forumowa_mama_1
04.01.10, 10:31
Szwagierka ( osoba samotna, bezdzietna) zaprosiła nas na noworoczny obiad.Nas
tj. męża, mnie i 2 naszych dzieci w wieku szkolnym. Przyjęła nas w bluzie
dresowej, powyciąganych spodniach. W mieszkaniu panował zaduch i odór
papierosów ( wie, że nie palimy). Stół był nakryty byle jak. Na obiad
zaserwowała: podgrzany sok z buraków czyli czerwony barszcz, rozgotowany
makaron ( na papkę) polany sosem pomidorowym, jakieś mięso i ostre przyprawy.
Danie stawało w gardle. Na deser zimnawa herbatę i cukierki.
Nie musiała zapraszać, była to jej inicjatywa. Co o tym myśleć? Jak się
zachować? Jedzenie było naprawdę niejadalne. Zachowanie, moim zdaniem,
karygodne, ale może jestem przewrażliwiona i się czepiam. Pomóżcie.