Dodaj do ulubionych

a propos dokarmiania ptaków

27.01.10, 08:58
Dla chętnych parę słów od Wajraka na ten temat wink
Miłego dokarmiania smile


wyborcza.pl/1,87710,7498072,Dokarmiac__nie_szkodzic.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=878528
Obserwuj wątek
    • default Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 09:53
      Rozwieszam nieustannie słoninę + wysypuję pokruszony drobno chleb
      skropiony olejem (przyznam że każdy, nie tylko biały sad ),
      wymieszany z ziarnami słonecznika i ew.płatkami owsianymi.
      Słonecznik ma większe powodzenie. Dobry pomysł z tymi jabłkami, kosy
      do mnie przychodzą, więc im wywieszę parę jabłek. Najwięcej
      przylatuje sikorek i sójek, czasem sroki, makolągwy, dzięcioły.
    • iwoniaw Niektórym nie przetłumaczysz, a nie czytają forum 27.01.10, 10:00
      ani tego typu artykułów, za to zima czy lato zasyfiają trawniki nadpleśniałymi
      resztkami i jeszcze poczucie dobrodziejstwa dla zwierząt pielęgnują sad
      • guderianka Re: Niektórym nie przetłumaczysz, a nie czytają f 27.01.10, 10:02
        U mnie w bloku jest jedna babcia która regularnie przez caly rok
        wyrzuca na trawnik przed blokiem resztki z garnka . W zasadzie bez
        problemu widać co miała na obiad-wyrzuca ziemniaki, surówki, kwalki
        miesa, jaj, ryby..
        • lila1974 Re: Niektórym nie przetłumaczysz, a nie czytają f 27.01.10, 11:00
          Pare dni temu ktos wyrzucil na trawnik cale kawaly surowego
          miecha ... mew byly ilosci jak u Hitchock'a surprised
    • guderianka Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 10:01
      Ptaki są tak głodne, że wczoraj niemalże prosto z ręki mi jadly.
      Obawiałam się czy nic mi nie zrobią( przylatują mewy, czasem gołębie)
    • seniorita_24 Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 10:06
      U mnie z latających stworzeń są bażanty, coś tam sobie wyskubują spod śniegu.
    • pieskuba Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 10:17
      Przy bardzo napiętym budżecie od ust sobie odejmuję, żeby kupić
      ziarno.
    • zlosliwe_malpisko a mi bardzo szkoda sarenek 27.01.10, 10:25
      podchodzą coraz bliżej, grzebią w śneigu albo leżą zrezygnowane w
      zaspach.
      Cholera, jakbym wiedziała to suszyłabym dla nich skoszoną trawę.
      Co można im podrzucić?
      • pieskuba Re: a mi bardzo szkoda sarenek 27.01.10, 10:33
        przypuszczalnie suszony chleb czy ziarno można, marchew, jabłka też.
        Ale na pewno nie wiem.
        • dorota.alex Re: a mi bardzo szkoda sarenek 27.01.10, 12:38
          Na pewno obierki z ziemniakow, pokrojona machewka itp.
    • leneczkaz Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 10:27
      U nas wisi słonina i od dziś- karmnik. Syn zachwycony, ptaki także smile
      80% to kawki. Gołębie nie przylatują do nas. Miejmy nadzieję, że jakieś małe się
      pofatygują do karmnika.
    • hexella Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 10:44
      Wystawiliśmy karmnik kilka dni temu, ale nie ma zainteresowania-
      pewnie ptaki muszą go znaleźć i się przyzwyczaić. Mieszkam pod małym
      laskiem, więc tam wysypujemy ziarno wprost na śnieg. Następnego dnia
      jest tam spustoszenie więc widać, że ma wzięciesmile TYlko niedługo
      znów zacznie padać i wszystko zasypie... Chłop wpadł na pomysł, że
      zrobi duży karmnik na drągu i tam będziemy sypać. POdchodzą też
      dziki, ale tu mam wątpliwości- mogą być jednak niebezpieczne, więc
      chyba nie ma co ich przyzwyczajać do żarcia na osiedlu.
      • morgen_stern Re: a propos dokarmiania ptaków 27.01.10, 12:32
        Czasem trzeba poczekać na ptaki - na moim balkonie pojawiły się po kilku dniach
        od zawieszenia karmnika, w pracy prawie dwa tygodnie czekaliśmy. Teraz tam się
        kotłuje i nie nadążam z dosypywaniem karmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka