Dodaj do ulubionych

Wigilijne wpadki

24.12.09, 22:59
W sumie tylko jedną zaliczyłam. W ostatniej chwili stwierdziłam brak opłatka
nabytego parę tygodni temu. Pewnie znajdzie się jutro. Połamaliśmy się
ziarnistym chlebkiem, bo nawet zwykłego białego w domu nie miałam.
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 02:57
      e tam wpadka... Raczej taki powrót do korzeni smile
      • beata3211 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 11:37
        ja kiedyś na przyjacielskiej wigilii lamłam się mandarynką smile
        • zebra12 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 11:54
          Hehehe, na szczęście my się niczym nie łamiemy smile
          Wpadek w sumie nie ma, bo jest na luzie. Oczywiście rozmowy na
          tematy religijne były.
    • 3fanta Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 13:54
      Moj pies dostał sraczki
      • nutka07 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 13:58
        Pewnie przez swiateczny stres.
    • beata985 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 14:30
      na krótko przed podawaniem gotowych potraw do stołu zobaczyłam
      rybę,k tóra zamiast siedzieć w piecu siedziała na ...parapecie..tongue_out
    • osa551 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 14:31
      Moja bratowa ugotowała kiedyś zupę na wigilię na kości. Przyznała się po kilku
      latach smile
      • ll66 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 14:35
        > Moja bratowa ugotowała kiedyś zupę na wigilię na kości. Przyznała się po kilku
        > latach smile

        no i ?
        • nutka07 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 15:02
          Pomyslmy.
          Moze chodzi o to, ze niektorzy maja post nie jedzac miesa i nic przygotowanym na
          miesie.

          Muzlumanin jak zje wieprzowine to tez sie nie przekreci.
          • nutka07 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 15:07
            *przygotowanego
          • ll66 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 10:02
            > Moze chodzi o to, ze niektorzy maja post nie jedzac miesa i nic przygotowanym n
            > a
            > miesie.

            Pierwszy raz slysze o takim zwyczaju, nie mow ze w poscie nie jesz zup bo sa na
            kosciach smile ?? rozumiem nie wpieprzac kotleta czy golonki. Masla tez nie jesz bo
            to od krowy, albo mleka ? jajek nie bo od kury?
            • alfa36 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 10:22
              ll66 napisał:

              > Pierwszy raz slysze o takim zwyczaju, nie mow ze w poscie nie jesz
              zup bo sa na
              > kosciach
              Dokładnie w postne piątki oraz wigilię gotuję zupy na wywarach z
              jarzyn.
            • kocianna Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 10:22
              Zupa na kościach nie jest postna. IMHO.
              A w kościele prawosławnym post jest w ogóle bardzo rygorystyczny, i ja mam teraz
              problem, bo przychodzi dziś na obiad para mieszana katolicko-prawosławna, ona
              jeszcze ma post przed Bożym Narodzeniem, my już nie, a ona nie może: mięsa,
              ryby, jajek, masła, sera... Chyba dostanie pierogi wigilijne na obiad...
            • nutka07 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 11:12
              Tematem watku sa wigilijne wpadki, czyli dotycza jednego dnia. Ktos
              kto posci, nie je nic zrobionego z miesem, na miesie czy kosciach.
              Nie
              rozumiem co w tym dziwnego. Zupy przygotowuje sie na wywarach warzywnych, mozna
              zrobic rybna zupe itd. Jajka, mleko czy maslo sa dozwolone.
              • ll66 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 13:08
                dla mnie to faryzeizm
                • imasumak Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 13:18
                  Przygotowanie zupy na wywarze z warzyw, to faryzeizm? tongue_out
                • nutka07 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 13:32
                  To zes armate wytoczyla, na przeciw postnej zupie.
                  • izak31 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 14:33
                    U mnie nie było postu. Była ryba ale i były dania miesne. Barszcz
                    ugotowany na wywarze mięsnym. Wpadek nie miałam tylko starcie ze
                    szwagierką, która przyniosła sobie do chodzenia po domu szpilki a ja
                    mam na podłodze połozone panele (niestety niezbyt gdube)...wieczór
                    przezyła na bosaka bo niestety gościnnych kapci nie posiadam -
                    podczas zapraszania prosiłam o wzięcie KAPCI...
                    • agni71 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 18:45
                      miałam tylko starcie ze
                      > szwagierką, która przyniosła sobie do chodzenia po domu szpilki a ja
                      > mam na podłodze połozone panele (niestety niezbyt gdube)...wieczór
                      > przezyła na bosaka bo niestety gościnnych kapci nie posiadam -
                      > podczas zapraszania prosiłam o wzięcie KAPCI...

                      To dopiero dla mnie wpadka - prosić gosci o zabranie kapci, a jak nie maja to
                      puścić w skarpetkach sad
                      • echtom Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 18:49
                        Też tak sobie pomyślałam - kazać gościom chodzić na bosaka po zimnych panelach. Ale to pewnie z premedytacją, żeby więcej nie przyszli tongue_out
                        • izak31 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 21:27
                          echtom napisała:

                          > Też tak sobie pomyślałam - kazać gościom chodzić na bosaka po
                          zimnych panelach.
                          > Ale to pewnie z premedytacją, żeby więcej nie przyszli tongue_out
                          >

                          Ale za to zajebiscie by było miec porysowaną podłogę? Poprosiłam o
                          wzieciu kapci bo nie mam dywanów aby nikomu nie było zimno a nie
                          jestem w stanie zapewnic kapci kilkunastu osobom - jak ktos nie
                          potrafii zrozumiec prostego przekazu to niech marznie. Z innymi
                          goścmi nie było problemu...
                          Poza tym, nie wiem czy to ja mam problem czy ona,...polozyłam
                          sledzie na półmisku, postawiłam na stole, po paru minutach
                          przyniosła ten pólmisek i komentarzem,ze jej ulozenie nie pasuje i
                          ulozyła po swojemu. Ale pomimo tego jakos sie ten wieczór udał.
                          • echtom Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 22:09
                            Ja bym w takiej sytuacji pewnie położyła dywan. Trudno mi zresztą oceniać - generalnie ludzie są dla mnie ważniejsi od mieszkania i nie trzęsę się, że coś mi uszkodzą. A swoją drogą gratuluję, że tak dobrze większość gości wychowałaś wink Szwagierka to inny sort - w końcu córka teściowej tongue_out
                            • izak31 Re: Wigilijne wpadki 27.12.09, 08:08
                              echtom napisała:

                              > Ja bym w takiej sytuacji pewnie położyła dywan. Trudno mi zresztą
                              oceniać - gen
                              > eralnie ludzie są dla mnie ważniejsi od mieszkania i nie trzęsę
                              się, że coś mi
                              > uszkodzą. A swoją drogą gratuluję, że tak dobrze większość gości
                              wychowałaś wink
                              > Szwagierka to inny sort - w końcu córka teściowej tongue_out
                              >

                              Dywan to wydatek kilkaset złotych, przed swiętami raczej spory. Nie
                              córka teściowej tylko teścia z pierwszego małzenstwa...A tesciową
                              mam taką,ze jakby jej było zimno to bym jej własne obuwie oddała...
                              Specjałnie o wszystkimuprzedzałam na kilka tygodni przed wigilią: o
                              zabraniu kapcii, o tym,ze wigilia nie jest postna itp aby jak komus
                              nie pasuje nie przyjmował zaproszenia. pOza tym nie pierwszy raz
                              szwagierka była u mnie w domu i nie pierwszy raz widziała co mam i
                              czego nie mam na podłodze. A dywanów nie lubie i nie bede miec.
                            • nutka07 Goscie byli uprzedzeni. 27.12.09, 09:22
                              Moze zrob remont, wymien podlogi i zapros towarzystwo w szpilkach. No i nie
                              zapomnij kupic dodatkowo dywanow do pomieszczen, w ktorych beda poruszac sie
                              goscie. Oby pogoda dopisala i pluchy nie bylo, bo bedzie Cie czekalo porzadne
                              czyszczenie dywanow.
                              • franczii Re: Goscie byli uprzedzeni. 27.12.09, 23:51
                                W dni pluchy i zima goscie powinni przynosic buty na zmiane, ale oczywiscie nie
                                kapcie a obuwie pasujace do stroju.
                                Tez bym zainwestowala w porzadna podloge chociaz do wspolnych pomieszczen, szlag
                                by mnie trafil gdyby sie musiala trzesc nad marnymi panelami, ktorym i tak moje
                                trzesienie by nic nie pomoglo
            • slonko1335 Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 16:26
              > Pierwszy raz slysze o takim zwyczaju

              pierwszy raz słyszysz o tym, że dla wielu chrześcijan Wigilia to postna uczta?
              fakt kościół odwołał kilka lat temu postną Wigilie ale nie było to znowu tak
              dawno temu a i tak wielu ludzi zgodnie z tradycją dalej pości w Wigilię.
    • morgen_stern Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 14:40
      Oblałam pół kuchni sosem sojowym (wypadł mi) i podłogę w sralonie karmi
      (wytrysnął mi w rękach).
      Liczy się? wink
      • agatar-m Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 19:44
        ja opowiadałam teściom jaki syf sprzedajemy w sklepach a potem okazało się ,że
        dostal to mój mąż od nich . Chodzi o zestawy toaletowo-dezodorantowe wink
        • kkokos Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 19:48
          agatar-m napisała:

          > ja opowiadałam teściom jaki syf sprzedajemy w sklepach a potem okazało się ,że
          > dostal to mój mąż od nich . Chodzi o zestawy toaletowo-dezodorantowe wink

          no to chyba wygrałaś licytację w tym wątku smile smile
        • karro80 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 21:18
          Mocnesmile
    • migotka-2 Re: Wigilijne wpadki 25.12.09, 21:34
      Nie wiem czy do wigilijnych się zalicza bo zaczęło się od początku tygodnia
      -najpierw wpadłam na pomysł zakupów z dzieckiem bo łatwiej wieźć w wózku niż nieść, tylko wzięłam spacerówkę z małymi kółkami brnąc po zaspach, klnąc siarczyście na własną głupotę i mężowy brak czasu zgubiłam papier toaletowy ( w domu nie było ani kawałeczka)
      - dnia następnego zakupiłam chleb w dobrej piekarni żeby w wigilie mieć z głowy wpadłam do pracy położyłam w nieodpowiednim miejscu, ktoś się chlebem zaopiekował
      -w trakcie porządków końcowych tak położyłam klucze do piwnicy że rozstąp się ziemio nie ma do tej pory ( w piwnicy zadekowana choinka i ozdoby)
      -Sytuacje piwniczną uratował mąż miał zapasowe klucze ale zaginęło pudło z ozdobami kupionymi w tamtym roku.
      Efekt taki że choinka ubrana w niemalże zabytkowe łańcuchy i anioły i różne takie jeszcze z dzieciństwa mojej starszej siostry. I nawet ładna jest taka zupełnie niedzisiejsza.
      -ostatni punkt programu zgubiłam opłatek -
      poratowała sąsiadka
      Święta przebiegają spokojnie!
      W gubieniu rzeczy nadrobiłam zaległości i wyrobiłam normę na przyszły rok mam nadzieję. Rodzina drze ze mnie popularnego łacha! I długo mi nie odpuści!
      • czar_bajry Re: Wigilijne wpadki 26.12.09, 15:59
        W wigilię o 16 stwierdziłam iż zapomniałam wysłać dzieci do kościoła po opłatek, goście mieli być na 17smile sprawę uratowała teściowa, poprosiłam też o przywiezienie trzech świec gdyż także zapomniałam a raczej byłam pewna że mam i tym razem teściowa nie zawiodła- przywiozła dwie gromnicesmile
        Mąż jadąc po mamę nie przełożył dokumentów, jechał nawet powoli dumny z siebie że innych łapią na radar a on nie taki durny i policji zarobić nie da, patrząc kogo łapią nie zauważył że ma już czerwone, drugi radiowóz stał obok i mąż wrócił do domu lżejszy o 150 złbig_grin
    • katka_tk Wpadka mojego m 25.12.09, 22:45
      W wigilię wrócił mega zadowolony z pracy, bo szef pozwolił wyjść jeszcze
      wcześniej niż było ustalone, po czym z rozbrajającą szczerością przyznał się, że
      prezent dla mnie został w biurze... potem się tłumaczył, że wolał się przyznać,
      niż żebym mu w poniedziałek wypomniała, że kupił po świętach. On jest
      niereformowalny...
      • truscaveczka Re: Wpadka mojego m 26.12.09, 17:46
        "z (...) szczerością"
        Yyy powiedział Ci prawdę, rozsądnie uzasadnił, gdzie ta wpadka?
        • echtom Re: Wpadka mojego m 26.12.09, 18:01
          Że prezent został w biurze, zamiast trafić pod choinkę? smile
    • olakociak Re: Wigilijne wpadki 27.12.09, 15:43
      Ja przez trzy godziny robiłam farsz na pierogi i je lepiłam aby wszystkie miały
      równe zakończenia itd itp. i układałam je na talerzu na taką piękną stertę
      przesypując mąką aby się nie skleiły...taaaa szkoda, że nie podziałało..sad nie
      dało się cholerników w żaden sposób rozkleić...piękne kulki kapuściano-grzybowe
      miałamsmile a mój tata dzień przed wigilią robił sałatkę i po godzinie sobie
      uświadomił, że nie dał majonezusmile a o 11 w nocy mnie obudził bo jeszcze o
      groszku zapomniałsmileheh ale i tak było fajniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka