Dodaj do ulubionych

Co was motywuje w kuchni?

21.01.10, 14:54
Myślę o codziennym gotowaniu, rutynie. Czasami strasznie mnie to
męczy i nuży. Szczególnie w weekendy kiedy "muszę" przygotować trzy
posiłki dla rodziny. Staram sie żeby składniki za często sie nie
powtarzały, to samo z daniami.. bo przyznam trochę te moja rodzinkę
rozpieściłam. I czasami tak strasznie mi się nie chce nawet podgrzać
moich gotowców z zamrażarki upitraszonych właśnie na takie chwile.

Jak już mi się tak całkiem nie chce to włączam sobie w kuchni jakąś
audioksiązkę albo muzykę to trochę pomaga.
A jaka jest wasza metoda na takie rutynowe gotowanie?
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 14:59
      mamabuly napisała:
      > A jaka jest wasza metoda na takie rutynowe gotowanie?

      Spisanie na kartce ulubionych dań, wspólne wymyślanie menu.
      Nie czytam w myslach, na co akurat ktos ma ochote, wiec pytam.
      Umiem gotowac, ale leń ze mnie (poza tym ile mozna gotowac?? Sama zadowloilabym
      sie jogurtem i bulka wink ), dlatego takie wspólne obmyslanie obiadów jest b.
      pomocne smile

    • mniemanologia Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:00
      Nie gotuję codziennie. Więc nie ma rutyny smile
    • zlosliwe_malpisko Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:09
      Gotuję bardzo dobrze i lubię tę czynność, ale przyznam, że często
      brakuje mi siły i czasu. Zwłaszcza w weekendy, kiedy staram się
      upichcić coś wyjątkowego i schodzi pół dnia.
      Motywuje mnie to, że dzieci zdrowo się odżywiają i to, że często
      słyszę, jakie to pyszne rzeczy robię.
      Kiedy miałam więcej czasu z dziką rozkoszą wkraczałam do kuchni.
      • mamabuly Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:24
        No właśnie ja też świetnie gotuję i robiłam to z przyjemnością od
        czasu do czasu.
        A tu jakaś taka ni efajna zima przyszła. Mąż często w rozjazdach,
        albo chory i rzadziej wychodziliśmy do knajp dla urozmaicenia i
        ułatwienia.
        No i od kilku dni mam jakis kuchenny uraz.
        Czsami faktycznie głód mnie motywuje, czasem coś innego, ale jakos
        ogólnie bez inwencji jestem.
        Właśnie odkryłam, że wczoraj znowu nakupowałam schabu, jakoś
        automatycznie kupiłam. Znowu narobię zrazów, bo lubię, tylko ile
        gadania będzie, że zrazy co tydzień!wink
    • woman-in-the-city Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:10
      Posiadanie męza, który lubi szuka inspiracji kulinarnych, nie boi się
      eksperymentowac i chętnie gotuje, dlatego rutyny nie ma.
      Sama lubię agotowac, ale posiadnie męskiego wydania Nigelli Lawson w domu jest
      bardzo wygodne smile
    • kicia031 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:12
      Gotujemy na zmiane z chlopem, wiec nie ma tak, ze ja przygotowuje
      wszystkie 3 posilki. No chyba on ze jest wyjechany. Zawsze gotujemy
      na 2 dni, przyprawiamy tylko inaczej, inne dodatki i heja.
    • franczii Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:16
      gotuje prawie codziennie, ze 2 posilki w tygodniu jemy poza domem, w lecie i na
      wiosne wiecej ale zima mniej sie ruszamy wiec gotuje ja
      Staram sie unikac rutyny poprzez wprowadzanie nowosci, no i unikam
      czasochlonnych potraw
    • alabama8 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:17
      Co was motywuje w kuchni?
      Pusty brzuch smile
      • kocianna Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:26
        Na przygotowanie i zjedzenie obiadu mam godzinę (mogłabym gotować wieczorami,
        ale mi się nie chce). Dwa razy w tygodniu jemy poza domem, w sobotę albo
        niedzielę zapraszam gości i wtedy jest takie "odświętne" gotowanie.
        Na resztę tygodnia menu układa mąż, a ja opiniuje co do czasochłonności. Dla
        mnie najgorsze jest codzienne wymyślanie, co zrobić, reszta już mnie tak nie mierzi.
        • mamabuly Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:19
          Racja, to wymyslanie w sumie mnie denerwuje najbardziej dobry pomysł
          wciągnąć w to mężą. Bo córka mogła by jeść tylko pomidory na zmainę z
          melonem i marchewkąwink
    • lykaena Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:23
      Ja lubię gotować, mam stworzone przez siebie książki kucharskie wink z których
      czerpię inspiracje.
      Zawsze z góry na tydzień-czasem dwa, mam zaplanowane menu- tak,że nic się nie
      powtarza za często, czasem raz ugotowany np. ryż starczy na 2 dni i wykorzystany
      jest w dwóch daniach lub jakiś inny produkt wymagający otwarcia,
      a gdy jest go za dużo do jednego użycia jest używany 2 dni pod rząd w różnych
      daniach...
      Poza tym gotuję zawsze przy muzyce praca rozłożona jest na "cały" dzień, tzn.
      coś tam się marynuje, coś piecze ja w tym czasie robię coś zupełnie innego- (np.
      tak jak teraz)żeberka się pieką w piekarniku rozgrzanym zresztą po pierniku,
      barszcz dochodzi ,a ja siedzę na forum smile
    • 18_lipcowa1 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:28
      mąz robi na zmiane ze mna
      jak mi sie nie chce,bez skrupolow kupuje gotowca ew idziemy do knajpy
      • mamabuly Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:33
        Mój mąż to "ekspert od jajecznicy" tak twierdzi nasza córka.

        On się do gotowania nie nadaje, za duzo pytań i zawracania mi głowy. O
        burdlu w kuchni nie wspomnę!wink
    • pieskuba Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:31
      Przeglądam książki o gotowaniu i czasopisma w poszukiwaniu dań
      prostych, szybkich i wegetariańskich jednocześnie. I próbuję.
    • volta2 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 15:57
      ja lubię rutynę, więc i rutyna w kuchni to dla mnie nie problem.
      dzieci też lubią rutynę, powtarzalność, więc tym bardziej żadnych
      udziwnień mi nie trza wymyślać.

      ale jak już mam szukać motywacji, to pierwsza i najważniejsza:
      zadowolone gęby dzieci i ich pełne brzuchy(dzieci bardzo źle znoszą
      obcą kuchnię, czyli no restaurants, żadnych proszonych obiadków u
      rodziny)

      mąż, który też nie omieszka wyrazić swojego zadowolenia

      pracuję w kuchni przy muzyce, więc nawet lubię ten czas

      wybieram posiłki nie wymagające zbyt dużej czasochłonności, choć
      obiad u nas to zawsze jest z dwóch dań, deser - to już coś słodkiego
      ze sklepu/cukierni

      prawdę mówiąc to po sto razy bardziej wolę gotować, niż cokolwiek
      innego w domu robić, zatem czasem to kuchnia jest moim azylem.

      nie przepadam za gotowaniem w łikendy, więc planuję tak coś
      ugotować, by starczyło na sobotę/niedzielę, albo coś rozmrażam,
      czasem idziemy do knajpy, ale ze względu na dzieci - rzadko.

      nigdy nie gotuję codziennie, norma to raz na 2 dni, wyjątek, to w
      piątki zawsze ryba. i jak ktoś wyżej pisał - zmieniam dodatki, czyli
      do pomidorówki jest w jedne dzień ryż, a raz makaron, do kotleta raz
      buraczki a na następny szpinak, takie tam drobiazgismile
    • drinkit Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:07
      Jest wiele sposobów:
      - nie gotuj 3 róznych posiłków
      - nie uwzględniaj życzeń (chyba ze ktos czegos ewidentnie nie lubi), tylko gotuj
      tak, by było Tobie najwygodniej
      - stosuj mrożonki
      - gotuj dania jednogrankowe (jest tego multum, chyba w kuchni z każdego kraju)
      - nie umiera się od garmażerki
      - podziel się gotowaniem z mężem. Jeżeli nie potrafi to niech robi za kuchcika,
      zmywa, sprząta, etc.
      • drinkit Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:10
        tzn. to były pomysły na ułatwienie. Nie wierzę że można codziennie gotować z
        bananem na twarzy, więc lepiej wrzucić na luz.
        • mamabuly Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:31
          Zgadza się, że nie można. Porobię więcej wszystkiego i pomroże.
          Garmażerki nie przełknę, lubię wiedzieć co w garze siedzi.

          To pewnie główny powód dlaczego tak się wkreciałam w te garywink
          • drinkit Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 20:38
            > Garmażerki nie przełknę, lubię wiedzieć co w garze siedzi.

            raczej mam na myśli nie garmażerkę z tesco czy biedronki, ale ze sprawdzonego
            sklepu. często restauracje mają swoje sklepiki, w których sprzedają świeże
            wyroby typu pierogi, sałatki, ciasta.
    • lykaena Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:30
      A i dodam ,ze czasem mi się nie chce ,ale zazwyczaj to przewiduję smile i jest zupa
      z wczoraj , coś tam z wczoraj przerobione na jednogarnkowaca, zapiekankę itp.
      A jak nie przewidzę to zamawiamy -zdarza się rzadko,ale zdarza..nad czym
      ubolewam,ale lubię czasaem pizzę,czajna, araba..
      • mamabuly Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:38
        To dobre pomysły, ale w "normalnej rodzinie" moi się od razu połapią
        i jadą na naleśnikach zamiast zjeść danie z wczoraj.

        Zastanawiam się gdzie popełniłam błąd... Muszę więcej pracy
        przenieść sobie na wieczory i niech sobie sami radzą.
    • mim288 Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:32
      Nie gotuję codziennie ( w tygodniu w porywach kolecję), jak mi się
      nie chce idziemy do knajpy albo zamawiamy jedzenie z dowozem, albo
      mąż gotuje coś sobie i dzieciom a ja mam jogurt z musli (bo mnie
      starcza). Ale ja raczej lubię gotować, w weekendy chętnie gotuję dla
      nas, albo dla gości - mam czas, spokój, muzyczkę, kieliszek winka,
      jestem wyspana, sama radość.
    • madami Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:39
      Najlepszą metodą na rezygnację z rutyny jest rezygnacja z rutyny wink
      Czyli nie chce mi się = nie gotuję ( proste prawda?)
    • czar_bajry Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:44
      Nie lubię musieć, lubię chciećsmile
      A jak już muszę to po prostu nie myślę o tym i tyle, albo robię coś na szybko i
      po kłopocietongue_out
    • marripossa Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 16:58
      Tylko i wyłącznie marudzenie dziecka, że ma dość jedzenia, które
      można przygotować w 10 minut (wrzucenie gotowych pierogów na
      wrzątek, ugotowanie parówki, upieczenie jakiegoś gotowca).
    • gagunia Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 17:08
      Ja lubię gotować, ale nie fisiuję. Zwykle obiad robię na 2 dni. Nie potrzebuję
      motywatorów. Jak jestem zmęczona albo późno wracamy to wyciągam mrożonkę (np
      pierogi, knedle itp), zamawiamy pizzę albo idziemy do knajpy.
    • mruwa9 nic mnie nie motywuje 21.01.10, 21:34
      nie lubie gotowac, a moje dzieci sa piekielnie wybredne, tak, ze
      potrawy, ktore smakuja wszystkim, z bieda mozna policzyc na palcach
      jednej reki. Czesto bywa tak, ze przyrzadzam 4 dania dla 5 osob,
      chce, zeby bylo kolorowo i zdrowo, a potem i tak dzieci kreca nosem
      i konczy sie na frytkach albo pizzy, co dodatkowo jeszcze podcina mi
      skrzydla.
      Nie, nie mam motywacji i kucharzenie traktuje jak przykry obowiazek,
      zlo konieczne. Tylko nie ma na kogo tego scedowac.
      • penelopa40 Re: nic mnie nie motywuje 22.01.10, 09:18
        mnie też nic nie motywuje! nie cierpię gotować, zmuszam się do tego
        wielce przykrego i niestety koniecznego obowiązku, staram się jak
        najmniej ale konieczne minimum musze wykonać, bleeeeeeee...
        p.s. najchętniej widzialabym system 3 x dziennie tabletka, popić
        wodą, ileż czasu zaoszczedzone!!!
    • ardzuna Re: Co was motywuje w kuchni? 21.01.10, 23:37
      Zupełnie, ale to zupełnie nic.
    • truscaveczka Re: Co was motywuje w kuchni? 22.01.10, 09:02
      Uwielbiam gotować, patrzeć jak zmieniają się kolory, zapachy, smaki,
      konsystencja potraw. Nie zawsze mam czas (ale po to sa pyzy mrożone
      itp. szajsy), ale staram się gotować codziennie.
      Moja rodzina ma ulubiony zestaw potraw, który poszerzam pomalutku,
      przyzwyczajając ich do nowych smaków. Wymyślam sama przepisy, tylko
      ciasta z grubsza robię według receptur - i to rzadko, bo lepszym
      cukiernikiem jest mąż smile
      Lubię dania, które gotują się same - tzn można posiedzieć w
      kuchennych aromatach i poczytać spokojnie smile
      Kiedy widzę, jak im smakuje, mam swoją nagrodę i motywację.
    • marghe_72 Re: Co was motywuje w kuchni? 22.01.10, 09:10
      mamabuly napisała:

      > A jaka jest wasza metoda na takie rutynowe gotowanie?

      Staram się nie gotować ciągle tego samego. Bawi mnie to
      Na szczęście rodzina lubi eksperymenty

      A jak mam niechcieja to nie zmuszam się do gotowania
      Niewiadomoczego big_grin sięgam po ekspresowe dania.. u nas to zazwyczaj
      makarony

      A w weekendy nie gotuję. Tez mam prawo do wolnego końca tygodnia smile
      Gotuje mąz
      wychodzimy
      razem coś pichcimy
      wpraszamy się do babci ;-D
    • dorota.alex Galeria Potraw 22.01.10, 14:34
      niezastapiona smile Jestem stala czytelniczka.
      • thaures Re: Galeria Potraw 22.01.10, 14:51
        Staram się ostatnio, by było szybko. Robiąc jakieś pracochłonne dania ( mięsa,
        gołąbki,różne sosy, spagethi ( jak to cholerstwo się pisze?), bigos- rzadko
        pierogi - robię ich tyle, by na kilka obiadów zamrozić.Te dania używam w dni
        "pracujące"- w weekendy gotuję na "świeżo". Włoszczyznę kupuję mrożoną- potem
        wystarczy moment i mam zupę.
        Używam też gotowych sosów- kawałek kurczaka, taki sos i makaron lub ryż i mam
        dnie. Surówki przeważnie ze sklepu- świeże. Często robimy jedzenie wieczorem
        dnia poprzedniego, bo wracamy do domu i ciągłe pytanie dzieci- kiedy wreszcie
        obiad- powoduje,że dostajemy lekkiego szału.
        No i mąż często robi ciasta z Delekty- ostatnio drożdżowe jest co tydzień.
        • marghe_72 Re: Galeria Potraw 22.01.10, 21:44
          thaures napisała:
          spagethi ( jak to cholerstwo się pisze?), spaghetti smile
    • alabama8 Re: Co was motywuje w kuchni? 22.01.10, 14:49
      A ja sobie w celu ułatwienia gotowania zakupiłam kiedyś na allegro
      pozycję pt. "Potrawy Jednogarnkowe". Spodziewałam się, że książka
      zawiera przepisy pozwalające na upichcenie czegoś szybko, smacznie i
      w jednym garze. A tu klops! Mięso obsmażyć w jednym garze, cebulę na
      patelni, cośtam jeszcze w trzecim, w międzyczasie jakąś pierdułkę w
      czwartym i na koniec pichcenia na czterech palnikach wrzucamy
      wszystko do jednego garnka. Faktycznie - wychodziła potrawa
      jednogarnkowa (plus stos brudnych garów w kuchni). wink
      • thaures Re: Co was motywuje w kuchni? 22.01.10, 14:54
        Właśnie - dla mnie potrawa jednogarnkowa to potrawa, gdy nie muszę wyciągać
        wszystkich garnków. Jeżeli chodzi o ciasta to zdecydowanie jestem jednogarnkowa-
        nawet nie biorę przepisów, w których trzeba coś osobno ucierać, łączyć czy inne
        takie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka