kosmitos
16.02.10, 18:58
dziś w "trójce" była dyskusja na temat słuszności podwyższenia
akcyzy na alkohol; i zdziwiły mnie wypowiedzi słuchaczy, większość z
nich (sądząc po głosie i po sposobie formułowania wypowiedzi) ludzie
w miarę na poziomie używali argumentów w stylu, że jak można,
przeciż to w ludzi biednych uderzy, że będa musieli więcej za wódkę
płacić; normalnie masakra; od kiedy wódka to dobro pierwszej
potrzeby; padały argumenty, że europosła i tak będzie na to stac, a
co biedni mają zrobić; pan zakładał, że opcja - nie kupuję alkoholu,
bo drogi nie wchodzi w grę;