Dodaj do ulubionych

Tak bardzo mi przykro...

06.02.04, 07:40
Piszę, bo chciałam się poskarżyć sad Do tej pory "Dziecko" było moim
ulubionym czasopismem dla matek małych dzieci, miałam do niego zaufanie, a co
za tym idzie, przekładało się ono na zaufanie do Agory. Niestety...
Kilka miesięcy temu moja Perełka została finalistką konkursu "Dziecko na
okładkę". Wydawca obiecał dzieciom zabawki. Ponieważ miałam pod swoją opieką
ciężko chorą rówieśnicę Pauli, którą opiekowała się babcia, i której nie było
stać na jakiekolwiek zabawki dla niej, wystąpiłam do Agory z prośbą, o
przekazanie zabawki na rzecz umierającej Dominisi. Wyobraźcie sobie, że Agora
do tej pory nawet nie raczyła przesłać odpowiedzi, o zabawce nie wspominając.
A Dominisia niestety jest już w stanie, który nie pozwoli jej nawet spojrzeć
na prezent, jej życie pozostało już liczyć w godzinach. A Agora dalej milczy!
Sushi
Obserwuj wątek
    • cz.wrona Re: Tak bardzo mi przykro... 06.02.04, 11:37
      Bardzo mi przykro....Współczuję dziewczynce i Jej rodzicom...

      Może jeśli nie daje Ci to spokoju to zadzwoń jeszcze raz...chociażby powiedzieć
      co o nich myślisz.
    • beatach1 Re: Tak bardzo mi przykro... 08.02.04, 14:36
      Bardzo mi przykro z powodu ciezkiego stanu Dominisi . Dlaczego takie niewinne
      dzieci musza tak cierpiec....

      Odnosnie Agory, niestety nie mam dobrych "doswiadczen". W sierpniowym numerze
      (z roku 2002) wydrukowano moj list i zdjecie. Ponizej bylo napisane, ze autorka
      listu otrzymuje upominek. Na owy prezent czekalam prawie rok, a wlasciwie sama
      musialam sie o niego upomniec.
      Teraz czekam na jeszcze jeden prezencik. Wlsciwie nie robie sobie zbytnich
      nadziei, bo to nie pierwszy juz raz c z e k a m....

      Pozdrawiam serdecznie
      BeataCh1 mama Maximiliana
      Moderator "Karmienie piersia"
      ------------------------------------
      Nasze zdjecia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5582665
      • marzenalach Re: Tak bardzo mi przykro... 09.02.04, 22:29
        HEJ. Tak to prawda że Agora nie poważnie traktóje stałych i wiernych
        czytelników Ja mam prenumerate od dłuższego czasu co jakiś czas ponownie
        przedłużaną zawsze pod końcem "Dziecka" są pokazane różne upominki dla nowych
        prenumeratorów.Jeszcze nigdy nic nie dostałam!!!!!!!! Chyba zmienię na inne
        bardziej uczciwe.Moje zdanie jest takie że jak się obiecóje to słowa się
        dotrzymóje.
    • m_o_k_o Re: Tak bardzo mi przykro... 09.02.04, 07:36
      Buuu może skontaktuj się z Agorą wyjaśnij........Powodzenia
      • katse Re: Tak bardzo mi przykro... 09.02.04, 22:59
        czy jest cos z czego Dominisia by sie ucieszyla???

        pozdrawiam,

        Kasia, mama Dominiczki
        • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 10.02.04, 08:26
          Dominiczka potrzebowała zabawek edukacyjnych, takich odpowiednich dla dzieci w
          wieku ok. 14-16 m-cy. I takie obiecywano za ten konkurs. Ale sprawa jest już
          niestety nieaktualna. Zbyt wiele cierpienia kosztowałaby ją zabawa. Przykro mi
          tylko, ża Agora nie zareagowała w momencie, gdy Malutka jeszcze mogła się
          cieszyć. A teraz to obawiam się, że i moja Perełka zdąży wyrosnąć z takich
          zabawek nim cokolwiek otrzyma!
          Opisałam w swojej prośbie dokładną sytuację Dominiki, by nie ulegało
          wątpliwosci, że sprawa jest pilna. Dominiczka umiera na białaczkę... ale to już
          nikogo w "Dziecku" nie obeszło ;-(
          • katse Re: Tak bardzo mi przykro... 10.02.04, 11:40
            a moze teraz jakos mozna Dominisi pomoc???

            czyms innym co jej ulatwi choc troche zycie.

            Okropne. Lzy mi plyna same.

            chyba przestane czytywac Dziecko.

            Pozdrawiam, zyczac jak najmniej cierpienia malej Dominisi.

            Kasia
            • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 11.02.04, 08:01
              Teraz to chyba najbardziej potrzebna jest pomoc babci Dominiki. Wychowuje ona
              Malutką, bo rodzice nie dali rady. Wcześniej na tę samą chorobę zmarł 4 letni
              braciszek Dominiczki. Ta wielka sercem kobieta potrzebuje po prostu wsparcia. I
              dostaje je na szczęście. Oczywiście zabawki nadal przekazujemy, bo takich
              dzieci jak Dominisia w Klinice Hematologii we Wrocławiu jest więcej. Dominiczce
              potrzeba miłości, spokoju i... wszelkich artykułów higienicznych oraz jedzenia
              w słoiczkach, bo Mała na dodatek jest alergiczką.

              Dziękuję z całego serca za tę pewność, którą otrzymałam, że nie wszyscy są tak
              obojętni, jak niektórzy pracownicy Agory
              Sushi
              • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... - epilog (???) 11.02.04, 13:55
                Dostałam mail'a od p. red. Justyny Dąbrowskiej. To miłe, że jednak część moich
                oskarżeń okazała się niesłuszna. Ludzie mają serca i dobrze to wiedzieć.
                Wysyłka nagród nie należy do zadań redakcji. Może to rzeczywiście mój błąd, iż
                nie upominałam się o zabawki bezpośrednio u p. Redaktor. Ale przyznaję, że
                wydawało mi się, iż listy przesyłane na mailowy adres redakcji trafiają również
                do p. Justyny. Rozpętałam burzę, choć może w szklance wody. Dobrze, że chodziło
                tu jedynie o bezinteresowne sprawienie komuś przyjemności, a nie pomoc w ważnej
                sprawie...
                Mimo wszystko przepraszam ogromnie i szczerze wszystkich, których słowami
                swoimi uraziłam i mogłam zaszkodzić
                Sushi
              • katse Re: Tak bardzo mi przykro... 11.02.04, 21:40
                i to we Wroclawiu mala Dominisia choruje. Tez jestesmy z Wroclawia. Mam
                polroczna Dominike. To okropne ze nekaja nas choroby, a najbardziej okropne, ze
                przez nie musza cierpiec dzieci.
                Chetnie pomoge Babci Dominisi. Wiem, ze wszystkim nie dam rady pomoc (nam tez
                sie nie przelewa). Spytaj Babci Dominisi jakie pieluchy kupic jej wnuczce i
                jakie sloiczki. Postaramy sie to przywiezc do szpitala, albo ewentualnie
                poprosimy Ciebie (jesli bedziesz miala taka mozliwosc) o odbior.

                A jak nasza Dominisia bedzie wyrastala ze swoich zabawek, bedziemy wiedzialy
                gdzie je odwozic.

                Pozdrawiamy serdecznie.

                Napisz na katse@eko.wroc.pl
                Tam zagladam codziennie.

                Pozdrawiam serdecznie

                I nie przejmuj sie ze rozpetalas burze.
                Burze w przyrodzie tez sa potrzebne.

                Kasia
    • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 23.02.04, 10:43
      Dominiczka zmarła w niedzielę ;-(
      Chciałam wszystkim podziękować za ogrom serca i chęć niesienia pomocy.
      Dzieci takie jak moja Perełka, Dominiczka i wasze Słoneczka nie powinny
      odchodzić... To takie niesprawiedliwe...
      • fargo10 Re: Tak bardzo mi przykro... 25.02.04, 08:58
        To prawda. Jesteś złym człowiekiem Moniko. Kostaga pisze o czyimś bólu, o
        śmierci dziecka, o jakiejś być może nierzetelności czy nieuczciwości.I to
        wszystko co chciała napisać. Temu dziecku pewnie pomagała. Nie drobną zabawką,
        która naprawdę w tym miejscu jest najmniej ważna, ale swoim wkładem osobistym w
        opiekę i zaangażowaniem, które ten Aniołek potrzebował najbardziej.A jeżeli
        nawet między wierszami pochwaliła się sukcesem swojej Perełki to myślę że maiła
        czym. Pozdrawiam Perełkę i Jej Mamę. Modlę się za Aniołka.


    • monika.zdz Re: Tak bardzo mi przykro... 24.02.04, 16:17
      Dobra Kobieto,nie będę się wypowiadała na temat Agory ,ponieważ ja z zasady nie
      mam zaufania do żadnej instytucji. Wplątujesz jednak w sprawę chore dziecko i
      jeżeliby twoja darowizna dotyczyła kupy forsy na leczenie to bym była pod
      wrażeniem i oburzona na wiarołomne wydawnictwo. Umierającemu dziecku możesz
      sama kupić ekstra zabawkę jeżeli dziecko tego oczekiwało, a nie czekać aż ktoś
      coś mu przekaże w imieniu twojej Perełki. Czy chcesz abyśmy teraz wszystkie
      zakrzyknęły,że Agora jest wstrętna ,a ty taka wspaniała? Czy może chcesz
      poinformować wszystkich (między wierszami rzecz jasna),że Perełka jest
      finalistką czegoś tam,jakiegoś konkursu. Olej Agorę i jej konkursy z
      nagrodami,które są bez znaczenia.To dziecko ich nie potrzebuje,jeżeli jesteś z
      nim to je utul,żeby umarło w czyichś kochających ramionach i nie chwal się tym
      na prawo i lewo bo jeżeli tak robisz stajesz się taka na pokaz ,nieszczera,
      niezależnie od intencji.
      • aniazd Re: Tak bardzo mi przykro... 24.02.04, 17:18
        Dobra Kobieto?
        wiesz co czytaj najpierw wszystkie posty a potem zastanów się troche i może
        wtedy cos odpisuj... Dzień wczesniej kostaga napisała że ta dziewczynka odeszła
        w niedziele a ty teraz oskarżasz ją o to ze jest nieszczera, robi coś na pokaz
        itp
        Jezeli miałas cos do powiedzenia to mogłaś to napisać wcześniej, a teraz to
        jedynie na miejscu byłyby wyrazy współczucia...
        wrrr , czytaj posty zanim odpiszesz
        ania
        • katse Re: Tak bardzo mi przykro... 25.02.04, 07:26
          okropne jest to co napisala Monika. chyba jest zlym czlowiekiem. a juz napewno
          bezmyslnym.

          posylam pozdrowienia kostaga.


          k
          • monika.zdz Re: Tak bardzo mi przykro... 25.02.04, 14:20
            Za to ty mam wrażenie lubisz robić wiele rzeczy na pokaz. Świadczy o tym już
            sama ta wypowiedź taka znowu na pokaz, która wydaje mi się potwierdzać to co
            wcześniej napisałam. Potraktowałaś według mnie sprawę choroby i cierpienia
            małego,cudzego dziecka bez należnego szacunku wtrącając ją jakby przy okazji
            omawiania niewiarygodności Agory i własnego wielkiego serca. Jestem bardzo złym
            człowiekiem bo mi się to nie podoba. Bo to jest temat ,który wymaga
            odpowiedniego potraktowania,a służy do eksponowania własnego JA. Niejeden był
            już post o chorobie czy śmierci dziecka,każdy odbierałam jako szczery choć nie
            wtrącam się nigdy w te rozmowy, twojego tak nie odbieram. Bardzo mi przykro,że
            to napisałam ale może zastanowisz się trochę nad treściami przekazywanymi
            szerszemu gronu. Nie lubię manipulowania ludzkimi uczuciami przez nieszczerych
            ludzi,a ty to właśnie robisz. I,żeby nie było nieporozumień ja piszę to z całym
            szacunkiem dla choroby,cierpienia i śmierci małego dziecka.
            • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 27.02.04, 11:58
              Każdy ma prawo do swojego zdania i szanuję Twoje...
              Nie wiem tylko, co zrobiłam na pokaz, ale to już chyba nieważne.
      • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 25.02.04, 12:26
        gdyby tylko było mnie na to stać, to obkupiłabym Dominiczkę wszystkim, czego
        tylko potrzebuje. Sukcesem Perły chwalić się nie musiałam, bo jej zdjęcie i tak
        przez parę miesięcy było w tym portalu zamieszczone, bez moich starań, a tylko
        dlatego, że ktoś uznał, że warto. Nikomu również nie każę by krzyczał przeciwko
        Agorze, a za swój krzyk już przeprosiłam.
        • kostaga Re: Tak bardzo mi przykro... 25.02.04, 12:28
          A Wam dziewczyny jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc i teraz za te słowa.

          Pozdrawiam
          Sushi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka