Dodaj do ulubionych

Prezentowy problem...

08.12.09, 20:20
Nie, nie mam innych problemow.

Chodzi o to, ze w mojej rodzinie zazwyczaj prezenty pod choinke
robilo sie tylko dzieciom. I tak rowniez w meza rodzinie bylo, wiec
do tej pory kupowalismy meza chrzesniakowi.
W tym roku jest tez moja corka, ale to nie o to chodzi.

Swieta spedzimy z meza bratem, jego zona i synem.

Rozmawialam z jego zona na temat swiat i jak zwykle co roku
chcialam sie upewnic,ze nic sie nie zmienia i zapytalam czy prezenty
tylko dzieciom.
I ona sie wygadala, ze dla nas tez maja.
No ok, nie ma problemu.

Tylko,ze ja nie mam pojecia co im kupic, a raczej za ile.
Bo co- to oczywiscie wiedzialabym. Tylko chodzi o to,ze nie wiemy co
oni maja dla nas, dla porowniania i jesli :
-kupimy jakis drobiazg a oni sie szarpneli,to bedziemy dziady i bede
sie czula zle
-oni kupii jakis drobiazg, my sie szarpniemy to oni beda zaklopotani.


Nie chodzi mi o pieniadze, bo moge wydac na nich duzo.
Od lat po prostu nie robilam prezentow innym doroslym niz maz czy
rodzice i nie wiem.

Co bedzie takie w miare bezpieczne?
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:25
      skoro do tej pory nie było zwyczaju prezentów w ogóle, to ja bym się skłaniała
      ku drobiazgom.
    • pudelek09 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:28
      To spytaj wprost w jakim przedziale cenowym mniej wiecej robicie
      doroslym prezenty,albo-co by im sie przydalo np.do domu?albo popros
      np.tesciowa niech podpyta np.czy jakies drobiazgi symbolicznie
      kupili czy cos wiekszego.albo niech ona podpyta ich co by im
      ewentualnie sprawilo radosc.
    • czarodziejka000 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:29
      Jestem tego samego zdania. Skoro od lat nie robiliscie sobie prezentow,to nie
      liczylabyn na to ze szarpna sie na cos kasiastego.
      Spokojnie wybralabym drobiazg sugerujac sie tym co o nich wiem,np:
      zainteresowania? w tym kierunku cos.
    • lola211 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:30
      Ja bym na spytki tesciowa wyslala, przedstawila swoje racje i niech
      wywiad przeprowadzi.Bo faktycznie, mozna zle samopoczucie miec, gdy
      sie z wartoscia prezentu nie trafi.
      • burza4 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:39
        lola211 napisała:

        > Bo faktycznie, mozna zle samopoczucie miec, gdy
        > sie z wartoscia prezentu nie trafi.

        ale czy to o wartość prezentu chodzi? zdarzało mi się kupić coś fajnego za 39 zł
        (niech żyją outlety)

        przecież to chore, szczególnie jeśli ktoś czuje się zobowiązany wysilać się na
        wydatki, na które nie ma najmniejszej ochoty tylko dlatego że ktoś inny ma
        niepotrzebny gest
        • lola211 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:43
          Owszem.Jakos niefajnie sie robi, gdy obdarowany odwija pachnace
          mydelko za 20 zl, a my porcelane za 200.Wartosc wyjsciowa powinna
          byc porownywalna(nikt nie musi wiedziec ze w outlecie i na
          wyprzedazy).
          • burza4 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 22:07
            Niefajnie? Zależy komu, jak ktoś ma potrzebę rywalizacji, to pewnie tak, ale
            patrzę pod kątem trafności prezentu a nie ceny.

            Bardziej ucieszyłaby mnie książka za 30 zł, niż prezent za 200, bo jestem
            wybredna i małe jest prawdopodobieństwo trafienia w mój gust.
            • gryzelda71 Re: Prezentowy problem... 09.12.09, 07:28
              Książka za 30 tez może być do bani bo obdarowany nie jest amatorem druku.
              I nie wiem skąd to panujące na forum przekonanie,że za 30 zł to super fajny i
              pomysłowy prezencik można kupić.
    • nati.82 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:34
      Kup coś bezpiecznego, np. kosmetyki. Zawsze się przydadzą.
      • heca7 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:35
        Ja bym kupiła jakieś wypasione markowo słodycze. I już.
        • panna.w.paski Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:38
          Może jakiś kosz - dobre słodycze,wino?
        • lola211 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 21:43
          Ale za ile te slodycze? Za 50 czy za 300? Jesli tesciowa odpada, to
          niech facet zrobi wyiad, to jego brat jest, bedzie mu zreczniej.
    • 18_lipcowa1 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 20:50
      nie ma opcji podpytania tesciowej bo jej tu nie ma, jest w Polsce

      co do prezentow to myslalam o jakiejs firmowej koszulce dla niego, a
      dla niej markowy kosmetyk, np, tusz YSL, albo jakies profesjonalny
      produkt do wlosow ( bo lubi ). W UK to akurat nie sa mega drogie
      rzeczy a jednak na pewno lepsze niz cos przecietnego ze sklepu.
      • burza4 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 22:18
        To, o czym mówisz dla mnie już jest podarunkiem indywidualnym, z gatunku
        zobowiązujących, i może stanowić zaczątek nowej świeckiej tradycji obdarowywania
        wszystkich nie-symbolicznie. Poprzestałabym na drobiazgach, żeby nie nakręcać
        spirali na przyszły rok.

        sama chciałabym dostać ręcznie robione bombki - pojedyńcze wzory,
        niepowtarzalne, jak na choince u babcismile
    • kangczendzonga Lipcowa 08.12.09, 21:12
      A moze po prostu spytaj ich o czym marza? Skoro sami sie wylamali z
      zasad to moga liczyc sie z zenada: albo wasza albo ich wink
      No problem, na prawde
    • magoska1984 Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 21:37
      Ja na Twoim miejscu bym kupiła cos w granicach 50 zł. Skoro Cie stać
      to może ujść za drobiazg. Chociaż to już jest "większa" zabawka jak
      dla mnie.
    • beliska Re: Prezentowy problem... 08.12.09, 22:11
      Najprościej chyba spytać o przedział cenowy.
      • igus_tryn Re: Prezentowy problem... 09.12.09, 08:42
        Myślę, że bym postawiła na jakiś wspólny prezent. Ktoś już wspomniał
        o koszu ze słodyczami, winkiem itp. Bardzo ładnie taki kosz wygląda
        i nie jest zobowiązujący. Ja osobiście bym się z takiego prezentu
        ucieszyła.
        _ _ _
        • mondovi Re: Prezentowy problem... 09.12.09, 08:46
          a dla mnie jest to tak anonimowy prezent, ze od bliskiej rodziny na pewno nie
          chciałabym o dostać. w ogóle nie lubię słodyczy/alkoholu dostawać w prezencie.
          • asiaiwona_1 Re: Prezentowy problem... 09.12.09, 09:07
            nie wiem czemu, ale coś mi podpowiada, że prezent dla was będzie i tak
            z tych "dzieciowych". Myślę, że w tej sytuacji kupiłabym coś wspolnego
            do 100 zł. Ew. 2 książki lub 2 płyty (jeśli wiesz co lubią czytać i
            słuchać)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka