysmile
          Powodzenia.
    • marzenaanna1 Re: Depresja czy co? 02.11.09, 21:38
      Hej. Tez mam taką maląroznice miedzy dziecmi. TEreaz juz maja 13 i 13lat, czas
      tak szybko leci, ale mialam dokladnie tak jak Ty.
      TEz sama z domu nie umialam wyjsc, musisz miec kogos do pomocy. Moja mama
      przyjezdzala do mnie z drugiego konca miasta przywozac zakupy zrobione po
      drodze, a potem wychodzilysmy na spacer i to byla moja cala rozrywka w ciagu
      dnia. Maz na dodatek nawet po pracy nie wracal, bo wiecznie pracowal za granica,
      wracal na 2 tygodni i znowu wyjazd. Nawet ze znajomymi nie mailam jak i nie
      lubialam nawet sie spotykac, bo niby jak to zrobic przy tylu obowiazkach. Ciezko
      mi bylo, bardzo, bylam samotna wieczorami, nie mialam sie do kogo odezwac. syn
      na dodatek byl wyspany po 5 rano, wiec przed 6 byl juz po sniadaniu smile Nie
      mialam jednak depresji, chyba tylko z milosci do dzieci. To mnie trzymalo w
      pionie. Bardzo sie tez zaangazowalam w wychowanie dzieci. Caly dzien mielismy
      poukladany, to pomaga sie zorganizowac i nie nakreca. Musisz miec plany, nie
      czekaj biernie az dzien minie. Pomysl sobie ze odchowasz 2 na raz, i potem
      bedzie lepiej. Razem bedziecie sie bawic, grac w gry, czytac ksiazki. Jest
      dobrze, glowa do gory. Trzymam kciuki, powodzenia.
    • epb3 Re: Depresja czy co? 02.11.09, 21:52
      a nie masz jakiejs kolezanki z maluchem(najlepiej jednym) co by mogla Cie
      odwiedzac? - jesli nie masz znajdz. napewno jakies Mamy chodzą pod blokiem. i
      sprobuj jakoś z tymi spacerami, chociaz sprobuj. moze jakoś sie uda. i daj sobie
      czas, powoli sie zorganizujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka