Dodaj do ulubionych

JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ

26.01.04, 10:32
Cześć Dziewczyny!!!
Mam nadzieję, że chociaż część z Was mnie jeszcze pamięta. Piszę "dumna",
ale powinnam jeszcze dodać 100% e-mama. 15 stycznia urodziłam cudowną wielką
dziewczynkę (4400g/59cm). Ze szpitala wyszłam już tydzień temu (po 17-
dniowym pobycie), ale dopiero teraz czuję się dość dobrze, aby do Was się
odezwać. Niektóre z Was mogą się zdziwić, że dopiero po upływie 11 dni czuję
się dość dobrze, ale... Nie strasząc przyszłych e-mam mój poród trwał 33
godziny i był istnym koszmarem. Wody mi odeszły 14 stycznia o 4 rano, a tu
rozwarcie zaledwie na 2 centymetry i zero skurczów. Więc trzeba było poród
indukować. Kroplówka za kroplówką, czopki, zastrzyki na rozwarcie, a tu nic
prócz niesamowitych bóli. Po 24 godzinnach zaczęłam się poddawać. Wierzcie
miałam dość!!!!!!Marzyłam tylko o tym, aby iść spokojnie spać i nie myśleć o
niczym.Prawdę powiedziawszy miałam nadzieję, że nie będą mnie już męczyć i
zrobią cesarkę. Myliłam się. Godzina 8 rano - obchód. Ordynator każe znów
podłączyć mnie pod kroplówkę (OCT), po 28 godzinach rozwarcie na 6
centymetrów, wciąż za mało. Jak ja nie chciałam tej kroplówki. Godzinę
później kolejny zastrzyk na rozwarcie, pomaga nie wiele, ale jest już 8
centrymentrów. A moja szyjka jest badana co 15-20 minut (wciąż twarda).
Opadam z sił, martwię się tylko o dziecko, ale wiem, że jestem pod dobrą
opieką. Mama dzwoni co 20 minut, położne i salowe na przemian spokojnie
opowiadają jej o naszym stanie zdrowia. W końcu godzina 10, kolejne
wewnętrzne badanie przez ordynatora - błagam go, aby już nie badał, tak
wszystko mnie boli. Powiedział: dobrze, ale jak bedzie skurcz przemy -
zaczynamy rodzić. Nie mogli już dłużej mnie tak trzymać (za duże ryzyko).
Rozwarcie na 8 cm, szyjka nie do końca zmiękczona, dziecko jeszcze dość
głeboko, ale wierzą że dam radę - ja wierzę również. Jest skurcz - przę, a
dokładniej dopiero tego się uczę. Trzy głebokie oddechy i trzy pchnięcia.
Chwila odpoczynku, łyk wody - oczekiwanie na następny skurcz (były co 10
minut i niezbyt silne, nawet OCT nie pomaga chociaż jest już nastawione na
120ml/h - zazwyczaj max to 42ml/h), ja w tym czasie ze zmęczenia na chwilkę
zasypiam. Kolejny skurcz, 3 parcia, łyk wody i znów oczekiwanie. Koło mnie
jest już z 10 osób, każda w jakiś sposób mi pomaga, kocham ich za to.
Godzina 11.30 ktoś prosi, aby wezwać lekarza Zielińskiego. Przychodzi.
Przychodzi i następny skurcz, lekarz stoi obok mnie i pomaga wyjść na świat
mojemu dziecko naciskając mi na brzuch. Ale to jeszcze nie ten skurcz...
Ordynator obiecuje, że jak urodzę to dostanę od niego buzi wink Jest już przy
mnie około 15 osób. Wszyscy pomagają jak mogą, dopingują, trzymają kciuki, a
u mnie sił coraz mniej. Znów mama dzwoni, ktoś jej mówi, że już niedługo,
lekarze twierdzą, że do 12 urodzę, ale ja już w to nie wierzę, nie wierzę w
siebie. W końcu godzina 11.52 może 53 zaczyna sie kolejny skurcz, łapię
oddech, przę - raz, drugi, trzeci, nie mam sił. Słyszę tylko jak krzyczą:
Kaśka jeszcze raz, ale ja nie mam sił. W końcu czuję jak ktoś przyciska mi
jedną nogę, ktoś drugą, ktoś inny głowę, lekarz naciska na brzuch i....
JEST!!!! Taka śliczna, taka moja, nie płacze, słyszę tylko, że owinęła szyję
wokół pępowiny - na chwilkę zamieram z przerażenia. Niepotrzebnie, już po
chwili trzymam ją taką kruchą, skuloną przy moim sercu. Jak ja ją kocham!!!
Przyszła na świat o 11.55, w tym czasie dzwoni też mama, czyli dumna babcia.
Ordynator na moją "dzielność" daje nam gratis salę rodzinną 1-osobową. Mała
dostaje 10 punktów, ale musieli ją umieścić w inkubatorze, bo była zbyt
zmarznięta. A ja szczęśliwa, że nie było cesarskiego cięcia powoli zapadam w
sen... Już się nie martwię, bo wiem, że moja Iskierka jest bezpieczna, już
nie pamiętam jak bolało, jestem dumna, przepełniona szczęściem i
miłością......

Kasia.

P.S. Dziękuję tym wszystkim, które byłyście ze mną przez ten cały czas i
tym, które trzymałyście kciuki.
Obserwuj wątek
    • ashia_j Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 10:52
      Gratulacje!!!! Dla mamy i Córeczki!


      PS
      Ja też urodziłam się 15 stycznia
    • andzia001 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 10:54
      Hej! Jedno co się ciśnie na usta - GRATULACJE !!!!!
      Czytam sobie ten twój post i jakbym o sobie czytała.... prawie to samo......
      Tyle, że mój synek nieco mniej ważył (3750g).
      Mój brzdączek ma obecnie prawie 10 miesięcy i jest najcudowniejszym "facetem"
      na świecie a ja najszczęśliwszą mamą smile)))

      Życzę Wam duuuużo zdrowia, miłości, samych pogodnych chwil smile)))))
      Tobie jako świeżo upieczonej mamusi - spokojnych nocy wink)))).

      Jesteś szczęściarą, wiesz....

      pozdrawiam cieplutko
      Anka, mama Marcinka
      • jagasz Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 11:01
        HAribo GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!1
        Sprawdziłaś się w 200% kobieto.
        Poród 33 godziny toż to tylko matka może wytrzymać.
        Gratuluję z całego serca, odpoczywaj, ciesz się z córeczki,
        życzę Wam obu zdrowia!!!!!!!!!
        Pozdrawiam
        Aga
    • lena99 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 11:00
      Hej,

      Gratulacje!!!!!!!
      Wiesz, twój poród był bardzo podobny do mojego, tylko końcówka inna. Bo u mnie
      jednak cc. Jejku, jak fajnie, że jednak poradziłaś sobie! Byłaś super dzielna!
      Wiem cos o tym, bo mój poród tez trwał strasznie długo.
      Gratuluję takiej wspaniałej córeczki! Życzę wam dużo szczęścia i radości!
      Pozdrawiam, Lena
      • sugar_mama_danielcia Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 11:27
        Kasiu - Gratulujemy! TWoja opowiesc wicisnela lezki z moich oczu. Co prawda moj
        porod trwal cos ponizej 4 godzin to w pewnym sensie Ci zazdroszcze. Czytajac to
        wszytsko czuje sie jakby mnie cos ominelo. Choc przeciez tez rodzilam sama i
        tez zakochana jestem w swoim bablu wink
        Kasiu podziwiam sily, odwage i chyba moca wole. A jednak udalo sie. Zostalas
        prawdziwa mama bohaterka wink)

        Usciski dla rodzinki
        Sugar
    • flo5 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 11:53
      GRATULACJE!!!
      Ale i wyrazy szczerego podziwu i osłupienia. W jakim średniowiecznym szpotalu
      rodziłaś? Ja miałam podobną sytuację: wody odeszły ok. 1-2 w nocy, brak
      skurczów, od 7 rano kroplówka z oksytocyną w szpitalu. Ale ok 17 po dwóch
      kroplówkach i przy rozwarciu 2 cm zaproponowali cc. I bardzo dobrze. Może
      dlatego, że wzięłam znieczulenie a gdyby mieli mi je dawać przez 33 godziny to
      by zbankrutowali.
      Jeszcze raz nawyższe wyrazy podziwu.
    • sabina74 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 12:13
      Gratulacje!!! Czytając Twój list nabieram pewności, że zdecyduję sie jeszcze na
      poród, skoro taki jak Twój jest do przeżycia. U mnie początek ten sam. Rano o 5
      odejście wód płodowych, a o 7.30 podłączenie do kroplówki, z tym że skurcze
      miałam bardzo intensywne max nawet powyżej 120 (czasami brakowało skali), no i
      po 5 h rozwarcie całkowite, ale mój Kubuś nie chciał wyjść, wstawiał sie nie
      tak jak trzeba i skończyło się CC. Podziwiał Cię, że dałaś radę 33h, ja bym
      chyba umarła.
    • kapy1 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 12:15
      Katarzyno gratulacje!!!!

      Na pocieszenie - mój pierwszy poród trwł ok. 50 godz. (od piątku rano do
      niedzieli popołudniu). Drugi w nagrodę niecałe 5 godzin.
      Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i Maleństwa.
      Pozdrawiam, Katarzyna.
      • edi.k Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 12:33
        GRATULUJĘ !!!! smile))

        Pamiętam jak wybierałaś się do szpitala w związku z kłopotami z cholestazą.
        Od tamtej pory uważnie śledziłam forum, w nadziei że gdzieś zobaczę co u
        Ciebie.
        Córa - kawał kobiety, tylko pozazdrościć smile)
        Życzę Wam obu dużo zdrowia.
        Pozdrawiam
        Edi
    • kama_mama_bartosza Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 12:59
      GRATULACJE !!!!!!!

      wiesz może to wyda Ci sie śmieszne - ale mój poród tez odbierał doktor
      Zieliński w Radomiu ..... hihihihi

      pozdrawiam,
      • mamaweronki Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 14:27
        Strasznie się wzruszyłam i popłakałam.Dzielna z Ciebie kobitka.Jestem trochę
        przerażona twoją opowieścią.Co prawda 1 poród mam już za sobą (równie ciężki
        jak i twój)i niby wiem co mnie czeka za 2 miesiące i już jestem spanikowana.
        Mam okropną traumę po tym pierwszym porodzie. Mam nadzieję, że ty będziesz
        pamiętała tylko te najpiękniejsze chwile już ze swoją Kruszynką.Ucałuj Ją
        serdecznie.Pozdrawiam i niech się zdrowo chowa.
    • chanelka Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 17:23
      GRATULACJE!!! Również jestem mamą ślicznych dzieciaczków Krystianka i Mai i
      jestem z Radomia. Pozdrawiam i życzę zdrówka Tobie i córeczce.
      Ps. Jesteś dzielna, 33 godziny to bardzo długo, ja swoje dzieci urodziłam
      bardzo szybko.
    • haribo Dziękuję 26.01.04, 19:01
      Dziewczyny dziękujemy za gratulacje. Chciałbym, abyście wiedziały, że przez
      cały czas porodu miałam wspaniałą opiekę, obok siebie cudowne położne, a w
      pobliżu lekarzy. Jestem wdzięczna, że żaden z nich nie zdecydował o cc,
      chociaż to było w planach już od pierwszego dnia mojego pobytu w szpitalu
      (chorowałam na cholestazę). Podczas już samego porodu mojej Kruszynie groziły
      kleszcze (ale to brzmi złowrogo). Na szczęście bez tego też się obyło. Ja
      jeszcze tylko wyglądam jak postać z horroru. Czerwone oczy, posiniaczone ręce
      od igieł, na szczęście z twarzy zniknęły juz prawie wszystkie popękane
      naczynka (wybroczyny). Czasami miewam jeszcze zawroty głowy i nagłe skoki
      ciśnienia, ale z każdą chwilą jest lepiej. Żal mi tylko moich popękanych
      brodawek. wink
      A jeszcze jedno - mój poród odbierał ordynator Banaczek, a dr Zieliński
      naciskał delikatnie mój brzuch, aby mojemu Szczęściu łatwiej było wyjść na
      świat.
      A podsumowując - było to niesamowite i niezapomniane przeżycie. Chyba do końca
      moich dni będę je wspominać ze łzami w oczach.
      • monique251 Re: Dziękuję 27.01.04, 14:12
        Cześć, kochana, spotykamy się znowu tym razem na innym forum, z innymi
        problemami (co tam depresje końcówki ciąży - teraz to dopiero będą problemy -
        kupy żółte, zielone, zielonkawe, z odcieniem seledynu, oliwkowe, pryszcze na
        policzkach i cała masa równie poważnych spraw!)
        Serdecznie ci gratuluje, byłaś dzielna. A teraz potrzebujesz dużo dużo więcej
        sił, żeby zaprzyjaźnić się bezsennymi nockami, wszechobecnym zapachem mydła i
        mazideł wszelkiej maści i ogromną radością jaką jest na pewno przebywanie z
        bardzo absorbującym nowym osobnikiem w domu. Buziaki dla was obu (wiem, jak się
        napracowałaś - Urszulka ważyła 4300- też nie najmniejsza...)Pozdrawiam. Monique
    • 73nikusia Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 20:17
      Witaj

      Wiem ze teraz masz duzo zajec przy kruszynce, choc z tego co napisalas to wcale
      nie taka kruszynka tylko niczego sobie panna smile ale moze wpadasz jeszcze tu
      czasem i czytasz wiec ...

      Chce Ci rowniez POGRATULOWAC CORECZKI I WYCZYNU PONAD MIARE ...

      A teraz ciesz sie kazda Wasza wspolna chwila.

      Nika
    • barbamama Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 22:07
      Haribo wielkie gratulacje!!! Uściski dla Ciebie i "Malutkiej"wink. Jestem pod
      ogromnym wrażeniem, wszystkie trzy moje porody razem trwały 17 godzin......
      rany 33 godziny-tak jak któraś z dziewczyn napisała - to tylko mogła
      wytrzymać "mamusia". Spisałaś się rewelacyjnie, nie mam słow...
      Niech córcia zdrowo się chowa w nagrodę za Twój trud smile))))
    • tynia3 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 26.01.04, 22:46
      Gratuluję, Haribo!
      Boszzz... ależ byłaś dzielna, kobieto! Życzę radości z bycia razem i
      wytrwałości nie mniejszej, niż przy porodzie, w całym życiu. Trzymajcie się
      zdrowo - Ty i Twoja córcia.
      Tynia, od 17-go stycznia mama Bartłomieja
      • aniamr Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 27.01.04, 12:18
        Łezka kap, kap na klawiaturę - jestem w pracy, ale to nic wielkie gratulacje!!!
        Byłaś naprawdę dzielna!!!! Pieknie to napisaś!!! Teraz zbieraj siły, bo ta
        mała kryszynka jeszcze nie raz da Ci popalić, ale po tym co przesałaś to to
        będzie pestka!!

        A tak swoją drogą Twoja córcia urodziła się 15 miesięcy po mojej.
    • nata76 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 27.01.04, 14:45
      NAjdzielniejsza e-mamo,gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!pozdrowienia dla Ciebie i
      dzieciątka!!!!!!!!nata
    • ese1 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 27.01.04, 19:40
      Hej, pamietam jak pisalas, ze idziesz do szpitala. Rzeczywiscie, porod mialas
      ciezki. Ta twoja Iskierka nie spieszyla sie zbytnio na ten swiat. Ja tez mialam
      porod wywolywany, ale u mnie trwalo to tylko 10 godzin. Na szczescie to juz za
      wami, a teraz cos pieknego - bedziesz z dnia na dzien poznawac macierzynstwo i
      rozpoznawac coraz to nowe i piekniejsze cechy w sobie samej. To twoja mala
      bedzie cie najpierw wychowywac, abys byla dobra mamusia. Zycze powodzenia! Ewa
    • przyszla_mama22 Re: JAK ZOSTAŁAM DUMNĄ E-MAMĄ 28.01.04, 11:24
      wierz naprawde ci wspolczuje..ale i gratuluje...dzielna jestes mowie to
      zczerze...niestety ale mnie porod czeka dopiero...boze jak ty musialas sie
      nacierpiec...wierz czytajac to poplakalam sie...najcudowniejsze jest
      zakonczenie..wyobrazilam sobei jak ja dostane swoje nowo nardzone dziecko na
      raczkach tez pewnei zapomne o bolu i powyje si eze szczescie..NPARAWDE
      GRATULUJE CI jestes bardzow yterrwala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka