Napisałam post na "Mamie cud", ale tam rzadziej zaglądacie, a zależy mi
bardzo na Waszych radach. Kopiuję go więc tutaj:
"Witajcie dziewczyny krzywozębne i złozgryzowe
Założyłam kiedyś wątek Aparat na zęby dla mamy i wtedy planowałam poprawić
sobie zgryz.
Z tego co kojarzę szwedka-kredka nosi aparat od lipca, jagasz miała go
założyc przed Świętami, agnessi i ann-mart już go zdjęły, odalie też się
przymierzała...
Otórz piszę tu, bo jestem po pierwszej wizycie u ortodonty i muszę sie teraz
juz na 100% zdecydować. Oto fakty mnie nurtujące:
1. W moim przypadku pomóc może tylko aparat stały.
2. Bedę go musiała założyć na obie szczęki i nosić conajmniej 2 lata.
3. Zalecany jest mi aparat metalowy zwykły (1600 zł. jeden łuk) lub metalowy
nowej generacji (2000 zł. za jeden), który lepiej i mocniej działa w związku
z czym rzadsze są wizyty kontrolne (co 8 tygodni). Odradzany przezroczysty
(też 2000 zł. za jeden), bo słabiej działa (czas noszenia wydłuży się o pół
roku albo nawet o rok), częściej sie psuje, a gumki i tak żółkna z czasem.
4. Narazie nie planuje sie usuwania zębów stałych, ale kto wie... pani
ortodontka jeszcze przemyśli koncepcję.
Wszystkie te rady były naprawdę szczere, poparte przykładem niemal
identycznym jak mój. I to babeczki, która bardzo chciała aparat wyjmowany,
ale jej się nie poprawiało i w klinice chirurgii szczękowej powiedzieli, że
tylko aparat stały jej pomoże. Ten przykład pani starszej ode mnie o kilka
lat (ja skończyłam niedawno 31) pokazał mi, że aparat założyć powinnam nie
tylko ze względów estetycznych, ale i zdrowotnych.
Ortodontka podeszła do sprawy bardzo profesjonalnie. Zrobiła mi odciski,
skierowała na dwa Rtg: szczęki i profilu, włożyła jakieś rozszerzacze do ust
i pstrykała fotki super cyfrówką z przodu i z profili mojej szczęki. Póżniej
całj twarzy też z przodu (smutnej i uśmiechnietej) i z profilu. Powiedziała,
że przez dwa weekendy musi to przemyśleć i zrobić analize zgryzu, co dla mnie
byłoby najlepsze, żeby mi nie popsuć rysów twarzy.
Za pierwszą wizytę skasowała niezbyt wygórowanie 50 zł., no i za dwa tygodnie
moja decyzja czy zakładamy...
Trochę mnie przerażają te blachy, chciałam przezroczysty, ale bardziej jestem
rozsądna niż próżna więc chyba się zdecyduję na blaszak

bez urazy, trochę próżna jest każda babka, gdyby nie te przerażające 3 lata
walczyłabym o przezroczysty, zresztą mój mąz twierdzi, że tym, że chcę
poprawic zgryz osiągnełam już szczyty próżności i później będe powiększać
cycki

)
No i teraz do rzeczy. Jak Wam jest dziewczyny? Wy, które macie to za sobą -
wciąz jesteście ładne i nic was nie boli? Wy które nosicie - jakie macie
aparaty: przezroczyste czy blaszki (może te nowej generacji, jakieś klamrowe
czy zatrzaskowe), jak Wam się nosi, co na to Wasi mężowie czy niemężowie,
znajomi?
Poradźcie moje drogie: zakładać? warto?
Czy ceny w moim przypadku nie są wygórowane?
Jagasz, jak Ci jest - narazie nie żałujesz?"
Będę wdzięczna za każdy odzew i radę.
Pozdrawiam
Żabcia