Dodaj do ulubionych

Ile godzin snu Wam wystarcza..

16.02.10, 08:29
aby normalnie funkcjonowac.Do tej pory sypiam średnio ok.7 h
(wstając czasami do dwulatka w nocy).
Od marca muszę zmienić godziny pracy będe wstawac o 4:30 (żeby
dojechac na 6:00)a nie wyobrażam sobie iść wcześniej spać niż o
23:30 (od 21:00 mam czas dla siebie i trudno mi z niego
zrezygnowac), to wychodzi mi jakies 5 h snu.
Jakoś mało, nie wiem czy dam radę fizycznie.Moja kuzynka
stwierdziła, że sypia po 4 h i jej wystarcza.
A Wy po ilu godzinach spania macie naładowane akumulatory?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 8 wystarcza. n/t 16.02.10, 08:36
      • dominika101 Re: 8 wystarcza. n/t 16.02.10, 08:38
        marzeniem jest 10, ale dzisiaj musi mi wystarczyć ...4 ( olimpiada do późna i
        pobudka z 4-miesięczną córką )
        ale 4 godziny każdej nocy ? chyba nie dalabym rady
        • tetlian 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 12:59
          Ja nie wyśpię się, jeśli śpię krócej niż 10 godzin. Niestety w dni robocze
          sypiam po 6-7. A tylko w weekendy mogę pospać te 10. Najgorsze jest to, że gdy
          się wyśpię, to wtedy moment zaśnięcia przesuwa mi się o 2 godziny do przodu. Z
          tego nasuwa się prosty wniosek. Mój organizm jest przystosowany nie do
          24-godzinnej, a do 26-godzinnej doby. Cóż... wygląda na to, że na Marsie było
          trochę lepiej niż na Ziemi. Tam doba ma prawie 25h wink

          Kiedyś czytałem, że długość spania zależy od tego jak bardzo nasz mózg jest
          dotleniony w trakcie snu. Im otrzymuje więcej tlenu, tym mniej snu mu potrzeba,
          a po obudzeniu się człowiek jest rześki i gotowy do pracy. Przeprowadzono testy,
          i co się okazało? Ludzie śpiący w specjalnych komorach tlenowych byli wypoczęci
          już po kilku godzinach. Dlatego jeśli ktoś ma jakieś problemy z oddychaniem,
          chrapie w nocy, itp., to niestety będzie potrzebował więcej snu niż inni ludzie.

          Irytujące jest to, że w ogóle trzeba spać. Przecież przesypiamy jedną trzecią
          życia. To takie marnotrawstwo czasu. Gdyby dało się spać tylko godzinę (bo
          jednak sen jest przyjemny) bez żadnych negatywnych skutków ubocznych...
          • aihnoa Off topic:) 16.02.10, 13:25
            Pomysl stworzenia nacji bezsennej juz padl wink
            Polecam Nancy Kress "Hiszpanscy zebracy" i wnioski do czego to
            prowadzi wink
            • tetlian Re: Off topic:) 16.02.10, 15:06
              Dzięki za książkę. Przeczytałem opis i wydaje się ciekawa. Na pewno przeczytam
              smile Choć z tego co zrozumiałem, tyczy się ona bardziej podziału na lepszych i
              gorszych niż samej potrzeby spania, którą przecież możnaby wyeliminować u
              wszystkich ludzi, a nie tylko u wybranych.
          • senseiek Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 15:39
            > Ja nie wyśpię się, jeśli śpię krócej niż 10 godzin. Niestety w dni robocze
            > sypiam po 6-7. A tylko w weekendy mogę pospać te 10. Najgorsze jest to, że gdy
            > się wyśpię, to wtedy moment zaśnięcia przesuwa mi się o 2 godziny do przodu. Z
            > tego nasuwa się prosty wniosek. Mój organizm jest przystosowany nie do
            > 24-godzinnej, a do 26-godzinnej doby. Cóż... wygląda na to, że na Marsie było
            > trochę lepiej niż na Ziemi. Tam doba ma prawie 25h wink

            Nie jedz kolacji, a obiad jedz o 12 godzinie, to bedziesz mogl szybciej zasnac.

            > Kiedyś czytałem, że długość spania zależy od tego jak bardzo nasz mózg jest
            > dotleniony w trakcie snu. Im otrzymuje więcej tlenu, tym mniej snu mu potrzeba,
            > a po obudzeniu się człowiek jest rześki i gotowy do pracy. Przeprowadzono testy
            > ,
            > i co się okazało? Ludzie śpiący w specjalnych komorach tlenowych byli wypoczęci
            > już po kilku godzinach. Dlatego jeśli ktoś ma jakieś problemy z oddychaniem,
            > chrapie w nocy, itp., to niestety będzie potrzebował więcej snu niż inni ludzie
            > .

            A to ciekawe. Niestety od kiedy jest zima musze trzymac okna i balkon zamkniete,
            przez co malo tlenu sie znajduje w mieszkaniu, i moze przez to jestem taki
            wyczerpany.. uncertain


            > Irytujące jest to, że w ogóle trzeba spać. Przecież przesypiamy jedną trzecią
            > życia. To takie marnotrawstwo czasu. Gdyby dało się spać tylko godzinę (bo
            > jednak sen jest przyjemny) bez żadnych negatywnych skutków ubocznych...
            >

            Mozg musi miec czas przeksztalcic nietrwale wspomnienia elektryczne, na trwale
            chemiczne. Po prostu podczas snu, mozg robi backing up danych zgromadzonych
            minionego dnia.. smile
            • tetlian Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 16:15
              > Nie jedz kolacji, a obiad jedz o 12 godzinie, to bedziesz mogl szybciej zasnac.

              Aż tak mi to nie przeszkadza, bym musiał odmawiać sobie tych przyjemności. Co
              więcej, gdy zjem coś przed zaśnięciem, to dzięki temu mam więcej snów w nocy, a
              te uwielbiam.


              > Mozg musi miec czas przeksztalcic nietrwale wspomnienia elektryczne, na trwale
              > chemiczne. Po prostu podczas snu, mozg robi backing up danych zgromadzonych
              > minionego dnia.. smile

              No chyba, że zmodyfikować mózg tak, by radził sobie z tym w ciągu tej jednej
              godziny smile
            • lucusia3 Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 16:24
              senseiek napisał:
              > Nie jedz kolacji, a obiad jedz o 12 godzinie, to bedziesz mogl szybciej zasnac.
              No nie wiem skąd takie paranoiczne pomysły - nie dość, że byłabym wściekle głodna, to jeszcze wściekle niewyspana. Rodzina i firma poszłyby w strzępy.Horror ze mną w roli głównej.
              Ja potrzebuję co najmniej 7 godzin snu - w pokoju ciepłym i w żadnym wypadku nie głodna. Wtedy nie dość, że mam lepszy humor, to jeszcze mam mniejszy apetyt.
              Mniej niż 7 godzin snu przekłada się błyskawicznie na ilość spożywanego jedzenia. I to jest ponoć normalne - radzę uważać z ograniczaniem godzin snu, czy nie przełoży się na gorszą percepcję ina centymetry w talii.
              • senseiek Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 16:59

                > senseiek napisał:
                > > Nie jedz kolacji, a obiad jedz o 12 godzinie, to bedziesz mogl szybciej z
                > asnac.
                > No nie wiem skąd takie paranoiczne pomysły - nie dość, że byłabym wściekle głod
                > na, to jeszcze wściekle niewyspana. Rodzina i firma poszłyby w strzępy.Horror z
                > e mną w roli głównej.
                > Ja potrzebuję co najmniej 7 godzin snu - w pokoju ciepłym i w żadnym wypadku ni
                > e głodna. Wtedy nie dość, że mam lepszy humor, to jeszcze mam mniejszy apetyt.
                > Mniej niż 7 godzin snu przekłada się błyskawicznie na ilość spożywanego jedzeni
                > a. I to jest ponoć normalne - radzę uważać z ograniczaniem godzin snu, czy nie
                > przełoży się na gorszą percepcję ina centymetry w talii.

                Eh, ach ci wtorni analfabeci..

                Przedmowca mowil, ze jak sie wyspi w weekend 10 godzin, to pozniej przestawia mu sie zegar o 2 godziny i nie moze zasnac w noc niedzielno-poniedzialkowa gdy wie, ze bedzie musial wstac rano do pracy. Wiec mu tylko sugerowalem, zeby nie objadal sie tyle w niedziele, to bedzie mogl szybciej zasnac.. wink Chodzilo o tylko jeden wieczor niedzielny..

                Ja nic nie mialem do dlugosci snu!!

                Sam jestem za jak najdluzszym spaniem. 9h to minimum dla mnie, zeby nie byc wscieklym i zlym. Koniecznie nieprzerwanego przez cokolwiek, dlatego jestem uzalezniony od stoperow..
          • zdzisiek66 Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 15:51
            W ogóle nie można się przywiązywać do "normalnej średniej" 8 godzin.
            U każdego jest to indywidualne. Edison sypiał po 4 godziny, Einstein 10, a
            szwagier Mietek sypia 7, chyba, że go kac wcześniej obudzi.
            Jeśli ktoś nie ma naturalnie niskiej normy, to sypiając 4 h, podczas gdy jego
            organizm potrzebuje 7, robi sobie krzywdę. Źle mu się to odbije na zdrowiu.
            Ja tam uwielbiam spać i nawet mi nie szkoda tej 1/3 życia. Sny, wrażenia ze
            stanu półsnu przed zaśnięciem lub przy przebudzeniu, ten rozkoszny moment, gdy
            się człowiek budzi się na chwilę w sobotę o powszedniej, nieludzkiej 6.00 i
            uświadamia sobie, że jest sobota i można spać dalej ...
          • ardzuna Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 20:10
            tetlian napisał:

            > Ja nie wyśpię się, jeśli śpię krócej niż 10 godzin. Niestety w dni
            robocze
            > sypiam po 6-7. A tylko w weekendy mogę pospać te 10. Najgorsze
            jest to, że gdy
            > się wyśpię, to wtedy moment zaśnięcia przesuwa mi się o 2 godziny
            do przodu. Z
            > tego nasuwa się prosty wniosek. Mój organizm jest przystosowany
            nie do
            > 24-godzinnej, a do 26-godzinnej doby. Cóż... wygląda na to, że na
            Marsie było
            > trochę lepiej niż na Ziemi. Tam doba ma prawie 25h wink

            Tetlian, jesteś moim alter ego?
            • tetlian Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 16.02.10, 20:35
              > Tetlian, jesteś moim alter ego?

              Everything is possible wink
          • amulet81 Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 17.02.10, 09:56
            Hi hi - świeże powietrze, z dużą ilością tlenu - mieszkając w
            blokach to nierealne. W Bieszczadach może by wystarczyło spanie 4
            godziny na dobę, ale w mieście to i 10 godzin bywa za mało. Ale jest
            jeden fajny akcent długiego spania - sny. Lubię śnić, bo to mi
            rekompensuje często szarą, nieciekawą egzystencję.
          • codec89 Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 17.02.10, 11:18
            Slyszalem ze sen o godzinie 24:00 jest najbardziej wartosciowy, i cos w tym jest
            bo czuje sie bardziej wyspany jak poloze sie spac o 23:00.

            tetlian napisal ze że długość spania zależy od tego jak bardzo nasz mózg jest
            dotleniony w trakcie snu.
            a wiec spanie na brzuchu wedlug mnie ogranicza ilosc tlenu ktory dostarczymy do
            mozgu. Czy wiec lepiej spac na plecach?

            Ja wrecz nie potrafie zasnac na plecach, dlatego musze sie tego oduczyc. A oprcz
            tego zawsze mam dobry humor jak wstane o 6, niz mialbym wstac o 10 czy 12, nie
            zaleznie od dlugosc snu, a czesto wrecz jestem wsciekly na siebie ze przespalem
            10-12 godzin.
            • tetlian Re: 10 godzin i 26-godzinna doba 17.02.10, 12:21
              Ja też nie potrafię zasnąć na plecach. Ale nie wydaje mi się, by spanie na
              brzuchu jakoś ograniczało ilość dostarczanego tlenu. Przecież nie zatykam sobie
              nosa w ten sposób. A śpię przy ścianie, łóżko jest odsunięte od ściany, i mój
              nos jest właśnie w tej pustej przestrzeni, w której jest dużo tlenu.
      • gku25 Re: 8 wystarcza. n/t 16.02.10, 10:03
        U mnie bardziej niż ilość godzin snu liczy się pora wstania. Mogę spać 12 h a
        jak wstanę o 5 rano to jestem lekko nieprzytomna przez cały dzień. Albo spać 3
        godziny i wstać przykładowo o 8-9 i czuję się nieźle. I zimą nigdy się nie wysypiam.
    • blekitny.zamek Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 08:41
      > A Wy po ilu godzinach spania macie naładowane akumulatory?

      8 godzin to minimum,ale jak mogę spać 9,to jestem zdecydowanie szczęśliwsza smile
    • alabama8 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 08:53
      A jak ci powiem że mi do życia wystarczają 2 godziny snu to też
      przestaniesz sypiac?
      Jeśli "nie wyobrażasz sobie" chodzenia spac wcześniej niż o 23:30 z
      założeniem że wstajesz o 4:30 to nie idź spac. Sprawdź ile
      wytrzymasz.
      • mikas73 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:03
        No masz rację, chciałam trochę pozaklinać rzeczywistość i poznac
        techniki przestawienia się na krótszy sen. Podobno niektórzy tak
        mają, że sypiaja mało a efektywnie.
        • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:16
          DO mikas -ja mialam kiedys kolezanke na studiach,ktora miala pozny wypadke przez
          jakiegos frajera co dawal terminy egzaminow o gdzo.6.30-8 rano.

          Frajera wyrzucilo sie z uczelni.
          A egzaminy rozpoczynaja sie nie wczesniej niz o godz.11-12!!!!
          • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:24
            dodam,ze herszt tej bandy co tak im plan ukladal był NARKOMANEM.Zaawansowania
            amfitamisci cisną nawet 3 doby bez ustanku i od innych tego wymagaja.

            To znaczy tego co chore...
      • anaisanais96 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 13:10
        alabama8, to jest forum i padło pytanie, a autorka chce poznać opinię innych
        forumowiczów. Dlatego nie rozumiem po co tak głupio zaczęłaś swoją wypowiedź.
        • mikas73 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 13:50
          Jaki miły post smile.Jak zdażyłam się zorientować na emamie nie zawsze
          tak jest.
    • dzika41 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:12
      Jestem w stanie funkcjonować przy 5h snu na dobę ale po tygodniu takiego spania
      padam na twarz w weekend uncertain

      Optimum dla mnie to 7 h snu.

      Wstaję codziennie o 4:50 i rzadko się zdarza żebym o 22 nie spała.
    • edit38 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:31
      Przed ciążą po 6-7 godzinach snu byłam wypoczęta, gdy spałam dłużej niż 8 godzin
      to bolała mnie głowa. Ostatnie 2 m-ce ciąży spałam po 3-4 bo więcej nie mogłam i
      nie czułam zmęczenia (ale prawie całą ciąże leżałam więc byłam wypoczęta) Po
      urodzeniu dziecka nocki były straszne, gdy wróciłam do pracy to spałam mniej
      więcej od 22 do 5 z tym że kilka lub nawet kilkanaście pobudek zaliczałam,
      wychodziło że spałam po 2-4 godzin na dobę ale nie był to sen w "jednym kawałku"
      Gdy mała miała trochę ponad 2 lata te nocki się trochę poprawiły i w nocy mam
      1-2 pobudki (tylko). Mała ma teraz 2 lata i 8 m-cy a ten okres od jej narodzin
      tak mnie wykończył że obecnie gdy mam możliwość (zdarzyło się tak zaledwie 3
      razy) to śpię nawet 10 godzin i jest mi mało.
      Mój ojciec już od kilkunastu lat śpi po 3-4 godziny na dobę, czasami zdarzają
      się mu noce że nie śpi wcale przez 2-3 doby. To jast na 100% chorobowe ale nie
      chce iść do lekarza i leczyć bezsenności.
    • zlosliwe_malpisko Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:32
      na 4 - 5 godzinach snu spokojnie pociągnę kilka dni. Ale nie na
      stałe. Zwykle wystarcza mi 6h pod warunkiem, że w sob-nd pośpię
      dłużej.
      Wszystko zależy od człowieka. Jednemu zawsze mało, inni bez problemu
      się przestawiają na krótszy sen.
      • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:19
        do zlosliwe małpisko-w zawodach nie wymagajacych nocnej pracy sytuacje w ktorych
        ktos kogos zmusza do braku snu bo tak mu organizuje dzien powinny sie oprzec o sąd.

        Ja nie widze na oczy gdy cos mi sie rozpoczyna zima o 8 czy 9.I to jest zgodne z
        normalnym rytmem biologicznym.

        Czlowiek efektywnie pracuje od gdzo.11-14-15,niektore osoby zazwyczaj pare
        godzin pozniej....

        I to tyle....
        • zlosliwe_malpisko Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 17.02.10, 11:26
          > do zlosliwe małpisko-w zawodach nie wymagajacych nocnej pracy
          sytuacje w ktoryc
          > h
          > ktos kogos zmusza do braku snu bo tak mu organizuje dzien powinny
          sie oprzec o
          > sąd.

          no ale w tym konkretnym przypadku zwykle chodzi o zawód "matka".
          Pracę mam w normalnych godzinach, zdarza się, że mało sypiam kiedy
          dzieci chorują albo ząbkują.
          Właściwie nie zdarzyło mi się zarywać nocy z przyczyn zawodowych.
    • aandzia43 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:46
      7-8 to optimum. Po 6-ciu też nieźle funkcjonuję. 5 - jestem ciut
      niedospana. 4 - dramat.
    • adsa_21 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 09:48
      jak przespie 8 jest dobrze. Czasem 9 mi sie zdarza. Minimum to
      7,inaczej ledwo na oczy widze.
      • kasia191273 6-7 n/t 16.02.10, 10:01

      • magdalenka77 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 10:10
        Mam dokładnie tak samo, czyli 8-9 to optimum, 7 to minimum, ale ze
        względu na 2 małych dzieci + praca na pełny etat, to nawet to
        minimum nie jest łatwo osiągnąć sad
        W weekend tez nie jest łatwo odespać. I tak od kilku lat jestem
        permanentnie niewyspana...
    • iwoniaw 8 h ciągłego snu jest wystarczające dla mnie 16.02.10, 10:13
      Oczywiście, od czasu do czasu mogę spać 7, a nawet 6h bez obniżenia
      jakości funkcjonowania, ale na dłuższą metę staje się to męczące, gorzej
      funkcjonuję "niedospana", szybciej się męczę, denerwuję i wydajność mi spada.
      A, kiedy wstawałam w nocy do niemowlęcia (karmienie), taki przerywany sen był o
      wiele niższej jakości i jeśli nie dospałam dłużej, to potem chodziłąm jak zombie.
      Jeśli sobie "nie wyobrażasz" pójścia spać wcześniej, to cóż - spróbuj, jak długo
      pociągniesz.
      • mikas73 Re: 8 h ciągłego snu jest wystarczające dla mnie 16.02.10, 10:26
        No wychodzi, że chyba długo nie pociągnę.
        Widzę, że sen ok.4-5 h na dobę można sobie między bajki włożyć.
        Jeszcze żadna mama nie zadeklarowała zadowolenia, przy tej ilości
        snu.
        Miałam się za śpiocha a widzę że normalna jestem.
        • angazetka Re: 8 h ciągłego snu jest wystarczające dla mnie 16.02.10, 10:37
          > Widzę, że sen ok.4-5 h na dobę można sobie między bajki włożyć.

          Niekoniecznie między bajki. Są ludzie, którzy się tak szybko
          regenerują, ale jednak to mniejszość.
          • iamhier Re: 8 h ciągłego snu jest wystarczające dla mnie 16.02.10, 16:31
            do angazetka-oczywiscie,ze mniejszosc i to zazwyczaj ta,ktora cierpi na choroby
            neurodegeneracyjne....
        • echtom Re: 8 h ciągłego snu jest wystarczające dla mnie 16.02.10, 16:25
          Ja sypiam w tygodniu średnio po 5 godzin - żyję, ale co to za życie smile Optymalnie śpię 7-8 godzin przy założeniu, że kładę się między 12 a 1 i wstaję koło ósmej. Do pracy wstaję o 6 uncertain
    • angazetka Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 10:35
      Siedem to minimum, na sześć mogę sobie pozwolić tylko raz na jakiś
      czas, bo padam potem na pysk. Optymalne byłoby osiem. Jestem
      śpiochem smile
      • edor67 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 10:56
        7-8 zazwyczaj przesypiam. Ale jeśli mogłabym jeszcze ze 2 godzinki
        pospać, nie obraziłabym sięsmile
      • vincentyna Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 10:58
        Zazwyczaj spie 9, choc najlepiej sie czuje po 10.
        Zauwazylam tez, ze gigantyczne znaczenie ma o ktorej wstaje. Ja przed 9 rano po
        prostu nie mysle, moj mozg jest nadal w stanie spoczynku. Wiec jesli np z powodu
        podrozy musze wstac o 6.00 i poloze sie nawet o 21.00, to pomimo ze mam za soba
        9 godzin snu, nie kontaktuje, jestem zahibernowana. Za to jesli ide spac o 4.00
        a wstane o 9.30 to czuje sie znacznie lepiej, moge od razu podejmowac decyzje,
        byc aktywna fizycznie i umyslowo.
        • mama.studentka 11 godzin w weekenedy, 16.02.10, 11:30
          8 w tygodniu.

          Nawet nie karmiłam, zeby więcej spać. Be snu caly dizen jestem
          padnięta, zmeczona, zla, marudna, otępiała..
        • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:29
          do vincentyna-dokladnie tak jest.Nie wazna jest podroz wazny jest mozg,ktory
          daje sygnal,ze i tak nie spisz przed jakims egzaminem.Mozna sie wykonczyc.Tak
          wiec egzaminy i zajecia sa najczesciej za granica po poludniu i jest
          kategoryczny zakaz egzaminow dzien po DNIU.

          No chyba ,ze polegajacych na skaldaniu prac pisemnych wczesnije napisanych w domach
      • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:21
        do angazetka-długo nie pociągniesz.

        Czlowiek musi spac min.7 godz.
        W stresie nawet wiecej.
        Kazda inna organizacja moze sie SKONCZYC KALECTWEM lub smiercia.
        Wiem cos o tym.....
        • angazetka Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 17.02.10, 00:55
          > do angazetka-długo nie pociągniesz.
          >
          > Czlowiek musi spac min.7 godz.

          No to sypiam z reguły minimum siedem, przecież napisałam. Pociągnąć
          jeszcze trochę zamierzam smile
    • bacha1979 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 11:29
      Około 9 i generalnie sie wysypiam.
    • tosterowa Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 11:34
      Przed urodzeniem dziecka 8-10h optymalnie. Teraz sypiam od 4 do 7h i jakoś żyję,
      ale co to za życiesmile)))))) Wczoraj np spałam 5h, dziś w nocy 4h i całkiem dobrze
      się czuję, ale dzisiaj w nocy muszę odespać, bo w tym systemie najdalej w
      czwartek będę wrakiem.
    • m_o_k_o Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 12:07
      4 h twardego, mocnego snu.
      • mikas73 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 12:35
        > 4 h twardego, mocnego snu.
        O to mnie zaciekawiłaś! Zawsze taka byłaś, czy to z wiekiem
        przyszło smile? Żadnego szczypania w oczach, zwolnionych reakcji i
        przysypiania po kątach. Jakieś wspomagacze - typu kawa?
        • m_o_k_o mikas73 16.02.10, 14:22
          mikas73 napisała:
          O to mnie zaciekawiłaś! Zawsze taka byłaś, czy to z wiekiem
          przyszło ? Żadnego szczypania w oczach, zwolnionych reakcji i
          przysypiania po kątach. Jakieś wspomagacze - typu kawa?

          Co Ty - od 9 m-cy tak mam.... ciąża jednak zmienia człowieka....
          Generalnie nie odczuwam zadnych osłabnięć, zmęczenia, nie podsypiam.
          Czasem poleżę tylko - ale bez zamykania oczu - dla wyprostowania
          kręgosłupa.
          Wspomagam się jedną kawą dziennie - rozpuszczalna z mlekiem.

          Przed ciążą wystarczało mi 6 godzin snu, chociaż zdarzało się spac 7-
          8 godzin.
          Przed I ciażą - 12 godzin snu to było mało.
    • ania.rene Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 12:24
      9-10 godzin
      Może przez tą pogodę, ale tak czuję, że jestem niewyspana
    • 4v 8 godzin. 16.02.10, 13:04
      oczywiście czasem można przespać 3, 4, czy 5.

      ale jak ktoś mówi, że może spać 5 i dobrze funkcjonuje, to jest bzdura. a raczej
      zwykła racjonalizacja faktu, że praca, dziecko itp daje za bardzo w kość.

      i o ile dziecko można zrozumieć (małe dziecko i z tego "wyrośnie") o tyle praca
      po prostu zabija niektórych ludzi i nie wstydźmy się nazwać rzeczy po
      imieniu.

      daruj sobie robotę do której trzeba wstawać o 4:30 (no chyba że będziesz zarabać
      50k). tak wmawiają tym ludziom, że wyzwanie, że mobilność, że praca z dojazdem
      to norma. a potem, k...,., sie dziwią, że choroby cywilizacyjne, że ludzie
      umierają młodo.
      • mikas73 Re: 8 godzin. 16.02.10, 13:38
        W promieniu 100 km nie zarobię tyle co tu, plusy przewyższają minusy
        zdecydowanie i nie chodzi tylko o pieniądze.
        Tu jest dobry socjal, nikt nie narzeka gdy chodzę na L-4 na dziecko
        (szefowa mama), możliwośc zwolnień w czasie pracy, bezpłatnego (no
        prawie) dokształcania, szkoleń, fajni ludzie, praca zgodna z
        kierunkiem studiów i ciekawa.
        Mam możliwośc jeżdżenia na 7:30 ale wtedy zbyt późno bo o 16:30
        jestem w domu, malucha widzę tylko 3 godziny a starszak przecież też
        jeszcze mnie potrzebuje.
        Tak więc mam nadzieję że przeżyję ale chyba zweryfikuję plany co do
        5 h snu na dobę smile
    • aeromonas Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 13:06
      Niestety, bardzo wolno śpię... Żeby się wyspać, potrzebuję 10
      godzin. Jak jestem bardzo zmęczona to i 13 mi się zdarza. Pracuję
      przez 3 dni w tygodniu od rana do nocy. Wtedy śpię 7 godzin. W sumie
      wystarcza, ale w weekend odsypiam. A kiedy pracuję w domu, to chodzę
      spać o 22-23 i wstaję o 8, więc 9-10 godzin.
    • foczkaka Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 13:12
      gdybym mogła spac po 9 godzin, byłoby idealnie. A że zwykle sypiam 6-7 to przez
      większosć czasu jestem lekko otumaniona i wiecznie niewyspana sad
    • mammaewuni Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 13:35
      Potrzebuję 7-8 godzin snu. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania na
      dłuższą metę, śpiąc po 5 godzin na dobę.
    • phalene0 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 14:23
      Nasza znajoma neurolożka powiedziała mojej mamie, która śpi po 3 godziny, że aby mózg mógł normalnie funkcjonować musi mieć CONAJMNIEJ 4h snu. Ja czasami śpię co drugą noc, bo nie mogę zasnąć. W czasie tej drugiej nocy muszę mieć 8 godzin snu - twardego bez marzeń sennych - wtedy jestem wyspana. Ale kiedy nie śpię 1 noc to normalnie funkcjonuję - tak miałam od zawsze, dramat jest dopiero po 2 nieprzespanej nocy. Moje 2 letnie dziecko czasami też budzi się w nocy i nie śpi przez 2, 3 h - stara się zasnąć, przewraca się w łóżeczku ale po prostu nie może spać. Może to genetycznie określone jak i ile człowiek potrzebuje snu do przetrwania...wink Wiem o czym mówisz z tym czasem tylko dla siebie - ja też wolę krócej spać ale mieć trochę wolnych chwil tylko dla siebie. Też nie potrafię z tego zrezygnować.
      • czar_bajry Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 14:41
        Śpię ok 5-6 godz. na dobę, nie wiem czy mi wystarcza ale inaczej nie wyrobię się
        ze wszystkimtongue_out
        Trwa to od lat więc już się przyzwyczaiłamsmile
        • nolus Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 15:28
          6 godz. snu wystarcza mi, żeby powiedzmy normalnie funkcjonować,chociaż trochę
          czuję niewyspanie i mam ochotę na drzemki po południu.

          7-8 godz. wystarcza mi żeby być wyspaną

          9 godz. to ideał smile na to mogę sobie pozwolić tylko w weekend
          • katana1978 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 15:37
            ja chodzę na 6 do pracy wstaję o 04.30 i też jestem "nocnym markiem".
            Mi wystarcza 4-5 godz. czasem mniej, ale w dzień robię sobie jeszcze drzemki
            15-30 minutowe

    • balbina31 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:02
      Odkąd zaczęłam pracę do której muszę wstawać o 3:30 śpię po ok 5-6 godzin. Trwa
      to już ponad rok i jak na razie zauważyłam, że do czwartku jest o.k, w piątek
      już muszę się zdrzemnąć z pól godzinki w ciągu dnia i w sobotę też, żeby mieć
      siły na wieczór (pracuję też w każdą sobotę) więc na odespanie tygodnia zostaje
      mi tylko niedziela i wtedy śpię ok 8 godzin, bo więcej juz po prostu nie mogę.
      Zawsze byłam śpiochem i lubiłam długo pospać, ale już teraz wiem, że można się
      przestawićsmile
    • iamhier Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:14
      Normalny dzien pracy powinien sie rozpoczynac nie wczesniej niz o
      godz.8-8.30.Osoby dojezdzajace powpinny pracpwac od 10.

      Dodam,ze szkola dla dzieci,studenci swoje swoich zajec nie moga rozpoczac
      wczesniej niz o 10 srednio w innych panstwach.

      Praca wymagajace zaangazowania intelektualnego to godz.10-12 poczatek...do pozna....

      Co do ciebie-albo zle organizujesz czas,albo zmien prace,bo sie
      wykonczysz-wypadek,cukrzyca,problemy z sercem to BĘDZIE TYLKO CHWILA!
    • zebra12 Pasowało by mi 8-9 godzin 16.02.10, 16:47
      Wstaję codziennie o 5 i naprawdę padam na nos wieczorem. Na dodatek
      moja trzylatka jeszcze czasem się budzi i przełazi do mnie, a to juz
      nie spanie. Idę spać około 22, choć usiłuję o 21 upakować wszystkie
      dzieci do łóżek i wyciagnąć kości. Ale zanim się pomyją, przebiorą,
      pokłócą, to udaje mi się tak o 21:30. Wszystkie wstają ze mną o 5.
      Poza najmłodszą, która może pospać do 7. Wychodzi mi 7 godzin snu i
      jest to za mało, zwłaszcza, że odespanie jest niemożliwe.
      Nie wyobrażam sobie iśc spać przed północą i wstawać o 4:30. I tak
      przez rok, dwa, trzy, dziesięć lat. To nierealne. Ja bym padła.
      Gdy moje dziecko było w szpitalu, a ja z nim, praktycznie nie
      spałam, bo się nie dało, to miałam błyski przed oczami, zwolnione
      reakcje, omamy słuchowo-wzrokowe, wzdrygnięcia ciałem - jak przed
      snem.
      • iamhier Re: Pasowało by mi 8-9 godzin 16.02.10, 18:16
        do zebra-to znaczy ,ze jak ty masz dzieci i wstajesz o swicie to kazdy musi
        wstawac o swicie?

        to niedorzeczne....
    • ewcia1980 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 16:49
      ja potrzebuja sporo
      jakieś 9-10 h to jest dla mnie odpowiednia ilość snu.
      tyle, ze nie pamietam kiedy ostatnio tyle spałam sad
      teraz sypiam średnio po 6h i jest to zdecydowanie za mało.
      po prostu jestem wykonczona i czekam na wakacje jak na zbawienie.
    • rumianek88 Re: Ile godzin snu Wam wystarcza.. 16.02.10, 17:10
      Ech.. ja, będąc w liceum, potrzebowałam ok 7 godzin snu. Wstawałam
      sobie rano o 6.30 (miałam blisko do szkoły, 20 minut z buta mniej
      więcej, ale chciałam rano na spokojnie umyć włosy itp). Nie był to
      dla mnie żaden problem, byłam z siebie nawet dumna, że nie jestem
      takim śpiochem jak niektóre koleżanki, które w weekendy spały do 12.
      Po zarwanej nocy (np impreza) nie potrzebowałam spać do skutku w
      ciągu dnia, wstawałam też dość wcześnie.
      Niestety.. wszystko się posypało, kiedy zrobiłam sobie rok przerwy
      przed studiami. Wyjechałam na wakacje za granicę (zarobić sobie) i po
      pewnym czasie zmieniono mi system pracy- kończyłam o 1 w nocy.
      Kładłam się spać w związku z tym o 3uncertain I w taki oto sposób całe moje
      zdrowe nawyki poszły się paść, nie oduczyłam się późnego chodzenia
      spać, mimo, że jestem już na 2 roku studiów. W dodatku mój plan na
      uczelni też temu nie sprzyja, bo zaczynam w okolicach 13 a kończę
      nieraz o 20.00. Mam teraz ogólnie problemy ze wstaniem a w nocy
      przeciągam pójście do łóżka najdłużej, jak się da:/Nieraz też śpię
      zdecydowanie za długo, nie mogę się rano zwlec z łóżka:// Myślicie,
      że da się to jeszcze odwrócić, przy "odrobinie" silnej woli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka